Gość: oliwia#5 IP: 62.29.137.* 14.06.04, 10:32 Ktoś opowiadał mi o najładniejszej na świecie grocie trochę ponad 100 km od Riminni. Miejscowość zaczyna się na F.. Czy ktoś pamięta nazwę tej miejscowości, był tam i mógłby coś powiedzieć więcej? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
vojager29 Re: grota niedaleko Riminni 14.06.04, 11:37 ten opowíadajacy chyba byl jeszcsze w trancie podyskotekowym Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marghe_72 Re: grota niedaleko Riminni IP: *.aster.pl / *.aster.pl 14.06.04, 13:23 Kurczaki, gdzieś mi coś dzwoni.. ale nie mogę sobie przypomniec gdzie:( M. Odpowiedz Link Zgłoś
linn_linn Re: grota niedaleko Riminni 14.06.04, 13:43 Z nietoperzami? Riserva Naturale di Onferno pewnie. www.riminiturismo.it/? www.riminiturismo.it/rimini/escursioni/gemmano.html www.turismo.provincia.rimini.it/sirt/view_storia.asp?id=20&idcat=10&idsez=3&idrec=24 A moze Frassassi, tez niedaleko: Sa tez inne i pewnie nie jedyne: www.turismo.provincia.rimini.it/sirt/view_storia.asp?id=10&idcat=10&idsez=3&idrec=25 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oliwia#5 Re: grota niedaleko Riminni IP: 62.29.137.* 14.06.04, 13:58 Linn_linn - dzięki za odpowiedź. Odpowiedz Link Zgłoś
aseretka Re: grota niedaleko Riminni 14.06.04, 14:01 Przypuszczam, że chodzi o Groty Frasassi niedaleko Fano. Od Rimini to około 70 km. Wąwóz Frasassi, wijący się przez ponad 3 kilometry między wysokimi stromymi ścianami skalnymi, został wydrążony przez bystry nurt rzeki Sentino. W wapiennych ścianach wąwozu znajduje się wiele wejść do jaskiń. Jedną z nich jest Ii Sanctuaria delia Grotta (Sanktuarium w Grocie). Mieści ona XI-wieczną kaplicę pod wezwaniem Matki Boskiej z Frasassi oraz ośmiokątny kościół, który został wzniesiony w 1828 roku na polecenie papieża Leona XII. Największą jaskinią jest La Grotta Grandę del Vento (Wielka Grota Wiatru). web.tiscali.it/hemag/Italiano/images.htm Odpowiedz Link Zgłoś
marghe_72 Re: grota niedaleko Riminni 14.06.04, 14:12 No własnie - Frasassi mi dzwoniło:) M, Odpowiedz Link Zgłoś
vojager29 Re: dygresja 14.06.04, 14:29 zastanawiam sie juz od dluzszego czasu, dlaczego nie ma tu na forum opisow fajnych miejsc do jedzenia, fajnych kafejek, fajnych sklepow, tylko ciagle "to zdobywanie wiedzy" ostatecznie urlop nie musi byc edukacja ale moze byc beztroska przyjemnoscia ktos powie co to kogo obchodzi co ja jem, o´key ale rownie dobrze mozna powiedziec co kogo obchodzi co ja zwiedzam, jak jade, gdzie spie itd. z moze bedzie to snobizm !!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
marghe_72 Re: dygresja 14.06.04, 14:31 Voyager.. a zerknij kilka postw nizej. Zdaje sie , ze ktoś pytał gdzie mozna cos w Rzymie zjesc. Zresztą takie posty nie pierwszy raz sie pojawiają. Po drugie.. jesli ktoś ma wykupione wczasy - to raczej jedzenie ma zapenione.. Ale pomysł sam w sobie dobry. Załóz oddzielny wątek, tego nie bedziemy zasmiecac. M. Odpowiedz Link Zgłoś
vojager29 Re: dygresja 14.06.04, 14:45 och droga marghe_72, tego co ja jadam nie nazwalbym smieciem, chyba ze ty zywisz sie smietniskowymi odpadami nie obrazaj sie ale wszystko bym nazwal smieciem ale nie akutar jedzenie, nawet Twoje droga marghe_72, no bo jak kogos na wiecej nie stac !!!!! nie chcialem prowokowac, chcialem tylko zapytac ps: jeszcze jedno droga marghe_72, moze i Ty kiedys do tego poziomu dojdziesz i to co jadasz, i gdzie jadasz bedzie dla ciebie odgrywalo role sa ludy, ktorzy zwa to kultura jedzenia (linia przebiega tak mniej wiecej na zachod od Odry/Nysy ) to za te smieci Odpowiedz Link Zgłoś
marghe_72 Re: dygresja 14.06.04, 14:51 Vojager.. ech, ręce opadają. Zasmiecanie wątku = odchodzenie od głownego tematu,dodawanie kolejnych tematów, które z głowym nie mają nic wspólnego Czytaj Ty uwazniej posty. Mozesz sporo sie z nich dowiedziec. Odpowiedz Link Zgłoś
vojager29 Re: dygresja 14.06.04, 15:07 akurat o tym nie, bo tu nie ma ani jednego opisu miejsca do jedzenia na jakims poziomie, tylko ciagle najtaniej a wiadomo, wszytko jest warte tyle ile kosztuje k´key grota grota ale zeby z tej edukacji cos wyniesc mozg musi pracowac a wiec trzeba go zatankowac a jeszcze jak ma pracowac na wyzszym poziomie, no bo edukacja to juz wyzszy poziom to i oktanow musi byc wiecej a nie tylko pizzeria margheritana widzisz marghe_72, jak sie czlowiek edukuje to po to zeby miec troche dyplomow a jak sie juz udyplomowuje to jakis poziom obowiazuje i trzeba wyjsc z propozycji pizeryjnych, toto mozna jadac i lapa a do tego nie potrzeba UW marghe_72, do Italii jezdza rozni ludzie i chcieliby miec rozne informacje, np. grota taka i taka a w poblizu swietne miejsce do jedzenia i odpoczynku a dla mniej zamoznych barek pod chmurka, smacznie i tanio lub gdzies w musji u siostr takich to a takich bedziesz informatywna i chetnie cie poczytamy serdecznie pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marghe_72 Re: dygresja IP: *.aster.pl / *.acn.pl 14.06.04, 19:31 Voyager.. nie mam siły z Tobą dyskutować. I tak przekrecisz . Jesli ktoś pyta o tanie jedzenie to mam Mu proponować restauracje na Via Veneto? Zastanów sie. Czasami warto powiedziec przepraszam jak sie kogoś źle zrozumie. Ale tu dyplomy nie pomogą, tu kultura okazuje sie niezbędna Odpowiedz Link Zgłoś
vojager29 Re: dygresja 15.06.04, 13:22 Gość portalu: Marghe_72 napisał(a): > Voyager.. nie mam siły z Tobą dyskutować. I tak przekrecisz . > > Jesli ktoś pyta o tanie jedzenie to mam Mu proponować restauracje na Via Veneto > ? > Zastanów sie. > > Czasami warto powiedziec przepraszam jak sie kogoś źle zrozumie. Ale tu dyplomy > > nie pomogą, tu kultura okazuje sie niezbędna no wlasnie, cieszy mnie, ze jestes samokrytyczna Marghe_72 Odpowiedz Link Zgłoś
aseretka Re: dygresja 15.06.04, 09:26 Oczywiście, że ważne jest i samo jedzenie i tzw. kultura jedzenia. Niestety, aby zjeść dobre żarełko w przyjemnej atmosferze nie muszę przejeżdzać np. 2000 km. W moim rodzinnym mieście mam do wyboru do koloru dobrych restauracji specjalizujących się w daniach róznorodnych europejskich kuchni. Natomiast niekoniecznie "udyplomiony" człowiek musi oddawać się rozkoszą podniebienia. Ja osobiście wolę doznania wzrokowe. Odpowiedz Link Zgłoś
vojager29 Re: dygresja 15.06.04, 10:08 ale nie bedzie od rzeczy jesli zachowamy jakies proporcje do intelektualnego mozgu bardziej pasuje dobre zerelko niz zwykla pizza a doznania wzrokowe sa przyjemniejsze po super zarelku, nie odczulas tego ???? "w moim rodzinnym miescie ...." tez mam wszystko ale nie ta atmosfera, nie to otoczenie, nie te widoczki, nie ten klimat i wogole nie to samo Odpowiedz Link Zgłoś
linn_linn Re: dygresja 15.06.04, 13:40 Mysle, ze jesli ktos ma cos naprawde godnego polecenia, robi to. Przy okazji cz w specjalnym watku. Mam jednak wrazenie, ze wieksze zainteresowanie dotyczy dojazdow, hoteli czy zabytkow. Istnieje zreszta forum Podroze i jedzenie: forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=20394 Jak widac, nie cieszy sie popularnoscia. Mnie to nie dziwi. Watek np. "Najlepsza pizza we Wloszech" nie bez powodu pozostaje bez echa. Po pierwsze: ktoz nas ma dokladny przeglad pizzerii? Po drugie: najlepsze moim zdaniem, zdaniem "pizzaiolo", kontrolujacych jakosc? Odpowiedz Link Zgłoś
vojager29 Re: wypoczynek i jedzenie 15.06.04, 14:18 masz racje, tam malo chetnych poruszajac ten temat nie bralem pod uwage, ze my Polacy jestesmy jeszcze na etapie walowki i puszek z domu, sorry kiedys bylo troche na temat wloskiego jedzenia a moze sie myle i moze nie tu ! Odpowiedz Link Zgłoś
linn_linn Re: wypoczynek i jedzenie 15.06.04, 17:00 Forum Kuchnia, ale tam jest raczej o samych daniach niz miejscach. To, ze rzadko sie pisze o tych sprawach, nie znaczy, ze nikt nie chodzi do restauracji. Zreszta zapytaj konkretnie: moze dostaniesz odpowiedzi. Tylko nie tak ogolnie: gdzie we Wloszech mozna dobrze zjesc? Odpowiedz Link Zgłoś
aseretka Re: dygresja 15.06.04, 15:23 voyager29 moje doznania wzrokowe w trakcie jedzenia skupiają się na talerzu, tzn. na wyglądzie jedzenia, sposobie jego podania, a jak już się objem, to najchętniej poleżałabym gdzieś w cieniu do góry brzuchem tudzież inną częścią ciała. Jakoś nie odczuwam wtedy potrzeby kontemplowania zabytków ani wspinania się po stromych zboczach, aby napawać się pięknem widoków. I zapawniam cię, ze nie każdy intelektualny mózg potrzebuje podnięty poprzez konsumpcję np. kalmarów w sosie pikantnym, placków mamm, sera feta zapieczonego w piwnym cieście, czy tagliatelle z krewetkami i grzybami. A poza tym, jakież to widoczki może zapewnić mi siedzenie w restauracji? Nawet, gdy dostanę miejsce blisko okna lub na tarasie jest to widok bardzo monotonny. Odpowiedz Link Zgłoś
vojager29 Re: dygresja 16.06.04, 09:15 chyba we wszystkich turystycznych przewodnikach swiata, obok opisu murow, cegiel i malowidel Tycjana sa podawane miejsca gdzie mozna zjesc, dobrze zjesc i nie zrujnowac konta bankowego moze to proznosc, nazwijcie jak chcecie ale doznania smakowe sa dla wielu tak samo wazne jak te wzrokowe a jesli da sie to polaczyc to juz sama rozkosz cytat z praktycznego przewodnika po Weronie "Piazza Erbe.... to jeden z najbardziej malowniczych placow wloskich. W zadnym innym zakatku Werony nie da sie lepiej odczuc nader zywotnego, fantazyjnego charakteru tegoz miasta, jakby przetransponowanego w barwy i rozgwar odbywajacego sie tu targu warzywno-owocowego z mnustwem kafejek i restauracji. Piazza Erbe byl zawsze ulubionym miejscem poetow i malarzy." Mozna tam przesiadywac godzinami, dielektujac sie wspanialymi lodami, winem Amarone, obserwujac przewalajace sie tlumy turystow. Widzi sie i jest sie widzianym. Jest to zajecie dla "prozniakow", malarzy, poetow i wszelkiej innej masci intelektualistow. Jak dlugo pozna patrzec na mury Areny, Grobowiec Cansignoria, zagladac do weronskich kosciolow czy podziwiac z Teatru rzymskiego, wspaniala panorame Werony. Przesiadywanie w kafejkach i restauracyjkach placow Erbe i Bra czy spacerki po via Mazzini naleza tak samo do turystyki jak podziwianie dobr kultury i nie ma co odsylac do forum kuchnia wedle szanownych kolezanek moze to proznosc ale wszyscy wielcy tego swiata, tworcze natchnienia czerpali najczesciej przy dobrym jedzeniu, dobrej kawie, dobrym winie czy nie jest to wartwe zobaczenia, przezycia miejsc w ktorych tamci bywali i tworzyli ? Werona to tylko przypadkowy przyklad. Odpowiedz Link Zgłoś
mielin Re: dygresja 17.06.04, 10:29 Voyager - masz całkowitą rację:)) Ja też należę do tych co przewodniki (ich przydatność) weryfikują m.in. sprawdzając miejsca gdzie można dobrze zjeść. Polecam m.in. Pascala (sprawdził się mi we Włoszech!). Ponadto zawsze podróżując, intensywnie rozgladamy się za "tubylcami" i nigdy w licznych podróżach ten trop nas nie zmylił (nawet w Tunezjii)! Znam wiele miłych miejsc, do których wracamy myślami jak np. przegladamy zdjęcia, gdzie miło i dobrze pojedliśmy coś miejscowego. (A pamiętasz...) Ale w wiekszości znalezienie ich było tak przypadkowe, że trafić tam to bym trafiła, ale nie pamiętam (albo i nigdy nie znałam) nazwy ani nawet ulicy...:-) Polecać więc trudno:)) Nasi znajomi szukali poleconej przez nas restauracji w Wenecji 3 godz. i nie znaleźli:)))) Po drugie jak ktoś zadaje pytanie o tanie miejce i nie precyzuje co to jest tanio, to co napisać? O kebabie czy o niedrogiej dla mnie tratorii? Zresztą uważam, że wszystkie przeżycia, emocje - też te kulinarne są podczas podróży bezcenne! A z pustym brzuchem jestem faktycznie zła i się zaczynam spieszyć - co nie wychodzi na dobre zwiedzaniu, a emocje są raczej nie te o które mi chodzi. Hungry Pole = Angry Pole:))) Pozdrawiam serdecznie Mielin Odpowiedz Link Zgłoś
el_la Re: dygresja 17.06.04, 10:56 wiesz, że coś w tym jest ! Przejrzałam zdjęcia i te najbardziej "kultowe" to kulinarne - moja rodzina w knajpce w porcie w Firze a w tle stary wilk morski - właściciel, starsze dziecko z langoszem (wyglądającym jak broda św Mikołaja), młodsze w naleśnikarni z naleśnikiem-rybką, ja z mężem nad resztkami kolacji a za nami morze, skały i zachód słońca itd. itp Jak widac kulinaria i leniwe rodzinne celebrowanie wakacyjnych posiłków w egzotycznej scenerii jest elementem " chłonięcia atmosfery" danego miejsca. mam nadzieję, że w tym roku powiększę swj album o zdjęcia pizzy na tle morza i spagetti na tle krzywej wieży :) a tak a pro po co trzeba OBOWIĄZKOWO zjeść we Włoszech ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marghe_72 Re: grota niedaleko Riminni IP: *.acn.waw.pl 17.06.04, 12:01 Chwilunia:) Dyskusja nie dotyczy tego czy ktoś lubi czy nie lubi jesć (ja kocham.. i po miastach chodzę na węch:). Chodzi chyba o to,zeby niekoniecznie narzucac sie ze swoimi typami. Odpowiadajmy pytani albo załózmy wątek kulinarny (takowy pojawił sie na froum restauracje) M. Odpowiedz Link Zgłoś