Dodaj do ulubionych

tłusty czwartek

30.01.05, 19:10
to juz za 4 dni i w związku z tym mam plan.....Mimo, że jestem w II fazie (3
dzień) to od jutra mam zamiar jeśc tylko tak jak w fazie I, za to w tłusty
czwartek.....oj owszem pojem to co lubie i to bez wyrzutów haha, pewnie cos
mi tam przybedzie ale wcale nie mam zamiaru sie tym przejmować, a kto wie
może wcale nie będę miała aż takiego wielkiego apetytu gdy już dam sobie
przyzwolenie.Zobaczymy. potem pewnie znowu Faza I aaa i jeszcze mysle zeby
kupic bio-błonnik, zawsze to spowolni troche wchłanianie wegli...
Obserwuj wątek
    • justynam3 Re: tłusty czwartek 30.01.05, 20:04
      Witam!

      hmmm...to juz tlusty czwartek....no no smile)

      Ja nie zamierzam wcinac paczkow etc...moze zjem sobie banana, bo juz od
      jakiegos czasu mysle aby od czasu wprowadzic go do diety...a moze pizze na
      cienkim spodzie smile))....zobaczymy smile)

      Nie polecam Bio- blonnika...raczej bio-chrom

      Pozdrawiam
    • ella69 Re: tłusty czwartek 31.01.05, 18:24
      Witaj! Ja dzisiaj skończyłam I fazę, efekt to ubytek 4,5 kg.
      Nadal dietuję jakbym była w I fazie, bo mam na uwadze zbliżający się tłusty
      czwartek. Nie zamierzam sobie odpuścić ulubionego pączka z jabłkami. A potem do
      końca tygodnia I faza, żeby pozbyć się ewentualnych "efektów ubocznych".
      A od przyszłego tygodnia planuję łagodne przejscie w II fazę.
      Pozdrawiam i życzę samych słodkich przyjemności w czwartek (tylko bez wyrzutów,
      bo wtedy na pewno zaszkodzi to figurze)!
    • pikus7 Re: tłusty czwartek 01.02.05, 11:32
      Ja tez sobie pozwole na jednego paczka, gora dwa, ale tylko dlatego, ze beda
      domowej roboty (bez lukru). Pycha ! Nie bede mogla im sie oprzec, juz teraz
      dobrze o tym wiem. Ale zaraz po tlustym czwartku wracam do fazy I, a moze nawet
      jednodniowej glodowki smile Napisze wam czy to mi sie udalo, bo narazie to tylko
      marny plan Hahaha...
      • justynam3 Re: tłusty czwartek 01.02.05, 12:01
        Podziwiam was! Naprawde!!
        To ze zjecie te paczki to dla mnie w waszym przypadku nie slabosc, ale wlasnie
        sila i wytrwalosc...Ja gdybym tak postapila z pewnoscia mialabym takie wyrzuty,
        ze nie mialabym zadnej radosci z tego paczka...no i baaaaaardzo nie chce wraca
        do I fazy...chociaz przymierzylam dzis swoj stroj kapielowy i jeszcze nie jest
        idelanie...tak jakbym chciala wygladac tego lata...mam nadzieje, ze dopracuja
        to cwiczenia...bo juz sama nie wiem czy sprobowac znow z I faza...nie wiem czy
        to ma sens...sa takie dni...kiedy jem tak jak w pierwszej fazie...a wiec duzo
        warzyw etc...sa tez dni, kiedy jem owoce, dodaje maka razowy do dan, czy jem
        makaron razowy...wtedy jestem z siebie mniej zadwolona...

        Wydaje mi sie, ze teraz juz mi sie waga zatrzymala,a zzera mnie ciekawosc, czy
        ruszylyby chociaz 2 kg...gdybm wrocila do I fazy...Co wy o tym myslicie??

        Moze sprobuje od 7 lutego....chlopak wyjezdza na tydzien, wiec nie bedzie
        protestowal...zaczyna sie uczelnia...wiec nie bede tyle myslec o jedzonku...

        Pozdrawiam

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka