Dodaj do ulubionych

Wróciłam z pięknej Taorminy-Polecam!

04.10.05, 13:46
Witam,
było cudownie, tylko jak zwykle za krótko. Czas pobytu 23.09-01.10.05

Organizatorem naszej podróży było biuro Neckermann. Jest to już nasz 7 wyjazd
z tego biura i po raz siódmy jesteśmy z ich usług bardzo zadowoleni.

Podróż zaczęliśmy w piątek 23.09 z Gdańska, lot do Warszawy spokojny. Hotel
Mariott przy lotnisku, w którym mieliśmy rezerwację bardzo ok. W hotelu
bardzo dobra kuchnia. Dla osób spoza Warszawy, jako przystanek przed dalszą
podróżą gorąco polecam.
Z Warszawy samolot opóźniony ok. godziny, lot spokojny, przyjemny i bardzo
krótki. Zaledwie 2,5 godziny. Po locie pół roku wcześniej, który trwał ponad
10 godzin non stop, teraz nawet nie zdążyłam się dobrze w samolocie rozsiąść,
a już trzeba było wysiadać.
Na lotnisku w Catanii przywitała nas bardzo sympatyczna rezydentka Paulina.
Pomimo, że wybraliśmy ofertę z niemieckiego Neckermanna (czyli teoretycznie
nie byliśmy objęci opieką polskiego rezydenta) umówiła się z nami na
spotkanie na drugi dzień. To miłe.


Pobyt wykupiliśmy w jednym z hoteli w Taorminie. Taormina zachwyciła nas
zanim tam dojechaliśmy. Miasteczko widać już z daleka, „wyrosło” na górze,
domki poprzyklejane do skał, w dole turkusowe morze, malutkie wysepki,
zatoczki z plażami – cudeńko. Taormina to nie turystyczny twór, z hotelami,
każdy o wielkości małego miasteczka, tylko urocze, stare miasteczko, które
przekształciło się w luksusowy kurort, ale zachowując swój dawny czar.
Wąskie, brukowane uliczki, stare domy, widok na góry, mnóstwo klimatycznych
knajpek ze wspaniałą kuchnią to wszystko powoduje, że nie chce się opuszczać
tego miasta. I to co piszą katalogi i przewodniki, że Taormina to turystyczna
perła Sycylii, Taormina to miasteczko, które ma niezwykły czar, urok i
atmosferę, bajeczne położenie, że widok na cypel, który można oglądać z
miasta, jest oszałamiający itd., to wszystko prawda. Tam tak jest.
Po Taorminie nie jeżdżą autokary, gości hotelowych dowożą minibusy, bądź
taksówki, a z wyjazdem z miasta mają trudności nawet miejscowi, a co dopiero
mówić o turystach, którzy próbują poruszać się wypożyczonym samochodem.
Ze wszystkich miejscowości wypoczynkowych, które mieliśmy okazję zobaczyć w
tych okolicach (m.in. Giardini Naxos, Letojani, Baia Taormina, Sant’ Alessio,
Santa Teresa) Taormina jest zdecydowanie najpiękniejsza. POLECAM. I JESZCZE
RAZ POLECAM.
Dawno nie widziałam, tak urokliwego miasta.

Hotel Vello d’Oro - położenie na 6!. W centrum Taorminy, na wzgórzu, 5 minut
schodami od głównego placu IX Aprile przy Corso Umberto. Hotel stylowy,
ładnie urządzony. „Nasz” pokój znajdował się na 3 piętrze, lub może
właściwiej będzie poziomie. Recepcja znajduje się na pioziomie ulicy, a
piętrze 4. Pokoje ładne, niezbyt duże, wyposażone w TV SAT, telefon, sejf
(1,5 euro/doba). Łazienka spora, z dużą wanną, bidetem, suszarką.
„Nasz” pokój miał ogroooomny taras z leżakami, dwoma stolikami i krzesłami, z
którego roztaczał się widok na Etnę, Taorminę i morze. Z tarasu też można
obserwować ożywiony Plaza IX Aprile a przy nim słynny Wunderbar.
Dopłata za ten widok jest niewielka (my za taki pokój dopłacaliśmy w biurze w
Polsce), a bardzo przyjemnie jest wieczorem popijać sycylijskie wino,
jednocześnie patrząc na rozświetlone miasteczko, a rano z jednej strony
podziwiać wschód słońca, z drugiej dymiącą Etnę, odpływające żaglowce, a
później budzącą się do życia Taormine.

Śniadania w hotelu dosyć skromne, ale na tarasie z widokiem na Etnę, ser
smakował, jak kawior, a sok z dystrybutora, jak szampan.
Obsługa w hotelu bardzo sympatyczna. Ogólnie hotel bardzo, bardzo polecam.
Oprócz nas w hotelu mieszkały jeszcze trzy Polki, które przyjechały z biurem
TUI. Pozostali goście to głównie Anglicy i Niemcy. Hotel w
wiekszości „okupowany” przez dwa biura - TUI i NEC.

Ponieważ hotel, w którym mieszkaliśmy był spoza oferty katalogu polskiego,
spotkanie z rezydentką, odbyło się nie w hotelu tylko w knajpce w Taorminie.
Oprócz nas na spotkaniu były jeszcze dwie rodziny, zostaliśmy poczęstowani
lokalnym winem migdałowym, od rezydentki otrzymaliśmy garść konkretnych
informacji o wyspie, zwyczajach i wycieczkach.
Zdecydowaliśmy się na zakup dwóch, na Etnę i Wyspy Liparyjskie. Za
pośrednictwem Pauliny wynajęliśmy też samochod na dwa dni.
Początkowo chcieliśmy wykupić też wycieczkę do Palermo, ale rezydentka
skutecznie nas do tego zniechęciła. I dobrze. Z Taorminy to daleko, podróż
dłuższa niż samo zwiedzanie miasta. I na zasadzie „liźnięcia” Bo co można
zobaczyć w tak dużym mieście przez 3-4 godziny? Ludzie, którzy skusili się na
tę wycieczkę, wrócili zawiedzeni. My zamiast Palermo zdecydowaliśmy się na
odwiedzenie górskich miejscowości, które poleciła nam Paulina, a o których
przewodniki nie wspominają prawie wcale. I to był strzał w dziesiątkę. Drogi
kręte, bardzo urokliwe, a miasteczka/wioski w górach, gdzie z wielkim trudem
dostaliśmy się samochodem, tak urokliwe, że z wrażenia wstrzymywaliśmy
oddech. Wycieczki do tych miasteczek, pomimo, że leżż niedaleko od Taorminy
zajęły znacznie więcej czasu niż sądziliśmy, skorygowaliśmy więc plany na
miejscu i odpuściliśmy sobie Wąwóz Alcantara, za to więcej czasu spędzając w
cudownej Savoce, której urok zatrzymał nas prawie na cały dzień. Brak tłumów
turystów, spokój i senność tego miasteczka powoduje, że nie chce się już nic
więcej oglądać.
Polecane przez każdy przewodnik Syrakuzy, Noto i inne większe miasta nie
robia takiego wrażenia.
Owszem warto pojechać, ale mnie te miasta nie rzuciły na kolana. Noto,
mniejsze i bardziej klimatyczne, ale w porównaniu z Forza d’Argo,
Casalvecchio czy Savocą, wypada i tak blado. Po tych miasteczkach już nam się
odechciało jechać do Messiny i Cefalu. Może następnym razem?

Ze zorganizowanych wycieczek byliśmy na Etnie i na Wyspach Liparyjskich.
Organizacja w porządku, ceny w porównaniu z lokalnymi biurami też. W NEC
zaledwie kilka euro drożej niż w biurach lokalnych. Nie warto szukać w
mieście.
Same wrażenia z Etny średnie. Pogoda tego dnia była kiepska, a na samej Etnie
nawet bardzo kiepska, poza drogą pod nogami i mgłą niewiele było widać.
Wysokość (ok. 3 tys.) było czuć z powodu braku tlenu, zobaczyć tego się nie
dało. Pod względem widoków wulkanicznych o wiele lepsze wrażenia mamy z
pobytu na Lanzarote. Ale kamyki z Etny, własnoręcznie zebrane do kolekcji są.
Na tej wysokości jest zimno, ale przed wjazdem jeepami można wypożyczyć
kurtkę za 1,5 euro i zalecam takie rozwiązanie.

Wyspy Liparyjskie – odkrycie ich pełnego uroku popsuła nam także pogoda. Było
gorąco, ale powietrze przymglone, woda zamiast turkusowo-szmaragdowej
przybrała kolor szarawy, a malutkie wysepki wokoło były ledwie widoczne. Ale
od czego wyobraźnia? Po jej uruchomieniu krajobraz znacznie się poprawił.

Wydatki na Sycylii.
Hmm, w porównaniu z innymi krajami nad Morzem Śródziemnym dosyć drogo.
Wycieczki:
- Etna – 74,50 euro/os (wjazd na ok. 2000 m 32 euro, kolejka + jeep 42,50).
Sama kolejka 23 euro.
- Wyspy Liparyjskie – 58 euro/os. Obie wycieczki bez posiłków.
- wypożyczenie samochodu – 118 euro/dwa dni - opel corsa 1,3 diesel,
pięciodrzwiowy z klimatyzacją (bez klimy nie polecam). Wypożyczalnia AVIS,
bez udziału własnego.

Posiłki - najtańszy posiłek dla dwóch osób jaki udało nam się zjeść kosztował
ok. 40 euro (pizza 6,8; lasagne 6,8; sałatka z pomidorów 3, butelka wina 17
euro, coperto – doliczane prawie zawsze do rachunku 3 euro).
Kolacja nie składająca się z makaronów i pizzy, tylko z ryb i owoców morza
znacznie drożej. Średnio ok. 70-80 euro dla dwóch osób z butelką wina. Ale
czasami może „udać” się zapłacić 120 euro i więcej.

Przykładowe ceny dań:
- filet z lokalnej ryby dla dwóch osób (ryba filetowana przy stole) 58 euro,
- sałatka mix (
Obserwuj wątek
    • grazka15 Re: Wróciłam z pięknej Taorminy-Polecam! 04.10.05, 13:49
      cd. (ucięło kawałek)
      Przykładowe ceny dań:
      - filet z lokalnej ryby dla dwóch osób (ryba filetowana przy stole) 58 euro,
      - sałatka mix (pomidory, różne sałaty, papryka) 3 euro,
      - krewetki w sosie – 22-25 euro
      - ryba zapiekana w folii – 25 euro
      - miecznik z grilla, lub inne ryby – 16-22 euro
      - zupa rybna, czyli półmisek różnych owoców morza w sosie – 14-19 euro.(polecam
      Tratorie Don Camillo),
      - makaron z pomidorami, bakłażanem, bazylią – 12-15 euro
      - zapiekane warzywa – 8-12 euro
      - ziemniaki sycylijskie (talarki w oliwie, z pomidorami i przyprawami) – 9 euro
      - pieczywo – 4 euro
      - piwo małe – 2-6 euro,
      - butelka białego/czerwonego wina 15-35 euro,
      - lody 5-12 euro/ w zależności od stopnia „zbajerowania”,

      Wina w sklepach
      -Nero d’Avola ok. 6 euro, Corvo, Wino di Etna 8,5, Principe di Corleone – ok.9-
      11 euro.

      Inne
      - wstęp na do teatru w Taorminie 6 euro (teatr taki sobie, ale widoki stamtąd
      bajeczne!!)
      - wstęp do Parku Archeologicznego w Syrakuzach 6 euro,
      - taksówka z PA do Ortygii 10 euro.

      Pamiątki
      Wyroby z ceramiki na Sycylii są piękne. Im ładniejsze tym oczywiście droższe.
      Miseczka do oliwek 11-15 euro (ciekawa, bo w ceramicznej oliwce są dziurki do
      wykałaczek),
      Zegary ceramiczne 35-70 euro,
      Doniczki ceramiczne (przepiękne!), malutkie 12-20 (takie na malego kaktusa),
      małe i średnie 25-80, duże od 70 do kilkuset euro. Skrzynki ceramiczne 80-250
      euro.
      Różne ceramiczne pojemniczki: do cukru, soli, oliwy, octu itd. – 30-150 euro
      Lalki od 15 do 1500 euro, a może i droższe. Takie całkiem przyzwoite można
      kupić już za 60 euro.
      Sklepów z ceramiką jest całe mnóstwo, jeżeli ktoś to lubi lepiej niech unika
      Sycylii;-)). Trudno oprzeć się pokusie aby nie wejść do sklepu, a jak już się
      wejdzie to wychodzi się z siatami i pustym portfelem. W Taorminie polecam
      szczególnie jeden sklep, Blue Royal przy Corso Uberto 236. Bajeczne wyroby.

      To chyba na tyle. Sycylia i Taormina nas urzekła, jak mało które miejsce w
      Europie. Polecam gorąco.
      Pozdrawiam
      Grażka
      • linn_linn Re: plac z barem Wunderbar 04.10.05, 15:40
        Ten bar to chyba ten w glebi, na drugim zdjeciu. Sam plac jest jezszcze na
        innym zdjeciu w tym watku: z tarsau wspanialy widok na Etne / tez na zdjeciu /.
        • grazka15 Re: plac z barem Wunderbar 04.10.05, 17:34
          Oj, z trudem odnalazłam te zdjęcia. Mój mózg po urlopie (i sycylijskim winie)
          ciężko działa. Nie mogłam załapać o jakie zdjęcia chodzi, hihi. Znalazłam
          wątek, ale link nie działał. W końcu się udało.
          Piękne! Tak mi żal, że stamtąd już wróciłam.
          My mieliśmy to szczęście obserwować Plaza IX Aprile z tarasu pokojowego, Etnę
          również, ale nie mieliśmy szczęścia, żeby trafić na taką pogodę. Nasze zdjęcia
          są troche mętne, ale w Taorminie się zakochaliśmy.
          A kto to napisał, że nie ma tam nic ciekawego? Na pewno widział Taorminę?
          Pozdrawiam serdecznie.
          Grazka
          • linn_linn Re: plac z barem Wunderbar 04.10.05, 19:00
            Ja bylam w zeszlym roku w sierpniu. Pogoda wspaniala. Tez sie zadawalam sobie
            to pytanie, ale jak wiadomo, nie wszystko musi sie podobac.
          • Gość: Emka Re: plac z barem Wunderbar IP: 62.233.195.* 05.10.05, 15:56
            Można wiedzieć ile kosztowała Cię cała wycieczka?
            • grazka15 Re: plac z barem Wunderbar 06.10.05, 09:58
              Za tygodniowy pobyt w 3* hotelu w Taorminie (Vello d'Oro) ze śniadaniem, pokój
              z widokiem na morze (opłacony już w biurze w Polsce) zapłaciliśmy ok. 5100/2os.
              O ile dobrze pamiętam było to chyba 1236 euro, w tym ubezpieczenie od
              rezygnacji. Na miejscu wydaliśmy sporo, bo ok. 1500 euro, ale kupiliśmy dosyć
              dużo ceramiki. Na wyżywienie wydawaliśmy średnio ok. 100 euro/dziennie, ale
              jadaliśmy głównie ryby i owoce morza, makarony, pizza są tańsze.
              Pozdrawiam
              • blku Re: plac z barem Wunderbar 06.10.05, 13:03
                O matko! Wydać ponad 2700 euro na tydzień! 10800 zł w tydzień! Masakra! Skąd wy
                na to bierzecie pieniądze? Pytam szczerze z ciekawości.
                Ja wydałem 3000 zł i byłem miesiąc na Sycylii ale nie płaciłem za noclegi bo
                mieszkałem u znajomych i było super! W Taorminie też byłem.
                • mandelieu Re: plac z barem Wunderbar 11.10.05, 09:24
                  Widać jak ktoś ma to wydaje. Na miesiąc pobytu wychodzi 44 000,- zł....
                  he, he. Najlepiej jechać z całą rodzinką.
                  • linn_linn Re: plac z barem Wunderbar 11.10.05, 09:29
                    Wydatki trudno porownywac: nie wszyscy kupuja ceramike.
                  • bynek Re: plac z barem Wunderbar 11.10.05, 10:42
                    Ale przecież to "tanie" południe? .He,he, aż boję się myśleć, ile wydałaby
                    grazka15 na "drogiej" północy ;).
                    • linn_linn Re: plac z barem Wunderbar 11.10.05, 10:57
                      To akurat nie powinno nikogo interesowac. A poza tym Taormina jest maistem dosc
                      drogim...
                      • radioaktywny Re: plac z barem Wunderbar 11.10.05, 13:14
                        Zaczal sie bardzo interesujacy watek, a konczy jak zwykle u nas - rozwazaniem
                        za ile i skad na to ma :-(
                        Smutne
                        • radioaktywny Rajska wyspa 11.10.05, 13:20
                          Juz 4 lata minely od mojej bytnosci na Sycylii. Tesknie za tym miejscem, choc
                          przy placeniu za prom oszukano mnie na okolo 30 euro:-).
                          Moze uda mi sie w przyszlym roku tam pojechac.
                          Ja najmilej wspominam Agrigento, Palermo i Marsalę, ktorej blizej do Maroka niz
                          do europy:-)
                      • bynek Hola , hola! 11.10.05, 19:36
                        forumowicze Linn_Linn i radioaktywny!
                        Sama autorka wątku pisze o pieniądzach, podając ceny z wszelkimi szczegółami.
                        Widać ma to dla niej jakiś sens. Wiec może najpierw podrapcie się po główce,
                        zanim napiszecie swoje cierpkie uwagi.
                        • linn_linn Re: Hola , hola! 11.10.05, 22:31
                          Nie musimy. Czytalismy dokladnie. Zwrociles uwage, ze wydala pieniadze na
                          zakupy ceramiki? Dla niej to ma sens, ale nam nic do tego. No chyba, ze
                          pracujesz w urzedzie skarbowym...
                          • Gość: Emka Re: Hola , hola! IP: 62.233.195.* 11.10.05, 23:15
                            Ludzie są po prostu ciekawi skąd ktoś ma tyle pieniędzy :)
                            Dla mnie to trochę przegięcie wydać 7000 zł na tydzień na Sycylii ale jak ktoś
                            ma to niech wydaje i 10 tys.
                            • Gość: Emka Re: Hola , hola! IP: 62.233.195.* 11.10.05, 23:16
                              O przepraszam, prawie 11 tys. zł w tydzień.
                          • bynek Re: Hola , hola! 12.10.05, 00:00
                            Oj, chyba jednak musicie.
                            Zwróć uwagę że, jeżeli ktoś chce zachować dla siebie informacje o swoich
                            wydatkach, nie obwieszcza tego na forum.
                            Zwróć uwagę że, US jest zainteresowany pochodzeniem pieniędzy a nie
                            przeznaczeniem. Nikt jej nie pytał skąd je wzięła.
                            Zwróć uwagę że, odpowiadasz w nieswoim imieniu. Chyba że jesteś pracownikiem
                            zespołu adwokackiego, wynajętym przez grażkę15.
                            Zwróć uwagę że, nic mi do tego ile wydała. Co nie zmienia faktu, że dużo jak
                            na tydzień, niezależnie od kupionej ceramiki.
                            Zwróć uwagę że, gdyby poważnie potraktować Twoje uwagi, nie można by pisać o
                            niczym, bo co nam do tego czy tamtego... . Tylko po co wtedy forum?
                            Kto nie chce niech nie czyta, jak go to boli.
                            • linn_linn Re: Hola , hola! 12.10.05, 07:50
                              Masz racje, przypomniec o wiecznie aktualnym polskim kotle nie zawadzi... Jesli
                              przeczytasz dokladnie wszystkie posty, znajdziesz pytanie "skad wziela
                              pieniadze". A o urzedzie skarbowym wiesz, jak widac malo...
                              • bynek Re: Hola , hola! 12.10.05, 10:59
                                Po raz kolejny Linn_Linn próbujesz oceniać moją wiedzę?
                                To nie temat tego forum ani wątku! Dlatego nie ocenię Twojej wiedzy,
                                rozumienia czytanego tekstu. Także dlatego, by nie było Tobie przykro.
                                pozdro :)

                                • linn_linn Re: Hola , hola! 12.10.05, 11:06
                                  Dziwne, ze zauwazasz to w cudzych postach, a we wlasnych jakby mniej.
                                  • marusia811 Re: Hola , hola! 12.10.05, 11:24
                                    mozna spedzac luksusowo urlop na polnocy-Toskania, mniej wiecej w tym samym
                                    czasie i wydac tylko 1500 euro /dwie osoby/dwa tygodnie wraz z dojazdem, fakt
                                    ceramiki nie kupowalismy
                                    • Gość: Emka Re: Hola , hola! IP: 62.233.195.* 12.10.05, 14:13
                                      No właśnie 6000 zł za 2 osoby na 2 tygodnie i to rozumiem.
                                    • bynek "tanie" południe "droga" północ? 12.10.05, 18:54
                                      Oczywiście ,że masz rację. Moje pytanie:
                                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=206&w=29938641&a=30244116
                                      miało na celu podważenie mitu o "tanim" południu i "drogiej" północy.
                                      Robię to zresztą przy każdej okazji:
                                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=206&w=22174176&a=22709692
                                      W rzeczywistości ceny zależą tylko od atrakcyjności turystycznej miejsca
                                      a nie od szerokości geograficznej a wydatki od portfela właściciela.
                                      • radioaktywny Re: "tanie" południe "droga" północ? 12.10.05, 19:21
                                        Bardzo zaszkodziło wprowadzenie euro. W czasach lira roznica cen pomiedzy
                                        polnoca, a poludniem byla zdecydowanie bardziej zauwazalna, a sama Italia jako
                                        taka - tansza.
                                        Ja jednak podtrzymuje twierdzenie, ze regiony poludniowe sa tansze. Nie jest to
                                        moze zauwazalne w hotelach, sklepach i straganach miejscowosci turystycznych,
                                        wystarczy jednak "poszwędać" sie poza utartymi szlakami, a wydatki zdecydowanie
                                        spadną.
                                        Jako przykład podam wino kupowane w cantina sociale po 1,5 euro za 2 litry. W
                                        zyciu nie pilem takiego nektaru!!!
                                        Jedynie przyzwoitosc i ograniczona odpornosc na alkohol determinowala u mnie
                                        wydzielanie ilosci tej ambrozii.
                                        Pozdrawiam
                                        • bynek Re: "tanie" południe "droga" północ? 12.10.05, 22:01
                                          Zgadza się, ale turyści jak pszczoły do miodu, ciągną tam gdzie jest ich pełno.
                                          W skrajnych przypadkach oni sani są główną i jedyną atrakcją dla siebie. Tak
                                          zapewne jest w Bibione, Lido de ... . Takie miejsc trzeba omijać szerokim
                                          łukiem. Są jednak miejsca piękne i urokliwe, gdzie świetnie to wykorzystują
                                          Włosi i łupią z nich skórę. Taormina i okolice jest właśnie takim miejscem ale
                                          trzeba przyznać, że warto tam zajrzeć. Trzeba jednak wykazać trochę sprytu w
                                          wydatkach, chyba, że ma się kasy do oporu i można sobie pozwolić.

                                          • Gość: ona Re: "tanie" południe "droga" północ? IP: *.dynamic.chello.pl 27.04.14, 19:38
                                            wydaje się tyle ile się ma, jedni mogą mieć wczasy za 3 tys, inni w tym samym miejscu mogą wydać ich 15 i po co to oceniać, że przesada czy coś, żadna przesada - niech każdy wydaje tyle ile moze i nie zaglądajcie ludziom do portfeli, skupcie sie na swoich
    • alutka.66 Re: Wróciłam z pięknej Taorminy-Polecam! 27.06.15, 07:49
      ślicznie opisałaś Taorminę, ale mnie jeszcze bardziej zachwyciło cichsze Cefalu; a już zupełnie na kolana powaliła nas Erice...; Ech Sycylia jest przepiękna,,,,
      • nat-ka50 Re: Wróciłam z pięknej Taorminy-Polecam! 28.06.15, 22:06
        byłam w 06/2015
        Sycylia jest ...........klimatyczna
        plaże kamieniste, woda zimna
        ceny do przyjęcia
        dobra komunikacja
        mafia ma się dobrze
        Taormina warta obejrzenia
        P.S. Latem jadę nad nasze morze, plaża piaszczysta a pogoda dynamiczna............i o to chodzi!
        Babciapołamana
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka