08.05.06, 19:50
boli mnie od niego pupa;-(. Dzis po zakupach otworzylam sloik masla
orzechowego i zjadlam... 4 lyzki. 4 ŁYŻKI!!!!!!!!! No i napdalam na owoc. Nie
znam nawet nazwy... Duzy byl, slodki...
Jutro po raz setny zaczne pierwsza faze???? gdzie jest moje samozaparcie,
ktore przez pierwsze dwa miesiace nie ustepowalo mnie nawet na krok?!?!? Mam
gigantyczne poczucie winy, czuje sie tak,jakbym zabila czlowieka (choc nie
wiem jak sie czuje zabojca)...
Obserwuj wątek
    • 1dycha Re: Upadek... 08.05.06, 20:50
      Ja bym na twoim miejscu na dwa tygodnie przeszła na dwójkę.. jak teraz
      zaczniesz to dopiero będziesz tęsknić za owocamismile) bądź dla siebie trochę
      bardziej dobrasmile)
    • raszelika Re: Upadek... 08.05.06, 23:51
      Ej, spragnienie, nie bądż dla siebie zbyt surowa...znam takie poczucie winy i
      doskonale Cie ozumiem...tez tak czasem miewam...
      Tylko u mnie to byloby tak, ze zjadlabym pierniczka, potem drugiego, trzeciego
      a potem z poczucia winy skonczylabym paczke dla zatarcia sladow i jeszcze
      kupila nową na podmiankesmile...zeby nie wyszlo ze zniknęławink
      Trochę przesadzam....ale tak czasem bywalo...i teraz się z tego smieje, ale
      wtedy to tylko chwytalam dola...a przeciez bledy są ludzkiewink
      Zacznij od jutra na spokojnie planowac posilki...zaloz co zjesz, pamietaj o
      przekaskach i tego sie trzymaj...nie mysl o jedzeniu...
      Ja zauwazaylam u siebie, ze odkad weszlam na forum i zaczelam czytac o
      nowosciach, serkach takich i siakich to naszla mnie chce na eksperymentowanie z
      deserami i galaretkami i to nie sluzysmile Jestem rozdrazniona, mysle o jedzeniu w
      kategoriach: co jeszcze wolno mi zjesc....wczesniej gdy bylam na pierwszej
      fazie i trzymalam sie w miare ksiazki to codziennie z euforią podchodzilam do
      diety: co tez dizs dovrego sobie mogę przygotowac, co to za nowa salatka, albo-
      ciekawe jak to bedzie smakowac...Przygotowywanie tego zajmowalo czas na
      myslenie o jedzeniu...i sycilo tak, ze czesto myslalalm: ojej...znowu musze cos
      zjesc wg ksiazki...nie jestem glodna, ale isali, zebym jadla nawet jak nie
      jestem glodna....i jadlam i chudlam...smileMoze trzeba sie znow nakrecic
      psychologicznie???A jak Cie najdzie ochota na owoc..to pomyslisz - to juz za 12
      dni, za 6...za 3...i o 3-6 kilo szczuplejszasmile

      Trzymaj się...od jutra (wtorek) zaczynamy NA POWAZNIE (ja tezwink 1szą
      Fazę...nikt nie mowqil ze bedzie latwo zmieniac nawyki...ale wiesz co? pomysl
      sobie zawsze, ze moglaby to byc kopenhaskawink a to tylko smaczna DSBsmile

      Do przeczytania!!!smile



      spragnienie napisała:

      > boli mnie od niego pupa;-(. Dzis po zakupach otworzylam sloik masla
      > orzechowego i zjadlam... 4 lyzki. 4 ŁYŻKI!!!!!!!!! No i napdalam na owoc. Nie
      > znam nawet nazwy... Duzy byl, slodki...
      > Jutro po raz setny zaczne pierwsza faze???? gdzie jest moje samozaparcie,
      > ktore przez pierwsze dwa miesiace nie ustepowalo mnie nawet na krok?!?!? Mam
      > gigantyczne poczucie winy, czuje sie tak,jakbym zabila czlowieka (choc nie
      > wiem jak sie czuje zabojca)...
    • spragnienie ;-) 09.05.06, 12:32
      Dziekuje dziewczyny za mile slowa, podtrzymujace na duchu. Kochane
      jestescie!!!!wink Poza tym od razu lepiej jak sie przeczyta o slabostakch
      innychwink... Choc to i tak nie usprawiedliwia mojej ciagoty do masla
      orzechowegowink. Az boje sie spojrzec w strone tamtej polkiwink... Ale nie
      wyrzuce sloika, musze nauczyc sie jesc mala lyzeczke. MUSZe!!!!!!!!! A jeszcze
      miesiac temu trzymalam sie zelaznych zasad. Teraz trudniej.
      Dzis dalam sobie wycisk na silowni. Ale taki pozytywnywink. No i od dzis
      pierwsza faza. Sniadanko - jajako na bekonie i ogorek, zaraz zjem kawalek
      mozarelli i zielona papryke. Pozniej??? Jakas salatka z tunczykiem i feta.
      Pokochalam, bedac na tej diecie, oliwki, fete i ... maslo rozechowe.
      No i co Raszelka??? Zaczynamy od nowa!!!!!!!!!1
      • raszelika Re: Do spragnienie 09.05.06, 23:49
        Twoje menu na dzis wzorowesmile Jestem z Ciebie dumnasmile i w dodatku jestem
        przekonana, że odpokutowałaś na silowni wszystkie grzeszki...przecież to byly
        tylko 4 lyzeczki masła orzechowego....no i w ogole CICHO SZA!!!nikt już o tym
        nie pamiętawink
        Do milego!!!
        A Feta z oliwkami to rzeczywiscie pychotliwe!!!smile i pomidorki jeszcze i cebulka
        czerwona...palce lizaćwink
        • spragnienie Czesc Raszelika;-) 10.05.06, 12:23
          A jak tam Twoje jedzonko?!?! Ja wczorajszy dzien bez grzechuwink. Dzis mam
          nadzieje rowniez... Na silowni spokojnie katuje sie - chodze piec razy w
          tygodniuwink. Jestem wlasnie po. Teraz ogrodek, ksaizeczka i poopalam sie
          troche, bo slonko skromnie wyglada zza chmur.
          Mam lekkie zawroty glowy - top pewnie wynik wysilku fizycznego i malej ilosci
          wegli (oprocz masla orzechowegowink). Moge spobie zjesc kostek gorzkiej 90%
          czekolady??? W ksiazce jest napisane, ze mozna 75 kcal, ale z drugiej strony,
          czekolady sie nie je w pierwszej fazie!??!?!!?
          • raszelika Re: Czesc Raszelika;-) 10.05.06, 13:28
            Mozna czekoladesmilesmilesmile zobacz mojego posta o cukrze w gorzkiej
            czekoladzie...Piaget pisze ze nawet 3 kostki moznasmile

            Ja dzis weszlam na wagę i pokazała 65.9...czyli od wczorajszej kostki czekolady
            nie utylamwink....
            Moj jadlospis do tej pory to....
            wyjscie bez sniadania - jak dla mnie o swicie bo o 7ej rano...ale zupelnie nie
            glodna
            sniadanie o godzine 10:30 - omlet z pieczarkami i mozzarelą...plasterek szaynki
            i pomidora

            poludnie - w ramach pzekaski - kawa i kostka czekolady gorzkiej (po
            przeczytaniu posta piagiet podjadlam jeszcze 2 kostkismile

            weszlam na wage....66.3 (obsesja!!!!doslowniewinkale to mnie uspokoiło...

            teraz mam zamiar zaparzyc herbatę zieloną i zaopatrzyc sie w wodę mineralną bo
            mnie strasznie suszy i..... wziąc się wreszcie do roboty....!!!!smile))

            dla poprawienia humoru przymierzylam starą sukienkę...do ktorej (między innymi)
            chce schudnąc. Jeszcze nie rewelacja ale na upartego moznaby juz w niej wyjsc,
            bez obawy, ze peknie w szwach przy siadaniusmile)))W tym tygodniu brzuszek się
            lekko splaszczyl, a jeszcze w niedziele byl to ogromny baniak przyprawiający o
            zle samopoczucie...wiec moze kilgramy nie leca ale dieta dzialawink i od razu mi
            jakos tak lzej i szczuplej na duszysmile

            U mnie nabieranie ciala ma podloze psychologiczne - stresujac sie potrafie
            schudnac albo przytyc...i niekoniecznie z powodu nadmiernych ilosci pokarmu,
            choc nie ukrywam, ze zdarzalo mi się zajadac stres....slodkosciami....
            Poniewaz od wczoraj znow znalalzam sens mojej pracy...a przynajmniej jakies
            swiatelko w tunelu...to i glodna nie jestem i o jedzeniu mniej myslę....
            Poza tym...po dzisieszym powrocie z przychodni (gdzie strajkuja...) jestem
            dodatkowo szczesliwa - wrozono mi operację kolana ( a ja przreciez biegac i
            skakac chce...) a po dzisiejszej - ostatniej serii zastrzykow w kolano, czuję
            sie bardzo dobrze i byc moze obejdzie się bez chirurgicznej interwencji, wiec
            tym bardziej wrocila euforiasmile i jeszcze większa ochota na dzisiejszy basensmile
            Wracam do pracy...tzn. wracam do zaczynania pracysmile))

            Zyczę Ci milej lekturki i dobrego nastroju...bo to najlepszy wróg na podjadanie
            i mysli o tuszysmile

            I jeszcze jedno: PODZIWIAM TWÓJ ZAPAŁ DO SILOWNI..sadze, ze bez zadnych
            wyrzutow mozesz sobie tę gorzką czekoladke zafundowac!!!smile
            Uściski
            • spragnienie Re: Czesc Raszelika;-) 10.05.06, 15:08
              Masz wage do ktorej chcialabym dotrzecwink. 66, 65 kg... Mierze 178 cm. Nie
              zostalo mi duzo do zrzucenia, raptem pare kilo, ale... Waga wskazuje za
              duzo!!!!!!! Moze dlatego, ze jestem przed okresem?!?! Zobaczymy po tygodniu
              jednofazowkiwink.
              Ja juz od dawna nie zajadam stresu. Ja go wyplakujewink. Natomiast mnie zawsze
              gubilo podjadanie. Nie wcinalam duzo, ale troche wciagnelam tu, trcohe tam... I
              tak to troche przemienilo sie w nadwage. Wygladalam zawsze porporcjonalnie,
              wiec nikt nawet nie zdawal sobie sprawy jak duzo za duzo waze. Ja milczalam jak
              grob, bo to wstyd. I udawalam, ze jakos to bedzie. Az nagle zlapalam bakcyla
              odchudzania... No i jestem, plazujewink. Teraz doszla silowniawink. Zobaczymy co
              bedzie dalej?!?!
              W kazdym razie moge bez trudu wlozyc ciuchy, ktore w ubiegle wakacje mnie
              opinaly, a okres zimowy byl tym najpowazniejszym wagowo u mniewink. Wiec jest
              calkiem dobrze. Chcce natmiast fajnie prezentowac sie na plazy. Kremiki,
              balsamiki, silownia...
              Ja mam dzis na koncie jajko z duzym kawalkiem chudego bekonu, kawalek ogorka.
              Przekaska - Tradycyjnie lyzeczka (TYLKO LYZECZKA) masla orzechowego.
              Obiad - wersja wczorajsza, nie poradze nic na to, ze uwielbiam tunczyka,
              pomidora, fete i oliwki. Dodatek - kawalek zielonej papryki.
              Kolacja bedzie sie skladac z bialej cebuli, papryki, 2 pieczarek zapiekanych z
              kawalkiem sera zoltego. tutaj trudno znalezc chudziutkie sery,w zwiazku z czym
              wcinam sery light, ktore nie maja wiele wspolnego z tymi polskimi
              odtluszczonymi. Nic na to nie poradze.
              A na deser zafunduje sobie kawalek gorzkiej czekolady - ide do kina, wiec tam
              skonsumujewink.
              Milego dzionka zycze!!!
              • spragnienie Re: Czesc Raszelika;-) 10.05.06, 18:36
                Jesli zas chodzi o czekolade, to zjadalm kostke - 90% Wawel - nie wyobrazam
                sobie pochlonac kolejnej. To paskudztwo!!!!!!!!!!
                • 1dycha Re: Czesc Raszelika;-) 10.05.06, 20:03
                  Kurczę, dziewczyny, ale wy jesteście wysokie!
                  • spragnienie Dyszka;-) 11.05.06, 00:51
                    Dyszkawink. Poszlam tydzien temu pierwszy raz na silownie. Babeczka zrobila mi
                    kilka smiesznych "badan", wszelkie mozliwe pomiary, no i wyszlo, ze mierze 178.
                    Dotad myslalm, ze 173!!!!!!!!!!! uroslam w wieku dwudziestu paru lat?!?!?
                    • 1dycha Re: Dyszka;-) 11.05.06, 13:20
                      Spragnionko,
                      Gdzie jest ta siłownia??? Może mnie też tam tak urosną!!!

                      -------------
                      Musi się udać
              • raszelika Re: Czesc Raszelika;-) 11.05.06, 13:11
                Twoje menu jest calkiem smakowitesmilesmile))

                Co do wagi...w sumie to chyba jednak nie o wage chodzi co o centymetry w pasie,
                boiodrach i jak kto się z nimi czuje???? moze wazysz wiecej....bo mięsnie wazą
                wiecej????smileNo a ta silownia 5 razy w tygodniu...to dopiero będą zelazne
                miesnie!!!smileW sumie jedrne cialo to podstawa...obwisly chudzielec to po prostu
                nieapetycznesmile)))

                Moja upragniona waga to 61 kilo. Wtedy czuje się najlepiej...ale juz przy 63
                jest dobrzesmile jesli tylko zrzucę brzuszek. Ja się wlasciwie od lat mieszcze w
                te same ciuchy...tylko, ze czasem wygladam w nich dobrze, a czasem
                cisną wink...Mam kilka takich rzeczy ulubionych "po domu" i wg nich mierzę normę
                mojego cialawink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka