Włochy i EUROCAMP

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.05, 22:55
Wybieram się w tym roku do Włoch (Toskania, Rzym i Neapol). Znalazłam ciekawą
propozycję dotyczącą kampingów EUROCAMP.
Czy ktoś może mi coś więcej powiedzieć o tej firmie? Czy są wiarygodni, itd.
Przy okazji będę wdzięczna za wszystkie praktyczne informacje, np. nt. ilości
pieniędzy, które muszę zabrać chcąc przeżyć godnie dwa tygodnie (zwiedzanie,
jedzenie) :-)
Pozdrawiam
J.
    • Gość: zip Re: Włochy i EUROCAMP IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.02.05, 12:30
      Pozwolłem sobie skopiować treść postu, który już wcześniej w innym miejscu
      umieściłem. Być może przydadzą Ci się poniższe informacje.

      Z Eurocampem byłem w zeszłym roku i we Fiano Romano w maju i w Baia Domizia we
      wrześniu, a wcześniej kilka razy w Figline Valdarno. Moim zdaniem zdecydowanie
      najlepszy jest Figline potem Fiano a na końcu (niestety) Baia. Figline to
      świetnie zlokalizowany i zorganizowany kamping, bardzo duży i przez to dość
      zatłoczony, ale leżący dosłownie przy drodze 'chianti'. Ma wszystko co trzeba.
      A okolica? Wiadomo Toskania. Miejsc do obejrzenia bez liku.
      Fiano Romano, moim zdaniem nie nadaje się na dłuższy pobyt. Góra tydzień, czyli
      tyle ile z grubsza biorąc potrzeba na wstępne poznanie Rzymu i okolic. Ładnie
      położony, ale dość ubogi w infrastukturę. Atut to Rzym, Rzym, Rzym! Jedzie się
      ok 20 min. Warto samochód zostawić na parkingu przy stacji kolejki (nie metra!)
      Saxa Rubra. A stamtąd do stacji metra Flaminina i już jesteśmy praktycznie w
      centrum od strony północnej.
      Baia Domizia to dla mnie ogromne rozczarowanie. Sam kamping jest niezły, ale
      dojazd, otoczenie (za płotem), okolica , plaże, woda. Makabra!! Brud
      nieprawdopobobny. Czujesz się jak na śmietniku. Plaże z ciemnym piaskiem na
      szczęście niebrudzącym. To jeszcze można zdzierżyć, chociaż jeśli sugerujesz
      się zdjęciem z katalogu, to zaskoczenie będzie pełne. Ktoś powie przecież to
      piasek wulkaniczy, co w tym niezwykłego. Ano nic, tylko po co w katalogu
      kłamią o wpaniałych palżach. Plaże są brudne, bardzo wąskie, w wodzie często
      całe połacie czerwonego badziewia. Samo morze ciepłe, ale czystość wody bardzo
      przeciętna.
      Później może człowiek się już opatrzy i przyzwyczai i tak nie reaguje, ale
      pierwsze wrażenie było piorunujące. Co ciekawe wystarczy pojechać kilkanaście
      kilometrów na północ (Sperlonga, Terracina) i już przynajmniej plaże wyglądają
      lepiej. Bo brud i śmieci to w tym rejonie standard. Nie chcę przez to
      powiedzieć, że nie warto tam jechać, ale należy przygotować się na 'małe'
      rozbieżności opisu katalogowego z rzeczywistością. W końcu jest to rejon
      rewelacyjny jeśli chodzi o zwiedzanie. I to ratuje całą eskapadę.

      A teraz parę zdań dodatkowo. Eurocamp jest zdecydowanie wiarygodny i chyba
      najlepszy jeśli chodzi o ten rodzaj wypoczynku. Nie wiem w ile osób będziesz
      jechać i czy będziesz mieszkać w namiocie czy w przyczepie, ale uważam, że z
      dojazdem, wstępami, drobnymi zakupami itp powinnaś się liczyć się z wydatkiem
      ok. 6 tys zł za całość na cztery osoby. Jedzenie weź z Polski, bo wszystko,
      oprócz wina:) jest zdecydowanie droższe. Ile pieniędzy w gotówce nie wiem, bo
      wszędzie gdzie to możliwe płacę kartami. Nie ma z tym żadnego problemu.
      Szacuję, że ok. 400 euro (głównie wstępy, parkingi i sklepy spożywcze na
      kampingach) plus karty winno wystarczyć.
      Jeśli jeszcze coś chcesz wiedziesz pytaj śmiało.
      • Gość: Ren Re: Włochy i EUROCAMP IP: 195.205.38.* 02.02.05, 13:05
        Jak daleko leży Figline od Florencji?
      • Gość: Kasia do Zip pytań kilka... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.05, 13:11
        Bardzo Ci dziękuję za tak szczegółowy opis campinów, własnie szukałam kogoś kto
        był na capingu koło Rzymu. Ja tez mam dobre doświadczenia z eurocampem, tylko
        ta cena w sezonie :(. chcielibyśmy wybrac się z dzieciakami we wrześniu na
        tydzień. Planujemy podróż samolotem (tanie linie), a nie smaochodem (mamy tylko
        8 dni). czy jest możłiwy dojazd z tego campingu do Rzymu? To znaczy czy jest
        niedaleko przystanek kolei, autobusów czy coś w tym stylu? Chcemy coś zobaczyć
        ale nie zamęczyc też dzieciaków (12 i 7 lat). Na rzie ceny w Rzymie mnie
        przerażają. W zeszłe wakacje byliśmy w Grecji było chyba taniej...ale Rzym to
        Rzym...Jest sens w takim planie podróży?
        dzięki za rady
        Kasia
      • Gość: Justyna Re: Włochy i EUROCAMP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.05, 16:54
        Dziękuję Wam wszystkim za cenne informacje :-) Udanych wakacji!
    • Gość: Kania Re: Włochy i EUROCAMP IP: *.szczecinek.net.pl / *.Szczecinek.Net.PL 02.02.05, 19:58
      EUROCAMP PO WIELOKROĆ TAK!nA WSZYSTKICH KEMPINGACH, KTÓRE ODWIEDZIŁAM ( WE
      WŁOSZECH, CHORWACJI, AUSTRII) DOSKONAŁE WARUNKI. a CENY? CÓŻ NISKIE NIE SĄ.
      ZAWSZE SPORĄ CZĘŚĆ JEDZENIA PRZEWIDZIANEGO NA WYJAZD ZABIERAMY Z POLSKI (WEKI),
      ALE TEŻ NIE POZBAWIAMY SIE PRZYJEMNOSCI POSMAKOWANIA LOKALNEJ KUCHNI.TANIE SĄ
      TAKŻE PRZEJAZDY PRZEZ wŁOCHY ORAZ WSTĘPY DO RÓŻNYCH MIEJSC.
      • Gość: zip Re: do Kasi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.02.05, 10:19
        Kasiu, nie chcę Ci mieszać, ale uważam, że podróż samolotem do Rzymu to
        świetny pomysł, ale raczej odradzałbym wówczas pobyt na kampingu we Fiano
        Romano. Przede wszystkim będzie Ci dość trudno tam dotrzec z lotniska.
        Wylądujesz chyba na Ciampino. Stamtąd dojazd do Termini, najpierw autobusem
        potem metrem - linia A z Anagnina. Zakładam oczywiście wariant oszczędny, bo
        zawsze można wziąć taxi. Potem z Termini metrem - linia B do Tiburtina, a
        stamtąd pociągiem do Fara Sabina - kierunek Orte, a tam autobus do Fiano
        (kilkanaście km) kursuje dość często. To jeszcze nie koniec. Kamping nie leży
        bowiem w miasteczku tylko na uboczu, na wzgórzu. Piechotą ok. 3-4 km od centrum
        Fiano, więc chyba taxi. Czasowo może zejść z pół dnia, z bagażami!! Jest
        jeszcze inna trasa dojazu. Metrem z Termini do Flaminino - linia B, potem
        kolejka do Saxa Rubra i autobus od razu do Fiano. Komplikacja, jak widać,
        podobna. A jeśli przylecisz do Rzymu późno, to w ogóle może być kłopot z
        dotarciem na kamping. Chyba, że dysponujesz większą gotówką, to z lotniska do
        Termini jeżdżą specjalne autobusy, ale koszt to 8 euro na głowę. To na pewno
        przyspieszy jazdę.
        Jak już dotrzesz na kamping, to sam pobyt wygląda trochę lepiej. Na miejscu są
        organizowane wyjazdy do Rzymu i okolic (tylko te ceny!!!). Można też jeździć
        zwykłym włoskim PKS-em do stacji kolejki Saxa Rubra. Jesteś jednak uwiązana
        rozkładami jazdy, a Rzym to przede wszystkim swoboda zwiedzania. I jeszcze
        jedno. Lecąc samolotem skutecznie ograniczasz zabranie większej ilości
        prowiantu na pobyt, a to przełoży się na wydatki na miejscu. A ceny nie są
        niskie.
        Mam nadzieję, że moje malkontenctwo Cię nie zniechęci do wyjazdu, bo Rzym jest
        grzechu wart, ale bez biegania z rozkładem jazdy autobusów pod pachą:))
        • Gość: zip Re: do Ren IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.02.05, 10:52
          Z Figline do Florencji jest ok. 45 km tzn. do miejsca gdzie można sensownie
          zaparkować i rozpocząć zwiedzanie. Polecam zjazd Firenze-Certosa i dojazd do
          parkingu przy Porta Romana.
          • Gość: Ren Re: do Ren IP: 195.205.38.* 03.02.05, 12:46
            Bardzo dziękuję za info.
    • aseretka Re: Włochy i EUROCAMP 04.02.05, 10:48
      Justynko:)
      ja też jadę od 27 wrzesnia. Campingi w Toscalano, Saertano, Baia Bomizia, Fiano
      Romano i Treporti.
      Koszt paliwa przy przejechaniu około 6000 km ( 4300 km w obie strony =
      wycieczki , to wydatek około 1500 zł. Ale ja mam autko na gaz. Przy benzynie
      trzeba liczyć jeszcze o jakieś 1000 zł więcej.
      Aktualnych cen żywności we Włoszech nie znam. Ostatnio byłam tam trzy lata
      temu. Myślę jednak, że na podstawowe artykuły żywnościowe typu : mleko, masło,
      napoje, pieczywo przy pobycie trzytygodniowym wydamy na rodzinę około 200
      euro. Ale jak juz gdzieś pisałam , część produktów spożywczych zabieramy zawsze
      z Polski. Około 500 euro przeznaczę natomiast na wstępy do różnego rodzaju
      obiektów. Ale to jak narazie wstępne dane szacunkowe.Dokładne będę znała po
      ustaleniu, gdzie i za ile będziemy wstępowali.
      Co do Eurocampu, to poczytaj moje inne posty na forum ( nie tylko na podforum
      Włochy ). Jeżdzę z ta firmą od 9 lat. Wiarygodni są, chociaż w ubiegłym roku
      podpali mi piloci.
      • Gość: Justyna Re: Włochy i EUROCAMP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.05, 18:25
        Bardzo serdecznie Ci dziękuję za te informacje! Życzę Ci udanych wakacji :-)
Pełna wersja