Dodaj do ulubionych

Posiewy i bakterie

29.09.06, 13:57
Jestem po porodzie przedwczesnym w 24 tyg chłopców-bliźniakow (czerwiec
2004). Była to moja 2 stmulowana ciąża - pierwsza była naturalna i wzorcowa.
Przyczyna porodu bliżniaków była infekcja Enterococcus faecalis (ktory
normalnie bytuje w odbycie), niestety nie miałam żadnych objawów typu bolący
brzuch, a lekarz pomimo iż leczyłam sie prywatnie nie robił mi posiewów, bo
jak wiecie nie sa to standardowo wykonywane badania. I tak ciąża się
zakończyła. Uważam, że był to błąd lekarza, ponieważ we wczesnej ciąży miałam
krwawienie w 8 tyg. i krwotok w 13 tyg. niewiadomego pochodzenia??? Lekarz
powinien mi więc zlecić badania na posiew. Domagajcie się tego dziewczyny,
lekarze bagatelizują posiewy i bakterie są przyczyną przedwczesnego
zakończenia wielu ciąż. O ile ciąża jest późna szanse na uratowanie dziecka
są duże, ale u mnie tak nie było. Przez kolejne 2 lata posiewy były ok
chociaz raz w 2005r złapałam Gardnerella Vaginalis i Streptococcus
agalactiae - długie leczenie i pozytywne rezultaty. W VI tego roku zaszłam w
ciąże a posiew przed i w 1 miesiącu ok, ale w 13 tyg. znowu Enterococcus.
Zamarłam z przerażenia. Zaczęłam stosować globulki dopochwowe z antybiotykiem
dobranym z antybiogramu, jednak dostałam opuchlizny i pieczenia i po 4 dobach
musiałam odstawić lek ponieważ było to uczulenie. Potem przyplątała się
grzybica, którą ciągle leczę. Lekarz zadecydował, że na razie nie leczymy
Enterococcusa, mam zwalczyć grzybicę. Wogóle to on twierdzi, że kobiety w
ciąży są nosicielami różnych bakterii i wszystko jest ok, u mnie ciąża
dotychczas przebiega bez zakłóceń więc nie mam się o co martwić. Wg mnie
znowu zaczyna sie bagatelizowanie... Nie chcę znowu przejść przez gehennę
straty kolejnego dziecka, a na kolejną ciąże się już nie zdecyduję. Mam
pytanie czy kóraś z Was miała tą czy inną bakterię i czy nie leczyłyście je?
Proszę też o namiary dobrego ginekologa-położnika z Warszawy albo Krakowa,
sądzę że muszę udać sie do osoby, która ma znacznie większą wiedzę niż mój
lekarz.
Obserwuj wątek
    • nikita_26 Re: Posiewy i bakterie 02.10.06, 12:08
      U mnie było podobnie. Tylko, że mój dramat był po normalnym porodzie w 40 tc.
      Całą ciążę nie miałam robionych posiewów. Dopiero po śmierci Piotrusia wykonano
      u mnie posiew. Okazało się że miałam Paciorkowca z grupy B. Mój synek żył tylko
      12 godzin. Lekarz twierdził iż ta bakteria nie miała wpływu na śmierć mojego
      dziecka. Wszystkie badania wyszły OK. Dopiero w interencie przeczytałam jaka
      zjadliwa jest ta bakteria. Oczywiście dalej twierdził iż to nie było przyczyną
      śmierci Piotrusia. I że tak naprawdę nigdy się już nie dowiemy. A wystarczyło
      aby podano w czasie porodu antybiotyk a moje maleństwo by dzisiaj żyło. Teraz
      znów jestem w ciąży. Aktualnie 19 tc. I znowu przyplątało się to świństwo. Tym
      razem zmieniłam lekarza. CHociaż ten twierdzi iż również nie robi posiewów. Ale
      wymusiłam to na mim (Powód - pracuje w Klinice w Katowicach gdzie chcę rodzić.
      Jest tam Katedra intensywnej terapi noworodków). Zarzywałam przez 10 dni
      Domox, oraz gynalgin i nystatynę dopochwowo. Jutro idę na posiew. Mam nadzieję
      że wybiłam to świństwo. Nie rozumiem dlaczego lekarze bagatelizują działanie
      bakterii. Tyle się o tym pisze a oni i tak twierdzą że to nic takiego. Tak więc
      moim zdaniem powinnaś leczyć tą bakterię. Dodatkowo ogranicz w swojej diecie
      cukier - który stanowi pożywkę dla bakterii. Kup sobie tabletki Urinal (ziołowe
      na bazie żurawiny),które również w naturalny sposób chronią przed bakteriami.
      Ja jeszcze po kuracji antybiotykowej stosuję lactowaginal aby ph pochwy było
      OK. Nie wiem ci jeszcze mogę zrobić. Oczywiście o higienie nie wspominam. Za
      parę dni się okaże czy coś wychodowali sad. Pozdrawiam i trzymam kciuki.
      • asia_u Re: Posiewy i bakterie 02.10.06, 21:25
        Dziękuje za informacje. Cukru od dawna prawie wogóle nie jem, po podaniu
        glukozy w zeszłym tyg. mam wyniki na granicy minimum. Robiłam też odpłatnie (bo
        lekarz twierdzi że niepotrzebnie) posiew moczu, pomimo iż nie mam bakterii w
        badaniach moczu i wyszedł ok. Raz w miesiącu stosuję Floragyn - polecam
        ponieważ ma lepszy skład niż Lactovaginal, myję się Lactacydem, robię płukanki
        z Tantum Rosa, nie pamiętam kiedy ostatni raz bylam na basenie sad(,
        tygodniowo zjadam słoik żurawiny i zażywam Urinal. Zostało mi chyba gotowanie
        bielizny, chociaż używam jednorazowych wkładek. Mam zakaz sexu, więc mąż mnie
        nie mógł zarazić. Co można jeszcze robić, skoro bakterie ciągle wracają?
        Jedynym zdroworozsądkowym wytłumaczeniem na pojawianie się u mnie bakterii jest
        to, że mam rozwarcie zewnętrzne na palec - pozostałość po prowokowanym porodzie
        po odejściu wód płodowych w tej drugiej ciąży. Może brak zamknięcia stanowi
        łatwy dostęp dla bakterii??? Oczywiście mówię sobie, że będę z nimi walczyć w
        tej ciąży a potem dam sobie spokój - musze normalnie żyć... Idę w tym tygodniu
        do lekarza, bo grzybica zniknęła, ale wymuszę kolejny posiew, chociaż za niego
        płace!!! Mam również namiary na polecanego lekarza w Krakowie-pojadę już
        wkrótce na konsultację i USG połówkowe. Pozdrawiam Cę serdecznie, trzymaj się.
        Wierzę, że tym razem nam się uda!!!! A wy dziewczyny pamiętajcie o posiewach!
    • taknie333 Re: Posiewy i bakterie 03.10.06, 11:06
      Czesc,
      nie wiem czy cie to pocieszy ale moj gin twierdzi ze w czasie ciazy nie da sie
      wytluc bakterii o ile ktos ma do nich dużą skłonność bo odporność organizmu
      jest obniżona. Ja sama mam ten problem i w skutek leczenia zmienia mi się co
      najwyżej konfiguracja bakterii..crying Oczywiście nie wolno tego zaniedbywać i
      należy monitorować - ja mam posiewy robione co miesiąc i co miesiąc dostaje
      jakieś globulki. Nawet odpuściłam sobie bardzo restrykcyjną diete bez cukru, bo
      widać po wynikach że niewiele ona daje.
      pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka