exman 22.03.08, 19:33 Jak sądzicie, warto jechać ? Czy to nie będzie lizanie przez folię przeterminowanego lizaka ? Jakie opinie zbierają po ostatnich reunijnych koncertach ? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
moore_ash Re: the Police a.d. 2008 25.03.08, 10:19 WARTO!:) odsylam tu: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20715&w=69020566&a=69020566 ja sie wybieram na ten koncert rowniez i juz sie niemoge doczekac:) pzdr. tb Odpowiedz Link
exman Re: the Police a.d. 2008 25.03.08, 22:06 Dzięki, pojadę na muzykę, bo panowie już dość koszmarnie wyglądają :) Odpowiedz Link
cze67 Re: the Police a.d. 2008 27.03.08, 14:22 Bilet już się kisi. Jakoś chce mi się ich zobaczyć i poskakać w rytm I Cant Stand Loosing You. Odpowiedz Link
braineater Re: the Police a.d. 2008 04.06.08, 11:45 Moja matka idzie. Mogę Was umówić... :) P:) Odpowiedz Link
bronkiewa Re: the Police a.d. 2008 04.06.08, 13:26 Moja Żona idzie NIE mogę Was umówić :) Odpowiedz Link
teddy4 Re: the Police a.d. 2008 04.06.08, 13:48 Ja jadę też i mam nawet 1 bilet do zbycia - jeśli ktoś reflektuje. Odpowiedz Link
luukasz4 Re: the Police a.d. 2008 04.06.08, 17:30 Ja ide jutro, do SAP Areny w Mannheim, koncert przelozony z pazdziernika. Mam nadzieje, ze tym razem sie odbedzie. Odpowiedz Link
cze67 Re: the Police a.d. 2008 15.06.08, 18:56 luukasz, jak było? teddy - nie tylko Ty chcesz upłynnić bilety. Organizatorzy też podobno jeszcze sporo mają:-) Odpowiedz Link
luukasz4 Re: the Police a.d. 2008 17.06.08, 13:48 Najpierw wystapil support w postaci zespolu Charlatans. Poniewaz nie wiedzialem, ze takowy ma wystapic troche sie zdziwilem ( jeszcze przed koncertem zastanawialem sie po co Policjantom kolumna glosikowa Leslie). Nie znalem ich wczesniej, pograli 40 minut i znikneli. Przyjecie mieli srednie, jedynie pierwsze rzedy na plycie troche sie bawily. Okolo 21 na scenie weszli Policjanci. Pierwsze, wizualne wrazenie - nie wygladaja na swoje lata. Sting co prawda mial siwa brode(sic) a pozostali takiez wlosy´,poza tym nie wygladali na muzycznych emerytow. Zaczeli od Message in the bottle. Wykonawstwo - bardzo w porzadku. Choc mialem pare uwag do brzmienia, jak dla mnie za bardzo wyeksponowany byl glos i w dalszej kolejnosci bas, za malo selektywna byla czesto gitara i za cicho bebny. Ale moze za bardzo jestem przyzwyczajony do brzmienia z plyt, a koncert w koncu rzadzi sie swoimi prawami. Forma wokalna Stinga bardzo dobra, szczerze mowiac nie podejrzewalem go ze bedzie w stanie jeszcze tak sie wydrzec (mometami). Copeland (unglaublicher Schlagzeuger, czyli niesamowity perkusista, jak go ze sceny nazwal lider)to nadal najlepszy instrumentalista w grupie, czesto mialo wrazenie, ze to on tam dowodzi i njalepiej sie bawi. A Summers elegancko dopelnial calosci, jak dawniej. Grali okolo poltorej godziny, przekroj przez wszystkie plyty, chyba najwiecej z pierwszej i drugiej. Z Synchronicity tylko trzy numery, chyba ze wzgledu na to ze tym razem syntezatorow na scenie nie bylo, ale za to najlepsze. Aranzacje na ogol zachowane, czasem tylko nieco zmienione we fragmentach, jak np troche "uspokojony" srodek Roxanne, czy wpleciony w I can't stand losing you Regatta da blanc. Najlepszy fragment, jak dla mnie, to Wrapped around your finger, tak jakos magicznie sie zrobilo. Srednia wieku - okolo 40, wiec jako prawie 10 lat mlodszy zanizalem srednia (8 lat temu na Heyu mialem wrazenie, ze, nie liczac czlonkow zespolu jestem najstarszy)co bylo dosc ciekawym odczuciem. Ta srednia ( a moze i kraj) mialo swoje negatzywne strony- w zasadzie tylko pierwsze rzedy mialy prawo skakac czy w inny sposob okazywac swoj entuzjazm. Stojac okolo 15 metrow od scenu i wykonujac pare podskokow podczas np Roxanne czy So lonely spotkalem sie z dezaprobata stojacych naokolo. A w koncu nie sposob wytrzymac caly koncert tylko sie kiwajac, prawda?. Tak wiec- forma muzykow dobra, kawalki niesmiertelne, tylko atmosfera i proporcje instrumentow troche szwankowaly. Sadze, ze jesliby zdecydowali sie nagrac nowa plyte, mogloby to byc wydarzenie (jesli tylko talent do pisania "policyjnych " evergreenow nie wygasl). Wiec- jesli jest kasa i okazja- warto. Odpowiedz Link
cze67 Re: the Police a.d. 2008 17.06.08, 15:07 Dzięki! PS. Niemcy to sztywniaki. Niech mi tylko ktoś zabroni skakać! Odpowiedz Link
ann.from.red.hill.mining.town Re: the Police a.d. 2008 25.06.08, 21:26 cze67 napisał: > Jeszcze jacyś chętni do poskakania? No, ja idę ale nie wiem, czy mi się będzie chciało skakać ;) Odpowiedz Link
cze67 Re: the Police a.d. 2008 25.06.08, 21:45 Ale jak to? Czemuż to?? Przy Policach nie skakać??? Odpowiedz Link
ann.from.red.hill.mining.town Re: the Police a.d. 2008 25.06.08, 22:54 Ano myślałam, że na tym zespole pieśni i tańca Police to się położę na murawie i se w pozycji horyzontalnej będę muzyki słuchała ino. Odpowiedz Link
camillinhio Re: the Police a.d. 2008 26.06.08, 09:30 Fakt. Niektore ich kawalki nadaja sie do sluchania w takowej pozycji (z obowiazkowo zamknietymi oczami). Sa jednakze i takie utwory, przy ktorych nie polezysz :) Odpowiedz Link
exman Re: the Police a.d. 2008 26.06.08, 15:54 I co by się stało, gdyby przed koncertem, burmistrz miasta Police k/Szczecina wręczył chłopakom honorowe obywatelstwo miasta ? Nawet darowałby im podatek prze pierwsze 5 lat ... ale nikt na to nie wpadł. Odpowiedz Link
tiresias Re: the Police a.d. 2008 27.06.08, 09:54 więcej może później ale powiem tylko, że wydaje mi sie że SZtynk śpiewa te utwory ironicznie. wiekszośc z nich powstała bardzo dawno temu. kiedy teraz facet z siwą brodą śpiewa: Well, someone told me yesterday That when you throw your love away You act as if you dont care You look as if youre going somewhere But I just cant convince myself I couldnt live with no one else And I can only play that part And sit and nurse my broken heart, so lonely So lonely, so lonely, so lonely So lonely, so lonely, so lonely So lonely, so lonely, so lonely So lonely, so lonely to oczywiście on nie może śpiewać tego serio. on to śpiewa ironicznie. na zbliżeniu twarz Stinka wyrażała tę ironię i dystans. poza tym, wyjazd z korka pod stadionem trwał 1.5 godziny i to jest również ironiczna uwaga, biorąc uwagę organizację już wygranych przez nas Euro 2012. gutbaj Odpowiedz Link
teddy4 Re: the Police a.d. 2008 27.06.08, 12:06 Parę uwag. Andy Summers jest w rewelacyjnej formie, im starszy tym lepszy. Nawet grając najbardziej znane utwory The Police, zawsze znajdzie jakiś nowy smaczek. A gitara brzmiała mu pięknie od początku do końca (używał tylko dwóch, w przeciwieństwie do bardzo nudnych Counting Crows, którzy użyli chyba z 15!). Copeland może i nie ma już takiej pary jak 25 lat temu, ale nadal jest mistrzem finezji jeśli chodzi o grę na blachach. Sting faktycznie śpiewał z zauważalnym dystansem i czujnie obsługiwał w paru miejscach klawiaturę nożną (początek "Don't stnad so close to me"). Najlepszy momenty koncertu : "Voices inside my head" połączone z "When the world is running down". Najsłabszy : "King of pain", może dlatego że uwielbiam ten numer i spodziewałem się po prostu czegoś więcej:) A co do wyjazdu z parkingu - ja zostawiłem auto w centrum Katowic i w 10 minut dojechałem do niego tramwajem po koncercie. A najgorsze jest to upiorne klaskanie naszego narodu na raz. Bałem się, że Copeland je usłyszy i się pomyli:) Odpowiedz Link
moore_ash Re: the Police a.d. 2008 27.06.08, 17:13 mieszane uczucia. z jednej strony rewelacyjny koncert. fantastycznie jest uslyszec na zywo tyle numerow ulubionej kapeli. dla mnie wlasnie coepaland w swietnej formie. rozwala mnie to jak on gra. na you tubie pojawil sie wywiad z holdysem, ktory powiedzial, ze copeland uderza wtedy kiedy kazdy inny by nie uderzyl, a nie uderza wteyd kidy kazdy inny by uderzyl. i ja sie z tym absolutnie zgadzam. facet mam po prostu swoj rozpoznawalny styl. no i te pzreszkadzajki... stingowi sie nawet nei chcialo ogolic. oburzajacy brak szacunku:PPP z drugiej strony... porownujac ten koncert z tym, ktory widzialem w Amsterdamie we wrzesniu 2007. tamten byl zdecydowanie lepszy. dluzszy (tutaj np zabraklo mi synchronicity). spisywalem trackliste, ale mi ja gdzies w drodze porowtnej wcielo:( , ale na pewno, ktos inny spisal, spoko:). pozostal mi pewien niedosyt po tym koncercie. lepiej w sumie niedosyt nie przesyt, ale mimo wszystko:) to co mi sie bardzo podobalo to naglosnienie. w tamtym roku na redhotach brzmialo to beznadziejnie. wczoraj bylo rewelacyjnie. ziac mi sie chcialo jak policjanci zaczynaja grac wrapped around a tlum zaczyna spiewac "czego moze chciec od zycia taki gosc jak ja":). co do organizacji to juz mnei nie dziwi, ze nie ma extra tramwajow czy ze oznaczenie jak dojechac w ogole nei istnieje. ale to mnie juz nie dziwi. odniosel troche wrazniee, ajkby byli juz ta trasa zmeczeni. ale podejrzewam, ze jest to spowodowane tez tym,. ze widzialem ich drugi raz. za pierwszym razem byla euforia. cokolwiek by zlego nei mowic: kto nie byl niech zaluje:) pzdr. tb Odpowiedz Link
cze67 Re: the Police a.d. 2008 29.06.08, 20:13 Ciekawe, jak diametralnie różne mogą odczucia dotyczące tego samego wydarzenia: ja przy King of Pain miałem ciarki, podobnie przy Invisible Sun i starych "punkowych" numerach czyli So Lonely i Next To You. Nawet zgrane do cna Every Breath... było wzruszające. Fajny koncert. Nie spodziewałem się wielkich artystycznych przeżyć, miałem nadzieję na dobrą zabawę. I dostałem to com chciał - bawiłem się świetnie, stojąc jakieś 15 metrów od sceny. Zabrakło mi Synchronicity (i to najlepiej part2) i kilku innych numerów, ale nie mam większych zastrzeżeń. Może lekko zauważalne znudzenie i dystans o którym wspominali poprzednicy. Może wygląd Summersa na tle wciąż młodych pozostałych muzyków (chciałbym tak wyglądać w wieku 57 lat jak Sting) nieco mnie raził... No i za mało skakali:-) Za to publika skakała i w ogóle była fajna i przyjazna w odróżnieniu od wielu kolesi i babeczek z koncertu Genesis sprzed roku. A propos, jadąć do Katowic trafilismy na spory deszcz i już zacząłem rozmyślać o ciążącym nade mną fatum , ale jakoś przeszło bokiem... Odpowiedz Link
lynyrd Re: the Police a.d. 2008 01.07.08, 16:27 moore_ash-uuuu, czy ci nie żal?!P a kolega to jest juz wypaczony tymi koncertami, dla mnie koncert życia jak na razie, a za porażkę życia koncertowego uznam Metallice na Wembley... do tej pory mi szkoda wydanej kasy, wracając do Policjantów - brzmienie na stadionie po prostu mnie rozwaliło, jak stwierdził nasz kolega, bębniarz móglby przez cały koncert tylko w kocioł uderzać i też byłby zadowolony, tak to brzmiało.. no to teraz czekam na jeszcze jeden zespół.... L... E... D... ZEPPELINNNNNNN!!!!!!!! Odpowiedz Link
cze67 Re: the Police a.d. 2008 08.08.08, 23:32 muzyka.onet.pl/10174,1803410,newsy.html Pa, pa Odpowiedz Link
heinakuu Re: the Police ---- Radiohead, Victoria Park, LND 28.06.08, 00:51 więc będzie wstawka dla kontrastu, o Radiohead we wtorek w Londynie. inspiracją stał się fragment "najgorsze jest to upiorne klaskanie naszego narodu na raz" - bowiem Anglicy nie lepsi, niezawsze, się okazało przy "Jijgsaw Falling..." i nie tylko. wrażenia inne, może i niechciane przez czytelników wątku depolisowskiego ale trudno:): czułam się staro (23) bo średnia wieku to tak około 16 lat; bracia Greenwood są świetni; doceniłam bas Colina, po raz pierwszy dało się tak dobrze go śledzić, oh subtelności!, a Jonny wydaje się (jest) głównym eksperymentatorskim mózgiem, tyle że w przeciwieństwie do Thoma niemal ekshibicjonisty, introwertykiem. widać było że Phil wycofany, ktoś zażartował, że już nie jest dopuszczany przez Thoma do grania tak często jak kiedyś... król Thom wyznał że, cytuję, "I was fucking terrified..." a to w odniesieniu do niepewności odbioru. zagrali wszystkie utwory z In Rainbows. prócz tego smęty z OK Computer (Exit Music, Climbing Up The Walls) i in. że tak skwituję krótko, bo to co najlepsze to to, że zagrali moją (i Thoma też ulubioną) piosenkę How To Disappear Completely... Odpowiedz Link