Dodaj do ulubionych

Podróż samochodem Bieszczady - Trento, którędy?

14.05.08, 11:02
Granicę polsko-słowacką przekroczymy pewnie w Barwinku. Którędy jechać
najlepiej? Kiedyś jechałam przez Słowację ale kiepsko wspominam podróż
kawałeczkiem autostrady a poza tym wąskimi ulicami. Mąż mówi, że będzie lepiej
przez Węgry bo jest więcej autostrady. Google Earth też pokazuje trasę przez
Węgry, no dobrze a dalej? Austria na Insbruk czy lepiej skręcic na Wenecję i
dookoła autostradą na Trento? Czy po drodze polecicie jakiś nocleg? Będę miała
dużo czasu i może zatrzymałabym się gdzieś.
Jak myślicie? czy można w ogóle w Polsce dostać winietki na autostrady? Na
Słowację, Na Węgry, Austrię i Włochy? Bo w Niemczech jezeli pojadę tamtędy to
chyba się nie płaci tylko przez jakis tunel o ile dobrze pamiętam ale to kupie
na miejscu. Wogóle to nie pamiętam czy ten tunel to w Nieczech czy Austrii?
Mam nadzieję że mnie zrozumieliście i nie byłam bardzo chaotyczna? :)
Dzięki i pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • Gość: Maciej Re: Podróż samochodem Bieszczady - Trento, któręd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.08, 13:07
      Na Słowację i Austrię kupisz winietki w PZMot, ale to się nie opłaca (liczą dużo
      więcej). Na Węgry tylko na miejscu. We Włoszech płacisz za autostrady na
      bramkach, więc nie ma tematu winietek.
      Ja bym jechał jednak przez Słowację: Żylina - Bratysława - Salzburg -
      Innsbruck. Od Żyliny jest piękna autostrada aż do Trento. Lepiej chyba się
      przemęczyć pierwszy kawałek (nie znam go - jeżdżę z Krakowa, ale wiem, że
      Słowacy coś tam ostatnio też budowali), a potem mieć prostą trasę (tak też
      sugeruje ViaMichelin)
      Jazda przez Niemcy jest zupełnie nieopłacalna nawet z Krakowa, a co dopiero z
      Bieszczad.
      Jadąc przez Węgry - to sugerowałbym jednak Wiedeń - Innsbruck, bo trasa przez
      Wenecję często bywa zakorkowana, jest strasznie naokoło, a poza tym wyjdzie dużo
      drożej (koszt autostrad we Włoszech)
      • sanpja Re: Podróż samochodem Bieszczady - Trento, któręd 14.05.08, 16:41
        dzięki, jednak odemnie do Żyliny jest dużo trasy bez autostrady :)
        i jadąc przez Insbruck muszę chyba zachaczyć kawałek przez Niemcy.
        • Gość: vvv Re: Podróż samochodem Bieszczady - Trento, któręd IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.05.08, 20:38
          Dla urozmaicenia, w jedną stronę pojechałbym p. Budapeszt do Wiednia
          a w drugą p. Zylinę.
          Tutaj poczytasz o winietkach na Węgrzech:
          www.motorway.hu/engine.aspx?page=Polish
          Od Wiednia (mijamy centrum obwodnicą) jedziemy na Szlzburg,kawalek
          p.Niemcy, Insbruck, Trento.
        • Gość: Maciej Re: Podróż samochodem Bieszczady - Trento, któręd IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.05.08, 22:11
          Zgadza się - kawałek przez Niemcy (nie trzeba winiety - autostrady bezpłatne).
          Źle zrozumiałem, że zastanawiasz się nad trasą przez Zgorzelec i dalej przez
          Niemcy do Innsbrucku.
          • ennka Re: Podróż samochodem Bieszczady - Trento, któręd 15.05.08, 10:31
            Proponuje jeszcze jedną trasę .
            Jechałam nią do Riva nad Gardą .
            Omija się węzeł wenecki i jest troche krótsza.Do tego można sie
            zatrzymać na dłużej nad pieknym jeziorem.
            Trasa-Kraków,Cieszyn,Żylina,Bratysława,Graz,Klagenfurt,Villach.
            W Villach zjazd na A 10 , na Salzburg.
            Ok.40 km zjazd na Seeboden ,nad jeziorem Millstatter.
            Sympatyczna miejscowośc, piękne jezioro ,mnóstwo pensjonatów.
            Tu proponuję nocleg ,chyba w ciagu dnia dojedziecie.
            W sezonie raczej trzeba zarezerwować przez net.
            Potem drogą E 66 na Lienz ,Brunico /to juz Italia/ do Bressanone.
            Tu wjazd na A 22 w stronę Wenecji.
            Kilkadziesiąt km i jesteś w Trento.
            Droga E 66 jest wprawdzie troche kręta,ale jedzie się nią bardzo
            wygodnie , a widoki godne zobaczenia.
            Nad Gardę dojechaliśmy w 4 godz. bez szaleństw.
            Udanych wojaży Ci zyczę.

            • Gość: vvv Re: Podróż samochodem Bieszczady - Trento, któręd IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.05.08, 19:58
              ennka, jak lubisz ekstrema to polecam przejazd drogą 111 a
              szczególnie odcinkiem Mauthen-Sillian, ponad doliną Gail (ale bez
              przyczepy).

              Trasa przez Brunico widokowo piekna tyle że miejscami bywa zatłoczona
              • ennka Re: Podróż samochodem Bieszczady - Trento, któręd 16.05.08, 00:01
                Nie ,nie lubie extremy.
                Droga ,o której pisałam, jest normalną lokalną drogą .
                Każdy kierowca nią przejedzie bez problemu.
                We wrześniu nie było tam specjalnie tłoczno.
                Dopiero przy wjeździe do Riva di Garda trzeba było ciągnąć się w
                korku ,ale takie sytuacje są we Włoszech na porządku dziennym i
                trzeba je wziąć pod uwagę.
              • sanpja Re: Podróż samochodem Bieszczady - Trento, któręd 19.05.08, 15:59
                Ja chyba kilka lat lemu wpakowałam się w tą trasę, wydawało mi się
                że to na skróty :D Byłam w plecy kilka godzin :D
    • sanpja Re: Podróż samochodem Bieszczady - Trento, któręd 19.05.08, 16:29
      Dzięki wszystkim, tak sobie patrzę i widzę że przez Slowację jest 83
      km krócej ale jedzie się prawie godzinę dłużej. Ha ha chyba się
      skuszę na to krócej o godzinę :D
      • Gość: E. Re: Do Macieja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.05.08, 19:28
        Maćku a którędy jedziesz z Krakowa,przez Chyżne czy Cieszyn ?
        • Gość: Maciej Re: Do Macieja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.05.08, 20:15
          Z Krakowa przetestowałem 3 trasy - przez Chyżne, przez Zwardoń i przez Cieszyn.
          Stwierdzam, że wszystkie 3 sposoby dotarcia do Zyliny są beznadziejne, ale
          jednak najlepiej jechać przez Chyżne (odcinek Cieszyn - Zylina to 80 km koszmaru
          - beznadziejna nawierzchnia, remonty itp). Przez Chyżne jest dużo miejscowości
          po słowackiej stronie z ograniczeniami do 40 km/h (uwaga ! kiedyś płaciłem 1000
          SK), ale po prostu trzeba się przemęczyc - to najlepszy wariant
          • Gość: vvv Re: Do Macieja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.05.08, 21:01
            Gość portalu: Maciej napisał(a):

            > jednak najlepiej jechać przez Chyżne (odcinek Cieszyn - Zylina to
            80 km koszmar
            > u
            > - beznadziejna nawierzchnia, remonty itp). Przez Chyżne jest dużo
            miejscowości
            > po słowackiej stronie z ograniczeniami do 40 km/h (uwaga ! kiedyś
            płaciłem 1000
            > SK), ale po prostu trzeba się przemęczyc - to najlepszy wariant

            Pozwolę sobie na przypomnienie o remontach na zakopiance, zwężeniu w
            Myślenicach, i remontach na drodze do Chyżnego
            W tym roku nie łatwo dostać się na Słowację od zachodniej strony
            Tatr:(
            • Gość: Maciej Re: Do Macieja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.05.08, 21:49
              Zwężenie w Myślenicach można ominąć. A remonty na A4 ? A remonty na
              pseudoekspresówce do Bielska ? Napisałem że wszyskie trasy do Zyliny są
              beznadziejne. Dalej podtrzymuje, że ta przez Chyżne jest najlepsza - jadę tam
              zresztą w piątek, to na początku przyszłego tygodnia napiszę aktualne wrażenia.
    • Gość: piasek Re: Podróż samochodem Bieszczady - Trento, któręd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.08, 21:55
      Do Chyżnego (ale od wschodu) polecam trasę :
      od Starego Sącza przez Nowy Targ (uwaga dzień targowy - sobota)
      i Czarny Dunajec (omijamy Zakopiankę).
      Tak jeżdżę i nie narzekam.
      • Gość: E. Re: Do Macieja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.05.08, 17:58
        Dzięki śliczne ,to czekamy na najnowsze wieści.A jeszcze jedno
        pytanko jak przez Chyzne to potem i tak na Martin i Zylinę-
        Bratysławę ? czy Martin- Ziar -Nitra-bratysława?.
        • Gość: Maciej Re: Do Macieja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.05.08, 22:20
          Martin - Zylina - Bratysława (od Żyliny jest autostrada).
          • Gość: brus Re: Do Macieja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.08, 01:57
            A zakup gps?
          • Gość: E. Re: Do Macieja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.05.08, 21:42
            dzięki Macieju za wszystkie wieści
        • Gość: Maciej Obiecane info z trasy do Kraków-Chyżne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.08, 09:14
          Zgodnie z obietnicą wrażenia z trasy przez Chyżne.
          Faktycznie dojazd jest aktualnie podły. W piątek rano, gdy jechałem ruch był
          stosunkowo mały, a mimo to przejechanie 100 km spod mojedo domu do Chyżnego
          zajęło mi 2 godz. (zwykle jechałem ok. 1 godz. 30 min). Winny wszystkiemu jest
          remont drogi od Skomielnej do Chyżnego = co kawałek ruch wahadłowy (na całej
          trasie światła chyb az 8-10 razy). Nigdzie nie było korków, czekałem tylko na
          zmianę świateł. Następne odcinki są przygotowywane do remontu, więc sytuacja
          jeszcze się może pogorszyć. Pocieszające jest to, że Słowacy otworzyli w tym
          roku kilka km nowej drogi pozwalającej ominąć Orawski Podzamok. Dojazd z Krakowa
          do Martina zajął mi ok. 3h 30min (stamtąd do autostrady jest jeszcze ok. 30
          min). Więc w przybliżeniu można liczyć, że aktualnie 230 km od Krakowa do
          autostrady za Zyliną jedzie się około 4 godz. Stamtąd do Bratysławy zostaje
          jeszcze ok. 2 godz (200 km autostradą)
          Nie chcę nikomu nic doradzać, tędy jechało się tym razem źle. Ale aby dojechać
          do Cieszyna też trzeba się "przebić" przez remonty na A4.

          A i jeszcze jedno, jechałem potem trasą Martin-Ziar. Wąska, kręta trasa. Gdyby
          ktoś chciał tamtędy jechać do Bratysławy, to zdecydowanie odradzam.

      • sanpja Re: Podróż samochodem Bieszczady - Trento, któręd 23.05.08, 15:19
        Jak ze wschodu i np z Bieszczad to przez Barwinek zdecydowanie i
        później przez Węgry bo do Żyliny zdecydowanie długo i wąskimi
        drogami.
        Przez Słowację na Węgry jest autostrada (kawałek ) i później prawie
        całe Węgry autostrada, więc lepiej Słowację ominąć.
    • sanpja Re: Podróż samochodem Bieszczady - Trento, któręd 23.05.08, 15:29
      Dzięki wam za ten Via Michelin, upewniłam się tylko żeby jechać
      jednak przez Węgry. Pokazuje mi że przez Słowację 3 godziny dłużej.
    • Gość: aga Re: Podróż samochodem Bieszczady - Trento, któręd IP: *.elpos.net 23.05.08, 20:36
      a jaką trasę polecilibyście z północno-wschodniej Polski?
      • Gość: piasek Re: Podróż samochodem Bieszczady - Trento, któręd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.08, 21:49
        Jeżdżę z Lublina.
        Z grubsza :Lublin - Sandomierz - Tarnobrzeg - Mielec - Tarnów -
        Stary Sącz - Nowy Targ - Chyżne - Żylina - Bratysława - Wr. Neustadt
        (dalej A2 do Tarvisio).
        Może i Tobie podpasuje.
        • barbara.malgorzata Z Lublina... 25.05.08, 16:16
          Od 15 lat jeżdżę z Lublina do Włoch. Przerobiłam różne trasy /przez Słowenię, Niemcy, Czechy/ale ta jest najkorzystniejsza:

          Lublin - Rzeszów- Tarnów -za Bochnią w Łapczycach w lewo skręt na Myślenice - Chyżne - Żylina - Bratysława - omijam Wiedeń jadąc 50-tką na Eisenstadt - Wiener Neustadt - Graz- dalej A2 do Tarvisio.

          Staram się unikać w Polsce bocznych dróg typu Lublin-Sandomierz-Tarnów bo mimo, iż krótsza niż Lublin-Rzeszów-Tarnów to jest wąska, bez poboczy, dużo TIR-ów, małych miejscowości itd.
          • Gość: piasek Re: Z Lublina... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.08, 20:24
            Jeździłem identycznie jak Ty; ale gdy zaczęli remont Zakopianki to
            odcinek Myślenice - Rabka zabiera dużo czasu.
            Więc alternatywa Tarnów - Stary Sącz - Nowy targ - Chyżne (tak
            pisałem wyżej;i jeśli zna się szczegóły trasy - nie wjeżdżmy do
            Sącza) jest naprawdę dobra. I wcale nie chodzi o długość tej trasy,
            a o czas jej przejazdu.
            Co do omijania Wiednia - autostrada Bratysława (Jarowce) w stronę
            Wr. Neustadt chyba jest już otwarta; bo w ostatnie wakacje była
            prawie gotowa.
            • Gość: piasek Zapomniałem ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.08, 20:27
              Tarnów - Łapczyca to też droga przez mękę.
              • barbara.malgorzata do piaska... 25.05.08, 21:00
                Kawałek Łapczyce-Myslenice zazwyczaj jedziemy nad ranem więc jest puściutko.
                mimo wąziutkiej drogi udaje się ją przebrnąć dość szybko.
                Ale interesuje mnie ta Twoja droga przez Sącz = skoro zakopianka w remoncie -
                chętnie posłucham alternatywy - co to znaczy - że nie wjeżdżacie do Sacza -
                jakiś objazd?
                • Gość: piasek Re: do piaska... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.08, 13:40
                  Podam moje GG 2407212;(jeżdżę już na pamięć, do i z Zakopanego też
                  tędy)- trzeba patrzeć na mapę i podawać opis na bieżąco, wtedy można
                  wyjaśnić wszystkie wątpliwości.
                  A jeśli oprócz Ciebie będą inni chętni do dokładnego poznania trasy
                  to postaram się wpisać i na forum.
                  • Gość: vvv Myślenice IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.05.08, 18:22
                    Odcinek Myślenice-Lubień już skończony. Remonty są natomiast na
                    drodze do Chyżnego.
                    Czy w wariancie p. S.Sącz i N.Targ jedziesz p. Chochołów?
                    • Gość: piasek Re: Myślenice IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.08, 18:57
                      vvv napisał ,,Czy w wariancie p. S.Sącz i N.Targ jedziesz p.
                      Chochołów?"
                      Nie (Nowy Targ - Czarny Dunajec - Jabłonka), przynajmniej ja nie
                      jeżdżę.
                      A może warto ?
                      • Gość: vvv Re: Myślenice IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.05.08, 19:20
                        chyba ciut bliżej
                        • Gość: piasek Re: Myślenice IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.08, 20:56
                          vvv napisał ,,chyba ciut bliżej".
                          Wiesz to z mapy czy jeździłeś ?
                          • Gość: Maciej Jeszcze o dojeździe do Chyżnego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.08, 08:47
                            Jak już wyżej pisałem miałem parę dni temu przyjemność jechać przez Chyżne. Nie
                            znam drogi przez Chochołów, a jeśli jest Wam tamtędy w miarę po drodze to warto.
                            Nawet jeśli pojedziedzie Nowy Targ - Jabłonka - Chyżne to na odcinku od Jabłonki
                            do granicy roboty drogowe są uciażliwe (chyba 2 albo 3 razy ruch wahadłowo),
                            kompletnie tuż przez przejściem granicznym prejazd praktycznie przez plac budowy
                            (dane z 23.05)
                            • Gość: piasek Re: Jeszcze o dojeździe do Chyżnego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.08, 09:34
                              Wielkie dzięki; miałem nadzieję, że od Jabłonki jest już ,,spokój".
                              Mam nadzieję jechać w połowie lipca, jak myślisz skończą ?

                              Czekam też na sprawdzone opinie o drodze na Chochołów, bo mapa nie
                              pokazuje stanu tej drogi.
                              • Gość: Maciej Re: Jeszcze o dojeździe do Chyżnego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.08, 10:16
                                Część robót mogą skończyć (nawierzchnia, asfalt), ale przed samym przejściem
                                prowadzą jakieś większe wykopy i tych napewno nie skończą przed lipcem -
                                wszędzie wiszą wielkie tablice o dofinansowaniu z Unii i tam jest termin
                                zakończenia 12.2008.
                                • Gość: Seber Re: Jeszcze o dojeździe do Chyżnego IP: *.powiat.tarnow.pl 27.05.08, 10:22
                                  Cześć, zapomnijcie o zakończeniu tych prac w wakacje. Ten kontrakt jest
                                  opóźniony i z tego, co pisało w prasie, w wakacje ma być podobno nasilenie
                                  robót, gdyż jest mniejszy ruch - tak stwierdzili drogowcy :) Nie biorą jednak
                                  pod uwagę, że to trasa tranzytowa i bardzo uczęszczana w wakacje właśnie...
                                  Pzdr
                            • Gość: Seber Re: Jeszcze o dojeździe do Chyżnego IP: *.powiat.tarnow.pl 27.05.08, 09:58
                              Czesc, fajny wątek bo pomoże rozwiązać wiele problemów kierowcom! GRATULUJE!! Ja
                              jestem z Tarnowa Jedziemy w czerwcu do Włoch - do Toskanii. Z reguły
                              pokonywaliśmy trasę do Krakowa, potem autostradą i na Cieszyn. Ale teraz ten
                              remont "autostrady" jest wkurzający i zastanawiam się, czy nie pojechać z
                              Tarnowa przez Stary Sącz do Piwnicznej i przejścia w Mniszku a stamtąd do Starej
                              Lubovni i Popradu. Jeździłem tą trasą kilkanaście razy i niewiele samochodów
                              jest, tylko że górek trochę :) A z Popradu pomknąłbym na Liptovsky Mikulas (to
                              tam, gdzie Tatralandia, tak dla orientacji), potem Martin o którym pisaliście i
                              później Zilinę, a stamtąd już autostradą w dół do Bratysławy. Chociaż jest
                              jeszcze opcja z Popradu, na Bańską Bystrzycę i później Nitrę i stamtąd do
                              autostrady na Bratysławę. Ale nie jechałem tę ostatnią trasą, więc nie wiem jak
                              z remontami i jak droga jest naprawdę. Jest ktoś z południa, kto podziełby sie
                              doświadczeniami i ocenił te dojazdy??
                              Pzdr
                              • Gość: Maciej Re: Jeszcze o dojeździe do Chyżnego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.08, 10:31
                                > jeszcze opcja z Popradu, na Bańską Bystrzycę i później Nitrę i
                                > stamtąd do autostrady na Bratysławę

                                Rozumiem, ze z Popradu do Ruzemberok i dopiero Banska. Jesli zle zrozumiałem, to
                                mój poniższy opis nie ma sensu.

                                Między Ruzemberok a Banska Bystrzyca przebudowa drogi w okolicach przełęczy -
                                ruch wahadłowy. Nie ma szans za szybkie zakończenie - poszerzają drogę i robią
                                jakieś grubsze roboty ziemne.
                                Wg mnie taki objazd nie ma żadnego sensu - z Ruzemberok do Zyliny juz blisko a
                                autostrada do Bratysławy zaczyna się tuż za Zyliną i jedzie się tam teraz
                                naprawdę super (z wyjątkiem tylko przejazdu przez Povazka Bystrice - tam brakuje
                                kilkunastu km autostrady)
                                • Gość: Seber Re: Jeszcze o dojeździe do Chyżnego IP: *.powiat.tarnow.pl 27.05.08, 10:53
                                  Maciej - dokładnie to miałem na myśli - z Popradu do Ruzomberok i dalej na
                                  Bańską. Ale skoro piszesz, że tam remonty to jednak lepiej na tę Żylinę chyba.
                                  Ale co sądzisz o tej trasie z Tarnowa na Słowację od razu, jednak chyba lepiej
                                  nie pchać się na to Chyżne...
                                  • Gość: Maciej Re: Jeszcze o dojeździe do Chyżnego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.08, 11:10
                                    Niestety nie znam tej trasy. Jeżdżę z Krakowa. Ostatni raz jechałem przez
                                    Piwniczną/Mniszek jakieś 15 lat temu. Ale chyba to co piszesz ma sens - chyba że
                                    są tam inne remonty, o których nie wiemy.
                                    • Gość: Seber Re: Jeszcze o dojeździe do Chyżnego IP: *.powiat.tarnow.pl 09.07.08, 12:58
                                      Witajcie, wróciłem w poniedziałek z Toskanii. I Macieju pojechałem trasą o
                                      której pisałem - czyli na Piwniczną, Starą Lubownię, Poprad i dalej do Żyliny.
                                      Trasa fajna, choć trochę zakrętasów, od Popradu fajny kawałek autostrady do
                                      Rużomberoka prawie.
                                      Dalej do Włoch już jak wszyscy - chociaż korki na autostradzie przed Wenecję w
                                      sobotę rano ogromne przez remont i bramki.
                                      Ale wakacje super! Toskania piękna chociaż mglista, POLECAM !!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka