Dodaj do ulubionych

Etna na weekend ?

24.07.06, 15:02
Czy to w ogóle ma sens ? Może nie dosłownie na weekend, powiedzmy na 4 dni
jesienią, październik na przykład. Problem polega na tym, że bilety wychodzą
dość drogo nawet w Centralwings (ponad 1000 bodajże),ale ci latają tylko do
połowy października i chyba tylko raz w tygodniu, inna opcja to Alitalia,
oczywiście jeszcze drożej.
Zdaję sobie sprawę, że wyjazd na Sycylię po prostu nie może być tani, ale
może wiecie, jak te koszty obniżyć do minimum ? Jak najtaniej i najlepiej się
tam dostać, gdzie nocować itp żeby taki przedłużony weekend nie kosztował nas
kilka tysięcy ?Podkreślam, że chodzi o samą Etnę bez zwiedzania innych miejsc
na Sycylii.
Aha, no i czy w ogóle wyjazd w październiku czy nawet listopadzie to jest
dobry pomysł ? Jak wtedy wygląda sprawa pogody ?

z góry dziękuję
Ola
Obserwuj wątek
    • linn_linn Re: Etna na weekend ? 24.07.06, 15:22
      W pazdzierniku dlaczego nie. Tylko czy warto dla samej Etny? Gdybys mieszkala w
      poludniowych Wloszech, ale leciec z Polski? Moim zdaniem lepiej polaczyc to z
      wypoczynkiem letnim.
      • Gość: kasia Re: Etna na weekend ? IP: *.autocom.pl 26.07.06, 09:22
        rok temu byłąm na Sycylii tydzień
        lot z Warszawy Centralwingsem do Catanii, potem wynjaeliśmy autko i
        mieszkaliśmy w fajnym hotelu na zboczu Etny (na ok 900 mnpm).
        Zwiedzaliśmy dużo miesteczek, byliśmy też w Palermo, ale wejście na etne z
        przewodnikiem (koszt ok 50 euro od osoby, czas trwania ok 7 godzin) to było
        niezapomniane przeżycie, nafajniesze z całego wyjazdu...
        ja bym to powtórzyła choćby i na 1 weekend (choć na pewno bedzie Ci zal
        odjeżdzac z Sycylii po 2 dniach bo tam jest naprawdę cudownie!!!!)
        • Gość: niebieska Re: Etna na weekend ? IP: *.biol.rug.nl 26.07.06, 11:11
          napisalas, ze bylas przez dluzszy czas na sycylii
          jade tam w sobote na prawie 2 tygodnie, jakie miejsca polecasz oprocz palermo i
          etny? ktora czesc jest najladniejsza, gdzie sa najfajniejsze plaze i troche
          mniej tlumu?
          • Gość: kasia Re: Etna na weekend ? IP: *.autocom.pl 26.07.06, 11:24
            tak jak napisałm mieszkaliśmy na zboczu Etny (miasteczko Zafferana - nie
            pamietam jak się pisze).
            Mieliśmy wynajete auto wiec wszedzie było łatwo się dostać.
            Mileiśmy ze sobą przewodnik Pascala i czytaliśmy sobie co by nas interesowało i
            tam nazajutrz jechaliśmy:)
            Z miast polecam przede wszystkim Syrakuzy (i wyspę z centrum historycznym i
            amfiteatr), ładna jest też Taormina ale mnóstwo tam turystów :(
            Jesli chodzi o plaże to wschodnie wybrzeże nie jest zbyt piekne, wzdłuż brzegu
            leci droga, jest dość brudno, dopiero na południe od Syrakuz zaczynaja się
            fajne szerokie plaże
            Północne wybrzeze jest chyba ładniejsze
            Jeden dzień wybraliśmy się na wycieczkę na wyspy Liparyjskie i zakochaliśmy się
            w tym miejscu - raj na ziemi. Efektem tego - tegoroczne tygodniowe wakacje
            właśnie na wyspach:)))) Dojeżdza się autem do portu w Milazzo, wsiada się na
            wodolot i w ciagu niecałej godziny jesteś na Wulkano - fantastyczna wycieczka
            do krateru wulkanu!!!! A potem odpoczynek na plaży z czarnym piaskeim
            Lub 15 min później wysiadasz na Lipari i tam mozesz zwiedzić cudne miasteczko z
            dwoma portami (drugi jest ukryty i odkrylismy go dopiero po 3 dniach mieszkania
            na wyspie:)))))) albo pojechać lub łódka popłynąc na jedną z wielu
            fatastycznych plaż
            Jesli masz być na Sycylii 2 tygodnie to taka wycieczka wg mnie jest Twoim
            obowiązkiem;)
            Palermo mi się nie podobało, ale naprawdę warto zwiedzić katakumby: tyle
            wiszących na hakach zmumifikowanych ciał robi ogromne wrazenie!!!
            W ogóle fajna jest sama wycieczka przez interior: jadąc z Etny do Palermo
            przejehaliśmy całą Sycylię w szerz i widoki sa niesamowite a autostarad
            puściutka (zjechaliśmy na kolację do śmiesznej miejscowości Enna, która
            wyznacza środek Sycylii)
            Nie znqm w ogóle południa, tam nie dotarliśmy, nie zdążyliśmy też zwiedzić
            Cefalu (na północy) i centrum historycznego Catanii, a podobno warto. Ale
            przynejmniej będzie po co wracać:))))

            • Gość: niebieska Re: Etna na weekend ? IP: *.biol.rug.nl 26.07.06, 12:36
              dzieki wielkie :)))

              mamy przewodnik 'wiedza i zycie' i tam sa opisane niemalze same koscioly!!!
              chyba kupie jeszcze jakis inny, choc tamten ana 1 rzut oka wydawal mi sie fajny,
              bo gruby i duzo zdjec, ktore zachecaja do zobaczenia tego i owego
              jedziemy wlasnym samochodem, wiec bedzie nam latwiej sie poruszac

              a czy sa problemy z kempingami, bo w zasadzie zamierzamy jechac w ciemno?
              • Gość: kasia Re: Etna na weekend ? IP: *.autocom.pl 26.07.06, 14:18
                nie wiem jak jest tam z kempingami:( nie zwracałam uwagi,
                poszukaj w necie nawet na jakiś włoskich stronach, w przewodniku Pascala tez
                zazwyczaj podaja jakieś miejsca noclegowe
                • Gość: niebieska Re: Etna na weekend ? IP: *.biol.rug.nl 15.08.06, 18:04
                  dzieki wielkie za rady :) wlasnie wrocilismy bosko wypoczeci i opaleni :)
                  miejsca ktore opisalas sa piekne
                  zreszta sycylia jest cudowna, plaze piekne, slonce grzeje, zabytki wyrywaja z
                  butow, jedzenie przepyszne a sycylijczycy bardzo przyjazni

                  pozdrawiam
                  • lautremont Etna on foot 14.12.06, 14:32
                    Od parkingu warto sobie zadać ten trud i wejść na nogach, kolejka jest raczej
                    dość droga i nudna no i co to za przygoda?. Do wspinaczki mamy do wyboru krętą
                    scieżkę (ubite podłoże idzie się łatwiej i ciekawiej mijamy kapliczki i ciekawe
                    roślinki doświadczamy niezwykłej ciszy) lub stok narciarski (szybciej ale
                    gorsze podłoże i trudne podejścia i osuwiska) w około 1,5 godzinki sprawnego
                    marszu jesteśmy na górnej stacji skąd jadą już super drogie autobusy takie z
                    ogromnymi kołami. Ale my dalej wspinamy się piechotą i znowu w około 1,5
                    godzinki dochodzimy do stacji meteo (coś około 2950m) na zboczach głównego
                    krateru gdzie dochodzą już tylko turyści z jeszcze droższym przewodnikiem i w
                    kaskach (pewnie płacą za nie osobno). Stąd jak ktoś ma jeszcze siły może ruszyć
                    pod sam krater co wydaje się dość szalone jeżeli widzi się spadające kamienie
                    które wyrzuca wulkan, piekielne opary siarki i złowrogie odgłosy tchnienia z
                    krateru.

                    W drodze niezbędny jest krem z filtrem, okrycie głowy, sporo wody i piwo
                    moretti dla uświęcenie faktu zdobycia góry :))) schodzi się oczywiście dużo
                    szybciej, nam cała wyprawa zajeła około 6 godzin, było spore zmęczenie ale też
                    ogromna satysfakcja . Warto prześledzić sobie wcześniej całą trasę na
                    satelitarnych zdjęciach z googlemap widać jak na dłoni całą scieżkę, stacje
                    kolejki itp ..

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka