Dodaj do ulubionych

male pytanko

12.12.06, 16:22
Witam.Czy moze ktos mi podac terminy zbiorow we wloszech wedlug regionow.Np
oliwki, winogrona lub cos jeszcze co sie tam uprawia?
Obserwuj wątek
    • linn_linn Re: male pytanko 13.12.06, 07:45
      Oliwki na przelomie roku: od listopada do stycznia.
      Pomidory: szczyt zbiorow sierpien/wrzesien. ODRADZAM.
      Winogrona mn. wiecej wrzesien-pazdziernik.
      Cytrusy od listopada.
      Trudno podac dokladne miesiace, gdyz w roznych regionach jest inaczej.
      Precyzyjnych danych nie mam.
      Przed podjecie decyzji o zarabianiu na zbiorach radze dobrze sie zastanowic.
      Jedyne zbiory na zasadach legalnych to chyba tylko jablka na polnocy.
      • mair Re: male pytanko 14.12.06, 09:32
        halo linn_linn
        czy tam gdzie mieszkasz, odczuwasz jakis podzial klasowy ?

        chodzi mi o to, czy ludzie z natury "lepiej urodzeni" lub lepiej stojacy
        finansowo powiedzmy od dwuch pokolen, daja w jakis sposob odczuc innym "swa
        wyzszosc"
        czy ludzie z tzw. nizszej klasy maja jakis naturalny respekt dla tych "lepiej
        urodzonych lub bogatrzych", moze nie tyle respekt co wyrazna unizonosc
        jesli tak to jak to sie objawia w obu przypadkich
        • linn_linn Re: male pytanko 14.12.06, 11:00
          Mysle, ze nie jest inaczej niz w innych krajach. Zalezy to bardziej od
          charakteru danej osoby niz urodzenia czy konta w banku. Tym bardziej, ze
          niektorzy zadziwiajaco poszli w gore, a potem szybciutko spadli w dol.
          Co do tzw. przedsiebiorstw rodzinnyhch / malych, srednich i wielkich /, mowi
          sie tutaj: pierwsze pokolenie je tworzy, drugie rozbudowuje, a trzecie
          doprowadza do ruiny.
          • mair Re: male pytanko 14.12.06, 18:09
            w innych bywa roznie, zalezy od kraju ale poludnie slynie z patriarchatu, czym
            bardziej na polnoc tym spoleczenstwa sa bardziej z tego wyzwolone ale nie
            oznacza to, iz sa calkiem wolne, najlepiej jest chyba z tym w Skandynawii,
            tam nie slyszy sie tytulowania np. z racji wyksztalcenia, wszyscy mowia sobie
            na ty
            pytalem, bo mialem zabawna sytuacje, kiedy to pewien Italiano chcial pokazac
            jaki to on wazny, bo dom wczasawy jest jego wlasnoscia
            zwrocilem mu delikatnie uwage, iz teraz to ja jestem tu panem, bo ci place i ty
            jestes do moich uslug, byl troche zaskoczony ale zalapal i sie uspokoil

            pozdrowienia




            • linn_linn Re: male pytanko 15.12.06, 08:57
              Osobiscie uwazam, ze najlepiej jest nie wozic ze soba po swiecie uprzedzen:
              najczesciej widzimy to, co chcemy widziec. Hoteli wloskich / w ciagu 15 late
              pobytu w tym kraju / widzialam wiele i nic takiego mi sie nie przytrafilo.
              Wprost przeciwnie.
              • mair Re: male pytanko 18.12.06, 16:31
                linn_linn napisała:

                > Osobiscie uwazam, ze najlepiej jest nie wozic ze soba po swiecie uprzedzen:
                > najczesciej widzimy to, co chcemy widziec. Hoteli wloskich / w ciagu 15 late
                > pobytu w tym kraju / widzialam wiele i nic takiego mi sie nie przytrafilo.
                > Wprost przeciwnie.

                droga linn_linn,
                nigdy nie mialem zlamanej nogi co nie oznacza, iz ludzie nie lamia nog

                wesolych swiat
                • linn_linn Re: male pytanko 19.12.06, 11:11
                  To jednak nie to samo: moim zdaniem / powtarzam moim /, wozenie po swiecie
                  stereotypow i uprzedzen sprawia, ze widzimy to, co chcemy zobaczyc. Ja odradzam
                  takie podejscie: w skrocie sa ludzie i ludziska. We Wloszech, w Polsce,
                  wszedzie.
            • ortodox Re: male pytanko 15.12.06, 11:43
              To wszystko zależy właśnie od człowieka i jego kultury. W znacznie mniejszym
              stopniu od kraju pochodzenia, a zwyczaj mówienia sobie na "ty" nie ma z tym nic
              wspólnego. Są tacy, którzy zawsze są mili i uprzejmi i nigdy nie dadzą drugiemu
              odczuć, że sa lepsi, choć mieliby do tego jakieś powody i odwrotnie. Inni
              zawsze, bez względu na sytuacje muszą być ważniejsi i to pokazują
              pozdro ;)
              • mair Re: male pytanko 16.12.06, 22:23
                wcale nie chcialem powiedziec, iz Wlosi sa gorsi ale tylko to, iz lubia sie
                czasami "postawic", w Polsce jest podobnie
                kiedys ktos powiedzial, "ten facet wcale sie nie chwali, ze jest ksieciem -
                rozmowca na to, faktycznie, on jest poprostu ksieciem"


                • ortodox Re: male pytanko 18.12.06, 17:18
                  mair napisał:

                  > kiedys ktos powiedzial, "ten facet wcale sie nie chwali, ze jest ksieciem -
                  > rozmowca na to, faktycznie, on jest poprostu ksieciem"

                  Wiesz co mair? Co z niego był za książe, skoro musiał mówić(chwalić się), że
                  nim jest? Prawdziwego księcia poznać na milę i nikt wątpliwości nie ma :))
                  pozdro.
                  • mair Re: male pytanko 19.12.06, 13:47
                    wlasnie dokladnie to napisalem, najwyrazniej nie zrozumiales lub moze ja zle
                    sie wyrazilem
                    sprobuj przeczytac jeszcze raz

                    zdrowko
                    • ortodox Re: male pytanko 19.12.06, 15:57
                      ... może i chciałeś to napisać, ale chyba wyszło nieco inaczej ;)
                      Zdanie "ten facet wcale sie nie chwali, ze jest ksieciem" sugeruje, że robi
                      coś, co może być odebrane jako chwalenie się kim jest, a jednocześnie
                      zaprzecza, że to nie są tylko przechwałki. W przypadku prawdziwego księcia
                      takie wątpliwości nie wchodzą w rachubę. Nikt bowiem nie wątpi w to, kim On
                      jest i czy przypadkiem tylko nie chwali się.
                      Ale mniejsza o to mair, bo ja słyszałem inną rozmowę:
                      Przyjaciel do księcia - dlaczego pierwszy mówisz swojemu służącemu "dzień
                      dobry"?
                      Książe na to - bo umarłbym ze wstydu, gdyby mój służący okazał się lepiej
                      wychowany niż ja.
                      pozdrawiam ;)
                      • mair Re: male pytanko 19.12.06, 21:29
                        fajne ale tego nie slyszalem,
                        natomiast tu ksiazeta sa biedni i na sluge ich nie stac, mimo to nie przestaja
                        byc ksiazetami z urodzenia no i chwalic sie nie musza

                        zdr
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka