anmaja76 16.04.10, 13:58 Witam 5 dzień diety i kryzys. Ciagle jest mi niedobrze, nie mam siły. Trzęsą mi sie ręce i ciagle mnie ssie. Czy możecie coś na to poradzić? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
faux_pax Re: 5 dzień - kryzys 16.04.10, 14:20 nie łam się dasz radę kryzys minie, też mnie wczoraj dopadł (6 dzień) ale podjadłam orzeszków, w sumie troche wiecej niż mozna, ale trudno... jakoś przetrwałam, dziś już lepiej, chociaż tez sie czuję troche osłabiona, przedwczoraj byłam na aerobiku i po powrocie było mi tak slabooo... i wymiotowalam poł wieczoru, nie wiem czy to z powodu diety, czy od wysilku, chociaz nie zmeczylam sie jakos bardzo, czy o co chodzilo, ale troche mnie to zaniepokoilo tzymaj sie i wytrwalości Odpowiedz Link
kosmosik Re: 5 dzień - kryzys 16.04.10, 14:22 Trzeba jeść i to dużo! Nie mikroskopijne ilości sałatki tylko wielką furę. Na kryzys i jak potrzebuję czegoś na szybko, bo ssie mi zawsze pomaga: - garstka orzechów ziemnych - duży kefir - ser biały - sałatka z papryki i sałaty z tuńczykiem i majonezem moim zdaniem głód to największy wróg diety. Głód powoduje, że zwalnia metabolizm. Dlatego diety typu 1000kcal można do smietnika wywalić. U mnie każda dieta ograniczająca ilość spożywanego jedzenia prędzej czy później przestawała działać. Jedząc tyle samo nie chudłam a nawet tyłam po powrocie do "normalnego" odżywiania tyłam w tempie ekspresowym. Sekretem jest więc jeść tylko ważne co i kiedy. Powodzenia. Odpowiedz Link
polskiesouthbeach Re: 5 dzień - kryzys 16.04.10, 14:29 Napisz, co jadłaś przez ostatnie dni. Odpowiedz Link
anula86anula Nie daj się Kochana! Będzie dobrze! 16.04.10, 15:16 Trzymaj się dzielnie Kochana i pamiętaj że na tej diecie trzeba jeść - chodzi o to żeby produkty były dozwolone. Wiem po sobie że kryzys trudno przezwyciężyć (sama dopiero się tego uczę, bo wcześniej od razu się poddawałam) ale z całego serca trzymam za Ciebie kciuki. Będzie lepiej. Nie daj się ...i wchodź często na forum, mnie to pomaga, traktuje to forum (i Was) prawie jak sesję terapeytyczną, a Wy jesteście moją grupą wsparcia Odpowiedz Link
anmaja76 Re: Nie daj się Kochana! Będzie dobrze! 16.04.10, 20:59 Jadłam 5 posiłków dziennie - jajka na sniadania - na twardo, jajecznica z kawałkiem pomidora i papryką, jogurt naturalny, serki light. Obiady to głównie mieso pieczone z piersi kurczaka/indyka+warzywa - kalafior, brokuły, kebab z indyka. Sałatki z tunczykiem i zielona sałata i takie tam. Podjadam migdaly, orzeszki, troche slonecznika. Dzis wieczorem już jest lepiej, zdecdowanie. Schudłam 2 kg od poniedziałku wiec motywacje mam Dzieki Dizewczyny, fajnie że jesteście. Odpowiedz Link
bartek8241 Re: Nie daj się Kochana! Będzie dobrze! 17.04.10, 00:03 Nie tylko panie tu są Jest i męski rodzynek a w zasadzie rodzyn patrząc na rozmiary. Ja wytrzymuje już 2 miesiąc ... wytrzymuje za dużo powiedziane - rozkoszuję się tą dietą ... inaczej ... nowym stylem odżywiania się Początki ZAWSZE są trudne. Jedz dużo białka: biały serek chudy (wcinałem po 2 kostki dziennie i chudłem), jogurty, jajka, chudą wędline, piersi z kurczaka, rybki. Dostarczysz energii organizmowi. Kup sobie sok pomidorowy - potas, wapń, lub wieloważywny (niestety ma trochę soku buraczanego) - to mega bomba z witamin i mikro i makroelementów. Pij szkalnkę / dwie dziennie. Zapychaj się ważywkami. Tak jak poprzedniczki radzę czasem jeść orzechy - np laskowe, pistacje czy arachidy. Ja lubię też jogurty z otrębami słodzone słodzikiem. Zapycha na wieczór aż miło, a rano to co zwykle trwało 5 minut trwa 20 sekund i już - i nie mówie tu o seksie hehe Generalnie przezwycięż kryzys jedzeniem wartościowych rzeczy, takich które lubisz. Jeśli jednak nadal będziesz słaba to koniecznie odwiedź lekarza i zrób badania (krew itd). Ja nie słyszałem o przeciwskazaniach dla South B. poza osobami chorymi na niedocukrzenie lub chorymi na cukrzycę (nieświadomymi swej choroby). Trzymaj się, FACET pozdrawia. Odpowiedz Link
anmaja76 Re: Nie daj się Kochana! Będzie dobrze! 17.04.10, 18:51 Dzięki Bartek Dziś jest super, mam dużo energii, poćwiczyłam trochę, pobiegałam na orbitreku. Dobrze się czuję i mam nadzieje że tak już będzie. Odpowiedz Link