Dodaj do ulubionych

koszt wyprawy

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.07.08, 14:02
Chcielibyśmy w przyszłym roku w czerwcu pierwszy raz wybrać się do
Włoch. Mamy dużo czasu na planowanie. Pewnie przez cały rok
będziemy tu zaglądać i szukać wskazówek. Na początek jednak
chcielibyśmy wiedzieć jaką kwotę powinniśmy przeznaczyć na tę
podróż. Czy wystarczy 5000,00 zł na wyjazd dla 3-osobowej rodziny na
dwa tygodnie. Myślimy o Toskanii i wycieczce do Rzymu. Środek
lokomocji samochód. Niestety z północy Polski mamy do pokonania cały
kraj nad Wisłą. Jedzenie chcemy przygotowywać sami, ale chcielibyśmy
też spróbować czegoś typowo włoskiego. Największy problem to
noclegi, w namiocie nie umiemy się zrelaksować i czuwamy jak mysz
pod miotłą całą noc. Za wszelkie rady będziemy bardzo wdzięczni.
Obserwuj wątek
    • madaska Re: koszt wyprawy 30.07.08, 14:21
      za niecałe dwa tygodnie ruszamy pierwszy raz do Włoch. dwie osoby
      dorosłe i 3latek. mamy zarezerowany namiot z eurocampu nad Gardą. za
      nocleg tam płacimy 650E, czyli niecałe 2200zł. chcemy się zamknąć z
      przejzdem i jedzeniem tam w 6000zł. mam nadzieję, ze starczy ale
      mamy w związku z tym dużo obaw. w razie czego, jest jeszcze karta
      kredytowa, choć wolałabym jej nie tykać. cześć rzeczy do jedzenia
      zabierzemy z Polski - takich pod kątem małego, bo my z miłą chęcią
      chcielibyśmy skorzystać z uroków jedzenia włoskiego. nie knajpowego,
      lecz przygotowywanego z produktow tam zakupionych. jak wrócę zdam
      relację, czy 6 tys. starczyło. pozdrawiam
      • Gość: Aga Re: koszt wyprawy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.07.08, 14:40
        Czekam więc na relację z podróży.
    • Gość: Maciej Re: koszt wyprawy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.08, 14:42
      Nie wystarczy.
      Toskania jest droga. Nocleg w namiocie znajdziecie za 30 EUR/dobę, ale bungalowy
      np. z Vacansoleil to ok. 200 zł/dobę. Jak łatwo policzyć, daje to ok. 3000 zł za
      samo zakwaterowanie. A to jest wariant najtańszy, pensjonaty, agroturystyka są
      droższe (60-80 EUR za dobę to absolutne minimum). A dojazd (z Krakowa do Rzymu
      jest 1600 km, z północy jeszcze więcej) to w sumie ok. 2000 zł. Brakuje jeszcze
      sporej kwoty na "drobne wydatki". Al9 niedawno pisał, że jemu 100 EUR/2 os. na
      dobę nie wystarcza, ale żyjąc oszczędnie można zejść poniżej tej kwoty - ale
      trzeba oszczędzać, a nie każdy na wakacjach to lubi.
      Garda jest tańsza od Toskanii, więc to co napisze madaska, niech Cię nie zmyli.
    • aseretka Re: koszt wyprawy 30.07.08, 17:12
      Moim zdaniem trochę mało. Trzy lata temu na podróż po Włoszech
      (Jezioro Garda, Rzym, Neapol) autem na gaz wydałam co prawda około
      1400 euro, ale korzystałam z najtańszej opcji: noclegi w namiotach
      Eurocampu po sezonie turystycznym, samochód na gaz, część jedzenia
      zabrana z Polski.A przez 3 lata ceny we Włoszech niewątpliwie
      wzrosły.


      • radioaktywny Re: koszt wyprawy 30.07.08, 21:17
        aseretka napisała:

        > Moim zdaniem trochę mało. Trzy lata temu na podróż po Włoszech
        > (Jezioro Garda, Rzym, Neapol) autem na gaz wydałam co prawda około
        > 1400 euro, ale korzystałam z najtańszej opcji: noclegi w namiotach
        > Eurocampu po sezonie turystycznym, samochód na gaz, część jedzenia
        > zabrana z Polski.A przez 3 lata ceny we Włoszech niewątpliwie
        > wzrosły.

        Masz rację, lecz nie do końca. Trzy lata temu kurs złotego do euro był
        zdecydowanie mniej korzystny niż dziś. Właśnie wróciłem z trzy tygodniowego
        pobytu i jestem w stanie pozytywnego zaskoczenia. Ceny we Włoszech, jeśli
        wzrosły od zeszłego roku, są subiektywnie niższe.
        Czytając przed wyjazdem posty forumowiczów mieszkajacych tam, utyskujących na
        wzrost cen, byłem przygotowany na drastyczne podniesienie kosztów wakacji,
        tymczasem nic takiego nie miało miejsca. Ceny żywności podobne jak u nas,
        kosmetyki, czy elektronika zdecydowanie tańsze.
        Mój ulubiony napój bogów-wino, tanie niemal jak u nas woda mineralna.
        Nakupowałem go tyle, że samochód tarł kuprem po ziemi.
        Zapomnijcie o obiegowej opinii, że Italia jest droga. Przy obecnym kursie
        złotego korzystniej jest wypoczywac nad morzem śródziemnym niż Bałtykiem.
        • Gość: magdam110 Re: koszt wyprawy IP: *.biznesdsl.etel.pl 31.07.08, 08:43
          My do Włoch jeździmy od 8 lat. Ponieważ też liczymy finanse nasze
          wyjazdy planowaliśmy we wrześniu. Wynajmowalismy z Neckermannna
          apartamenty, które kosztowały nas około 1700 zł. za dwa tygodnie.
          Jedzenie przyrządzaliśmy sami. Jeździliśmy z dwójką dzieci i więcej
          niż 5 tys.nie wydawaliśmy. Jednak zdaję sobie sprawę, ze w lipcu czy
          sierpniu moze być drożej. Dodam, że dużo zwiedzalismy ale na mieście
          nie stołowalismy się. Pogodę mieliśmy zawsze ładną, czasami jeden
          dzień deszczowy, jednak ze względu własnie na pogodę wybieraliśmy
          środkowe albo południowe Włochy.
          • Gość: Aśka Re: koszt wyprawy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.07.08, 10:19
            My jeżdzimy z dwójką dzieci z Eurocampem, w sezonie bo dzieci w w
            wieku szkolnym. Wybieramy przełom czerwca i lipca albo drugą połowę
            sierpnia, kiedy jest taniej i chłodniej. Na zakupach spozywczych
            jakoś specjalnie nie oszczędzamy - kupujemy i sery i wedlinę, owoce,
            warzywa, lody, słodycze, wina. Nie chadzamy do restauracji, choć
            kupujemy pizzę na wynos. W większości obiady robimy sami. Za to dużo
            jeżdzimy i zwiedzamy. Tu spory koszt to parkingi i bilety wstępu ale
            na tym nie oszczędzamy. I 2 tygodnie kosztuja nas ok. 7000 zł. Jak
            dochodziły promy, to 8000 zł i ponad.
            I jeszcze jedno, zawsze mamy nocleg na dojeździe, nie sypiamy w
            samochodzie ani nie jeździmy po nocy.
          • Gość: Maciej Re: koszt wyprawy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.08, 12:34
            > Wynajmowalismy z Neckermannna
            > apartamenty, które kosztowały nas około 1700 zł. za dwa tygodnie.

            Ja płaciłem podobnie, ale nie w Toskanii. Toskania jest drożdza, a oprócz tego
            czerwiec jest raczej droższy niż wrzesień.
        • Gość: al9 Re: koszt wyprawy IP: *.teleton.pl 31.07.08, 09:56
          Ceny żywności podobne jak u nas,
          kosmetyki, czy elektronika zdecydowanie tańsze.
          Mój ulubiony napój bogów-wino, tanie niemal jak u nas woda mineralna.
          Nakupowałem go tyle, że samochód tarł kuprem po ziemi.
          Zapomnijcie o obiegowej opinii, że Italia jest droga.
          ------------------
          Mało kto jedzie do Toskani po elektronikę... Czy kosmetyki...
          Żywność w sklepach rzeczywiście nie jest dużo droższa, ale o
          kosztach wyjazdu decydują np koszty parkingów, autostrad, picia na
          ulicy (trudno w 4 osoby pic cały dzień ciepłą wodę z bagażnika
          nagrzanego do 50 stopni samochodu). Wejścia do muzeów, wiez
          widokowych i części kościołów - równiez kosztują...
          Nawet jak rano zje sie sniadanie, to trudno o 13 czy 14 nie zjeść
          małego kawałka pizy czy kanapki. Można oszczędzać ale naprawdę nie
          po to jadę 1600 km w jedną stronę na wakacje, żeby nie napić się
          kawy na rynku w Sienie, Lucce czy Florencji.
          Wino jest tanie, to prawda ale w hipermarkecie. W winnicach trudno
          kupić butelkę poniżej 8 eur, a przys stoliku w kawiarni cena zależy
          od lokalizacji kawiarni...
          A słynna włoska kuchnia? Patrzeć jak ludzie jedzą pyszności i
          zazdrośćić? Zwłaszcza , że wszystko to odbywa się na ulicy...
          Powiem szczerze - jak nie mam środków żeby czuć się swobodnie - nie
          jadę...
          Podtrzymuję że 100 eur dziennie to za mało (nie licząc noclegów i
          benzyny)
          Pozdrawiam
          al
          • radioaktywny Re: koszt wyprawy 31.07.08, 14:50
            Gość portalu: al9 napisał(a):

            > Ceny żywności podobne jak u nas,
            > kosmetyki, czy elektronika zdecydowanie tańsze.
            > Mój ulubiony napój bogów-wino, tanie niemal jak u nas woda mineralna.
            > Nakupowałem go tyle, że samochód tarł kuprem po ziemi.
            > Zapomnijcie o obiegowej opinii, że Italia jest droga.
            > ------------------
            > Mało kto jedzie do Toskani po elektronikę... Czy kosmetyki...
            > Żywność w sklepach rzeczywiście nie jest dużo droższa, ale o
            > kosztach wyjazdu decydują np koszty parkingów, autostrad, picia na
            > ulicy (trudno w 4 osoby pic cały dzień ciepłą wodę z bagażnika
            > nagrzanego do 50 stopni samochodu). Wejścia do muzeów, wiez
            > widokowych i części kościołów - równiez kosztują...
            > Nawet jak rano zje sie sniadanie, to trudno o 13 czy 14 nie zjeść
            > małego kawałka pizy czy kanapki. Można oszczędzać ale naprawdę nie
            > po to jadę 1600 km w jedną stronę na wakacje, żeby nie napić się
            > kawy na rynku w Sienie, Lucce czy Florencji.
            > Wino jest tanie, to prawda ale w hipermarkecie. W winnicach trudno
            > kupić butelkę poniżej 8 eur, a przys stoliku w kawiarni cena zależy
            > od lokalizacji kawiarni...
            > A słynna włoska kuchnia? Patrzeć jak ludzie jedzą pyszności i
            > zazdrośćić? Zwłaszcza , że wszystko to odbywa się na ulicy...
            > Powiem szczerze - jak nie mam środków żeby czuć się swobodnie - nie
            > jadę...
            > Podtrzymuję że 100 eur dziennie to za mało (nie licząc noclegów i
            > benzyny)
            > Pozdrawiam
            > al

            Wszystko zależy od preferencji i orientacji w terenie. Ceny autostrad nie
            powalają na kolana. W Polsce istniejące kawałeczki są droższe. We Włoszech jazda
            autostrada to przyjemność i...oszczędność. Mozna odpuścić sobie kawę na rynku na
            rzecz bardziej klimatycznych miejsc, choć przyznam, że jak ktoś ma kaprys to
            może pojechac po bandzie i zamówić kawę i lody w kawiarni FLORIAN na pl. św. Marka.
            Kosmetyki? specjalnie o nich napisałem, bo nie dość że tańsze to i dużo lepsze
            od tych "światowych", obecnych w naszych supermarketach. Chodzi mi tu o
            kosmetyki włoskie.
            Wino...8 euro? to tez moim zdaniem jazda po bandzie. Na półwyspie salentyńskim,
            gdzie zwykle urlopuję kupuję po 2-3 euro dwa litry doskonałego wina prosto od
            chłopa, fakt, że w butelce plastikowej po wodzie mineralnej, ale kto spijając
            ten nektar bogów zwraca uwage na opakowanie.
            100 euro dziennie na same uciechy to czysta rozrzutność dla oszczędnej osoby.
            I to byłoby w tym temacie
            Pozdrawiam
            • Gość: al9 radioaktywny może nieco inaczej? IP: *.teleton.pl 31.07.08, 15:48
              100 euro dziennie na same uciechy to czysta rozrzutność dla
              oszczędnej osoby.
              I to byłoby w tym temacie
              ------------------------------
              radioaktywny to dyskusja
              czyli różni ludzie mają różne zdanie
              możemy się spierać, ale nie musimy oceniać
              rozrzutność?
              wydałem dwa razy więcej, ale nie pytam Cię o zdanie...

              eot
              al
              • radioaktywny Re: radioaktywny może nieco inaczej? 31.07.08, 16:03
                Jak sam na wstępie wspomniałeś to dyskusja, a więc i mój post jest głosem w jej
                trakcie, a nie odpowiedzia na pytanie którego nie zadałeś. Napisałem wyrażnie,
                że 100 euro dziennie na uciechy to rozrzutność dla OSZCZĘDNEGO więc nie bierz
                tego do siebie. Zwłaszcza, że jak mówisz, wydawałeś wielokrotność tej kwoty.
                Autorka wątku ma określony budżet, tym sie martwi i w tej sprawie prosi o rady.
                Do tego wprost odnosza się moje posty, ile Ty wydałeś mnie nie interesuje, to
                Twoje pieniądze, Twój sposób spędzania wolnego czasu i wreszcie...Twoje pieniądze.
                Pozdrawiam
        • aseretka Re: koszt wyprawy 01.08.08, 16:07
          > Ceny we Włoszech, jeśli wzrosły od zeszłego roku, są subiektywnie
          > niższe.
          > Czytając przed wyjazdem posty forumowiczów mieszkajacych tam,
          > utyskujących na wzrost cen, byłem przygotowany na drastyczne
          > podniesienie kosztów wakacji,tymczasem nic takiego nie miało
          > miejsca. Ceny żywności podobne jak u nas
          Cieszy mnie ta wypowiedź, bo też przygotowana byłam na drastyczny
          wzrost kosztów żywności, a za trzy tygodnie wyjazd.
          • linn_linn Re: koszt wyprawy 01.08.08, 16:15
            Wzrost jest i to bardzo duzy. Byc moze Polacy odbieraja go jako lagodny, ale
            Wlosi na pewno nie.
            espresso.repubblica.it/dettaglio-local/Inflazione-record-a-quota-41-pasta-a-+25-e-diesel-a-+31/2035827
            Ne bylo takiego wzrostu cen od 1996 roku. Cena makaronu wzrosla w ciagu roku o
            25%, paliwo o 31%.
            • radioaktywny Re: koszt wyprawy 01.08.08, 19:07
              Nie prowadze stałej obserwacji ceny euro w stosunku do złotego, ale zostałem
              pozytywnie zaskoczony przystępnymi cenami we Włoszech. Zapewne linn_linn ceny
              wzrosły, lecz umacnianie się złotego spowodował amortyzację tej różnicy,
              przynajmniej dla nas, dla turystów.
              Aseretko, w związku z przeceną ropy na rynkach światowych cena detaliczna
              benzyny systematycznie spada. Bardzo możliwe, że w czasie gdy będziesz bawić we
              Włoszech jego cena nie będzie juz tak wyśrubowana jak jeszcze trzy tygodnie temu.
              Pozdrawiam Cie linn_linn, a Aseretce życzę udanego wypoczynku :)
    • Gość: Aga Re: koszt wyprawy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.07.08, 10:11
      Cóż widzę, że albo trzeba będzie przeszacować budżet, albo jechać w
      Tatry.
      A czy Umbria jest też tak droga jak Toskania? Dziękuję za wszelkie
      rady.
      • Gość: magdam110 Re: koszt wyprawy IP: *.biznesdsl.etel.pl 31.07.08, 10:34
        Aga nie rezygnuj Włochy są piękne. Ja nie rezygnuję chociaż nie stać
        mnie na knajpki ale nie zaglądam z zazdrością do talerzy innych
        turystów w restauracjach. Pisząc, ze nie stołuję się na mieście nie
        miałam na myśli, że chodzimy caly dzień głodni, bez picia, ale są
        miejsca gdzie podawane są kawałki pizzy czy kanapki i nie są jakoś
        specjalnie drogie. Wszystko zależy jakie są priorytety. My nie
        musimy konsumować wloskiej kuchni natomiast musimy oglądać zabytki i
        krajobrazy, które są przepiękne i niezapomniane. Zależy na czym kimu
        zależy.
      • moose007 Re: koszt wyprawy 31.07.08, 11:29
        Gość portalu: Aga napisał(a):

        > A czy Umbria jest też tak droga jak Toskania? Dziękuję za wszelkie
        > rady.

        Umbria jest tańsza od Toskanii, z tego względu, że jest mniej popularna. A
        równie urocza.
        Zaś jeśli chodzi o sprawy poruszane wcześniej, to dla mnie wyjazd do Włoch
        oznacza nie tylko cieszenie się tamtejszymi zabytkami, morzem i piękną pogodą,
        ale także stylem życia i KUCHNIĄ. I nie mam na myśli gotowania w wynajętym domu,
        tylko jadania na mieście. Dla mojej żony i dla mnie jest to jedna z największych
        przyjemności wyjazdu do Włoch. Umbria jest o tyle fajna, że tam ceny w
        restauracjach czy trattoriach są niekiedy o 30 proc. niższe niż w Toskanii.
        Właśnie w Gubbio mieliśmy okazję zjeść np. tagliatelle z sosem truflowym, na
        którym były też cieniutkie plasterki trufli. Danie kosztowało - jeśli dobrze
        pamiętam - jakieś 12 euro. I do dziś pamiętam ten niesamowity aromat grzybów.
        Zatem - jeśli możesz - to nie rezygnuj z podróży do Włoch i stołuj się nie w
        restauracjach a tańszych trattoriach. A na pewno nie będziesz żałować.
    • Gość: Aga Re: koszt wyprawy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.07.08, 12:28
      Dzięki, że podnosicie mnie na duchu. Myślę, że nasz wyjazd nie
      polegałby na nacieszeniu podniebienia, a raczej na nacieszeniu oka:)
      • moose007 Re: koszt wyprawy 31.07.08, 14:25
        Kiedy jedno nie wyklucza drugiego :)
        • madaska Re: koszt wyprawy 31.07.08, 15:05
          zdecydowanie wolę sobie odpuścić knajpowe włoskie żarełko,
          przyrządzajac sobie coś z produktów zdobytych w tamtejszym sklepie,
          ekscytując się poprostu byciem tam. też bym chciała nie mieć limitu
          na koncie, fascynować się zaserowanymi daniami włoskiego kurzacha,
          pijąc wino z najwyższej włoskiej kuchni, ale cóż mam tyle ile mogę
          sobie na to pozwolić i też myślę, że będzie cudownie. znaczy, że
          ludzie z mniejsza kasą mają według ciebie nie porywać się na wyjazdy
          zagraniczne? hmn?
          • moose007 Re: koszt wyprawy 31.07.08, 15:32
            madaska napisała:

            > znaczy, że
            > ludzie z mniejsza kasą mają według ciebie nie porywać się na wyjazdy
            > zagraniczne? hmn?

            A gdzie tak napisałem? Twierdzę, że dla mnie poznawanie kultury danego kraju
            składa się z kilku elementów: zabytków, ludzi i ich kuchni. Dlatego stołowanie
            się we włoskich knajpkach akurat dla nas było istotnym elementem wyjazdu. Cóż,
            mam znajomych którzy potrafili spędzić w Grecji miesiąc, żywiąc się chińskimi
            zupkami. Na taki wyjazd ja raczej bym się nie pisał.
            • madaska Re: koszt wyprawy 31.07.08, 15:47
              a wiesz jak ta zupka tam smakuje? ;)
              szanuję twój sposób podróżowania, jak również tych po chińsku w
              Grecji. pozdrawiam
      • Gość: aga.74 Re: koszt wyprawy IP: *.11-87-r.retail.telecomitalia.it 31.07.08, 16:22
        Kuchnia wloska jest ze tak powiem czescia calosci. Grzechem jest byc i nie
        sprobowac. Nie mowie zeby codziennie jadac w restauracjach lub trattoriach. Kogo
        na to stac! Ale warto raz na jakis czas na takiej wycieczce zadbac rowniez o
        cialo ( a raczej o podniebienie) a nie tylko o "ducha".
        • Gość: magdam110 Re: koszt wyprawy IP: 212.87.0.* 31.07.08, 17:35
          Wszyscy macie rację tylko przy wyjazdach zagranicę i ograniczonym
          budżecie z czegoś raczej się rezygnuje. My przyrządzaliśmy sobie
          włoskie dania sami, kupując produkty w sklepie i popijając włoskim
          winem lub moim ulubionym martini. W tamtym roku poszliśmy do knajpki
          i małe rozczarowanie. Pizza nie była lepsza niż ta kupowana parę
          metrów dalej na wynos, a sos pesto smakował tak samo jak ten
          zakupiony w sklepie. Pewnie wybraliśmy za tani lokal- zaraz zobaczę
          takie wpisy.
          A widokami nie byliśmy rozczarowani.
          Dlatego wolę zabrac rodzinkę np. na Etnę i zapłacic spore pieniążki
          za jeepy niż zostawic je w knajpce.
    • Gość: Maciej Re: jeszcze o kosztach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.08, 09:10
      Jak widać z dyskusji każdy z forumowiczów ma inne priorytety i każdy woli wydać
      pieniądze na coś innego. Jednak suma kosztów zawsze składa się z 3 części:
      1. zakwaterowanie
      2. dojazd
      3. wydatki na miejscu.
      Pierwsze 2 są stosunkowo łatwe do oszacowania.
      Dojazd - ilość km x w przybliżeniu 0,50 zł za km (to w uproszczeniu i nie mam na
      myśli aut na LPG), dokładniej można to przeliczać ile benzyny się zużyje, gdzie
      się zatankuje, ile zapłaci się za autostrady, ale kwota będzie zbliżona.
      Zakwaterowanie - tu z pomocą przychodzi internet. I niech nikt nie myśli, że na
      miejscu znajdzie coś tańszego ! Nie ma takiej możliwości. To nie jest Chorwacja.
      Na miejscu cena będzie taka jak przy wcześniejszej rezerwacji albo wyższa. Ceny
      na kempingach można sprawdzić np. na www.camping.it, jeśli chodzi o apartamenty,
      jest mnóstwo portali, gdzie można poszukać.
      No i element nr 3 - wydatki na miejscu. Rzecz praktycznie nie do oszacowania.
      Dla kogoś kto ma intensywny program zwiedzania, musi zapłacić za parkingi (ok.
      2EUR/h), bilety wstępów (od kilku EUR w górę), zjeść wieczorem obiad w
      restauracji (50 EUR - mniej więcej, z dużą niedokładnością), i jeszcze dojeść
      jakąś ciepłą kanapką w ciągu dnia (3-4 EUR) faktycznie 100 EUR na dzień będzie
      mało.
      Ale ktoś inny ma zarezerwowany ośrodek z serwisem plażowym w cenie i jego
      jedynymi wydatkami w ciągu dnia będzie kawa (espresso ok. 1 EUR, capuccino ok. 2
      EUR), lody (ok. 2 EUR), ewentualnie jakieś piwo i pizza i może się okazać że
      wydaje 30 EUR w ciągu dnia.
      I tak samo z kupowaniem jedzenia na miejscu: dla mnie w sklepach we Włoszech
      jest tanio, bo ja lubię jeść to co tam się jada i co tam jest tanie (makarony,
      gnocci, mozarella, ryby, wino i wiele innych rzeczy). I moje wydatki na bieżące
      jedzenie we Włoszech (a zazwyczaj jeżdżę do apartamentów bez wyżywienia) są
      praktycznie takie same jak w Polsce. Ale ktoś nie wyobraża sobie, aby nie
      kupować na obiad mięsa, na śniadanie jajek i do tego piwa, a te rzeczy są akurat
      we Włoszech bardzo drogie i okaże się, że wydaje w sklepie przynajmiej 2 razy
      więcej niż w Polsce.
      No i jeszcze jeden element - parki rozrywki. Bilet wstępu do takiego dla 4-os.
      rodziny to wydatek ok. 100 EUR, a jeśli ktoś chce odwiedzić Gardaland,
      Mirabilandę i jeszcze jakiś aquaparki - to już jest bardzo poważna zmiana w
      budżecie wyjazdu.

      Dlatego moim zdaniem szacowanie kwoty potrzebnej na 1 dzień jest obarczone
      bardzo dużym błędem i trudno się sugerować, że ktoś inny wydał tyle i tyle.
    • Gość: Aga Re: koszt wyprawy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.08.08, 10:28
      Właśnie najbardziej mnie martwi to co trudno oszacować, czyli opłaty
      parkingowe i bilety wstępu. Myślę też, że może lepiej przenieść
      wyjazd na maj. Nie martwię się kosztami kawy, bo nie jesteśmy
      specjalnymi kawoszami, a z tego co tu czytam można świetnie sobie
      poradzić gotując samemu dania kuchni włoskiej, może więc tylko w
      ciągu dnia jakaś ciepła kanapka, żeby nie opaść z sił. Dziękuję
      Macieju za wskazówki.
      • Gość: magdam110 Re: koszt wyprawy IP: *.biznesdsl.etel.pl 01.08.08, 12:05
        Aga
        Jeśli nie musisz jechać w lipcu czy sierpniu to wydaje mi się, ze
        wrzesień jest lepszym miesiącem niż maj, ponieważ np owoce są na
        pewno tansze a i woda w morzu jest dużo cieplejsza. Ale niech się
        wypowiedzą osoby, które były w maju( my jeździmy tylko we wrześniu).
        • Gość: Maciej Re: koszt wyprawy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.08, 12:25
          Ja też jeżdżę we wrześniu, ale Toskania wtedy jest już strasznie "wypalona".
          Myślę, że w maju Toskania będzie prezentować się znacznie lepiej (jeśli chodzi o
          widoki).
          Ale i tak wolę wrzesień.
          • madaska Re: koszt wyprawy 01.08.08, 13:23
            dzięki Maciej.
            • Gość: Aga Re: koszt wyprawy IP: *.11-87-r.retail.telecomitalia.it 01.08.08, 17:58
              Kiedy planowałam podróże do Italii, pisałam sobie dość szczegółowy plan, dzień po dniu, dokładnie z kosztami - przejazd autostradą, parkingi, bilety wstępu itp. Mnóstwo informacji można znaleźć w intenecie, tylko trzeba poszperać, co wiąże się z czasem. Nie znaczy, że tego planu sztywno się trzymałam, czasami zamieniałam dni, rezygnowałam z czegoś, ale przyznam, że ten sposób pozwolił mi na dość dokładne określenie kosztów i właśnie Aga to, co Cię interesuje: zaplanowanie, albo oszacowanie możliwości budżetu. Możesz wtedy dokonać cięć jeszcze w Polsce (jeśli zajdzie taka potrzeba). Trudno nawet tak na wyrost pisać, czy te pieniądze wystarczą, bo ktoś chce koniecznie wejść na Krzywą Wieżę, a ktoś inny w ogóle nie ma zamiaru jechać do Pizy. Są tu amatorzy jeżdżenia bocznymi drogami i zwolennicy autostrad. Tacy, co nie wyobrażają sobie wakacji w Italii bez spróbowania nieodłącznej od niej kuchni i tacy, co to na przysłowiowych zupkach chińskich. Wydaje mi się, że Ty Aga najlepiej znasz siebie i swoich bliskich i wiesz, co ich uszczęśliwi. A chyba poczucie radości po wakacjach powinno być tym, czym się kończy taki wyjazd, bez względu na upodobania :)
              • Gość: malgo Re: koszt wyprawy IP: *.11-87-r.retail.telecomitalia.it 01.08.08, 17:59
                Aga przepraszam, Twoje imię miało być na początku w treści, wyszło jako autor, w poprzednim poście. Gapa ze mnie.
          • radioaktywny Re: koszt wyprawy 01.08.08, 19:13
            Byłem w Toskanii w maju i mogę potwierdzić przypuszczenia kolegi Macieja.
            Faktycznie w tym okresie wszystko wprost bucha odcieniami zieleni i kolorami
            mnóstwa kwiatów. Osobnymi, zjawiskowymi jak dla mnie widokami, są pola
            czerwonych maków.
            Pozdrawiam
    • Gość: Anita Re: koszt wyprawy IP: *.eastwest.com.pl 10.08.08, 14:00
      Spędzilismy z 4 osobowa rodzina 2 tygodnie w Toskanii.Była to nasza pierwsza
      podróż do Włoch samodzielnie zaplanowana od początku do końca.Sporo dowiedziałam
      się na forum i z wielu sugestii skorzystaliśmy.Trudno tak podzielić sie
      wszystkimi spostrzezeniami-podaję pocztę i odpowiem na pytania.zarowny@op.pl
    • Gość: Aga Re: koszt wyprawy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.09.08, 14:24
      Ponawiam pytania do właśnie wracających z wakacji.
      • Gość: piasek Re: koszt wyprawy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.08, 15:27
        Tu pisałem o tegorocznych :
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=206&w=83911442
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka