Dodaj do ulubionych

Przemyślenia...

05.11.07, 18:45
...wiejskiego listonosza.
Z powodu braku do czynnej jazdy motórcyklowej przychodzą do głowy
różne myśli.Wczoraj w nocy doszedłem do wniosku,że jeżdżąc
motocyklem trzeba mieć jednak troszkę więcej szczęścia.Jakoś tak się
składa,że nie wtapiam się szczególnie w klimaty motocyklowe.Ale
poznaje się tych i owych.I bardzo mało osób ma faktycznie szczęście
żeby z przypadkowych wypadkowych wypadków wyjść z niskim
uszczerbkiem na zdrowiu.Pozostali poznają-w różnym czasie od
podjęcia jazdy motórkiem- smak jedzonka na ortopedi,zasilają listę
organów do przeszczepu albo swój mały wkład w strukturę molekularną
nawierzchni bądź inszych materiałów.A może to nie chodzi o
szczęście? Może to poprostu krótsza świeczka zapalona przy
narodzinach.No dobra,koniec przemyśleń.Jak na poniedziałek i moje
zdolności wystarczy.
Obserwuj wątek
    • yacey Re: Przemyślenia... 05.11.07, 20:05
      Olo, daj sobie na luz :)
      • goha66 Re: Przemyślenia... 05.11.07, 20:49
        yacey napisał:

        > Olo, daj sobie na luz :)

        a dlapoczego? temat całkiem sensowny :)
        ...więc wracając do tematu szczęściu trzeba czasem pomóc - ot
        chociażby dbałością o stan techniczny i sprawność sprzętu ... ktoś
        pomyślał może, że takie sobie gadanie? ... no to wpisujcie się Ci,
        którzy przeszli motocyklem naprawdę uczciwy i rzetelny przegląd :)
        • yacey Re: Przemyślenia... 05.11.07, 21:55
          Mnie chodzi troche o co innego, moze by tak cos bardziej pogodnie,
          optymistycznie. To nie jest tak, ze nie widze problemu, ale z gronem
          ludzi ceniacych sobie frajde, jaka daje jazda na motocyklu,
          chcialbym podzielic sie raczej pozytywnymi doznaniami wynikajacymi z
          tej jazdy. Po co sie dolowac, zycie dookola jest wystarczajaco
          brutalne. Jak by co... to przepraszam, ale ja taki nie dzisiejszy
          widac jestem :)

          P.S.
          wszystkie nasze motocykle maja rzetelne przeglady
        • 1_leo Re: Przemyślenia... 05.11.07, 22:04
          goha66 napisała:

          >
          > no to wpisujcie się Ci,
          > którzy przeszli motocyklem naprawdę uczciwy i rzetelny przegląd :)

          Ja - zawsze stan mojego HD jest bez zarzutu.

          Leo

          Jutro to dzisiaj tyle że jutro
          • goha66 Re: Przemyślenia... 06.11.07, 07:24
            1_leo napisał:

            zawsze stan mojego HD jest bez zarzutu.

            :) ja również staram się, by stan Honda był jak najlepszy, nie tylko
            w momencie gdy kończy się przegląd i potrzebna mi nowa pieczątka
            (jakoś nie śpieszno mi umierać :D)
            chyba źle postawiłam pytanie ... chodzi mi raczej o drugą stronę
            czyli zaangażowanie w rzetelność przeprowadzenia przeglądu pana na
            stacji diagnostycznej. być moze niektórzy z Was trafili na
            solidnych "przeglądaczy", w moich przeglądach najdłużej trwało
            dokonanie opłaty i wpisu. pozdr. :)
            • ok_vfr Re: Przemyślenia... 06.11.07, 12:16
              Dobrze, olo dobrze - szczęście ważna rzecz ale można mu trochę pomóc i
              obserwować czego doświadczamy i wyciągać z tego wnioski. Np. jak się wywalimy bo
              oponki za śliskie były to następne wybieramy już starannie (polecam Metzeler
              Z6). Jak nam ktoś skręcił w lewo przed nosem i przeżyliśmy to z następnym mijamy
              się wolniej bo jak będziemy cięli 150 to nie mamy szans. Ja np. lubię wyjechać w
              niedzielę o 5-6 rano i mam wtedy 3-4 godz. pustych dróg.
              Tak sobie to napisałem, bo żal czytać o tych wypadkach, już się sezon kończy a
              ciągle jeszcze pojawiaja się nowe meldunki.
    • cbol37 Re: Przemyślenia... 06.11.07, 12:37
      rozumiem co Goha ma na mysli : ) wizyta na przeglądzie wygląda jn.:
      O k..wa motocykl, ee japoński to pewnie dobry, światła, kierunki i
      trąbka: są, chlapacz troche za krótki, ale za to blache ma na
      miejscu i nr na ramie ;) heble Pan ma?? tzn. przegląd zrobiony. Nie
      należy wymagać od panów ze stacji diagnostycznych szczegółowej
      wiedzy dot motocykli, bardziej niepokoi mnie rozgarnięcie mechaników
      z tzw autoryzownych serwisów, także jak sam(a) o siebie nie zadbasz
      nikt za Ciebie tego nie zrobi. POzdrawiam
      • monique76 Re: Przemyślenia... 06.11.07, 13:00
        cbol37 - to ten przeglad był baaaardzo wnikliwy!! Ja ostatnio
        podjechalam na moto, zatrzymalam sie przed budynkiem, pan diagnosta
        wyszedl, sprawdził numer na ramie i podbil przeglad.. Nie sprawdzil
        nic wiecej, o nic sie nie zapytal.. Moto jest oczywiscie sprawne, bo
        na niespawnym bym nie jezdzila..

        Olo2222 - mam podobne przemyslenia.. Staram sie jezdzic ostroznie,
        ale wiem, ze nawet jezeli bede miala oczy wokol glowy, to moze
        zdarzyć sie bliskie spotkanie z puszka.. z takiego spotkania ja
        wyjde na pewno bardziej poszkodowana niestety.. I musze przyznac, ze
        troche sie boje takiej sytuacji. Mam dziecko i przedwczesne zejscie
        z tego swiata jakos mnie nie interesuje:)
        • cruk Re: Przemyślenia... 07.11.07, 21:38
          mnie tez podobne "klimaty" ostatnio naszly, gdy w koncu
          przestalam "rodzic te dzieci" i zaczelismy juz powaznie przymierzac
          sie do wreszcie wlasnego sprzetu..

          jest frajda z jazdy ogromna, czlowiek ma poczucie bycia osoba
          rozsadna, dbajaca o sprzet i wlasne mozliwosci, pokornie do nich i
          do sprzetow podchodzaca, a jednak czasem.. gdzies.. zapala sie ta
          czerwona lampa. Moze i dobrze ze sie zapala.

          Z drugiej strony tak jak napisalam w watku o podsumowaniu akcji
          znicz. Gdybys wiedzial ilu pijanych kierowcow minales w drodze na
          wakacje, wsiadlbys za kierownice by ta sama droge pokonac w druga
          strone?


          mozemy zrobic wszystko albo tyle ile jestesmy w stanie ;-) zeby ze
          swojej strony byc bezpiecznym kierowca - dbac o stan sprzetu,
          myslec, dbac o wlasny poziom umiejetnosci etc. Ale nie mozna
          odpowiadac za innych i to jest ten czynnik kompletnie od nas
          niezalezny, ale i my i sprzet, moze(my)sie na czyms nomen omen
          wyslizgac. To tylko/az czlowiek i tylko/az rzecz martwa-maszyna.

          Takie Swieto przyszlo nam ostatnio w udziale. Chwile refleksji. Nie
          wiadomo co komu jest pisane. Sa tacy co uwazaja ze sporty
          ekstremalne to kuszenie losu i zwiekszanie szans. Ja mysle ze szlag
          trafic nas moze wszedzie :-) i to wcale nie tak jak ci przeciwnicy
          m.in. 2oo uwazaja.

          wszyscy sie pewnie boimy tylko odsuwamy te mysl pod owa radoche :-)
          i pasje etc.etc.etc.
          • amfiria Re: Przemyślenia... 10.11.07, 14:08
            Cruk.. calkowicie podpisuje sie pod Twoim postem.. dokladnie to
            chcialam napisac..
            moja Zdzira wymaga przegladów nawet czesciej.. nie jest juz zbyt
            młoda (ma 24 lata i spory przebieg) i musze o nia dbac by nam sie
            dobrze wspólpracowalo.. i cieszylo bezpieczna jazda.. nigdy nie
            mialam jakichś niefajnych przygód spowodowanych jej usterkami..
            wprawdzie kilka razy zostałam gdzies na noc.. i kozystałam z "pomocy
            przyjaciela" ale nigdy nie zrobila mi "krzywdy".. za to panicznie
            sie boje innych kierowców.. którzy nie zdaja sobie sprawy ze mijajac
            mnie o całe 10 cm mogą mnie z latwoscią zepchnac z drogi..
            wyprzedzaja mnie z prawej mimo ze przedemna korek.. i ryja się
            centralnie przedemna.. zero respektu dla drugiego.. gdyby kazdy
            kierowca zdajac prawko na kategorie B.. musial obowiazkowo przejść
            kurs na A.. byloby mniej wypadkow motocyklistów spowodowanych przez
            samochody..
            co oni mogą wiedziec siedzac bezpiecznie miedzy 6cioma poduszkami
            powietrznymi.. sucho ciepło .. pasy i dach nad glową.. no i stabilne
            4 koła..
            Może gadam glupoty ale tak sobie tylko pomyslałam.. to tak samo jak
            pieszy który nie ma prawka wcale.. nie zdaje sobie sprawy że np nie
            zawsze samochód potrafi sie zatrzymac jak ktos mu wbiegnie pod
            koła..
            motocyklista ma nikłe szanse.. wiecznie słysze o wypadkach.. mój
            chopak ostatnio wyłozył sie na rondzie bo samochód sie zatrzymał..
            popatrzył na motocykl i ruszył zajezdrzajac droge.. dobrze że nic
            powaznego sie nie stalo.. wolno jechali.. innym razem znajomemu na
            motocyklu jakas laska wbiegla pod koła.. wszyscy na tym ucierpieli..
            najbardziej pasazerka tego znajomego..
            strasznie mnie to dobija.. fakt.. nie moge powiedziec ze mysle o tym
            za kazdym razem jak wsiadam na moto.. bo gdyby tak było to bym nie
            wsiadała wcale.. mi serce wali o wiele szybciej jak chocby mysz mi
            wbiega pod koła a ja w ostatniej chwili ja omijam.. jest to ryzyko
            zawsze..
            ale wypadki beda tak dlugo.. jak dlugo bedą ludzie..
            i nic z tym nie zrobimy..
            szczęście? ja raczej wierze w przeznaczenie.. co ma byc i tak
            bedzie.. jesli nie na moturze.. to leząc "bezpiecznie" w łózku..
            pozostaje cieszyc sie jazdą.. i brac poprawke na innych kierowcow..
            a reszta jest juz gdzies dopisana..

            wybaczcie ze sie tak rozpisalam ..
    • olo2222 Re: Przemyślenia... 07.11.07, 18:44
      Przepraszam Yacey-już nie będę pisał.....
      • yacey Re: Przemyślenia... 07.11.07, 20:39
        Olo! pisz, po to jest forum :)
        Jak widzisz, tylko ja tak zareagowalem, a wiec wiekszosc chce takich
        przemyslen.
        Pozdrawiam :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka