Dodaj do ulubionych

wody płodowe-mała ilość

05.03.07, 12:36
Witam serdecznie!
niedawno poruszałam ten temat. Moja lekarka stwierdziła u mnie zbyt małą ilość wód
płodowych...mam wrażenie, że ona sama nie bardzo wie co sie z tym do konca wiąże. Poradziła mi bym
zgłosiła sie z tym problemem do kliniki w Poznaniu. Niestety musze jechac az 200 km. Może ktoras z
was byla w podobnej sytuacji. Proszę o Wasze odpowiedzi. bardzo sie denerwujęsad
Obserwuj wątek
    • nati1011 Re: wody płodowe-mała ilość 05.03.07, 18:50
      skąd jesteś? nie ma bliżej jakiegoś porzadnego szpitala?


      Malowodzie jest poważne, ale pytanie,czy napewno występuje u ciebie, czy też
      wód jest trochę mniej niż zazwyczaj. Napisz coś więcej.
      • wrobla5 Re: wody płodowe-mała ilość 05.03.07, 21:53
        w tej chwili jestem w 31 tc...w 21 tc bylam na badaniu u radiologa i stwierdził dolna granice normy jezeli
        chodzi o ilosc wód. nastepne badanie usg mialam w 28 tygodniu i moja lekarka prowadzaca uważa ze jest
        ich za mało i powinnam sie dokladnie przebadac w klinice w Poznaniu...sama nie wiem czy to jest
        konieczne. Nie moge miec takiej pewnosci skoro moja lekarka sama nie wie co moze dokladnie sie z tym
        wiazac.
        • nati1011 Re: wody płodowe-mała ilość 05.03.07, 22:29
          należy to sprawdzić. Tylko nie wiem dlaczego koniecznie w Poznaniu? Skąd
          jesteś? Nie ma bliżej dużego miasta?

          Zbyt mała ilość wód jest wskazaniem do dalszej diagnostyki i obserwacji dziecka.
          • aga377 Re: wody płodowe-mała ilość 05.03.07, 23:04
            Witam!
            Zgadzam się z przedmówczyniami. Małowodzie potrafi być bardzo niebezpieczne.
            Nie chce cie straszyc ale w szpitalu, w ktorym lezalam w ciąży poznałam
            dziewczynę u której małowodzie doprowadziło do dystrofii u dziecka, w wyniku
            której miała w 35 tyg. martwy poród. Wiele dziewczyn leżało tam tygodniami na
            małowodzie i codziennie miały robione usg (sprawdzali czy poziom wód sie nie
            zmniejsza). Radzę udać się do lekarza i to jak najszybciej. Pozdrawiam. Aga
    • elyzabeth4 Re: wody płodowe-mała ilość 05.03.07, 23:42
      Witaj!!!
      Przede wszystkim uspokój się bo tak to tylko możesz dzicie wkurzyć ;D
      Ja miałam małowodzie i mam piękna zdrową córcie. Lekarze mi kazali pić dużo wody
      moczyć się w wannie i tylko nie wiem co to miało dać ;DDDD
      Powodzenia i nie denerwuj się!!!!
      Moja znajoma tez miała małowodzie i jej córka tez jest zdrowiutka!!!
      • nati1011 Re: wody płodowe-mała ilość 06.03.07, 07:58
        A co ma leżenie w wannie do ilości wod płodowych?

        I nie ma sensu pocieszac dziewczyny na siłę. Małowodzie nie musi kończyć się
        źle pod warunkiem, że jest monitorowane. U mojej siostry konował robił usg i o
        mało nie skończyło się tragicznie. Jak odkryli małowodzie i dystrofię, to można
        już tylko było zrobić przyspieszoną cesarkę. I to mimo iż leżała wcześniej 2
        tygodnie w szpitalu. Dlatego dobra klinika jest jak najbardziej wskazana. Chyba
        że nie zależy ci na zdrowym dziecku.
    • justka_m81 Re: wody płodowe-mała ilość 06.03.07, 10:04
      Witam

      Ja rowniez mialam problem z malowodziem i rokowania nie byly najlepsze
      podejrzewali, ze albo pekl mi pecherz plodowy albo dziecko ma powazna wade co
      wskazywalo na brak nerek. Bylam w Szczecinie gdzie lekarze chcieli mi wywolac
      porod bo byli pewni iz dziecko niema nerek, zrezygnowalalam i pojechalam do
      Poznania gdzie moja nadzieja sie narodzila na nowo. Lecz niestety raz nerki
      byly widziane raz nie, pomimo tego ze prawie 3 tyg tam przelezalam to bylo
      tylko podejrzenia braku nerek u mojego synka. Otrzymalam nr. tel do dr.
      Roszkowskiego w W-wie pojechalam tam i potwierdzil najgorsza diagnoze byl
      pewien na 100% ze dziecko niema nerek, pobral krew z pepowiny rowniez i
      zawiozlam ja do instytutu do przebadania. Urodzilam synka, niestety juz nie
      zyl,sekcja wykazala agenezje nerek, ktore od samego poczatku sie nie rozwinely,
      potem przyszly mi badania z W-wy co wykazaly to samo.

      Mam nadzieje ze u ciebie bedzie wszystko w porzadku. jestem z toba i glowa do
      gory. Pozdrawiam.
      • gg24 Re: wody płodowe-mała ilość 06.03.07, 13:41
        Dołączę się do wątku. Małowodzia nie można lekceważyć. Ja miałam bezwodzie. Od
        razu dostałam antybiotyki, ponieważ obniżona ilość wód płodowych lub ich brak
        sprzyja rozwinięciu się infekcji. Na pewno nie możesz wpadać w panikę, ale
        radzę udać się do dobrego specjalisty i na bieżąco kontrolować sytuację.
        • andaba Re: wody płodowe-mała ilość 03.07.07, 19:26
          Napiszcie, czy zawsze się małowodzie źle kończy?
          U mnie dopiero 21 tygodni, wód maleńko, dziecko mniejsze niż powinno...
          Kazali czekać kilka tygodni, bo na razie nic się nie da zrobić.
          Nie robie sobie wielkich nadziei, ale też całkiem pogodzić się z tym nie potrafię, liczę na cud, choć wiem, że głupio.

          • aga377 Re: wody płodowe-mała ilość 03.07.07, 21:23
            Jak juz wczesniej pisalam moja rada to biegusiem do dobrego specjalisty. Jesli
            dzidzius jest za maly moze oznaczac to dystrofie. Mam nadzieje ze wszystko
            bedzie dobrze i nie trac wiary... Cuda sie zdarzaja i ja o tym wiem... smile
            • andaba Re: wody płodowe-mała ilość 04.07.07, 09:55
              Już byłam u kilku lekarzy, łącznie z kliniką, na której mi powiedzieli, że dopóki nie zacznę rodzić lub dziecko nie umrze nie ma podstawdo przyjęcia mnie na oddział. Dziecko najprawdopodobniej ma dystrofię, tylko co z tego...
              Wiem, że jedynie na cud można liczyć.
              • nati1011 Re: wody płodowe-mała ilość 04.07.07, 10:09
                ale co to znaczy, że wód jest mało? w dolenj granicy czy dużo poniżej? Bo to
                znaczna różnica
          • nati1011 Re: wody płodowe-mała ilość 04.07.07, 10:08
            sama dystrofia (małość) dziecka, to przeważnie nic złego. Moja córka znacznie
            odbiegała od nakazanych wymiarów wręcz stwierdzano obumarcie wczesnej ciąży. Na
            koniec w 8 miesiącu wszystko podgoniła i urodziła się 3650. ale w połączeniu z
            małowodziem niestety wróży kłopoty. Raz poważne raz mniej. Małowodzie to tez
            pojęcie względne. Jezeli wód jest ciągle mało(na granicy normy), ale nie
            spadają, to może taka twoja uroda ciażowa, ale jezeli jest ich coraz mniej, to
            trzeba interweniować. Jest trochę sposobów, niestety większośc dość ryzykownych-
            jak uzupełnianie wód. W każdym razie trzeba to dokłanie monitorować, bo
            faktycznie może skończyć się tragicznie.

            ALe żeby cię podnieść na duchu, moja sędziwa sąsiadka 55 lat tem była w ciąży z
            1 synem i wypadła w 5 miesiącu z pociągu. pękł jej pęcherz i zaczęły wyciekac
            wody płodowe. Początek 5 miesiąca ciąży lata 50-siąte. Wtedy to albo pacjent
            przeżył albo nie. Lekarze oczywiście położyli na niej - a właściwie dziecku -
            krzyżyk. A ona z ciągle sączącymi się wodami dotrwała do 8 miesiąca i urodziła
            zdrowego chłopca. nawet w skrajnie trudnych przypadkach zdarzają się szczęśliwe
            końce.

            W 21 tygodniu faktycznie niewiele można zrobić. Tylko czekać. I leżeć. Ale licz
            na cud. Kto jeśli nie ty ma do niego prawo. Ale domagaj się też ustalenia
            przyczyny, bo może wtedy uda się coś z nią zrobić. Trzymam kciuki. Lekarze na
            szczęście bardzo często się mylą w tej diagnostyce prenatalnej.
            • lewana77 Re: wody płodowe-mała ilość 04.07.07, 11:56
              je mam tez problem z wodami, ale u mnie sprawa wyglada troche inavczeh, bo to
              ciaza blizniacza dwuowodniowa (czyli jakby 2 odzielne ciaze). jedno dzicko
              rozija sie prawidlowo, parametry wszystkie w normie,. drugi dzidzius jest b.
              chory, ma m.in. malo wod (tzn. obnizona wartosc). U nas spowodowane to jest
              najprawdopodniej wada nerek (letalna). Ale dziecko caly czas zyje, choc jest
              opoznione o 2 tyg. w stosunku do zdrowego. U nas sytuacja skonczy sie
              tragicznie, tzn. dziecko nie przezyje, tak mowia lekarze (ale to z powodu
              rozleglych wadsad.
              Troche czytalam o tym malowodziu, wiec faktycznie ten stan jest powazny, musisz
              to monitorowac, ale czasem zdarza sie, ze "taka twoja uroda" i nie jest to
              zwiazane z wadami plodu. Oby tylko dzidzius mial miejsce, zeby sie rozwijac.
              Czujesz juz ruchy? Ja jestem w 24 tc i czuje oba dzieciaczki (ale faktem jest,
              ze chorego inaczej)
              A dlaczgo malowodzie potrafi doprowadzic do infekcji? W naukowych artykulach na
              to nie wpadlam?
              Pozdrawiam i daj znac co i jak!
              • andaba Re: wody płodowe-mała ilość 04.07.07, 12:11
                AFI jest poniżej dolnej granicy normy i to sporo. Na razie wad nie stwierdzono, ale ja tak bardzo w wiarygodnośc usg nie wierzę, trudno wymagać, żeby znaleźli wadę nerek, jeżeli nie mogą znaleźć narządów płciowych i poznać płci. Zwłaszcza przy małej ilości wód diagnostyka jest utrudniona. O amnioinfuzji nikt nie mówi, albo jest to obecnie rzadko praktykowane, albo dla wybranych.
                O "urodzie ciąży" trudno mówić, bo nie jest to moja pierwsza, w pozostałych, o ile się utrzymały, wody były przynajmniej do ósmego miesiąca w prawidłowej ilości.
                Dzięki za odpowiedzi, pozdrawiam.
              • nati1011 Re: wody płodowe-mała ilość 04.07.07, 17:31
                małowodzie często jest powiązane z infekcją wewnątrzmaciczną. Pewnie jest to
                związane ze zwiększonym stężeniem składników wydalanych przez dziecko. Także
                uzupelnianie wód płodowych drastycznie zwiększa ryzyko infekcji. Dlatego jest
                rzadko praktykowane. Mało przeważnie pomaga, a może zaszkodzić, także matce.

                Anaba musisz po prostu czekać i miec nadzieję, ze będzie lepiej. Przynajmniej
                na razie nikt nie wydał ostatecznego wyroku. Jeszcze wszystko jest możliwe.
                Przede wszystkim szczęśliwe zakończenie. Jak dotrwasz jeszcze z miesiąc, pewnie
                lekarze podejmą bardziej zdecydowane kroki. Pamiętaj, ze z każdym tygodniem
                szanse dziecka na przeżycie rosną.
                • kasia19812 Re: wody płodowe-mała ilość 04.07.07, 22:30
                  gdy jets mała ilośc wód płodowych nalezy moi\nitorowac czy sie nie zmniejsza
                  ich ilośc, przyczyna małowodzia jest albo pekniety pęchcerz płodowy albo chore
                  nerki dziecka.
                  U mnie na usg w 22tc stwierdzono małowodzie, nie stwierdzono wtedy przyczyny
                  małowodzia, jedni lekarze stwierdzili że synek ma chore nerki a np dr
                  Roszkowski powiedział, że dziecko jest zdrowe a bardziej obstawa pekniety
                  pechcerz, niestety wszyscy w oparciu o autoryte dr R nie podważali tego co jest
                  i postanowiono zrobic zabieg amnoinfuzji czyli dolewania wód płodowych aby
                  ocenic czy to chor enerki dziecka czy pękniety pechcerz płodowy, wody nie
                  wyciekałay a było by je widac bo płyn jaki wlali przy zabiegu amnioinfuzji był
                  zabarowiny na niebiesko, w dzien po zbaiegu wdało mi sie zakazenie
                  wewnatrzmaciczne i ratowlai już tylko moje jżycie...
                  Sekcja synka pokazała wade nerek a dokładnie nerki policystyczne w dzidziczeniu
                  autosomalnym recesywnym ( wada letalna - smiertelna).
                  Szanse na zdrowe dziekco mamy 75% a 25% że sytuacj aise powtórzy.
                  Małowodzia nie wolno lekcewazyc zbyt mała ilośc wód nie pozwoli się dziecko
                  prawidłowo roziwnąc macica może obkurczac sie na płod i dziekco może urodizc
                  się zdeformowane, małowodzi epowoduje też wady przełyku bo dzidzia połyka wody
                  i siusia nimi tak ćwicyz sobie przełyk i nerki.
                  MAm nadzijeje, że u ciebie wszytsko będzie dobrze, życze duzo zdrowia
                  • nati1011 Re: wody płodowe-mała ilość 04.07.07, 23:19
                    przyczyna małowodzia jest albo pekniety pęchcerz płodowy albo chore
                    > nerki dziecka.


                    moja siostra miała poważne małowodzie połączone z dystrofią dziecka - sięgającą
                    9 tygodni. Nie wyciekały jej wody a dziecko nie miało wad. Po porodzie okaząło
                    się, że doszło do zakażenia wewnątrzmacicznego, ale nie stwierdzono przyczyny
                    małowodzia. Wszystko skończylo się dobrze, a problemy w pierwszych miesiącach
                    były przejściowe. Została tylko niedoczynność tarczycy - ale na szczęście
                    lekka.

                    jest to oczywiście stan do ciągłego monitorowania, ale nie musi być drastyczny.
                    Czasami po prostu coś nie do końca idzie tak jak trzeba.
                    • kasia19812 Re: wody płodowe-mała ilość 05.07.07, 00:37
                      przycyzny małowodzia są dwie kazdy lekarz i kazda lekturra medyczna Ci to
                      powie : pekniety pechcerz bądż wada nerek.
                      To czy wody wyciekają czy nie cięzko jest stwierdzić bez odpowiedniej diagnozy,
                      najlepszym sposbem spr jest zabieg amnioinuzji, zakażenie wenątrzmaciczne
                      zazwyczaj bierze się z infekcji a infekcja czesto prowadzi do pekniecia
                      pecherza, zdarza się też tak że pechcerz sam się zasklepia i wody wtedy nie
                      wyciekaja, ale generalnie są dwie przycyzny małowodzia.
                      Powiem tak po fakcie cięzko jest znaleśc przyczne i dowiedziec się jak było
                      naprawde, można jedynie się domyślac i stawiac rózne hipotezy.
                      Znam kobiete która miała małowodzie i urodizła zdrowa córeczke, jak widac nie
                      tylko u niej finał był szczęśliwysmile
                      • andaba Re: wody płodowe-mała ilość 05.07.07, 11:17
                        Oprócz wad nerek u dziecka i pęknięcia pęcherza przyczyną może byc niewydolność łożyska i IUGR. I u mnie najprawdopodobniej właśnie to ma miejsce, choć kwestia wad nie jest wyjaśniona, to ze nic nie znaleźli, nie znaczy, że ich nie ma.
                        • agars2 Re: wody płodowe-mała ilość 07.07.07, 00:45
                          witaj
                          Ja również mialam stwierdzone malowodzie oraz opóznienie wewnątrzmaciczne poldu
                          (dystrofia) w 31 tyg. afi 2 do 3. Od razu leżalam w szpitalu, kroplówki nic nie
                          daly, usg chyba ze 40 do końca ciązy. W 34 tyg decyzja o cesarce (dziecko nie
                          rośnie) afi 3. U dziecka wad rozwojowych nie wykryto. Nagle afi wzroslo do 4
                          pozniej 5 i zdecydowano się czekać. Dotrwalam ze swoja mala do 42 tyg, ktora
                          wg. tych 40 usg miala miec z bledem na plus ok 2200g. I tak coreczka moja
                          urodzila sie 3900g (dystrofik?) i 59 cm. Dziś ma prawie 4 latka. Jako niemowlak
                          musiala być rehabilitowana Vojta. Nie ma zadnych dchylen od normy na minus.
                          Rozwija sie prawidlowo i jest calym moim sloncem.
                          • nati1011 Re: wody płodowe-mała ilość 07.07.07, 09:18
                            > wg. tych 40 usg miala miec z bledem na plus ok 2200g. I tak coreczka moja
                            > urodzila sie 3900g (dystrofik?) i 59 cm. Dziś ma prawie 4 latka. Jako
                            niemowlak
                            >

                            USG nie jest zbyt dokładne w ustalaniu wagi dziecka, a przy małej ilości wód
                            bardzo cieżko jest wogóle dokonać pomiarów, ze względu na fatalną
                            widoczność. smile) nas lekarz też uprzedzał, że wielkość dziecka i jego waga jest
                            na oko, i że tak naprawdę nie dystrofia - bardzo duża - jest problemem, tylko
                            efektem właśnie fatalnie niskiego poziomu wód.

                            Jesteś następnym przypadkiem nieustalonego powodu małowodzia. smile)
    • 22097adrian Re: wody płodowe-mała ilość 05.07.07, 13:56
      Czesc mam na imie ASIA dokladnie dwa lata temu mialam ten sam problem i
      dodatkowo powiekszony bardzo brzuszek u dziecka .wyslali mnie do Poznania .nie
      polecam ci tej kliniki . wybadali u mojej coreczki wade serca .ja dodatkowo
      mialam silne zatrucie ciazowe .jak nie masz tam swojego specjalisty to bedziesz
      popychana jak krulik doswiadczalny !!!! naszego dziecka nie udalo sie uratowac a
      oni mu w tym pomogli !!!! A kardiolog twierdzil ze maly zabieg na serduszku i
      bedzie dobrze . Lekarze w Poznaniu wszystko spaprali ,ja sama ledwo z tamtad
      wyszlam zywo . Bo maz mnie na sile z tamtad wypisal. ZNAJDZ SOBIE DOBREGO
      LEKARZA W KLINICE JAK CHCESZ TAM RODZIC!!!!!
      • 22097adrian Re: wody płodowe-mała ilość 05.07.07, 14:45
        POZA TA WADA SERCA PO SEKCJI WYSZLO MNOSTWO INNYCH WAD W TYM WADA NEREK BO MALA
        PO PORODZIE NIE MOGLA SIE ZALATWIC .WADA SERCA ,PLUCA. I INNE I NIE WIDOMO SKAD
        SIE TO WZIELO .ALE WIEM ZE LEKARZE DOLOZYLI SWOJEJ REKI WSTRZYMUJAC MI TRZY DNI
        POROD I FASZERUJAC FENOTEROLEM I INNYMI LEKAMI ,A W AFEKCIE URODZILAM SAMA CO
        BYLO NIE DOPUSZCZALNE .BO MIALAM MIEC CESARSKIE CIECIE A LEKARZE ZAPOMNIELI
        WPISAC TEGO MALEGO SZCZEGOLU W KARTOTEKE!!!!!!!!!!!!!! MALA ZMARLA NA DRUGA
        DOBE. NIKT NIE WIE JAKA BYLA PRZYCZYNA TYCH WAD .NIESTETY PO DZIECKU ZOSTALA
        TYLKO RANA W SERCU .DLATEGO JAK MASZ SZANSE ISC DO INNEJ KLINIKI TO IDZ .JA
        OSOBISCIE CI NIE POLECAM POLNEJ W POZNANIU. WSZYSTKIEGO DOBREGO
    • mmpiasny Re: wody płodowe-mała ilość 07.01.08, 12:33
      Witam,
      małowodzie jest naprawdę niebezpieczne więc nie wolno go lekceważyć.
      W moim przypadku zakończyło się szczęśliwie dzięki uporowi mojego
      organizmu. Trafiłam do szpitala w 35 tyg, powód ciągłe ubywanie wód,
      zbyt małe dziecko. Do tego przyplątały się skurcze. Lekarze zaczęli
      sztucznie, lekami, podtrzymywać ciążę. Codziennie byłam monitorowana
      ale USG w moim szpitalu to zabytek z czasów dinozaurów. Oczywiście
      stała gotowość operacyjna bo z powodu małowodzia dziecko nie miało
      jak się odwrócić i było w położeniu poprzecznym miednicowym.
      Wreszcie w środę 13 czerwca w 37 tyg ordynator stwierdził, że
      kroplówki nie są już potrzebne bo to było tylko po to żeby mnie
      trzymać plackiem na łóżku. Z perspektywy wydarzeń jestem mu za to
      wdzięczna choć wtedy nie rozumiałam tej decyzji. 14 czerwca rano
      dostałam silnych bóli i po godz 14 trafiłam na stół operacyjny.
      Lekarz po wyjęciu Mateusza zawołał do lekarzy obecnych przy cesarce
      (drugi gin i anastezjolog) żeby sobie zobaczyli bo tu wogóle nie ma
      wód!!!!!!!!! Mateusz był siniuteńki. Dzięki Bogu inne funkcje były
      ok. Ważył 2700, miał drgawki ale na to dostał leki. Rozmawiałam
      następnego dnia z moim prowadzącym ginekologiem (on robił cc) i
      usłyszałam, że gdybym nie urodziła tego dnia dziecko mogłoby nie
      przeżyć - po prostu udusiłoby się. Wyobrażacie sobie co by było
      gdyby nadal blokowano mi akcję lekami............... Dziś Mati ma
      prawie 7 mieś, rozwija się super. Powodzeniasmile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka