Dziewczyny!
To działa!

Zachęcam wszystkie kobietki do tej diety. Wcale nie chodzę głodna. Przy dwójce
dzieci daję radę przygotować sobie jakiś posiłek odpowiedni dla mnie i czuję
się super. Wiem że niby nie powinnam, ale jednak codziennie wchodzę na wagę i
jest każdego dnia mniej!
Od wtorku jestem na II fazie i razem -3,5kg.
Najczęściej jem na śniadanie jajecznicę na oliwie z oliwek, z cebulką i
szyneczką, czasami serek wiejski lekki 3% w rzodkiewkami i zielonym ogórkiem.
Sałatka z tuńczyka i grecka. Na obiad najczęściej pierś z kurczaka (na pierś
sól, pieprz, papryka słodka i przyprawa knorr w kostce czosnek) smażona na
oliwie z oliwek do tego gotowane warzywa (brokuł, kalafior, fasolka, szparagi
- co tam akurat mam). Na kolację najczęściej zawijasy z sałaty, sera zółtego i
szynki. Czasami śledziki (rolmposy ze słoika - choć nie jestem pewna czy
powinnam).
Da się przeżyć!
To moja druga dieta w życiu. Generalnie wyznawałam zasadę: chcesz schudnąć to
mniej jedz! Byłam wrogiem diet! Ale jednak gdy człowiek nie narzuci sobie
jakiegoś rygoru to jest trudniej.
Poza tym w diecie tej początkowy duży efekt bardzo motywuje!!!