Gość: rr
IP: *.NAT.WRO.Korbank.PL
10.07.04, 17:06
Moja pociecha wróciła z obozu młodzieżowego. Nie bardzo jej się podobało- ma
14 lat. Koledzy kupowali wino, piwo i upijali się opiekunowie tolerowali
to.Włosi sprzedaja bez ograniczeń wiekowych. Kieszonkowe skończyło się,
czterech 13-14 latków zaczęlo kraść wino, piwo, słodycze ze sklepu, te
sprzedawali kolegom i koleżankom. Obiadokolacje były marne przykład 2placki
ziemniaczane z cukrem lub sosem. Dokładki? - nie wiadomo czy dla wszystkich
starczy. Dwóch 17latków kradło kolegom i koleżankom z zamkniętych plecaków -
jedzenie(te przywiezione z Polski i zakupione ciastko, czipsy i inne.
Opiekunowie tolerowali to. Opinia biura. To był typowy, standardowy obóz.