fugges1 11.01.05, 22:00 mam pytanie.ile jestes juz na diecie? ile schudlas.co mniej wiecej jadlas.no i w ogole jak ci sie to udalo,bo jakby nie patrzec to jestes jedna z nielicznych ktore przetrwaly 1 faze. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
i_renka Re: do Justynam. 12.01.05, 08:12 Wprawdzie nie jestem justynam ale spiesze doniesc, ze dzisiaj koncze pierwsza faze! przezylam, nie bylo trudno, udalo mi sie schudnac 2 kg i po dwa centymetry gdzie sie dalo (w talii nawet 3!!! Mimo, ze jestem slodyczoholiczka (czekolada moja milosc) to brakowalo mi... owocow, sokow i jogurtow... sama sie dziwie... ale powolutku bede je wprowadzac... czeka na mnie jeszcze kilka kg do zrzucenia, mam o co walczyc. Powodzenia wszystkim. irka Odpowiedz Link
justynam3 Re: do Justynam. 12.01.05, 08:20 Witam! ech w nieodpowiednim dniu pytasz...bo mam dzis dola po wejsciu na wage :- ( ( 57 kg). Nic takiego nie zjadlam, wszystko bylo tak jak zwykle a od tygodnia po malutku wage leciala mi w gore...od tego czasu zaczelam chodzic na silownie ( w sumie to nie czuje, ze gdzies mi tluszczyku przybylo, jedynie te wstretne cyferki ( nie wiem co zrobic, czy ograniczyc rzeczy z drugiej fazy, czy nic nie zmieniac... Co do mojej historii...mam 169 cm...nigdy nie mialam problemow z nadwaga. Waga wyjsciowa 62 kg, ale tak naprawde nigdy nie bylo tego widac...przy obecnym wzroscie najmniej wazylam 53 kg, a przecietnie ok 55...mam miesnie i nienajlzejsze kosci... Jestem uparta, wiec pierwsza faza (bylo to we wrzesniu 2004) przebiegla calkiem niezle, raczej nie mialam wielkich pokus, tylko po trzecim dniu zaczelam wymiotowac, trzes sie, etc...wiec na jeden dzien przerwalam dieta, a od nastepnego dnia od nowa W drugiej fazie nie bylam do konca grzeczna, poniewaz nowe produkty wprowadzalam raczej szybko ( robilam sobie nalesniczki z razowej, codziennie zajadam platki owsiane, no i sporo owocow). Traktuje ta diete jako sposob na zycie, a wiec jesli uwazam ze owoce sa zdrowe to je jem )) Boje sie zlamac zasady diety, czyli zjesc cos niedozwolonego, bo nie wyobrazam sobie powrotu do pierwszej fazy...teraz wydaje mi sie to trudniejsze...mysle ze najlatwiej jest pierwszy raz, kiedy czlowiek dopiero sie uczy tego wszystkiego Nawet w swieta sie nie zlamalam... No a dzis ten wstretny dzien...jestem zla....bylo juz 56, 1 kg, a tu znow 57 kg Pozdrawiam i zycze wszystkim powodzenia Justyna Odpowiedz Link
fugges1 Re: do Justynam. 12.01.05, 09:41 hej, no tak, dobrze mowisz ze najlepiej to jest za 1 razem. ja zaczynam dsb poraz juz nie wiem ktory i jeszcze nigdy nie przetrwalam 2 tygodni bez wpadki:/przeciez to nie jest tak dlugo ale zawsze musze zjesc cos niedozwolonego tym razem chce zeby bylo idealnie musze urozmaicic troche swoje posilki i powinno byc dobrze.od dzis zaczynam tez cwiczyc. nie bede chyba robic tego codziennie tak jak kiedys ale postaram sie. kurcze no musi sie udac! a ty ta swoja waga to sie nie przejmuj.to jest pewnie chwilowe.za 2 dni staniesz i bedzie 2 kg mniej) Odpowiedz Link
justynam3 Re: do Justynam. 12.01.05, 13:31 Witam! Dziekuje za pocieszajace slowa, ale obawiam sie, ze to nie jest tylko chwilowe, poniewaz jak wchodzilam wczesniej to juz byla tendencja rosnoca...no nic...zobaczymy...Na razie trzymam sie dzielnie... Aha, zapomnialam powiedziec, ze kurczowo sie trzymam wskazowek co do weglowodanow, ale zdarza mi sie ze jem normalne sery, albo inne rodzaje miesa niz piers z kurczaka, czy indyka. Sporadycznie zjadam dwa zabki pizzy na bardzo cienkim spodzie ) POzdrawiam Odpowiedz Link