Dodaj do ulubionych

Toskania autem z dziecmi

11.02.08, 09:55
planujemy majowy urlop w toskanii z dwojka malych dzieci (10 m-cy i
3,5 roku), bedzie to dla nich napewno uciazliwa podroz,moze ktos
doradzi nam jaka trase wybrac? czy jakis nocleg po drodze? ile
godzin taka podroz moze nam zajac? wszelkie porady i wskazowki
bardzo na sie przydadza...
Obserwuj wątek
    • Gość: Maciej Re: Toskania autem z dziecmi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.08, 10:57
      Napisz skąd jedziesz bo z południa Polski do Toskanii jest około 15 godzin jazdy
      a z północy znacznie więcej.
      • Gość: vvv Re: Toskania autem z dziecmi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.02.08, 19:48
        Idę o zakład, że jedzie z W-wy:)))
        • shelley Re: Toskania autem z dziecmi 11.02.08, 21:08
          ha ha ha
          z krakowa ;)
          • Gość: Maciej Re: Toskania autem z dziecmi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.08, 09:22
            To tym lepiej.
            Ja też jestem z Krakowa, trasę do Toskanii pokonałem w ciągu ostatnich lat
            dwukrotnie (też z dziećmi, ale już odrobinę starszymi) więc chętnie podzielę
            się spostrzeżeniami.
            Z Krakowa do Florencji jest około 15 godzin jazdy. Ja wyjeżdżałem z Krakowa koło
            4 rano, za pierwszym razem byliśmy na miejscu ok. 19-tej (koło Florencji) za
            drugim razem około 20:30 (ale to było jakieś 50 km za Sieną, a więc znacznie
            dalej). Jeżeli jest Was dwójka kierowców pokonacie tą trasę bez problemu bez
            noclegu po drodze (zwłaszcza że nocleg z małym dzieckiem jest tym bardziej
            kłopotliwy).
            O jakiej godzinie wyjechać musisz sama zdecydować znając aktywność i
            wytrzymałość na podróże swoich dzieci. Może np. miałoby sens wyjechać wieczorem
            - wtedy powinniście być na miejscu koło południa.
            Jeżeli auto prowadzi tylko jedna osoba z Was musicie albo doliczyć przynajmniej
            1-2 godz. na dłuższy odpoczynek, albo zaplanować nocleg po drodze - poszukaj na
            forum postów o Oekhotel (czy jakoś podobnie) w Grazu. Ja osobiście nie
            korzystałem, ale było tu dużo pozytywnych opinii o tym hotelu.
            No i jeszcze trasa (w nawiasach podaję Ci orientacyjne godziny, o których byłem
            w poszczególnych miejscach)
            Kraków (04:00) - Chyżne (5:30) - Bratysława (9:30) - Eisenstadt (omijam Wiedeń
            od południa, nie jadę przez Wiedeń) - Graz - Tarvisio (14:30, z obowiązkowym
            postojem na pierwszą we Włoszech kawę, no i może od razu pizzę) - Wenecja
            (16:30) i dalej już autostradami prosta droga do Toskanii.
            I jeszcze jedno - do Wenecji dojeżdżasz praktycznie bez korków (no chyba, że
            trafisz akurat na jakieś czasowe utrudnienia w ruchu), przed Wenecją niestety
            zaczyna się problem. Na bramkach przed Wenecją można postać dość długo ( od
            kilku, kilkunastu minut nawet do godziny albo dłużej, gdy korek jest większy niż
            do zjazdu poprzedzającego bramki lepiej szukać objazdu bocznymi drogami),
            kolejnym miejscem, które bywa często zakorkowane jest obwodnica Bolonii. Odcinek
            autostrady Bolonia - Florencja jest przebudowywany i też trzeba liczyć się z
            utrudnieniami (aczkolwiek ostatnio już było znacznie lepiej).
            Na Słowacji autostrada zaczyna się w tej chwili zaraz za Żyliną. W tamtym roku
            miejscami była oddana tylko jedna nitka, ale i tak jechało się doskonale. Można
            zamiast przez Chyżne jechać również przez Cieszyn, Cadcę, Żylinę. Odradzam trasę
            z Cieszyna przez Ołomuniec, Brno, ale wiem, że ma ona również swoich zwolenników.
            Gdybyś miała jeszcze jakieś pytania, śmiało pytaj, postaram się w miarę swojej
            wiedzy odpowiedzieć.
            • orka.poznan Re: Toskania autem z dziecmi 12.02.08, 12:36
              A czy słyszałeś coś moze nt. trasy do Florencji od strony Bolzano?
              Czy ktoś zna jakąś dobrą, alternatywną do autostrady, drogę od
              Trento? 24.08.2007 staliśmy w ogromnym korku za Bolzano (100 km
              jechalismy przez 5 godzin!!!), ale trasę nad Adriatyk mogliśmy
              zmienić (ostatecznie podążaliśmy przez Treviso, a nie Veronę); czy
              raczej jadąc do Toskanii nie mamy wyboru? Nie szukamy trasy
              widokowej (np. wzdłuż wschodniego wybrzeza Gardy), ale jak
              najszybszej).
              Pozdrawiam
              • Gość: Maciej Re: Toskania autem z dziecmi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.08, 13:28
                Nie znam trasy, o której piszesz. Przez Brenner - Bolzano jechałem tylko nad
                Gardę i do Werony. Wiem, że znajomi z Niemiec jeżdżą tamtędy co roku (też w
                okresie wakacyjnym) i nigdy nie narzekali na korki - może miałeś po prostu pecha.
                Mam złe doświadczenia z omijaniem autostrad we Włoszech. Drogi alternatywne są
                zwykle bardzo zatłoczone. Zwróć uwagę na oznakowanie autostrad. Gdy są korki,
                zazwyczaj na tablicach świetlnych nad autostradą pojawia się napis "Coda" -
                czyli korek z informacją gdzie dokładnie jest. Wg mnie najlepszym rozwiązaniem
                jest wtedy dopiero zjazd z autostrady i szukanie drogi alternatywnej.
                • orka.poznan Re: Toskania autem z dziecmi 12.02.08, 18:51
                  Tak, własnie po zauwazeniu CODA zjechaliśmy ostatecznie z autostrady
                  w Trento. Juz w Bolzano tablice informowały o korku w Rovereto -
                  jakies kilkadziesiąt kilometrów przed nami. Zastanawiamy się, jak
                  ominąc ewentualny korek w tamtym rejonie, jadąc do Toskanii...
                  może faktycznie to był przypadek?
                  • Gość: Sasl Re: Toskania autem z dziecmi IP: *.e-wro.net.pl 12.02.08, 19:28
                    Też stałem w tym korku. To chyba jednak nie przypadek, bo w 2006 roku sąsiad
                    również zjechał z tej autostrady. Ja jechałem nad Gardę więc za bardzo nie
                    opłaciło mi się zjeżdżać. 24-08-2007 to była sobota ostatni weekend sierpnia, a
                    jak wyczytałem na tym forum wtedy zawsze są korki.
                    W czasie tego wyjazdu spaliśmy w Essing koło Ratyzbony. Nad Gardę stamtąd jest
                    z 600 km, więc myślałem, że nie ma się co spieszyć więc wyjechaliśmy z Essing
                    koło 10. Na kempingu Europa Silvella byliśmy dopiero koło 20. W tym roku również
                    mamy zarezerwowane wczasy od 23 sierpnia. Teraz wyjedziemy wcześniej może będzie
                    mniejszy korek.
                    • orka.poznan Re: Toskania autem z dziecmi 13.02.08, 10:18
                      My z Kiefersfelden (granica niem.-austr.) wyjechalismy o 9.30,
                      mieliśmy niecałe 500 km do przejechania i też marzyliśmy o
                      plażowaniu od ok. 16 nad Adriatykiem... a dojechaliśmy o 21!
                      Praktycznie od 10.30 staliśmy w korku...Obawiam się, że nawet jesli
                      wyjedziemy wczesniej, to i tak na ten korek trafimy...23.08.08 to
                      tez sobota.
    • Gość: ewa Re: Toskania autem z dziecmi IP: *.dsl.club-internet.fr 12.02.08, 16:34
      Ale czy te dzieci (10 m-cy i 3,5 roku) nie maja dziadkow, ktorzy mogliby zajac sie nimi podczas podrozy rodzicow do Toscani?
      Wprawdzie nie moja sprawa, ale szczerze mi zal dzieciakow(-:
      • orka.poznan Re: Toskania autem z dziecmi 12.02.08, 19:01
        No co Ty, to przeciez chyba wielka frajda dla nich - spędzac wakacje
        z rodzicami??? My jeździmy z dziecmi do Włoch w sierpniu od lat i
        chyba by się popłakały, gdyby miały je ominąc zjeżdzalnie w basenie
        i wieczorne animacje..
        • orka.poznan Re: Toskania autem z dziecmi 12.02.08, 19:03
          w maju też można się z dziecmi dobrze w Toskanii bawic :)
      • Gość: Aśka Re: Toskania autem z dziecmi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.08, 23:23
        Ewo przyznam szczerze, że zszokowała mnie Twoja wypowiedź. Mam dwoje
        dzieci które jeżdżą z nami od zawsze na wakacje. I nie wyobrażam
        sobie sytuacji, że my z mężem bawimy się za granicą, a maluchy
        podrzucamy dziadkom. Rodzinne wakacje są wielką frajdą dla dzieci.
        Ze strony rodziców wymaga to trochę wysiłku ale przecież taka jest
        istota rodziny.
        • Gość: ewa Re: Toskania autem z dziecmi IP: *.dsl.club-internet.fr 13.02.08, 12:13
          No coz, nieporozumienie. Nikogo nie chcialam szokowac, a wystapilam w obronie praw dzieci, a nie przeciwko nim.Napewno wakacje z rodzicami sa bardzo wazna frajda. Tylko za jaka cene? Ja nie chcialabym byc 10-miesiecznym niemowlakiem uwiezionym przez 15 godzin w foteliku samochodu. Toscania to przepiekny region. I rodzice z pewnoscia beda chcieli zwiedzac: Siene, Florencje, Pize, Lucce itp. itd.A co ja, 10-miesieczny maluszek bede wowczas robila? Ano bede sie meczyla w nosidelku. Jednyna frajda bedzie dla mnie potaplanie sie w brodziku na campingu. Rodzice! dzieci maja swoje prawa i to do Was nalezy dostososwac sie do nich, a nie odwrotnie.
          I zeby zilustrowac moj punkt widzenia: w prasie francuskiej byla glosna sprawa o oskarzenie polskiego turysty, ktory wybral sie na Mont Blanc ze swoim 6-miesiecznym maluszkiem w nosidelku. Zostal sila zawrocony z drogi i oskarzony o maltretowanie dziecka. Podroze z dziecmi jak najbardziej, ale bez umeczenia ich za cene bycia razem.
          Ktos tu wspomnial o podrozach z dziecmi 3 i 6 lat. To juz odpowiedni wiek i jestem jak najbardziej za! Aska-milych wakacji z dziecmi!
          Pzdr
          • Gość: Aśka Re: Toskania autem z dziecmi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.02.08, 13:12
            Wędrówka z małym dzieckiem w górach skalistych to po prostu głupota
            i brak odpowiedzialności. Toteż wcale nie dziwię się reakcji
            Francuzów. Ale typowe wyjazdy wakacyjne to co innego. Wcale nie musi
            to oznaczać umęczenia dziecka. Jak napisałam wcześniej to jest
            trudne dla rodziców, trzeba bowiem taką podróż i pobyt odpowiednio
            zorganizować uwzględniając potrzeby dziecka. W przypadku zupełnych
            maluchów o zwiedzaniu można zapomnieć. Pozostają krótkie wycieczki,
            spacery z wózkiem, brodzik lub plaża i trawka. I uwierz mi, że takie
            wakacje mogą bardzo cieszyć. Będąc na campingach Włoch, Francji czy
            Hiszpanii obserwuję rodziny różnych nacji spędzające wakacje z
            malutkimi dziećmi, cieszące się swoim towarzystwem. I przyznam, że
            na tym tle my Polacy wyglądamy blado, jeździmy albo bez dzieci albo
            już z wyrostkami. Ktoś wcześniej napisał, że czym skorupka za
            młodu...
            Pozdrawiam


      • Gość: Maciej Re: Toskania autem z dziecmi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.08, 08:39
        Kiedyś jechaliśmy na 4 dni na północ Włoch. Dziadkom zrobiło się żal dzieci, że
        muszą tyle jechać i sami zaproponowali dzieciom, żeby z nimi zostały. Dzieci
        wróciły on babci z płaczem, że one nie chcą zostawać, tylko chcą jechać ( a
        miały wtedy 3 i 6 lat).
        Czym skorupka za młodu nasiąknie...
        • shelley Re: Toskania autem z dziecmi 13.02.08, 19:23
          ewo, nie wyobrazam sobie ze moglabym zostawic dzieci i jechac na wczasy bez
          nich! moja corcia byla juz na cyprze z nami i bardziej nas umeczyla podroz po
          lotniskach niż ją!! zwiedzania z takimi malymi dziecmi nie planuje bo to dla
          nich zadna frajda! prosilam o porady organizacyjne a nie o wychowanie dzieci.
          • shelley Re: Toskania autem z dziecmi 13.02.08, 19:28
            jeszcze dodam, ze z dwojka dzieci bylismy w gdansku gdy synek mial 3 tyg,
            pojechalismy pokazac go starszym juz pradziadkom, synek przespal praktycznie
            cala podroz, bo jechalismy noca, 11 godz nam to zajelo z przerwami
        • shelley Re: Toskania autem z dziecmi 13.02.08, 19:26
          Macieju dziekuje za cenne wskazowki , my wybieramy sie wlasnie kawalek za Siene
          wiec troche tej jazdy bedzie, ale nie my pierwsi i nie ostatni.
          Proszę napisz jak finansowo na autostradach szczegolnie wloskich, czy placimy
          gotowka?
          • Gość: Maciej Re: Toskania autem z dziecmi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.02.08, 23:22
            Na autostradach można płacić gotówką, ale jest to najgorsze rozwiązanie z
            możliwych. Do bramek, na których płaci się gotówką zawsze najdłużej się czeka.
            Najlepszym rozwiązaniem jest karta płatnicza. Wtedy kierujesz się od razu to
            bramek oznaczony Carte, Viacard, Visa itp. Do tych bramek wiedzie pas oznaczony
            na jezdni na niebiesko (żółte prowadzą do bramek Telepass). Płatność kartą jest
            bardzo prosta. Wkładamy najpierw ticket, potem w to samo miejsce kartę, potem
            chwila niepewności - czy automat odda kartę, czy ją połknie, po chwili karta się
            wysuwa, automat mówi Arrivederci i Grazie, otwiera się szlaban. Żadnych
            podpisów, wstukiwania PIN itp. Szczególnie polecam przed Wenecją - można
            zaoszczędzić spokojnie około 15 min (bramki na karty są po prawej stronie) i
            przy powrotnej drodze - ostatnie bramki przed granicą austriacką - tam też są po
            prawej stronie.
            Ale wam zazdroszczę - Siena, Montalcino, Montepulciano, Bagno Vignioni, opactwa.
            Najpiękniejsza część Toskanii.
    • Gość: Aśka Re: Toskania autem z dziecmi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.08, 20:07
      4 lata temy byliśmy z dwójką małych dzieci w Toskanii. Mieszkamy w
      Lublinie, więc, mieliśmy dłuższą podróż niż Ty. Generalnie na
      południe jeździmy przez Cieszyn, Brno, Ołomuniec, Mikulov, Wieden
      itd. Jakoś ten wariant bardziej nam się podoba niż przez Słowację.
      W Wiedniu jesteśmy wtedy pod wieczór i przejeżdżamy przez miasto bez
      problemu. Ja radziłabym Wam nocleg po drodze. My sypiamy w Oekotelu
      w Treiskirchen (za Wiedniem). O hotelu tej sieci wspominał Ci
      Maciej, tylko że w Graz. Hotel wygodny, nocleg ze śniadaniem 21 euro
      od osoby, dzieci do 8 roku życia nie płacą. Na miejscu nie ma
      restauracji, kolację trzeba zjeść więc gdzieś na zewnątrz. Obsługa
      życzliwa, można poprosić o podgrzanie mleka dla dzieci. Ty bez
      problemu dojedziesz do Graz, bo masz bliżej. Nam dojazd na nocleg
      zajął wtedy 12 godz.
      Następny dzień to przejazd przez Austrię (ok. 4 godz)i dojazd do
      Toskanii. Problemem może być korek pod Mestre ale nie wiem czy on
      występuje w maju. Celem naszej podróży było Sarteano położone mniej
      więcej w połowie drogi między Florencją a Rzymem. Dojechaliśmy jakoś
      pod wieczór. Po drodze liczne postoje a to na jedzenie a to na
      siusiu. Na ładniejszych parkingach robiliśmy dłuższe postoje, żeby
      dzieci odsapnęły.



      • Gość: Ania Re: Toskania autem z dziecmi IP: *.chello.pl 13.02.08, 23:06
        My jechaliśmy w zeszłym roku we wrześniu z Warszawy w okolice Pizy z
        dwójką 6-latków, bez noclegu (2 kierowców). Przyznam szczerze, że
        podróż tam byłą mordercza, dojechaliśmy strasznie zmęczeni.
        Wyjechaliśmy ok. 21, na miejscu byliśmy ok. 18 (21 godz.).
        Jechaliśmy przez Cieszyn, Cadca, Żilina, wiedeń, graz, udine,
        wenecja, bolonia, piza. Tak jak ktoś wspomniał przed Wenecją korek i
        stanie 1 godz, dużo też utrudnień na Słowacji i chyba tam najgorzej
        się zmęczyliśmy. Ze względu na dzieci sporo było postojów na terenie
        Włoch, więc to też wydłużyło drogę. Natomiast zpowrotem jechało się
        super , wyjechaliśmy o 9 rano a w Warszawie byliśmy o 1 w nocy (16
        godz). Dodam że jechaliśmy tą samą drogą, nie wariując bo z dziećmi,
        nigdzie nie staliśmy w korkach, po prostu równa jazda. Zobacz 5 godz
        różnicy i nie byliśmy tak zmęczeni. Cięzko zatem coś doradzić, my
        generalnie zawsze jeździmy na noc ze względu na dzieci a jeżeli
        chodzi o o koszty to dobrze nie pamiętam, ale Włochy to koszt ok.25
        euro. A dzieci podróż znoszą lepiej niż my bo jak chcą to śpią albo
        się bawią a jak trzeba to robi się postój a wakacje nad ciepłym
        morzem i basenem szybko rekompensują podróż. Toskania jest
        suuuuper!!! A z dziećmi należy też zwiedzać tylko wycieczkę należy
        dostosować do wieku i możliwości dziecka, bo właśnie czym skorupka
        za młodu nasiąknie tym...... Dwa lata temu moje dzieci marudziły a
        teraz same pytają czy dziś jest dzień na zwiedzanie czy na zabawę.
        Nie mam oczywiście na myśli eskapad typu zwiedzanie cały dzień
        muzeów i galerii.....
      • shelley Re: Toskania autem z dziecmi 14.02.08, 11:49
        aska, a czy ten nocleg wczesniej rezerwowalas?
        • Gość: Aska Re: Toskania autem z dziecmi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.02.08, 12:06
          Tak, bo w okolicach Wiednia często nie miejsc. Nie wiem jak jest w
          Graz. Obsługa siedzi tam zazwyczaj do 22 ale proszą, zeby dzwonić
          jeśli nie dojedzie się do 19. Najlepiej wejdź na stronę oekotelu.
    • Gość: Asik Re: Toskania autem z dziecmi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.08, 21:09
      Hej!!
      Ja również nie wyorażam sobie wyjazdu na wakacje bez mojej córci (3 lata). Pierwszy raz jechała kiedy miała roczek. Uwielbia oglądać swoje zdjęcia i filmy z wakacji.
      Ze względu na nią jeździmy nocą - poprostu smacznie sobie śpi. Nad ranem jesteśmy za Gratz i tam w "Oldtimer" mamy dłuższy postój aby dzieciaki mogły się wyszumieć (www.oldtimer.co.at)i dalszą część trasy przekimać.
      Nasza trasa zaczyna się w Mysłowicach k/Katowic i zawsze jeździmy przez Cieszyn, Żylinę, Bratysławę, Wiedeń, Gratz, Wenecję itd.
      Koszt włoskich autostrad sprawdzić na stronie www.autostrade.it.
      Od Tarvisio do Sieny zapłacisz ok. 26 euro.
      Serdecznie pozdrawiam i życzę udanych wakacji.
      • shelley Re: Toskania autem z dziecmi 15.02.08, 15:28
        bardzo dziekuje skorzystamy napewno, fajne miejsce
        ktos gdzies pisal na forum ze tankowac warto w austrii ze taniej niz we
        wloszech? czy to prawda? u nas diesel i moze warto to wiedziec zeby bak napelnic
        • Gość: Maciej Re: Toskania autem z dziecmi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.08, 15:35
          Zgadza się, paliwo w Austrii jest zdecydowanie (tzn. około 0,1 EUR na litrze)
          tańsze niż we Włoszech. Nie opłaca się tankować tuż przed granicą z Włochami, bo
          im bliżej granicy tym cena wyższa.
          Ze to w Polsce, na Słowacji i w Austrii jest praktycznie taka sama cena (dla
          benzyny, ale dla diesla chyba podobnie)
    • Gość: Asik Re: Toskania autem z dziecmi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.08, 17:54
      Ceny paliw możesz sprawdzić na stronie Polskiego Związku Motorowego - www.pzm.pl
    • Gość: kinia.j Re: Toskania autem z dziecmi IP: *.zgora.dialog.net.pl 09.05.08, 13:08
      Shelly a gdzie byliscie dokladnie i czy polecasz??
      my tez z druga para jedziemy i bedzie 2 dzieci po praiwe 4 latka
      jakis addres ??
      jak bylo :))??
      • shelley Re: Toskania autem z dziecmi 03.06.08, 09:46
        dziekuje wszystkim za pomocne rady, urlop sie udal, mieszkalismy w
        apartamencie w slicznym nowo wybudowanym domku w gorach, 5 km od
        miasteczka Gerfalco, www.tufi-
        toscane.info/subps/inhoud_eng.html
        nie obylo sie bez przygod, typu awaria samochodu ale juz na miejscu
        i wizyta w szpitalu z mlodszym synkiem ..mielismy bardzo kochana
        panią ktora zajmuje sie domem i ktora nam pomagala w kontaktach z
        wlochami. Rzeczywiscie rozmowy z Wlochami odbywaly sie najczesiej na
        migi :) nasz angielski malo sie przydal ;)
        miejsce do wypoczynku fajne, dosc wysoko w gorach, do Sieny ok 40
        km, nad morze tez podobnie, do Massa Maritima ok 17 km, basen , w
        pelni wyposazone pokoje i kuchnia, czysciutko i sympatycznie
        • Gość: Rossi Re: Toskania autem z dziecmi IP: *.ludowa.netcominternet.pl 29.08.08, 18:29
          Angielski tu zawsze jest mało przydatny. Mieszkam w Cortonie od 6 miesięcy i
          wiem jak Włosi reagują na ang - uciekają drzwiami i oknami. Na moje szczęście
          włoskim posługuję się tak samo jak i polskim. :) Uważam, że nie ma innego
          sposobu podróży po Toskanii jak właśnie autem, bo tylko wtedy tak naprawdę mamy
          możliwość doceniania jej walorów... (bo wątpię, by ktoś chciał podróżować
          pieszo). Dzięki niewinnej przejażdżce po Cortonie kupiłam mój domek, a więc
          gorąco polecam. Zapraszam również na www.mojezyciewtoskanii.blog.onet.pl
    • Gość: rob0812 Re: Toskania autem z dziecmi IP: 217.153.19.* 16.05.09, 15:22
      Witam.Nie piszesz z jakiego miasta w Polsce jedziecie i dokąd -
      rozumiem ,że nie macie nawigacji.My podróżujemy autem od kilku lat w
      różne miejsca -najdalej bylismy 2000 km ( 24 godziny w drodze)bez
      żadnego noclegu po drodze (Costa Brava w Hiszpanii)-dwóch kierowców
      jednym autem - vanem.W tym roku jedziemy pod koniec czerwca -
      Szczecin -Livorno (1500 km) trzeba liczyc min.15 godzin ( zależy
      jaką kto ma ciężką nogę na gazie).Przy tak małych dzieciach
      proponuję nocleg we Francji w taniej sieci hoteli przydrożnych
      Formule 1( typ kontenerowy )ok 40 euro za pokój 3 osobowy za dobę -4
      osobę trzeba przemycić lub wziąć drugi pokój.Koszt przejazdu przez
      Austrię to winieta na autostrady 7,70 euro ( 10 dniowa) + tunele i
      przełącz Brenner oraz 30-50 euro autostrady we Włoszech w zależności
      od miejsca docelowego -wszystko w jedną stronę .Jak chcesz więcej
      informacji to pisz na czat skype kogut0812.Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka