Dodaj do ulubionych

Co na prezent dla Włochów??

IP: W3CACHE.VERIZONE.COM.PL:* / 10.1.17.* 21.06.03, 08:05
Szanowni goscie forum, zwracam sie do Was z prosba: doradzcie!! jade do Włoch
, zatrzymam sie u woskiej rodziny, chciałabym przywiezc im jakis ladny
upominek z Polski, przy czym nie chce zeby nasz piekny kraj kojarzyl sie
wyłacznie z wodka i kiełbasa...
zakupiłam juz oryginalny obrus z lnu dla pani domu, ale nie wiem co dla jej
małzonka? doradzcie!
Obserwuj wątek
    • Gość: Monica! Re: Co na prezent dla Włochów?? IP: *.tkb.net.pl 21.06.03, 12:29
      Witam bardzo serdecznie .Mam ten sam problem, wybieram sie niedlugo do
      Wloch , bardzo chcialabym zrobic mila niespodzianke przyjacielowi. Dodam
      tylko ze nie byl nigdy w polsce, jest po Prawie (27lat) i na chlopak
      dobry gust ! Dziekuje wszytkim za rade...

      ps. Cagac...mozemy przeciez zrobic podobny prezent ..
      • Gość: cagac Re: Co na prezent dla Włochów?? IP: W3CACHE.VERIZONE.COM.PL:* / 10.1.17.* 21.06.03, 13:28
        Czesc Monika,

        ja tez musze obdarowac pewnego mlodzienca, i zastanawiam sie nad jakims albumem
        o polsce w wydaniu anglojezycznym , na szczscie oni mowia po angielsku i to
        swietnie,
        • Gość: Monica! Re: Co na prezent dla Włochów?? IP: *.tkb.net.pl 21.06.03, 13:52
          Hey !
          Wiesz że to nie jest głupi pomysł!
          Może nawet coś po włosku by się znalazło... trzeba poszperać .Ale
          faktycznie taki album to niezły pomysł. Myslalam o czyms ludowym ale z
          drugiej strony Polska ma tak duzo bogactw kultury, ze ukazanie mu tylko
          jednego regionu zaweziloby obraz naszego kraju.Album o Polsce bylby ok !
          No bo przeciez nie powioze do wloch perfum, wodki, zwyczajniej , czy ..
          skarpetek ;) zartuje oczywiscie... mysle ze obydwie czekamy na pomysly od
          reszty italianowcow z forum ....nie wierze ze nikt nie obdarowywal
          wlochow upominkami stad ... podzielcie sie z nami !

          Pzd.
          Monica
          • Gość: Iza Re: Co na prezent dla Włochów?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.03, 17:56
            Bardzo cenią sobie ( co nie jest w moim guście ) kryształy.
            • Gość: Monica! Re: Co na prezent dla Włochów?? IP: *.tkb.net.pl 21.06.03, 18:21
              Ale mezczyzni?...fecet ktory swiata poza samochodami nie widzi bedzie mi sie
              krysztalem zachwycal ...oj watpi....
              moze jakis gadzecik "autowy"?
              poradzcie........

        • Gość: -fi- Re: Co na prezent dla Włochów?? IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 22.06.03, 20:11
          hej!
          pomysl z albumem jest bardzo dobry. ja za kazdym razem kupowalam( zawsze innej
          rodzinie... ;) ) i byli bardzo zadowoleni. chociaz czasem i tak nie do konca
          wiedzieli gdzie Polska lezy... sa tez wydania po wlosku, chociaz z tego co
          pamietam to dosc drogie, ponad 100zl. no i warto przejrzec taki album
          wczesniej, bo jest duzo na ktorych znajduja sie zdjecia przede
          wszystkim 'relgijne'-kapliczki przydrozne,krzyze itp. ale jest tez duzo z
          pieknymi krajobrazami.
          pozdrawiam!
          -fi-
          • kvik Re: Co na prezent dla Włochów?? 23.06.03, 11:45
            przestancie sie wyglupiac z ludowymi upominkami tym sie tam nikt nie
            interesuje a wolalbym, zeby nas polakow nie ogladano przez pryzmat kultury
            ludowej, mysle ze to zaden zaszczyt
            krysztaly sa okey ale musi byc cos naprawde ciekawego, wcale nie musza byc
            szlifowane, moze byc ladny wazon
            hm, ktos pisze 100 zl to to dosc drogo na prezent, no coz trzeba sie bedzie
            przyzwyczaic i do tego, ze za 100 zl nie kupisz prezentu, ktory mozna dac
            komus z zachodu
            ze swej strony proponuje jakas mala ikone, wiem ze za tym wlosi szaleja
            album jest dobry ale tylko dla osoby, ktora sie tym interesuje
            • Gość: cagac Re: Co na prezent dla Włochów?? IP: 156.17.123.* 23.06.03, 14:56
              dzieki za porady, choc nie wydaje mi sie aby ikona była najlepszym prezentem z
              Polski( aczkowliek ma cos w sobie ludowego, choc kolega bardzo sie oburzył
              motywami ludowymi...;-))kryształy sa dla mnie pretensjonlane, mam nadzieje ze
              moze ktos jescze mnie natchnie...
              • kvik Re: Co na prezent dla Włochów?? 23.06.03, 15:23
                z gustami bywa roznie
                jesli mieszkasz w w-wie idz na stare miast i podsluchaj co kupuja wlosi lub
                wogole zachodniacy
                oni maj troszke inne gusta niz my
            • Gość: -fi- Re: Co na prezent dla Włochów?? IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 23.06.03, 16:11

              > hm, ktos pisze 100 zl to to dosc drogo na prezent, no coz trzeba sie bedzie
              > przyzwyczaic i do tego, ze za 100 zl nie kupisz prezentu, ktory mozna dac
              > komus z zachodu

              "ktos" napisal ze 100zl za cienki i nieciekawy album, tyle ze po wlosku, to
              duzo. a nie za prezent... dla kogos z ZACHODU. :|:|
              a Wlosi bardzo lubia podroze, wiec cos co zacheci ich do zwiedzenia jakiegos
              kraju, jest dobrym prezentem.
              poza tym kazdy ma inny gust i jakos nie wyobrazam przywiezienia "moim" rodzinom
              ikony...
              pozdrawiam.
              -fi-
              • Gość: Linn Re: Co na prezent dla Włochów?? IP: *.dialup.tiscali.it 23.06.03, 19:09
                Album po wlosku z kaseta tez po wlosku / byly takie kiedys w osrodkach inf.
                turystycznej /. Wlosi lubia tez srebro, a nasze jest wspaniale / tyle, ze tez
                drogie /. W ogole trudno jest poradzic nie znajac osoby.
                • Gość: cagac Re: Co na prezent dla Włochów?? IP: W3CACHE.VERIZONE.COM.PL:* / 10.1.17.* 23.06.03, 21:22
                  No właśnie to jest najgorsze w całej tej sytuacji ze nie znam jescze tej
                  rodziny, dletego zwrociłam sie do Was o pomoc;-) to fajnie ze tyle osób
                  odpowiedzialo, bardzo dziekuje!nadal szukam.
                  • kvik Re: Co na prezent dla Włochów?? 24.06.03, 07:43
                    wlosi lubia podroze to zupelnie dla mnie nowosc, tych co podrozuja mozna
                    policzyc na palcach
                    • Gość: Linn Re: Co na prezent dla Włochów?? IP: *.dialup.tiscali.it 24.06.03, 07:52
                      Masz wiadomosci o Wlochach sprzed 10-15 lat. Teraz jest zupelnie inaczej.
                      • kvik Re: Co na prezent dla Włochów?? 25.06.03, 08:56
                        nie, mam aktualno-wizualne tzn. jezdzac sporo po europie zadko widuje sie
                        samochody z wloska rejestracja
                        zreszta po co wlosi maja sie wloczyc po europie -wykluczam odwiedziny
                        rodzinne -maja wszystko u siebie, a ze nie sa zbyt bogaci to i siedza w domu
                        ach sa i tacy co maja forse ale o nich nie piszemy

                        • Gość: zuza Re: Co na prezent dla Włochów?? IP: *.98-62.inwind.it 25.06.03, 09:59
                          to o co prosza WLosi gdy jade do Polski to zubrowka.( chociaz i tutaj mozna
                          kupic).
                          polskie piwo jest tez milym "pensiero dalla Polonia"

                          Natomiast WLoszkom smakuja polskie slodycze ( WLochom zreszta tez)
                        • Gość: Linn Re: Co na prezent dla Włochów?? IP: *.dialup.tiscali.it 25.06.03, 16:04
                          Lataja samolotami, glownie.
                        • maria-maria Re: Co na prezent dla Włochów?? 25.06.03, 21:54
                          kvik napisała:


                          > zreszta po co wlosi maja sie wloczyc po europie -wykluczam odwiedziny
                          > rodzinne -maja wszystko u siebie, a ze nie sa zbyt bogaci to i siedza w domu
                          > ach sa i tacy co maja forse ale o nich nie piszemy

                          :|
                          a to dopiero niezle poglady - nie zauwazylam by mieli luwr, fiordy czy cerkwie.
                          a jesli chodzi o to ze maja i gory i morze, to my rowniez, a jednak
                          podrozujemy. to tylko jakis % rodzin spedza cale wakacje nad adriatykiem czy
                          m.tyrenskim czekajac na weekend az przyjedzie zywiciel rodziny.
                          musisz miec wlochow za niezlych idiotow, skoro myslisz ze wystarcza im to co
                          maja i nie chca zwiedzic nic innego, nowego.
                          i jak napisala Linn, lataja a nie jezdza autobusami czy autami jak my.
                          :]
                          • italianka20 Re: Co na prezent dla Włochów?? 25.06.03, 23:50
                            gluwnie chodzilo o rady na prezent .....
                            Co do sposobu ich podrozowania moglby to byc rowniez ciekawy watek:)....

                            PREZENTY ...cosa portiamo in Italia, agli Italiani ???????
                            • Gość: Linn Re: Co na prezent dla Włochów?? IP: *.dialup.tiscali.it 26.06.03, 07:16
                              Wlosi, a ja z nimi, maja taki maly problem: trzeba przejechac srednio 700-900 i
                              wiecej km i dopiero przekracza sie granice. Tam i z powrotem robi sie niezla
                              wycieczka, a do tego jeszcze przejazd za granica. Kilka dni z urlopu z glowy.
                              To po pierwsze, a po drugie Wlosi / ktorzy masowo jezdza za granice od mniej
                              wiecej 10 lat / lubia, zeby bylo daleko i egzotycznie. Tam samochod wykluczony.
                              Kvik, moze po prostu rzadko tam bywasz. Np. w takiej Tunezji jest ich pelno, a
                              to nawet trudno nazwac wyjazdem dalekim czy egzotycznym.
                              • Gość: Linn Re: Co na prezent dla Włochów?? IP: *.dialup.tiscali.it 26.06.03, 07:18
                                Cosa portiamo? Slodycze sa niezle / te najlepsze, gdyz w czasie osttniego
                                pobytu pare produktow mnie rozczarowalo /, wyroby z lnu haftowanego / Wloszki
                                to lubia /, a moze cos z muzyki / dla kogos kto lubi /.
                                • kvik Re: Co na prezent dla Włochów?? 26.06.03, 07:59
                                  faktycznie mialo byc o prezentach
                                  wlasciwie jest mi wszystko jedno czy wlosi duzo czy malo podrozuja w sumie to
                                  ich problem ale tak na marginesie - nie kazdego interesuje luwr czy palac
                                  zimowy bez przesady
                                  apropos wojazy, w italii bylem poraz pierwszy w 1970 roku i bywam tam
                                  regularnie, wiem soc o nich
                                  • Gość: Linn Re: Co na prezent dla Włochów?? IP: *.dialup.tiscali.it 26.06.03, 10:35
                                    Dziwne, ze od 1970 roku nie zauwazyles zmian, ktore je zauwazylam od 1990.
                                    • kvik Re: Co w tym dziwnego ? 26.06.03, 11:14
                                      i wowczas kiedy bylem tam poraz pierwszy pewna czesc wlochow bywala za granica
                                      a wiec nic w tym dziwnego, tak jest wszedzie
                                      olbrzymia wiekszosc siedzi w domu czyli spedza urlopu jesli wogole w italii
                                      sa miejsca gdzie jest masa wlochow np. lazurowe wybrzeze, no tak ale tu sa
                                      inne powody
                                      po pierwsze pewna czesc italianow ma blizej na lazurowe wybrzeze niz na riwiere
                                      po drugie sa to po trochu wzgledy historyczne, "sa u siebie"
                                      mylisz sie tez bardzo twierdzac, ze wlosi lataja tak lataja ale po sklepach
                                      np. w paryzu wyskakujac z autokarow a wiec i tu masz malo racji, bo olbrzymia
                                      wiekszosc wlochow szczegolnie tych juz w latach jezdzi wlasnie autokrem
                                      "masa" jest ich takze np. w lourdes, widuje sie ich nawet w hiszpanii, no i
                                      jak piszesz w tunezji, sa takze w egipcie a pewnie i w chinach
                                      jezdza, oczywiscie ze jezdza ale olbrzymia wiekszosc siedzi w domu, przykladem
                                      moze byc np. sierpien, niemalze dokladnie zablokowane wszystko co ma dostep do
                                      wody a urlopu wiecej nie maja, wiec jak to z tymi europejskimi wojazami ?
                                      my sie pchamy na poludnie przede wsztkim bo chcemy i musimy, oni nie musza a
                                      na chlodniejsze rejony poprostu ich nie stac wlasnie chociazby z powodow
                                      odleglosci ale to kiepski argument, bo my mamy tak samo daleko do nich, nie ?
                                      zeby jeszcze nie te alpy ale to zapora nie do przebycia, sa zbyt leniwi
                                      oj sorry, wpadaja czasami do polski najczescie na tanie i chetne dziwczyny
                                      kocham wszystko co wloskie, ostatnio bylem tam trzy lata temu bo musze troche
                                      od nich odpoczac


                                      • Gość: marghe Re: Co w tym dziwnego ? IP: *.27-151.libero.it 26.06.03, 18:38
                                        dziwne co piszesz i za bardzo uogolniasz kvik. Mieszkam tu od ponad siedmiu lat
                                        i jeszcze nie slyszalam o kims kto podrozuje autokarem za granice! A raczej sa
                                        przerazeni kiedy slysza o Polakach ktorzy odbywaja podroz do Wloch w ten
                                        sposob! Moi znajomi lataja samolotami glownie w odlegle miejsca. Ale nie tylko.
                                        Jeden moj kolega z pracy byl pare miesiecy temy np. w Pradze samochodem z
                                        przyjaciolmi. Wiec, nie ma co generalizowac.

                                        co do prezentow - podobaja sie im polskie recznie malowane kolorowe
                                        witrazyki.Pelno ich w Polskich galeriach.

                                        faktem jest ze wielu Wlochow woli co ktorys urlop spedzic w Italii. Ja sama
                                        postanowilam nie wybierac sie w dalekie podroze poki nie uda mi sie zobaczyc
                                        wiekszosci pieknych miejsc, ktorych tutaj obfitosc! (np. taka Sardegna...jak w
                                        bajce.)
                                        • Gość: Linn Re: Co w tym dziwnego ? IP: *.dialup.tiscali.it 26.06.03, 20:52
                                          Wyjazdy do Lourdes maja charakter masowy, wiec trudno brac je za przyklad.
                                          Jesli chodzi o dalekie podroze, wielu Wlochow jest krytykowanych za to, ze
                                          znaja obie Ameryki, Afryke i Azje, a nie znaja wlasnego kraju. Oni po prostu
                                          zaczeli od tras dalekich. W tym roku sa bardzo zmartwieni, ze ze wzgledow
                                          politycznych i sanitarnych podrozowanie jest ograniczone. A to, czy w domu
                                          siedzi olbrzymia wiekszosc, bedzie wiadomo po zakonczonym sezonie. I to
                                          niekoniecznie letnim: Wlosi bardzo lubia jezdzic za granice na Boze Narodzenie
                                          i Nowy Rok. Wlasciwie to juz teraz pewnie rezerwuja. Ja wiem jedno: 10-12 lat
                                          temu trudno bylo porozmawiac z kims, kto byl za granica. Teraz trudno mi
                                          znalezc kogos kto jeszcze nie byl. Najwazniejsze to nie patrzec stereotypowo,
                                          gdyz Wlosi / a szczegolnie Wloszki / moga naprawde zaskoczyc.
                                          • Gość: Linn Re: Co w tym dziwnego ? IP: *.dialup.tiscali.it 26.06.03, 20:58
                                            Wracajac do prezentow, faktycznie mozna przywiezc cos z galerii. Pamietam, ze w
                                            zeszlym roku widzialam sporo ciekawych rzeczy, z ktorych niestety musialam
                                            zrezygnowac / wlasnie z uwagi na samolot /. Jesli chodzi o Prage, zyczylabym
                                            Warszawie tylu Wlochow, ilu tam wyjezdza. M. in. uczniowie szkol, ktorzy raz w
                                            roku wyjezdzaja za granice z grupa. W ciagu 4 lat co najmniej raz jada do
                                            Pragi. No ale my Polacy zawsze wiemy lepiej. Co to za turysci Wlosi...
                                            • kvik Re: Co w tym dziwnego ? 27.06.03, 07:55
                                              nie ma co sie sprzeczac bo to akurat tak samo jak z nami, ilu w koncu nas
                                              jezdzi tak naprawde turystycznie na urlop a nie za zarobkiem ?
                                              wlochow jest 60 mil i jesli tylko 5% z nich jezdzi ( a to w sumie naprawde
                                              niewiele) daje sume 3 mil a to juz sporo
                                              tak to bywa z tymi wojazami, my zawsze mamy tylko "takich znajomyc" jakich
                                              chcielibysmy miec
                                              moi znajomi, czy przypadkiem nie wpadasz w jakies zadufanie bo i co z tego, ze
                                              mieszkasz tam 7 lat to jeszcze o niczym nie swiadczy
                                              ja i moi znajomi bywamy za granica min. dwa razy w roku na urlopie czy to wiec
                                              znaczy, ze wszyscy tak robia, robi to tylko minimalna ilosc
                                              pozdrawiam
                                              • Gość: Linn Re: Co w tym dziwnego ? IP: *.dialup.tiscali.it 27.06.03, 09:42
                                                Nie 7 a ponad 12, a to znaczy, ze przynajmniej Wlochy znam od Ciebie lepiej.
                                                Trudno w ogole z Toba dyskutowac, gdyz po pierwsze wiesz lepiej, a po drugie
                                                widzisz to, co sie rzuca w oczy. Przyklady: skoro do Lourdes jezdza autokary /
                                                sa takze specjalne pociagi /, wysnuwas wniosek, ze Wlosi uwielbiaja autokary.
                                                Te podroze sa bardzo specjalne; jezdzi tam wiele osob, ktore uznaly, ze musza
                                                tam pojechac, a nigdy nie wsiadzie do samolotu. Jesli na plazy w sierpniu
                                                widzisz tlumy Wlochow, znaczy to, ze nie jezdza za granice. Do glowy Ci nie
                                                przyjdzie, ze wielu Wlochow-emigrantow wraca co roku na wakacje wlasnie tutaj.
                                                Zdziwi Cie pewnie to, ze dla tzw. przecietnego Wlocha o wiele taniej jest
                                                pojechac do Hiszpanii, Grecji lub Tunezji niz np. na Sardenie lub na plaze
                                                Salento. Jak zjarzalam do osattnicg ofert, doszlam do wniosku, ze jak pojade do
                                                Tunezji to moge tylko zaoszczedzic. Wiadomosci o turystach wloskich lubiacych
                                                kobiety tez masz nieaktualne: porownaj koszty pobytu w Polsce i na Kubie.
                                                Rozumiem, ze bawiac na wakacjach to wszystko moze Cie nie obchodzic, ale nie
                                                mow, ze znasz Wlochy.
                                                • Gość: marghe Re: Co w tym dziwnego ? IP: *.27-151.libero.it 27.06.03, 10:19
                                                  Linn dobrze mowisz! Nie rozumiem dlaczego kvik chce za wszelka cene przekonac
                                                  wszystkich ze zna Wlochow lepiej od osob mieszkajacych tu od wiecej niz paru
                                                  lat i zasymilowanych z tutejszym spoleczenstwem? i do tego posadza nas o
                                                  zadufanie!
                                                  Taki sposob wymiany zdan to jeden z wielu powodow dla ktorych nie wrocilabym do
                                                  zycia w PL.

                                                  Poza tym zdaje mi sie ze glowne pytanie bylo o prezentach dla Wlochow!?

                                                  Czy kvik podal dotychczas jakis pomysl na prezent?
                                              • Gość: marghe Re: Co w tym dziwnego ? IP: *.27-151.libero.it 27.06.03, 09:42
                                                Widzisz kvik, wielu z nas Polakow (i zauwaz ze pisze 'nas') ma to do siebie ze
                                                kazda wypowiedz zaprzeczajaca wlasnym pogladom lub podajaca je pod dyskusje,
                                                traktuje jako atak. I odpiera silniejszym ciosem (wystarczy poczytac sobie
                                                troche watkow w forum - wszyscy sie tu kloca i napadaja na siebie, wyzywajac
                                                sie najrozniej).
                                                Jesli o mnie chodzi to tutaj nauczylam sie duzo pokory, a moja odpowiedz miala
                                                charakter informacyjny, mieszkanie tu od 7 lat na pewno pomaga glebiej
                                                spojrzec na wiele spraw, co wcale nie znaczy ze 'popadam w zadufanie', kvik.
                                                Wiec jesli chcesz moge Ci sprecyzowac - bardzo wiele osob ktore znam podrozuje
                                                samolotem, na pewno nie 5 %, drogi kviku. Mysle ze moga byc roznice miedzy
                                                poludniem a polnoca, wiec moze zalezy gdzie Ty przebywales.
                                                No ale jak pisze Linn 'Polacy wiedza lepiej...'
                                                • kvik Re: cara mio - drogie wloszki 27.06.03, 11:03
                                                  alez ja wcale nie chce twierdzic, ze znam italie lepiej od was
                                                  to sa poprostu moje obserwacje (ale smiem twierdzic, ze bylem w miejscach w
                                                  ktorych wy nie bylysci)
                                                  oczywiscie, ze sa grupy (mysle, ze wlasnie tam sie obracacie), ktore duzo
                                                  podrozuja, tak jest wszedzie
                                                  ja mowie ogolnie z obserwacji
                                                  te procenty napewno nie odbiegaja zbytnio od prawdy
                                                  wezmy nas polakow - pisze sie chetnie, ze my polacy jezdzimy duzo i wszedzie
                                                  nas pelno ale nikt nie zadal sobie trudu podac jaki to jest procent do ogolu,
                                                  jak powiedzialem wykluczam zarobkowiczow i tych co to skacza na dzionek do
                                                  berlina po zakupy, to nie sa urlopowicze-turysci, ktorzy odwiedzaja luwr czy
                                                  koloseum lub la scale
                                                  co do pierwotnego tematu - pisalem co wedlug mnie moze byc atrakcyjne dla
                                                  wlochow, np. ikony (sa i polskie) ale to zalezy gdzie kto sie obraca,
                                                  przyjaciel (pochodzi z okolic neapolu ma tam wlasny sklep z antykami) chodzil
                                                  ze mna po starym miescie i kupowal szkatulki i rozne takie duperelki - wyroby
                                                  drewniane, kupil ladny srebrny swiecznik menore
                                                  przyjaciel wloch (pochodzi z piemonte, matka mieszka w milano) kupuje jej
                                                  zawsze cos ze srebra i percelany z antykwariatow
                                                  a wiec mozna roznie
                                                  kocham italie



                                                  • Gość: marghe Re: cara mio - drogie wloszki IP: *.27-151.libero.it 27.06.03, 11:57
                                                    widzisz kvik jak milo sie rozmawia!
                                                    Twoje uwagi o prezentach moga byc cenne, faktycznie antyki moga sie podobac,
                                                    jakkolwiek - jak wszedzie - nie wszystkim.
                                                    Rowniez bursztyn znad Baltyku moze byc dobrym pomyslem!

                                                    ja rowniez nie twierdze, ze znam Italie - moge to powiedziec tylko o jej
                                                    czesci. Np. o poludniu wiem niewiele z doswiadczenia, jedynie to co tutaj w
                                                    srodkowych Wloszech sie mowi. A wiadomo ze to nie to samo, co doswiadczenia na
                                                    zywo.

                                                    Milego dnia kvik!
    • Gość: italy Re: Co na prezent dla Włochów?? IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 27.06.03, 14:20
      Kup dużo mydła i proszku, żeby się brudasy umyły.
      • kvik Re: Co na prezent dla Włochów?? 28.06.03, 08:57
        ach, kto ma sie umyc ty ?
        opowiem wam anegdote, ktora jest prawdziwa: otoz kiedys jadac pociagiem we
        wloszech mialem tylko jednego wspolpasazera, wlocha
        w pewnym momencie wyciagnal waluwe i zaczal smacznie zajadac, ja udawelem ze
        spie, w sumie nie wypada sie gapic jak ktos je
        kiedy jednak otworzylem oczy, bylem jednak ciekawski co on palaszuje, zapytal
        mnie czy nie jestem glodny bo on chetnie sie podzieli tym co ma uznalem, ze nie
        nalezy odmawiac i zaczelismy palaszowac obaj, dowiedzialem sie, ze pochodzi z
        bari, przemilo wloch jak zreszta chyba wszyscy
        kiedy wreszcie skonczylismy, papier wyrzucil do kosza ale okruszyn, ktorych sie
        namnozylo na podlodze nie pozbieral, wziolem sie wiec do zbierania ale mnie
        delikatnie powstrzymal tlumaczac, ze od tego sa sprzataczkie, kiedy lekko
        protestowalem powiedzial, ze zaplacil bilet i wolno mu robic co mu sie podoba
        basta
        z zalem w sercu zaakceptowalem taki stan rzeczy i tak dojechalismy do romy
        gdzie sie serdecznie pozegnalismy, zapraszal do odwiedzenia go w bari gdybym
        byl gdzies w okolicach
        czy to ma oznaczac, iz mam prawo myslec o wlochach jako o brudasach, absolutnie
        nie, to byl jeden przypadek
        odnosnie tego mydla, proponowalbym serdecznie i naszym niektorym rodakom
        czesciej uzywac mydla i wody bo to, ze jest sie w podrozy nie zwalnie od
        osobistej higeny oraz i to, ze na postojach sa kosze na smieci i tam nalezy
        skladac resztki po jedzeniu, mam na mysli naszych kochanych turystow bedacych w
        szerokim swiecie o krajowych postojach nie wpominam, to inny temat
        saluti
        • Gość: zibi Re: Co na prezent dla Włochów?? IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 28.06.03, 09:10
          Te, a powiedz - spałeś z tym makaroniarzem z pociągu ?
          • kvik Re: Co na prezent dla Włochów?? 30.06.03, 08:49
            nie ale spalem z lolobrigida
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka