Dodaj do ulubionych

słodzik :(

22.05.07, 12:34
Proszę, napiszcie czy wszystkie słodziki smakują a raczej nie smakują tak
samo? Próbowałam zjeść jogurt+kakao+1-2 łyżeczki słodziku w płynie i nie
mogłam.BRRR....To samo z kawą.muszę wypić rano,gorzkiej nie mogę,ze
słodzikiem jest ochydna i słodzę ją cukrem (1łyżeczka)Boję się czy to nie
zatrzyma spadku wagi.Na DSB jestem 9 dzień,waga -2kg.Czy ewentualnie fruktoza
mogłaby być? Pozdrawiam i życzę silnej woli Wam i sobie.
Obserwuj wątek
    • country_grill Re: słodzik :( 22.05.07, 13:33
      Nie, nie wszystkie slodziki nie smakuja - mi udalo sie za pierwszym razem - kawa
      smakuje mi nawet bardziej ze slodzikiem, choc bylam bardzo sceptyczna i
      obawialam sie, ze bede musiala grzeszyc cukrem. Obawiam sie ze nazwa niewiele
      pomoze, bo ine mieszkam w Polsce, wiec trudno bedzie znalesc dokladnie ten sam
      produkt, ale sprobuj slodzika w pudrze - taki puszysty pylek. Ja nie trawilam
      tych slodzikow w tabletkach i mi nie smakowaly w ogole. Na moim jest opis: 1
      lyzeczka cukru [20kCal] = 1 lyzeczka slodziku [2 kCal]. Mi odpowiada smile I
      rzeczywiscie slodze te same ilosci i wszystko smakuje znacznie lepiej niz z
      cukrem smile [szczerze mowiac, jak mam wielkie cisnienie na slodycze, zjadam
      zwyczajnie lyzke slodzika i mam sprawe z glowy smile mniam!].
      • aquarius1980 Re: słodzik :( 22.05.07, 17:56
        >Obawiam sie ze nazwa niewiele
        > pomoze, bo ine mieszkam w Polsce, wiec trudno bedzie znalesc dokladnie ten sam
        > produkt, ale sprobuj slodzika w pudrze - taki puszysty pylek. Ja nie trawilam
        > tych slodzikow w tabletkach i mi nie smakowaly w ogole. Na moim jest opis: 1
        > lyzeczka cukru [20kCal] = 1 lyzeczka slodziku [2 kCal]. Mi odpowiada smile

        Witam,
        nazwa może nie pomoże wink ale warto żebyś podała nazwę substancji słodzącej ze
        swojego słodzika - czy to aspartam, acesulfam K, sacharyna... czy coś jeszcze
        innego?

        pozdrawiam
        • 1dycha Re: słodzik :( 22.05.07, 18:13
          ja jestem miłośniczką słodzików i smakują różnie.
          w tej chwili nie podam ci nazwy najsmaczniejszych (wg mnie), bo nie ma mnie w domu, ale te polskie
          mają czerwone opakowanie i truskawki na etykietce i są super. Maxisweet (niebieski) jest paskudny i to
          w wersji pudrowej i tabletkowej.
          Wydaje mi się że te z oznaczeniem nutrasweet są najfajniejsze i te które mają najwięcej aspartamu, bez
          domieszki innych.
          A rozkruszanie tabletek do serka to kiepski pomysłsmile
          • country_grill Re: słodzik :( 22.05.07, 18:32
            O, to moze to ten sam slodzik, bo moje opakowanie tez czerwone i tez truskawki
            smile nazwa: CANDEREL, info:
            Ingredients: Maltodextrine, sweeteners: Aspartame [contains phenylalaine],
            Acesulfame-K, flavouring. Tyle co moge pomoc na temat mojego slodzika, ktory
            jest super smile
            • farpakon Re: słodzik :( 25.05.07, 10:38
              ja tez wielka fanka slodzikow nie bylam. i od razu potrfie wyczuc ten slodzik.
              ja kupilam slodzik, ktory zrobiony jest z cukru, ale ma tylko 2 kal, nazywa sie
              SPLENDA, zolte pudelko. smakuje znacznie lepiej od innych, choc tez poczatkowo
              krecilam nosem. ale ja za duzo go nie uzywam.
              mieszkam co prawda za granica, ale moze i u was tez mozna go kupic.
    • emkaa3 Re: słodzik :( 25.05.07, 16:09
      Gdzieś wyczytałam, że maltodekstryna w sładzikach to pułapka na diecie SB, już
      lepiej posłodzić cukrem niż słodzikiem z malto....chyba ma większy indeks
      glikemiczny...
    • balbina_alexandra Re: słodzik :( 25.05.07, 16:14
      Ja generalnie zwolenniczką słodzików nie jestem - bardzo mało ich zużywam, bo
      herbatę od wieków pijam gorzką, niczego nie słodzę. Ale czasem słodzik się
      przydaje, lubię od czasu do czasu twarożek na słodko albo omlet na słodko...
      Uważajcie ze słodzikami, zwłaszcza w pierwszej fazie. Większość tych dostępnych
      u nas jest na bazie sacharyny, aspartamu, zaiwerają maltodekstrynę i inne
      podobne temu gadżety które mają bardzo wysoki IG! (np maltodekstryna to 100 albo
      110...) W pierwszej fazie staramy się unormować poziom cukru i pracę trzustki i
      wszystko co ma wysoki indeks odpada, tak więc taki słodzik średnio nam na diecie
      służy. Dla mnie one wszystkie niestety mają lekko chemiczny posmak, za to mogę
      polecić słodzik o nazwie Xylitol - można kupić w sklepach ze zdrową żywnością.
      Ma bardzo niski indeks glikemiczny (8), mozna używać we wszystkich temperaturach
      (te aspartamowe np. do pieczenia się nie nadają). Jest w pełni naturalny, bardzo
      słodki więc wystarczy niewielka ilość i smakuje świetnie, zero chemicznego posmaku.
      • country_grill Re: słodzik :( 25.05.07, 18:14
        No ja nie wiem smile klocic sie nie bede, bo wsunelam caly sloik przez tydzien [to
        dlatego, ze zawsze jak mi sie cos slodkiego chce, to lyzeczka slodziku zalatwia
        sprawe na jakis czas smile], ale mimo tego i tak widocznie schudlam. Nie wiem co
        mowi waga, ale luzne ubrania mowia wiele smile dziwie sie tylko czemu na opakowaniu
        jest napisane 1 lyzeczka cukru= 20kalorii, 1 lyzeczka slodziku = 2 kalorie.
        Dziwne, ze cos co ma mniej kalorii tuczy bardziej niz to co ma kalorii wiecej -
        czarna magia dla mnie smile
        • balbina_alexandra Re: słodzik :( 27.05.07, 00:48
          country_grill napisała:

          > No ja nie wiem smile klocic sie nie bede, bo wsunelam caly sloik przez tydzien [to
          > dlatego, ze zawsze jak mi sie cos slodkiego chce, to lyzeczka slodziku zalatwia
          > sprawe na jakis czas smile], ale mimo tego i tak widocznie schudlam. Nie wiem co
          > mowi waga, ale luzne ubrania mowia wiele smile dziwie sie tylko czemu na opakowani
          > u
          > jest napisane 1 lyzeczka cukru= 20kalorii, 1 lyzeczka slodziku = 2 kalorie.
          > Dziwne, ze cos co ma mniej kalorii tuczy bardziej niz to co ma kalorii wiecej -
          > czarna magia dla mnie smile
          >


          Ależ ja się wcale nie chcę kłócić i bynajmniej nie neguję faktu że schudłaś -
          syntetyczne słodziki mają bardzo mało kalorii, więc jeśli jesteś na diecie i
          utrzymujesz ujemny bilans - nie ma siły, schudniesz. Słodzik nie jest
          wysokokaloryczny ale jest wysoko indeksowany, co w praktyce i długofalowo
          przekłada się na naszą dietę. Wysokoglikemiczne produkty pobudzają nam apetyt na
          węgle. Szybki wyrzut insuliny, szybki spadek i wilczy głód, na węgle właśnie i
          koło się zamyka... znam to z autopsji, znaczy błędną spiralę uzależnienia od
          węgli, bo tak właśnie jadłam kiedyś - wysoko przetworzona żywność o wysokim
          indeksie, mało białka, bo po prostu nie miałam ochoty, ciągnęło mnie do ciast,
          pieczywa i makaronu. Tak dorobiłam się 15 kg nadwagi i poważnego stopnia
          zagrożenia cukrzycą. Jestem trochę przeczulona na tym punkcie, bo mam genetyczne
          obciążenie, mój tata miał cukrzycę typu I. Zmarł w zeszłym roku i to mi dało
          duzego kopa...

          Nie neguję faktu chudnięcia przy spożywaniu dużych ilości słodzika na bazie
          aspartamu itd, jest wszak niskokaloryczny. Ale osobiście wolę mój xylitol.
          Zawsze zastanawiało mnie czemu tak wiele osób "grzeszy" na pierwszej fazie,
          czemu tak ciężko zrezygnować z chleba np., może własnie słodzik jest tu trochę
          przyczyną, może cukier przemycany nawet w przyprawach i zagęszczacze dodawane do
          jogurtów itd.
          • 1dycha dolce vita 27.05.07, 22:18
            Słodzik, który polecałam nie nazywał się CANDAREL, ale może i candarel jest dobry, nie wiem.
            Xylitol jest najzdrowszy, fakt.
            Aspartam ma mieszane opinie - nikt jeszcze nie udowodnił że jest niezdrowy.
            Od słodzików chce się bardziej jeść i w ogóle są niezdrowe, ale mam to w d****, osładzają życie lepiej od
            słodyczy.
          • country_grill Re: słodzik :( 29.05.07, 14:29
            Hm, to wszystko pewnie zalezy od osobistych preferencji i slabosci... mnie
            specjalnie nie ciagnie ani do makaronu ani do chleba [choc lubie, a ziemniaki to
            wprost uwielbiam w kazdej postaci smile], za to mam problem z ciastami, ciastkami i
            innymi, bo zawsze uwielbialam smile i zawsze jadlam jak tylko mialam ochote smile
            Udalo mi sie przejsc I faze z kilkoma tylko odstepstwami [nie nazywam
            grzeszkami, bo to bylo swiadome odstepstwo od diety] w postaci 4 piw [na 2 tyg w
            sumie], 1 lampki wina, 2 kawalki ciasta [no nie wytrzymalam smile] i wczoraj kilka
            zelek w kinie [ostatni dzien] + 1 ziemniak do obiadu. Coz, musze przyznac, ze
            efekt nie jest zly, jestem zadowolona, bo nie wyznaczalam sobie nierealnych
            pulapow do osiagniecia smile Ale rozumiem, ze kazdy organizm funkcjonuje inaczej,
            dlatego trudno nam sie czasem obejsc bez pewnych rzeczy smile
            Powodzenia!
            • julietkicks Re: słodzik :( 01.06.07, 23:28
              ja trochę przystopowałam ze słodzikami chociaż na początku leciało sporo..
              chudlam i chudnę,ale się naczytałam o aspartamie złych rzeczy.. głównie
              używałam takiego z sacharyną bo niby było o niej żle a potem dobrze?..teraz
              chłopak przywiózł mi z Anglii splendę:w składzie jest sucralose i lactose..
              niby to coś lepszego.. ale też nie będę szaleć
              • ceres9 hehe dycha;] 02.06.07, 09:23
                tez mam w dupie,bez slodzika zyc sie nie datongue_out

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka