St.Moritz-Chiavenna zimową porą...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.08, 14:08
Witajcie.Pod koniec grudnia wybieramy sie w okolice
Mediolanu.Upatrzyliśmy sobie trasę (ze względu na widoki) przez
Salzburg-St.Moritz-Chiavenna,no i tu zaczynają się schody...czy nie
jest to zbyt duże ryzyko o tej porze roku?Jak jest
z "przejezdnością"tej trasy?
Bardzo proszę o każdą opinię i radę.
DZIĘKI BARDZO
    • Gość: Maciej Re: St.Moritz-Chiavenna zimową porą... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.08, 15:07
      Nie jechałem w zimie tą trasą, jechałem w lecie. Piękna trasa, ale zjazd z
      przełęczy do Chiaveenny jest niesamowicy. Ale nie jest oznaczona jako
      nieprzejezdna zimą. Włosi i Szwajcarzy traktują trochę poważniej problem
      odśnieżania dróg od naszych drogowców, więc nie obawiałbym się przejezdności, o
      ile nie będzie to w trakcie lub zaraz po opadach śniegu.
      Ja bym Ci radził tak:
      1. Opony zimowe na koła, łańcuchy do bagażnika (obowiązkowo !)
      2. Gdy pogoda jest niepewna, w Innsbrucku skręcasz na Brennero i jedziesz do
      Mediolanu autostradą (zresztą jak będzie sypało, to i tak nie ma jak podziwiać
      widoków)
      3. Jeśli pogoda będzie stabilna to St. Moritz jest Twoje !

      I jeszcze jedno - na całym odcinku od zjazdu z autostrady w Austrii aż do samego
      Mediolanu nie zakładaj, że osiagniesz średnią prędkość większą niż 50-60 km /h.
      Dojazd do Mediolanu wzdłuż Como też niezbyt szybki.

      • Gość: lutek Re: St.Moritz-Chiavenna zimową porą... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.08, 20:08
        Dzięki.Obawy moje wynikają z tego,że są dosyć strome zjazdy(półki skalne)...
        • Gość: Maciej Re: St.Moritz-Chiavenna zimową porą... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.08, 08:56
          Nie nazwałbym tego półkami skalnymi. Zjazd jest stromy niesamowicie (z 1800 m na
          ok. 300 m npm.) na przestrzeni kilkunastu km, ale całość idzie w terenie raczej
          trawiasto-lesistym. Tym niemniej w trakcie opadów śniegu albo zaraz po opadach
          odradzam.
          • Gość: lutek Re: St.Moritz-Chiavenna zimową porą... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.08, 09:33
            Raz jeszcze wielkie dzięki!!Trochę mnie uspokoiłes,bo te półki mnie
            z lekka przerażały.I jeszcze jedno,nie znasz jakiegoś niedrogiego
            hotelu ok.Salzburga-aby nie Oekotel.
            Pozdrawiam
            • mair Re: St.Moritz-Chiavenna zimową porą... 05.11.08, 10:01
              zatrzymaj sie w pierwszym lepszym Gastahauzie, cena okolo 50-60 euro
              za dwie osoby z tym, ze w tym okresie moze byc troche klopotu, okres
              miedzu swietami jest okresem urlopowym,
              sama trasa jest bardzo ladna, Maloja przelecz jest zawsze przejezdna
              ale bez opon zimowych tam sie nie wybieraj, 1815 nad poziomem morza
              i prawie zawsze mroz i snieg, zreszta w tym okresie tamtejsze prawo
              drogowe chyba zabrania jazdy na oponach letnich i bez lancuchow w
              bagazniku, prawo prawem ale apeluje do twojego rozsadku, nie jedzie
              sie w gory na letnich oponach, ba nawet tzw. caloroczne nie zdaja
              tam egzaminu, to samobojstwo !!!
              • Gość: lutek Re: St.Moritz-Chiavenna zimową porą... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.08, 11:49
                Zimówki i łańcuchy gotowe!! :}
                dzięki
Inne wątki na temat:
Pełna wersja