Dodaj do ulubionych

suplementy

02.08.05, 22:16
Czy ktoś tu się orientuje, czy w Polsce można dostać preparaty witaminowe dla
wegetarian? Za granicą nie ma z tym problemu, są to preparaty czysto
syntetyczne, bez składników pochodzenia zwierzęcego. Jeżeli ktoś ma jakieś
informacje to z góry dziękuję.

PS - Tylko nie piszcie, tak jak niektóre osoby, że prawidłowa dieta wege nie
wymaga suplementów, bo nie o to chodzi. Nie wszyscy na tym świecie mają
szczęście nie podlegać pewnym chorobom.
Obserwuj wątek
    • bzdura24 Re: suplementy 02.08.05, 23:34
      i... braku pieniedzy..
      :/
      przejdz sie do apteki, wiem, ze jest cos jak zestaw dla wegetarian czy cos
      takiego...
      • bisbal Re: suplementy 03.08.05, 01:23
        Tak, ale to są preparaty uzupełniające dla diet wegetariańskich, ale nie są
        pozbawione składników zwierzęcych.
        • jaszczuria Re: suplementy 03.08.05, 08:24
          ja podjadam sobie spirulinę pacifikę - jest to wodorost a więc nie ma nic
          zwierzęcego, ma sporo wit. B12. Jest w różnych postaciach: jako sypka przyprawa
          w torebeczkach lub jako tabletki - wtedy już nieco droższa
    • jedrus1a Re: suplementy 04.08.05, 01:52
      bisbal napisała:

      > Czy ktoś tu się orientuje, czy w Polsce można dostać preparaty witaminowe dla
      > wegetarian? Za granicą nie ma z tym problemu, są to preparaty czysto
      > syntetyczne, bez składników pochodzenia zwierzęcego. Jeżeli ktoś ma jakieś
      > informacje to z góry dziękuję.
      >
      > PS - Tylko nie piszcie, tak jak niektóre osoby, że prawidłowa dieta wege nie
      > wymaga suplementów, bo nie o to chodzi. Nie wszyscy na tym świecie mają
      > szczęście nie podlegać pewnym chorobom.


      O minerałach polcam artykuł:
      www.surawka.republika.pl/O8.htm
      Pobierami jedynie B12 fragment z forum (zdrowie):
      www.vitarian.pl/
      B12
      Z linku poniżej można się dowiedzieć, że wtamina B12 ma unikalne wchłanianie w
      porównaniu do innych witamin (rozdział 10)

      www.surawka.republika.pl/WITAMINA%20B12.htm

      Na każde 6 godzin nasz system jest w stanie pobrać jedynie 3 mikrogramy B12,
      tyle jest jednego z przenośników t.j. przenośnik IF, ww. przenośnik powraca
      wraz z krwioobiegiem (po 6 godz.), to właśnie jego ilość decyduje o ilości
      absorbowanej witaminy B12; oczywiście B12 może wejść na drodze dyfuzji ale
      proces jest bardzo nieefektywny np. 1% lub poniżej wydajność absorbcji.

      Wiedząc o tym, że potrzebujemy dziennie 3-6 mikrogramów oraz że z 5 mikrogramów
      B12 jedynie 2,5 mikrogramów jest wchłaniane wystarczy pobrać 2 razy po 5
      mikrogramów w odstępie co najmniej 6 godzinnym.

      Teraz widać, że nie ilość B12 ale przede wszystkim częstotliwość pobierania
      jest ważna.
      Osobiście pobieram rano i wieczorem roztwór rozpuszczonej tabletki B12,
      przeliczeniowo 10 mikrogramów za kazdym razem, dla bezpieczenstwa.

      Ostani rozdział t.j. 41 Co każdy weganin powinien wiedzieć o witaminie B12, tam
      jest przepis jak rozpuszczać tabletkę z witaminą B12.
      Np. 1000 mikrogramów w 1 litrze (1000 mL) – wystarcza mi na 50 dni (2-3 łyżki
      stołowe 2 razy dziennie)
      100 mikrogramów w 100 mL (np. szklanka 250mL) wystarczy na 5 dni.

      Oczywiście to jest wszystko dla osób z normalnych wchłanianiem; osoby o
      upośledzonym wchłanianiu B12 powinny udać się do lekarza po poradę, wtedy
      stosuje się albo wyższe dawki, albo zastrzyki dożylnie (to są nieliczne
      wypadki) dla ludzi powyżej 50-tki zwłaszcza na diecie termicznie zniszczonej
      zalecane są wyższe dawki i sprawdzanie poziomów witaminy B12 we krwi co 4-5
      lat.

      Teraz powinno być jaśniej.
      Czyli 100 mikrogramów powinno się rozcieńczyć w wodzie i pobierać roztwór 2-3
      łyżki stołowe rano i wieczorem; taka tabletka wystarcza na 5 dni.
      To co mogę poradzić to po rozpuszczeniu tabletki (przez noc w lodówce, w
      słoiczku) należy odsączyć roztwór z ewentualnych odpadów jakie są w ‘pokrywce’
      tabletki, wtedy ma się czysty roztwór z B12, (chronić przed światłem.

      Jeżeli nie brałaś witaminy B12 przez dłuższy czas polecam 3-4 krotnie branie w
      ciągu dnia 4-5 łyżek, lub wiecej, aby przyśpieszyć wyrównanie ewentualnych
      niedoborów, to sugerował Jack Norris na początku artukułu.


      Co do spiruliny i B12 to polecam zapoznać się z rozdziałem
      23. Witamina B12 w tempeh, glonach, produktach organicznych, innych
      produktach roślinnych
      linku: www.surawka.republika.pl/WITAMINA%20B12.htm

      Tam występuje nieaktywna w ludzkim organiźmie forma B12, to zostało odkryte
      niedawno w 2000-2001 roku; nie wszyscy jeszcze wiedzą.
      Spirulina i inne glony morskie to dobre źródło innych minerałów zwłaszcza jodu.

      Jędruś wegano-witarianin + B12
      Zwolennik soku marchewkowego własnej roboty

      • bisbal Re: suplementy 20.09.05, 04:18
        Jeżeli chodzi o spirulinę, to jeżeli przyjąć badania wykluczające ją jako dobre
        źródło wit.B12 dla wegetarian (przy tym dowodzą, że spirulina nie jest
        pozbawiona w ogóle prawdziwej wit.B12, tylko zawiera ją w mniejszej ilości
        aniżeli przeważająca tam pseudowit.B12) -
        www.ncbi.nlm.nih.gov/entrez/query.fcgi?cmd=Retrieve&db=PubMed&list_uids=12656203&dopt=Abstract
        - to te same badania uznają glon - Chlorellę - jako bardzo dobre źródło wit.
        B12. Tak więc wyniki te nie dotyczą wszystkich glonów.
        • jedrus1a Re: suplementy 21.09.05, 05:01
          bisbal napisała:

          > Jeżeli chodzi o spirulinę, to jeżeli przyjąć badania wykluczające ją jako
          dobre
          >
          > źródło wit.B12 dla wegetarian (przy tym dowodzą, że spirulina nie jest
          > pozbawiona w ogóle prawdziwej wit.B12, tylko zawiera ją w mniejszej ilości
          > aniżeli przeważająca tam pseudowit.B12) -
          > www.ncbi.nlm.nih.gov/entrez/query.fcgi?cmd=Retrieve&db=PubMed&list_uids=12656203&dopt=Abstract
          > - to te same badania uznają glon - Chlorellę - jako bardzo dobre źródło wit.
          > B12. Tak więc wyniki te nie dotyczą wszystkich glonów.


          Cześć Bisbal
          Dobry linki, rodzaj artykułu przed którym ostrzegał innych wegetarian Dr J.
          Norris.

          Pierwsze zdanie:
          Substantial amounts of vitamin B12 were found in some edible algae (green and
          purple lavers) and algal health food (chlorella and spirulina tablets) using
          the Lactobacillus delbrueckii subsp. lactis ATCC7830 microbiological assay
          method.

          Spore ilości witaminy B12 znaleziono w jadalnych glonach (zielonych i
          krasnorostach) oraz żywności opartej na glonach (tabletki z chlorella i
          spirulina) używając testu mikrobiologicznego opartego na Lactobacillus
          delbrueckii subsp. lactis ATCC7830.

          Odpowiedź:
          Dla osób które pobierają duże ilości spiruliny i innych glonów jedynym
          wiarygodnym testem na metabolicznie aktywną B12 jest złoty test, test na
          metylomalonyl, a nie żaden test mikrobiologiczny. Tutaj jest właśnie haczyk,
          przestrzegam o tym, żeby się na ten haczyk nie nabrać.
          Teraz powinno być jaśniej (nieaktywne analogi są również wchłaniane i tutaj
          jest problem B12 we krwi)

          Jak wejdziesz w ten link i napiszesz złoty lub złoty test (EDIT – FIND –
          wpisać, wkleić w okienko)
          B12
          www.surawka.republika.pl/WITAMINA%20B12.htm
          Polecam dokładnie przeczytać rozdział 22 DLACZEGO WYSTĘPUJĄ SPRZECZNOŚCI W
          POMIARACH WITAMINY B12 tam jest o tych wszystkich testach, oraz o tym co wielce
          szanowne firmy robią aby ‘przeszło’ że coś z glonów zawiera B12 aktywną
          metabolicznie w organiźmie człowieka. Żaden jak do tej pory glon nie przeszedł
          pozytywnie złotego testu, testu na metylomalonyl.


          Następny fragment z linku, który podałaś:

          Feeding the purple laver to vitamin B12-deficient rats significantly improved
          the vitamin B12 status.
          Tłumaczenie:
          Karmione kransorostem (purple laver) szczury wykazujące niedobory B12
          spowodowało wyraźną poprawę w zawartości B12.

          ‘purple laver’ to jest krasnorost, poniżej polsko-języczny link o ww.
          krasnoroście
          www.antoranz.net/CURIOSA/ZBIOR/ZDZIW-ANT/C0203/19-QZC00031.htm

          Następny haczyk: poprawę w zawartości B12 we krwi, ale czy poprawę zdrowia
          (test oparty na mikroorganizmach, a nie na metylomalonylu. test na szczurach, a
          nie na ludziach.

          Szczury potrafią się bronić przed niedoborami witaminowymi poprzez zjadanie
          własnych odchodów, w odchodach nawet ludzkich jest witamina B12, o tym też
          pisał J. Norris (to udowodniono pod koniec lat 1950-tych). Aby wywołać u nich
          niedobory B12 trzeba zabezpieczyć jedną podstawową rzecz: niedopuścić aby
          szczury zjadały własne odchody, to robi się poprzez umieszczenie szczurów na
          kratkowanej podłodze.

          Następny fragment:
          The results suggest that algal vitamin B12 is a bioavailable source for
          mammals. Pseudovitamin B12 (an inactive corrinoid) predominated in the
          spirulina tablets, which are not suitable for use as a vitamin B12 source,
          especially for vegetarians.

          Tłumaczenie:
          Wyniki sugerują na to, że witamina B12 z glonów jest wchłanialna przez organizm
          ssaków. Pseudowitamina B12 (jej nieaktywny korynoid) dominuje w tabletkach ze
          spiruliną, które nie są zalecane do używania jako źródło B12 szczególnie dla
          wegetarian.

          Ja do tego ostatniego zdania był dodał: przez wegetarian niesuplementujących
          rekomendowaną witaminą B12.
          Natomiast spirulina i inne algi są znakomitym źródłem mikroelementów na czele z
          jodem.


          Witaminę B12 nie wytwarzają ani rośliny ani zwierzęta, wytwarzana jest jedynie
          przez kilka szczepów bakterii beztlenowych żyjących n.p. w mule, w końcowycm
          odcinku jelit a także jednym z przedżołądków u przeżuwaczy. Aby z tego źródła
          skorzystać miejsce wchłaniania B12 w jelicie musi być położone dalej, poniżej
          miejsca syntezy bakteryjnej, niestety u człowieka i u wielu innych zwierząt tak
          nie jest. O tym też pisał J. Norris.

          Jak z witaminą B12 radzą sobie zwierzęta roślinożerne:
          Polecam zapoznać się z pojęciami: cekotrofia (cecotrophy), kaprofagia
          (caprophagy)

          Przykładowy link z googla wpisać: caprophagy B12, szczury to właśnie też to
          robią.
          www.rw.ttu.edu/sp_accounts/cottontail/habitat_requirements.htm

          Pozdro
          Jędruś wegano-witarianin +B12
          Zwolennik soku marchewkowego własnej roboty
          • bisbal Re: suplementy 22.09.05, 19:42
            Przecież to logiczne, że nie dopuszczono do zjadania przez szczury własnych
            odchodów, w przeciwnym razie wyniki tego badania nie byłyby w ogóle rzetelne. A
            przy okazji, gdyby tak było to pisano by, że u tych którym podano Spirulinę też
            wyrównał się poziom witaminy B12(który zdobyłyby przez jedzenie odchodów).
            Wyraźnie napisano, że u tych którym podawano Chlorellę, uzupełniono niedobory
            wit.B12. Więc nie chodzi tu tylko o rodzaj testu jakim badano zawartość glonów,
            ale rzetelny test na poziom B12 we krwi.
            • jedrus1a B12 prawdziwa, a nie podróbka z glonów 23.09.05, 03:53
              bisbal napisała:

              > Przecież to logiczne, że nie dopuszczono do zjadania przez szczury własnych
              > odchodów, w przeciwnym razie wyniki tego badania nie byłyby w ogóle rzetelne.
              A
              >
              > przy okazji, gdyby tak było to pisano by, że u tych którym podano Spirulinę
              też
              >
              > wyrównał się poziom witaminy B12(który zdobyłyby przez jedzenie odchodów).
              > Wyraźnie napisano, że u tych którym podawano Chlorellę, uzupełniono niedobory
              > wit.B12. Więc nie chodzi tu tylko o rodzaj testu jakim badano zawartość
              glonów,
              >
              > ale rzetelny test na poziom B12 we krwi.

              bisbal:
              Rzetelnym testem na prawdziwą B12 jest test na metylomalonyl, a nie na poziomy
              B12 we krwi, już to pisałem w poprzednim liście; ci właśnie badacze co podalas
              w (1999 roku) odkryli, że nieaktywne analogi B12 z glonów (spirulina, chlorela
              itd.) są wchłaniane, ale nie obniżają metabolitów powiązanych z prawdziwą
              witaminą B12.

              Po co komu takie nieaktywne analogi, tylko zaśmiecają organizm nic więcej.

              Pozdro.
              Jędruś wegano-witarianin + B12 (prawdziwa, a nie podróbka z glonów)
              Zwolennik soku komórkowego własnej roboty.

              • jedrus1a Re: B12 prawdziwa, a nie podróbka z glonów 23.09.05, 03:54
                jedrus1a napisał:


                > Zwolennik soku komórkowego własnej roboty.
                >

                soku marchewkowego
                • melba_piszczykowa Re: B12 prawdziwa, a nie podróbka z glonów 23.09.05, 11:11
                  jedrus1a napisał:

                  > jedrus1a napisał:
                  >
                  >
                  > > Zwolennik soku komórkowego własnej roboty.
                  > >
                  >
                  > soku marchewkowego


                  :)))))))))))))
                  • jedrus1a Sok komórkowy 24.09.05, 04:12
                    melba_piszczykowa napisała:

                    > jedrus1a napisał:
                    >
                    > > jedrus1a napisał:
                    > >
                    > >
                    > > > Zwolennik soku komórkowego własnej roboty.
                    > > >
                    > >
                    > > soku marchewkowego
                    >
                    >
                    > :)))))))))))))


                    :)

              • bisbal Re: B12 prawdziwa, a nie podróbka z glonów 23.09.05, 19:52
                Ty chyba nie rozumiesz co czytasz... Uważasz, że zarówno w spirulinie i
                chlorelli są nieaktywne analogi - tak więc wyniki badań, które zacytowałam
                powinny być identyczne - u szczurów wyrównano niedobory wit.B12 po podaniu
                zarówno spiruliny jak i chlorelli. Wyniki natomiast udowodniły, że po podaniu
                chlorelli niedobory B12 wyrównały się. Jeżeli mierzono by u nich tylko
                zawartość analogów to wyniki byłyby pozytywne w obu przypadkach. A tam wyraźnie
                jest napisane, że tylko chlorella okazała się dobrym źródłem dla wyrównania
                niedoborów. Przecież to logiczne, przeczytaj sobie jeszcze raz i pomyśl.
                • jedrus1a Re: B12 prawdziwa, a nie podróbka z glonów 24.09.05, 04:09
                  bisbal napisała:

                  > Ty chyba nie rozumiesz co czytasz... Uważasz, że zarówno w spirulinie i
                  > chlorelli są nieaktywne analogi - tak więc wyniki badań, które zacytowałam
                  > powinny być identyczne - u szczurów wyrównano niedobory wit.B12 po podaniu
                  > zarówno spiruliny jak i chlorelli. Wyniki natomiast udowodniły, że po podaniu
                  > chlorelli niedobory B12 wyrównały się. Jeżeli mierzono by u nich tylko
                  > zawartość analogów to wyniki byłyby pozytywne w obu przypadkach. A tam
                  wyraźnie
                  >
                  > jest napisane, że tylko chlorella okazała się dobrym źródłem dla wyrównania
                  > niedoborów. Przecież to logiczne, przeczytaj sobie jeszcze raz i pomyśl.



                  Bisbal
                  Test jest oparty na mikroorganizmach a nie na metylmalonylu.
                  (Lactobacillus delbrueckii subsp. lactis ATCC7830 microbiological assay method)

                  Musi być wyraźnie napisane, że chlorella i inne glony przeszły pozytywnie test
                  na metylomalonyl.
                  Tego nie ma, jest napisane,że szczury się lepiej czyją.
                  Ale jak lepiej, i na jak długo?
                  Szczur, żyje kilka lat, a człowiek kilkadziesiąt, widzisz teraz tą różnicę!?
                  Badania muszą być na ludziach w oparciu o złoty test, test na metylomalonyl.

                  Jeszcze raz powtarzam, ci sami autorzy udowodnili (1999), że analogi B12 z
                  glonów są wchłaniane w przewodzie pokarmowym tak jak prawdziwa B12, podobnie
                  testy mikrobiologiczne na ww. analogi są pozytywne, ale najważniejszy, koronny
                  test na obniżanie jednego z najważniejszych metabolitów powiązanych z witaminą
                  B12 t.j. metylmalonyl jest negatywny.

                  Teraz nie mów, że nikt cię o tym nie poinformował.
                  Decyzja należy do ciebie, twoje zdrowie a nie moje.

                  Pozdro.
                  Jędruś wegano-witarianin + B12 (prawdziwa B12 a nie podróbka z glonów).
                  Zwolennik soku marchekowego własnej roboty.
                  • bisbal Re: B12 prawdziwa, a nie podróbka z glonów 24.09.05, 18:45
                    O moje zdrowie się nie martw, nie jestem weganką więc nie muszę się martwić o
                    braki tejże witaminy w takim stopniu jak Ty. I zdecyduj się wreszcie, w jednym
                    poście polecasz cenne własciwości spiruliny, a w następnym mówisz, że nie
                    potrzebujesz analogów we krwi.

                    A prawda jest taka, że jest wiele sprzecznych badań. Tak jak poddajesz w
                    wątpliwość wyniki sprzed paru lat, w ten sam sposób za parę lat mogą być
                    poddane w wątpliwość wyniki którymi dzisiaj się podpierasz. Dla mnie jest
                    wyraźne, że szczury poczuły się lepiej w sensie, że wyrównane zostały braki
                    witaminy B12. Chyba nie wierzysz w to, że naukowcy, którzy badali właśnie
                    rozróżnienie prawdziwej witaminy od pseudo w tym badaniu, nie potrafią
                    zidentyfikować prawdziwej witaminy B12 we krwi szczurów, które przed podaniem
                    chlorelli posiadały jej niedobory. Tu nie chodzi o to, że gdzieś źle
                    zidentyfikowano pseudo witaminę jako tą prawdziwą. To stwierdzono w spirulinie,
                    chodzi o wyniki badania szczurów po chlorelli.
                    I zdecyduj się naprawdę, w jednym poście polecasz spirulinę, a w drugim mówisz,
                    że nie chcesz zbędnych rzeczy we krwi - więc Ty nie spożywaj ani spiruliny ani
                    chlorelli. To proste.
                    • jedrus1a Re: B12 prawdziwa, a nie podróbka z glonów 25.09.05, 06:49
                      bisbal napisała:

                      > O moje zdrowie się nie martw, nie jestem weganką więc nie muszę się martwić o
                      > braki tejże witaminy w takim stopniu jak Ty.

                      Bismal, powiedz to osobom po 50-tce
                      Polecam rozdział 4 (link do artukułu podawałem wcześniej).


                      I zdecyduj się wreszcie, w jednym
                      > poście polecasz cenne własciwości spiruliny, a w następnym mówisz, że nie
                      > potrzebujesz analogów we krwi.

                      Przeczytaj dobrze jeszcze raz poprzednie listy; spirulina i inne glony to nie
                      jest solidne źródło B12, o to chodzi.
                      I nie przekręcaj, pisałem tam o pierwiastkach śladowych na czele z jodem.

                      >
                      > A prawda jest taka, że jest wiele sprzecznych badań. Tak jak poddajesz w
                      > wątpliwość wyniki sprzed paru lat, w ten sam sposób za parę lat mogą być
                      > poddane w wątpliwość wyniki którymi dzisiaj się podpierasz. Dla mnie jest
                      > wyraźne, że szczury poczuły się lepiej w sensie, że wyrównane zostały braki
                      > witaminy B12. Chyba nie wierzysz w to, że naukowcy, którzy badali właśnie
                      > rozróżnienie prawdziwej witaminy od pseudo w tym badaniu, nie potrafią
                      > zidentyfikować prawdziwej witaminy B12 we krwi szczurów, które przed podaniem
                      > chlorelli posiadały jej niedobory. Tu nie chodzi o to, że gdzieś źle
                      > zidentyfikowano pseudo witaminę jako tą prawdziwą. To stwierdzono w
                      spirulinie,
                      >
                      > chodzi o wyniki badania szczurów po chlorelli.
                      > I zdecyduj się naprawdę, w jednym poście polecasz spirulinę, a w drugim
                      mówisz,
                      >
                      > że nie chcesz zbędnych rzeczy we krwi - więc Ty nie spożywaj ani spiruliny
                      ani
                      > chlorelli. To proste.

                      Bismal to jest krzywe a nie proste, powiedz mi jedno:
                      Dlaczego ww. autorzy badań (których podałaś w linku) nie napisali, że witamina
                      B12 z chlorelli i innych glonów przeszła pozytywnie złoty test, t.j. obniżyła
                      poziomy metylomalonylu?

                      Dlaczego tego nie napisali?!?

                      Pozdro.
                      Jędruś wegano-witarianin + B12 (prawdziwa B12 a nie podróbka z glonów)
                      Zwolennik soku marchewkowego własnej roboty.
                      • bisbal Re: B12 prawdziwa, a nie podróbka z glonów 25.09.05, 18:44
                        Wiesz dlaczego, bo nie bedą cytować badań, które akurat dla Ciebie są wygodne.
                        Czy Ty w ogóle rozumiesz o czym jest dyskusja... O tym, że przedkładasz wartość
                        wyników jednych badań nad drugie. A to nie jest niczym nowym w świecie nauki,
                        która napędzana jest ciągle przez ścierające się wyniki badań i różnice w
                        samych wynikach. Ja Ci jeszcze raz powtórzę - wiem jakimi danymi się
                        podpierasz. Ale mój argument jest taki, że odłóżmy na bok dyskusje o metodach
                        badania witaminy B12 i jej analogów. Ja mówiłam o wynikach poziomu prawdziwej
                        B12 we krwi szczurów z pierwotnym niedoborem, którym podano chlorellę.
                        Oczywistym jest fakt, że zbadano poziom aktywnej witaminy B12 i nie mówiono o
                        jej obniżeniu, bo w przypadku obniżenia już obecnych niedoborów u szczurów nie
                        byłyby możliwe wyniki wskazujące na wyrównanie tychże niedoborów we krwi
                        szczurów po podaniu chlorelli. Ty ciągle o jednym a ja o szczurach i poziomie
                        prawdziwej B12 w ich krwi. Ta dyskusja nie ma sensu - oczywistym jest, że
                        uznałeś jedne wyniki za prawdziwe i koniec i podważasz tym samym prawdziwość
                        tych, które ja podałam. W ten sposób moglibyśmy kontynuować ten temat do końca
                        świata albo do czasu pojawienia się nowego badania i wyników obalających lub
                        rozstrzygających lub cokolwiek innego co zmieniłoby obecny obraz wyników tych
                        badań... Dlatego, trzymaj się swoich badań, bo masz do tego prawo tak samo jak
                        naukowcy mają prawo się spierać i dowodzić co raz to nowych rzeczy w swoich
                        badaniach. Poczekajmy parę lat, może znajdzie się 5 nowych metod badania
                        witaminy B12 lub jej analogów; a do tego czasu uważam tę dyskusję za zamkniętą.
                        A gadki w stylu "to nie jest proste to jest krzywe" ostatnim razem słyszałam w
                        przedszkolu. Pozdrawiam.
                        • jedrus1-a Re: B12 prawdziwa, a nie podróbka z glonów 26.09.05, 01:59
                          bisbal napisała:

                          > Wiesz dlaczego, bo nie bedą cytować badań, które akurat dla Ciebie są
                          wygodne.

                          Wygodne to dla ciebie, ale nie dla mnie, pacjentów i lekarzy

                          Skontaktuj się bezpośrednio z autorami tych badań i zapytaj się o test na
                          metyloomalonyl i homocysteinę.

                          A gdybanie to zostaw filozofom.

                          Szanujący się lekarz po stwierdzeniu niedoborów witaminy B12 u pacjenta nie
                          będzie się bawił w żadne glony, ale solidną i sprawdzoną suplementację witaminą
                          B12.

                          Pozdro.
                          Jędruś wegano-witarianin + B12 (prawdziwą B12 a nie podróbkę z glonów)
                          Zwolennik soku komórkowego własnej roboty.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka