Dodaj do ulubionych

Autostrada czy lokalna droga???

IP: *.lodz.mm.pl 02.04.05, 20:31
Pod koniec maja wybieramy się autem na wakacje w okolice Ravenny. Chcemy
spędzić jak najtaniej wakacje i jak najwiecej zwiedzić. Wiem że we Włoszech
nie ma winietek a za autostradę od granicy z Austrią do Wenecji muśleli byśmy
zapłacić 10,5 euro czyli 21 euro w dwie strony to sporo jak na naszą kieszeń
(wolelibyśmy to przeznaczyć na wstępy do muzeuów lub wycieczki) ale czy warto
oszczędzać, jakie są drogi lokalne? Proszę was bardzo o informacje!!!PROSZĘ
Obserwuj wątek
    • bynek Re: Autostrada czy lokalna droga??? 02.04.05, 20:45
      Na tym forum znajdziesz zwolenników autostrad i tych , którzy na
      autostradę wjeżdżają gdy nie maja innego wyjścia . Ja należę do tych
      ostatnich i gorąco polecam takie podróżowanie po Italii i nie tylko.
      Oszczędności może nie są aż tak znaczące ale dzięki temu poznasz te
      miejsca , których z autostrady nie zobaczysz . Naprawdę warto.
      Rogi w Italii są jak w całej cywilizowanej Europie dobre lub b.dobre.
      Dotyczy to także tych najpiękniejszych , górskich. Oznakowanie jest
      przejrzyste ale oczywiście trzeba się trochę do niego przyzwyczaić.
      Pomysł z omijaniem autostrad jest dobry i godny polecenia. My w
      ten sposób byliśmy na Sycylii a więc trzeba przejechaliśmy całe Włochy
      w jedną i drugą stronę i wcale nie szukaliśmy najkrótszych dróg.

    • Gość: Frtedzio Re: Autostrada czy lokalna droga??? IP: *.zwm.osi.pl 03.04.05, 10:44
      Odległości powyżej 100 km radzę pokonywać autostradą.
    • Gość: jacektoyota Re: Autostrada czy lokalna droga??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.05, 13:04
      Na pewno warto skorzystac z drog alternatywnych do autostrad ale tylko w
      przypadku jezeli chcesz podziwiac widoki, podrozowanie po tych drogach jest
      meczace szczegolnie na odcinkach gorskich gdzie czasami trzeba sie wlec za
      kopcaca ciezarowka bo nie ma jak jej wyprzedzic. Jezeli to wasz pierwszy wyjazd
      do Italii i nie znacie zwyczajow panujacych na drogach to na pewno poczatkowo
      ciezko sie bedzie przyzwyczaic do oznakowania, szczegolnie przejezdzajac przez
      wieksze miasta, oraz do stylu jazdy kierowcow. Ale w porownaniu do naszych drog
      to gdzieklolwiek sie nie pojedzie jest lepiej :)
    • ortodox Re: Autostrada czy lokalna droga??? 03.04.05, 19:13
      Uważał bym na autostrady włoskie , tam podobno nie ma gdzie spać ,
      wszyscy śpią obowiązkowo w samochodach a po autostradzie jeżdżą z prędkością
      220 km/h , naprawdę . Jeżeli wasz samochód nie wyciągnie przynajmniej 200,
      to mogą was nie wpuścić na autostradę ;))).
      A teraz poważnie , całkiem spokojnie możecie jechać zwykłymi drogami.
      Trwa to oczywiście dłużej ale jakie jest urocze. Drogi są ok.
      Przepraszam ale nie mogłem sie powszczymać .
      • ortodox Re: Autostrada czy lokalna droga??? 03.04.05, 19:43
        he, he powstrzymać oczywiście się nie mogłem :))).
        • Gość: jacektoyota Re: Autostrada czy lokalna droga??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.05, 22:24
          debil z ciebie i tyle nie wiesz kiedy skonczyc
    • Gość: Kiku_san Re: Autostrada czy lokalna droga??? IP: *.kom / *.kom-net.pl 03.04.05, 20:38
      Będąc we Włoszech przerobiłam oba warianty tzn. drogi lokalne i autostrady.
      Jeżeli jedziecie pod koniec maja to spokojnie możecie jechać do Rawenny zwykłą
      drogą, weźcie jednak pod uwagę, że wasza jazda będzie trwała o wiele dłużej, bo
      na drogach lokalnych właściwie ciągle jest ograniczenie do 50 km (miejscowości
      jedna za drugą) a do tego mnóstwo policji, więc nie radzę szaleć. Wtedy jednak,
      kiedy jedziecie nie powinno być korków. My kiedyś, wracając z południa,
      musieliśmy w pewnym momemncie i tak wjechać na autostradę, bo na drodze był
      korek po prostu okropny! To samo było w Ligurii w zeszłym roku i to na początku
      czerwca - mimo całej miłości do tzw. kolorytu po prostu nie dało się jechać
      lokalną drogą wzdłuż wybrzeża - jeden korek... Co nie znaczy , że na
      autostradzie nigdy nie ma korków.
      • bynek Re: Autostrada czy lokalna droga??? 03.04.05, 21:52
        W Ligurii to trochę inna sprawa , tam zaraz przy morzu są dość wysokie
        góry i wszystkie miejscowości trzeba tą droga przejechać .Droga o której
        piszesz jest rzeczywiście bardzo obciążona , chociaż piękna .Tak jednak
        wszędzie nie jest. Nawet w lipcu zwykłe drogi nie są aż tak zatłoczone żeby z
        nich rezygnować. Spotkanie na górskiej ,turystycznej drodze kopcącej ciężarówki
        graniczy wręcz z cudem. Prędzej można spotkać Holendra z przyczepą campingową.
        Ci jednak zatrzymuję się co kawałek ,żeby podziwiać okolicę ,co też jest godne
        polecenia.

        • vojager29 Re: Autostrada czy lokalna droga??? 04.04.05, 08:12
          w tym rejonie Wloch, mozesz spokojnie korzystac z normalnych drog, zjedz z
          autostrady na ostatnim zjezdzie przed granica w Austri/Wlochy w kierunku
          Hermagor i podazaj do Wloch juz normalna droga do Tarvisio, dalej Gemona, w
          Gemonie zjedz na S.Daniele i kieruj sie na Portogruaro a stad w kierunku
          Wenecji. Na tym ostatnim odcinku moze byc juz troche ruchu tak jak w rejonie
          Wenecji ale po minieciu Mestre, do Ravanny dojedziesz juz bez klopotu
          oznakowanie znakomite, drogi super, jedzie sie w miare szybko pomimo
          ograniczen, na 4/5 trasy nie ma tloku, zwiedz Portogruaro, sympatyczne
          miasteczko z urocza starowka oraz malo tu na forum wymieniana Ferrare w
          okolicach Ravenny

          • Gość: Mokra Re: Autostrada czy lokalna droga??? IP: *.lodzka.policja.gov.pl 04.04.05, 08:17
            Dzięki serdeczne! Twoja odpowiedź najbardziej mnie upewniła tym że ominiemy
            autostrady i będziemy podziwiać Włochy od podszewki.
            • bynek Re: Autostrada czy lokalna droga??? 04.04.05, 21:04
              Żeby poczuć się bezpiecznie na włoskich drogach ,radzę zaopatrzyć się
              w dobry atlas drogowy 1:250 000. Ja korzystam z wydanego w
              INSTITUTO GEOGRAFICO DeAGOSTINI .Nie wiem czy w Polsce
              coś takiego dostaniesz ale to świetna pozycja i warto poszukać.
              Życzę powodzenia :))
    • Gość: jacektoyota Re: Autostrada czy lokalna droga??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.05, 21:39
      Hehe, nie chce absolutnie wywolywac kolejne burzy ale dziwi mnie tylko ze znani
      piewcy bezpiecznej jazdy, koledzy bynek i ortodox polecaja podrozowanie drogami
      lokalnymi zamiast autostrad, ktore jak wiadomo sa o wiele bardziej bezpiecznymi
      traktami szczegolnie w Italii, nie tak dawno mozna bylo przeczytac jakie to
      nieodpowiedzialne zachowanie - spanie w samochodzie, a tu prosze zrezygnujmy z
      autostrad :) oszczedzamy kilka euro kosztem bezpieczenstwa czy co ? :)). Nic
      osobistego oczywiscie panowie, ale dziwi mnie tylko wasza niekonsekwencja w
      podejsciu (jak widac wybiorczym) do kwestii bezpieczenstwa na drogach.
      Pozdrawiam
      • radioaktywny Re: Autostrada czy lokalna droga??? 04.04.05, 21:55
        Wszystko zalezy w jakim skladzie osobowym sie jedzie. Jesli podroz we dwojke to
        mozna sobie pozwolic na wiele dluzej trwajaca podroz zakorkowanymi trasami
        lokalnymi przez miasta, na ktorych predkosc okgraniczona jest zwykle do 50
        km/godz.
        Jesli wyjazd z kilkuletnimi dziecmi zdecydowanie namawiam na autostrade. Podroz
        jest zdecydowanie mniej meczaca zarowno dla kierowcy jak i dzieci, szybsza, a
        wyzsze koszty to jedynie pozory bo na drogach lokalnych wydasz wiecej benzyny
        na stacjach benzynowych - mniej wiecej koszty wyjda te same.
        Oba sposoby podrozowania osobiscie wyprobowalem i osobiscie zdecydowanie
        polecam dobrej jakosci, szybkie wloskie autostrady.
        Dla przykladu podam, ze podroz od granicy z Austria do Wenecji autostrada
        zajmuje okolo 2 godzin, zaś podroz droga SS13 (zwykłą) okolo 4 godzin ciaglego
        przebijania sie przez miasta.
        Jesli chodzi o droge wzdluz wybrzeza Adriatyku w strone Ravenny i Rimini to
        zwykle jest ona zatarasowana ciagnacymi sie kilometrami ciezarowkami (to
        zurbanizowana i uprzemyslowiona polnoc) i tu podroz trwa jeszcze dluzej.
        Oczywiscie wybierzecie droge, ktora bedzie Wam odpowiadala i na pewno bedziecie
        zadowoleni - Wlochy juz takie sa.
        Pozdrawiam :-)
        Pozdrawiam:-)
      • bynek Re: Autostrada czy lokalna droga??? 04.04.05, 22:29
        Nie widzę tu żadnej niekonsekwencji kolego Jacku .
        Zawsze byłem zwolennikiem dróg lokalnych . Jeżeli to tylko
        możliwe wybieram te drogi i każdemu je polecam. Nie znaczy,
        że czasem nie korzystam z autostrad . Robię to czasem ale tylko wtedy
        gdy jestem zmuszony do tego późną porą , korkami na drogach lokalnych.
        Tak przynajmniej jest od kilku lat . Wcześniej trochę częściej
        korzystałem z autostrad .Byłem młodszy i bardziej mi się czasem spieszyło.
        Dzisiaj patrzę na podróżowanie trochę inaczej i sądzę to jest chyba dojrzalsza
        forma .Nie chodzi tu o oszczędność . Wybieram drogi lokalne także w krajach
        gdzie za autostrady nie płaci się wcale albo ryczałtem czyli winietka.
        Dodatkowo jazda autostradą źle na mnie wpływa , męczy mnie i powoduje
        senność. Oszczędności z tego tytułu są niewielkie ale ziarnko do ziarnka...
        Z pewnością wystarczy na dobre wino a może i kolację.
        • Gość: Mokra Re: Autostrada czy lokalna droga??? IP: *.lodzka.policja.gov.pl 05.04.05, 08:16
          Drogi Bynku dziękuję ci serdecznie za szczerą odpowiedź. Wybierzemy drogi
          lokalne ponieważ zameldować się mamy po 16.00 w ośrodku a po drodze chcemy
          zwiedzić kilka miejsc. Życzę Wam Wszystkim udanych Włoskich wakacji choć trochę
          smutniejszych. Pozdrawiam
          • Gość: bah7 Re: Autostrada czy lokalna droga??? IP: 213.192.80.* 05.04.05, 10:22
            > po drodze chcemy zwiedzić kilka miejsc...

            Mimo tego, w Twoim przypadku (Tarvisio - Ravenna), radzę poruszać się głównie
            autostradą.

            Tutaj, w/g mnie, włoskie drogi alternatywne są baaardzo wolne (teren
            zabudowany, tłok) i stosunkowo niezbyt atrakcyjne.

            Jestem zwolennikiem dróg lokalnych, ale tylko wtedy, gdy są one bardzo
            widokowe, w innym przypadku oszczędność jest tylko pozorna.

            Możesz jechać alternatywnie przepiękną drogą wzdłuż Soćy, ale to sLOVEnija...

            Pozdrawiam

            bah7
        • vojager29 Re: Autostrada czy lokalna droga??? 05.04.05, 09:43
          Nie znaczy,
          > że czasem nie korzystam z autostrad .

          no i dlatego nie umiesz po nich sie poruszac

          Robię to czasem ale tylko wtedy
          > gdy jestem zmuszony do tego późną porą

          pozna pora drogi bynku, powinienes lezes w luzeczku

          Tak przynajmniej jest od kilku lat . Wcześniej trochę częściej
          > korzystałem z autostrad

          ale zapomniales dodac, ze wowczas prowadzil tatus


          Dzisiaj patrzę na podróżowanie trochę inaczej i sądzę to jest chyba dojrzalsza
          > forma

          a od kiedy jest sie dorzalym


          Wybieram drogi lokalne także w krajach
          > gdzie za autostrady nie płaci się wcale

          oj, obawiam sie, ze wcale nie znasz tych autostrad choc to tylko jeden kraj
          jako sasiad RP


          Dodatkowo jazda autostradą źle na mnie wpływa , męczy mnie i powoduje
          > senność>


          oj, wierze ci, wierze ale to jakos koliduje mi z ta "pozna pora"


          absolutnie nic przeciw osobie, kometarz dotyczy tekstu


          • bynek Re: Autostrada czy lokalna droga??? 05.04.05, 10:53
            Choć napisałeś same bzdury, nie miałbym nic nic przeciwko temu
            żeby to była prawda . Niestety czasu się nie cofnie. Kiedyś to zrozumiesz.
            Pomimo wszystko ,pozdrawiam i życzę miłego dnia.
            • vojager29 Re: Autostrada czy lokalna droga??? 05.04.05, 11:22
              jednak nie zalapujesz, napisalem przecie, ze dotyczy to tekstu, drogie dziecko
              • bynek Re: Autostrada czy lokalna droga??? 05.04.05, 11:45
                Zmierzasz wojager do bezsensownej pyskówki. Jednak nazywanie mnie
                dzieckiem, w moim wieku już mi nie ubliża. Bardziej boję się o to ,że
                niedługo ktoś mnie nazwie starszym panem.
                Poza tym to trochę nie na temat . Jak chcesz popyskować to załóż wątek
                pt. “nie lubię bynka” i tam sobie popyskujemy.
                Pewnie znajdziesz więcej takich , którzy będą chcieli mi dołożyć, śmiało.
                • vojager29 Re: Autostrada czy lokalna droga??? 05.04.05, 14:39
                  > Zmierzasz wojager do bezsensownej pyskówki.

                  ani mi to w glowie, lubie rzeczowe rozmowy, jesli nawet nie wynika to z tych
                  postow ale przypomnij sobie z innego miejsca, kto komu pyskuje

                  mimo to pozdrawiam
        • Gość: jacektoyota Re: Autostrada czy lokalna droga??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.05, 12:17
          Teraz w koncu zrozumialem dlaczego krytykujesz szybka jazde autostradami, po
          prostu rzadko z nich korzystasz i nie dziwie sie ze wypadajac z drogi lokalnej
          na autostrade przerazaja cie samochody jadace powyzej 130, chcialem jeszcze
          zauwazyc ze technika idzie do przodu i samochody ktorymi kilka lat temu
          jezdziles po autostradach mogly rzeczywiscie nie byc przystosowane do
          rozwijania (bezpiecznie) duzych predkosci. A autostrady budowane sa po to zeby
          podrozowanie samochodem uczynic bezpieczniejszym i na pewno jazda drogami
          lokalnymi jest o wiele bardziej niebezpieczna niz jazda autostradami. Pozdrawiam
          • bynek Re: Autostrada czy lokalna droga??? 05.04.05, 12:36
            Nie można z góry założyć , że autostrady są bardziej bezpieczne od
            lokalnych dróg. To prawda , że autostrady mają w złożeniu podnieść
            bezpieczeństwo podróży ale to założenie jest spełnione tylko wtedy gdy na
            autostradach przestrzega się obowiązujących tam przepisów , ustalonych przez
            specjalistów od bezpieczeństwa. Jeżeli chodzi o Włochy to właśnie taką
            prędkością jest 130 km/h.
            www.autostrady.pl/pl/wlochy.htm
            Niestety ,sam po sobie wiesz ,że nie wszyscy tego przestrzegają i nie chodzi o
            10 czy 20 km/h . Poruszanie się po autostradzie z założenia bezpieczne, może
            okazać się tragiczne jeżeli inny nieodpowiedzialny użytkownik jedzie
            ponad 200 . Ale ten temat to chyba juz przerabialiśmy?
            Technika idzie do przodu ale przepisy pozostają takie same, również ludzkie
            możliwości się pod tym względem nie zmieniły.
            Szanujmy przepisy bo to jest to na czym opiera się bezpieczeństwo na drogach
            lokalnych i na autostradach.
            • ennka Re: Autostrada czy lokalna droga??? 05.04.05, 13:21
              Bynek , nic dodać , nic ująć.
              Po Jackutoyocie nie spodziewałam niczego mądrego ,ale Ciebie ,Voyager,
              posądzałam o lepsza klasę , niż tu pokazałeś.
              Wracając do zadanego pytania . to wydaje mi się ,że odcinek Tarvisio -
              Wenecja ,nie jest zbyt ciekawy.Po minięciu Alp ,okolica robi się płaska .
              Mijane miasteczka ,jak każde prawie we Włoszech ,mają jakieś zabytki ,ale nie
              specjalnie cenne.Natomiast ruch na drogach lokalnych jest duży i jedzie się
              naprawdę wolno.
              Proponuje skorzystać jednak z autostrady aż do Wenecjii ,dopiero dalej zjechać
              na droge lokalną.Jazda wzdłuż wybrzeża może być ciekawa.
              Jechałam tą trasą ,z Wenecji do San Marino, tylko raz , w 1990 roku ,szczegółów
              już nie pamietam.
              Pamietam tylko ,że w wielu miejscach widać z drogi morze.
              Życzę udanych wakacji.
              Bożena
              • vojager29 Re: Autostrada czy lokalna droga??? 05.04.05, 14:51
                wlasciwie w tego rodzaju rozmowy nie lubie sie wdawac tylko przypomne, ze ta
                droge, ktora opisalem przemierzam przynajmniej raz w roku a nie jakies tam 15
                lat temu
                ennka, w przeciwienstwie do ciebie, mnie sie nic nie wydaje ani nie sni


                >ale Ciebie ,Voyager,
                > posądzałam o lepsza klasę ,

                wiem, ze sa lepsze klasy wobec czego moze sie przedstawisz abysmy mogli ocenic
                wysokosc Twojej, szanowna kolezanko

                no i widzisz bynek zaczyna sie pyskowka, najwidoczniej komus jej brakl
                • bynek Re: Autostrada czy lokalna droga??? 05.04.05, 15:29
                  Prawdę mówiąc nie poznaje ciebie dzisiaj vojager.
                  Nigdy nie byłeś aż ta agresywny . Co się stało?
                  Bolą ciebie zęby czy co? Rozumiem , że czasem jest o co się pospierać.
                  Ale ty dzisiaj chcesz się kłócić bez powodu . Weź na wstrzymanie.
                  Jutro sam będziesz się dziwił jakie bzdury pisałeś.
            • test88 Re: Autostrada czy lokalna droga??? 05.04.05, 17:07
              Bynek , he ,he a ty taki zawsze przepisowy jesteś, czy tylko jak
              z policją rozmawiasz ???
              • bynek Re: Autostrada czy lokalna droga??? 05.04.05, 20:52
                Zawsze , zawsze a już szczególnie gdy rozmawiam z policjantką .
                Ale coś mi się zdaje ,że ci co się tak przechwalali to teraz będą musieli
                się gęsto teraz tłumaczyć. A jak to się potwierdzi ,to mogą nawet
                stracić prawo jazdy ;))).
                • ennka Re: Autostrada czy lokalna droga??? 05.04.05, 23:18
                  Bynek , masz rację.Nasz kolega ma dziś wyraźnie zły dzień .
                  Chciałam ostudzić jego goracą głowę , ale tylko go rozzłościłam ,jak widzę.
                  Voyager, wiesz czym różni się człowiek dobrze wychowany od kulturalnego?
                  Odpowiadam na wszelki wypadek , gdybyś nie wiedział.
                  Człowiek kulturalny mówi przepraszam ,gdy kogoś potraci .
                  Człowiek kulturalny nikogo nie potrąca.
                  Tak samo jest z klasą -albo się ją ma albo nie.
                  Sądziłam ,że Ty ją masz ,ale pomyliłam się.
                  Jeśli chodzi o moja klasę , to albo sam ją zauważysz ,albo uznasz ,że jej nie
                  mam .


                  A tak przy okazjii ,śledzę to forum od paru miesięcy .
                  Bardzo mnie ono wciagnęło .Pomyślałam sobie ,że muszą się tu spotykać fajni
                  ludzie ,majacy jakieś pasje i chcący się nimi podzielić.
                  Widzę jednak ,że o spokojne ,rzeczowe dyskusje raczej tutaj trudno.
                  Wiadomo ,że przy tylu uczestnikach forum ,na każdy temat będą rózne zdania.
                  Czy jest to jednak powód ,żeby ubliżać i wymyślać swoim adwersarzom?
                  Można próbować przekonać do swoich racji ,ale przecież nikt nie musi ich
                  przyjąć .
                  Jak my mamy ,jako społeczeństwo mamy ,być dla siebie oparciem,skoro w tak
                  błahych sprawach skaczemy sobie do oczu.
                  No ,ale już Norwid pisał ,że jesteśmy najwspanialszym narodem ,ale najgorszym
                  społeczeństwem.
                  Tutaj kochaja się tylko Ci ,którzy w danym momencie mają takie samo zdanie .
                  Reszta na pohybel....
                  • vojager29 Re: Autostrada czy lokalna droga??? 06.04.05, 07:59
                    wlasciwie jest mi to obojetne co tu piszecie ale tak gwoli scislosci, prosze
                    wymiencie moja agresywnosc, warto wiedziec, ostatecznie czlowiek uczy sie cale
                    zycie

                    ps. pytanie retoryczne: nie znam ani jednej nauki plynancej z Watykanu ale czyz
                    nie powinny, te nauki dotyczyc nas wszystkich a szczegolnie ciebie, ennka ?
                    wiem, ze jedno z przykazan mowi: kochaj blizniego swego jak siebie samego
                    najwyrazniej masz z tym klopoty

                    • Gość: Mokra koniec sporu!!!!!!!!! IP: *.lodzka.policja.gov.pl 06.04.05, 09:01
                      W tym ciężkim tygodniu dla Nas Polaków nie powinniście się kłócić, wstydźcie
                      się!!! Ja prosiłam o poradę a nie o kłótnie!!! Dzięki Wam serdeczne za rady ale
                      skończcie tą niepotrzebną dyskusję kto jest mądrzejszy a kto nie. Jak wrócę z
                      wakacji to odedzwę się i powiem wam kto miał RACJĘ!!!! Raz jeszcze dzięki
                      serdeczne i udanych wakacji wszystkim.
                      • vojager29 Re: koniec sporu!!!!!!!!! 06.04.05, 09:33
                        szerokiej drogi i udanych wakacji
                      • Gość: bah7 Re: koniec sporu!!!!!!!!! IP: 213.192.80.* 07.04.05, 07:51
                        > Jak wrócę z wakacji to odedzwę się...

                        To jest zawsze bardzo miłe to dla kogoś udzielającego dobrych rad na Forum...:-)

                        Pzdr.

                        bah7
                  • bynek Re: Autostrada czy lokalna droga??? 06.04.05, 17:05
                    Masz wiele racji Ennka oceniając nas forumowiczów tak surowo.
                    Nie można jednak wszystkich do jednego worka wrzucać.
                    Jesteśmy przekrojem społeczeństwa . Są tu z pewnością ludzie
                    życzliwi i ci którzy takich udają. Są zapaleni turyści ,którzy
                    zjeździli Europę i tacy którzy uważają się za ekspertów po
                    jednym wyjeździe nad Adriatyk , gdzie nie opuszczali leżaka
                    przez dwa tygodnie a całą drogę przespali w autobusie. Są wreszcie
                    ludzie kulturalnie i dobrze wychowani – z klasą i ci którym
                    się tylko wydaje że tacy są . Tak jak w życi na co dzień.
                    To po tym co piszemy , jak piszemy można poznać ,który jest
                    który. Każdego może czasem ponieść i o nieporozumienie wtedy
                    jest łatwo. Przykładem może być wątek o p.t. spanie przy autostradzie,
                    który pokazał jak trudno niektórym zachować spokój gdy brak
                    argumentów. Mimo tego sądzę ,że spieranie się na forum to
                    podstawa w dochodzeniu do prawdy ,która leży często gdzieś
                    po środku tak od razu nie zawsze wiadomo komu do niej bliżej.
                    Spierajmy się więc , ale na argumenty. Róbmy to z klasą tak
                    żeby coś z tego sporu wyszło , żebyśmy się wzbogacili o nową
                    wiedzę. Niestety chyba nie wszyscy to rozumieją i dlatego tak
                    czasem wychodzi.
                    Proponuję nie przejmować się nimi i robić swoje. Jest ich na tyle
                    mało ,że przy konsekwentnym traktowaniu utoną gdzieś między
                    wierszami. Czasem trzeba studzić niektóre głowy , żeby w nich
                    nie zawrzało , żeby się trochę zastanowili co piszą.
                    Poza tym rzeczywistych użytkowników forum jest znacznie
                    więcej niż tych piszących. Bardzo dużo ludzi tylko czyta i z różnych
                    powodów nie chcą się publicznie odzywać. Dostaje często od
                    nich maile i choćby z myślą o nich czasem warto coś napisać i
                    podzielić się doświadczeniem.
                    Nie przejmuj się więc Ennka i działaj na forum zgodnie z własnym
                    przekonaniem , że może to komuś się zwyczajnie przydać. Bo o to
                    przecież chodzi.
                    • vojager29 Re: Autostrada czy lokalna droga??? 06.04.05, 19:42
                      jak zaszlyszalem dzisiaj w TVP, kraj przechodzi rekolekcje, mnie to nie dotyczy
                      bo ja z innej druzyny ale niektorym piszacym tu na forum, mocno by sie one
                      przydaly
                      • Gość: dziura w dupie [...] IP: *.adsl.inetia.pl 25.05.05, 02:01
                        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • rekol Re: Autostrada czy lokalna droga??? 13.05.06, 21:54
      mIAŁEM PARE RAZY pomysł jeżdzenia we Włoszech poza autostradami/byl to lipiec/
      Krótko mówiąc to horror bo drogi są dobre ale, gigantyczny ruch ,korki,tysiące motorowerow jezdzących jak się da. Po tych doświadczeniach powiem jedno nigdy więcej w okresie letnim do Włoch samochodem.Pozdr.
      • sam_diabel Re: Autostrada czy lokalna droga??? 15.05.06, 12:57
        ma człowiek racje, autostradą za parę groszy, które i tak przy kosztach np 14
        dniowej eskapady do (i po) Włoszech nie są niebotyczne, przemkniecie do celu
        raz dwa. Natomiast zwykłe drogi to tłok, tłok i jeszcze raz tłok. A i ci
        motocyklisci, których jest jak mrówek mknący środkiem szosy he he to też
        charakterystyczne....
      • linn_linn Re: Autostrady informacja o ruchu 01.06.06, 10:48
        Infotraffic:
        www.quattroruote.it/auto/servizi/infotrafic/avvio.cfm
        www.quattroruote.it/auto/servizi/infotrafic/autostrade.cfm?tipostr=1
        Jest jeszcze jedna strona z oznaczeniem przewidywanego natezenia ruchu, ale nie
        moge jej znalezc.
    • Gość: Miłośnik Italii Re: Autostrada czy lokalna droga??? IP: *.pl.abb.com / *.abb.pl 16.05.06, 15:10
      W ubiegłym roku bylismy w okolicach Ravenny. Podróżowaliśmy bardzo dużo po
      okolicach. Z naszych doświadczeń wynika, że poruszając się drogami lokalnymi
      tracisz wiele czasu, bo są bardzo zatłoczone i mniej bezpieczne. Za autostrady
      musisz zapłacic, ale poruszasz się szybko, nie tracisz czasu i możesz więcej
      zobaczyć. Ja osobiście wybieram autostrady zawsze, kiedy się da. Wybór należy
      do Ciebie.
      • sam_diabel Re: Autostrada czy lokalna droga??? 16.05.06, 16:05
        a byłeś może w SAN MARINO?
      • ortodox Re: Autostrada czy lokalna droga??? 01.06.06, 11:31
        Ta sprawa (jazda po drogach lokalnych i ich ocena) warta jest rozpatrzenia
        przez socjologa. Ciekawe jest bowiem, dlaczego o drogach lokalnych, tłoku tam
        panującym, motocyklistach jeżdżących środkiem drogi, stracie czasu ...
        wypowiadają się kierowcy jeżdżący zwykle autostradami. Ja należę do tych
        drugich, jeżdżących drogami lokalnymi i wcale nie z oszczędności, bo co to za
        oszczędność. Przejechałem w Italii drogami lokalnymi przynajmniej kilkanaście
        tysięcy km i nie zauważyłem (poza nielicznymi i dającymi się przewidzieć
        miejscami w określonych porach) istotnie gorszych warunków niż w Polsce czy w
        innych krajach europejskich.
        Czy to przypadkiem nie jest tak, że po zjeździe z autostrady na drogę lokalną w
        sobotę w pobliżu morza w znanym kurorcie, natrafiacie na korek, który w takim
        miejscu i o takiej porze jest pewny jak w forsa szwajcarskim banku ... a potem
        rozpisujecie się o drogach lokalnych w Italii? Drogi lokalne, to nie tylko
        drogi przy nadmorskich kurortach w lipcowe czy sierpniowe soboty. Na
        zdecydowanej większości włoskich dróg lokalnych nie ma tłoku i korków,
        motocyklistów ... . Więcej rozwagi w ocenie i rozsądku w opiniach. Kuriozum
        osiągnął tu "Miłośnik Italii" ,który jadąc autostradą zobaczył więcej a zna się
        na drogach lokalnych, bo zawsze wybiera autostrady, ha, ciekawe!
        To może panowie i panie wpadnijcie na "zakopiankę" w czasie weekendu w sezonie
        narciarskim albo na drogi dojazdowe do Łeby (w upalny weekend ), zobaczycie co
        oznacza zatłoczona droga lokalna, ale czy tak jest w całej Polsce?
        pozdrawiam ;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka