06.07.15, 07:39
piję coca colę dosładzaną stewią... dooobrrreeee...
dosładzaną, bo trochę 6 gramów cukru i tak ma.
piliście taką coca colę? w zielonej puszce jest.
i co wiecie o syropie stewiowym? nie jest to czasem rakotwórcze jak te inne słodziki? po niektórych to mi się gorzko beka i język cierpki - a ffeeeee!
a po stewii nie. białe oshee też tym jest słodzone.
Obserwuj wątek
    • sadgirl25 Re: stevia 14.07.15, 22:11
      Wiem o niej tylko ze to slodzik,zamiennik cukru
    • maruda2 Re: stevia 16.07.15, 12:23
      Widziałam taką colę, ale jakoś mnie nie ciągnie, żeby spróbować. Przecież taka cola to już nie cola :->
      • tdf-888 Re: stevia 16.07.15, 13:10
        a ja ci powiem, że nie czułem różnicy w smaku. a w przypadku coli zero czy light czuję.
        tylko ta zielona puszka do mnie nie przemawia :) w zielonej cukier jest, tylko mniej a reszta stewią.
    • maruda2 Re: stevia 16.07.15, 13:43
      Dla mnie cola light jest po prostu niedobra. Zresztą z tymi wszystkimi wynalazkami, szczególnie light, to głupota. Jeśli coś jest moim zdaniem niezdrowe to tego nie jem. A nie - zjem, ale odchudzone, odtłuszczone, odcukrzone. Oszukiwanie, tylko kogo. Samego siebie. Bez sensu.
      • tdf-888 Re: stevia 16.07.15, 14:39
        ale jak ktoś lubi smak coli a chce ograniczyć ilość cukru, to może sobie tak próbować pomagać
      • marisella Re: stevia 16.07.15, 19:02
        maruda2 napisała:

        > Dla mnie cola light jest po prostu niedobra. Zresztą z tymi wszystkimi wynalazk
        > ami, szczególnie light, to głupota. Jeśli coś jest moim zdaniem niezdrowe to te
        > go nie jem. A nie - zjem, ale odchudzone, odtłuszczone, odcukrzone. Oszukiwanie
        > , tylko kogo. Samego siebie. Bez sensu.

        Ale dlaczego oszukiwanie? Sięgasz po coś o innych właściwościach odżywczych z pełną świadomością - gdzie tu oszukiwanie siebie albo bezsens? :)

        O coli to się akurat nie wypowiadam, bo ja kijem nie tknę takiej z cukrem (nie piję w ogóle słodzonych cukrem napojów, bo nie znoszę posmaku, który mi po nich zostaje w ustach). Ale pepsi bardzo lubię, wręcz jestem uzależniona (i tak, wiem, że to niezdrowe), tyle, że piję wyłącznie w wersji max. I wyczuję nawet różnicę między wersją light a max (a różnią się tylko proporcją dwóch słodzików) :D

        Ale taki na przykład serek homo albo jogurt. Mam kupować gotowy truskawkowy (jogurt+cukier+aromat+barwnik), żeby mi ktoś nie powiedział, że się oszukuję? Wolę kupić naturalny, dodać samodzielnie aromat (lub truskawki) i słodzik. Jest light, ale w czym konkretnie gorszy od zwykłego i w jaki sposób się oszukuję? :)))

        Cukru jest wokół nas tyle, że to absolutny obłęd. Był czas, kiedy na 1,5 roku z pewnych powodów zrezygnowałam z cukru (sacharozy oraz syropu glukozowo-fruktozowego, czyli drugiego mega gó...) zupełnie, do 0. Oznaczało to, że trzeba było odstawiać niemal całe sklepowe żarcie i gotować wszystko od zera. Nie było opcji żeby sięgnąć po konserwowego ogórka, kukurydzę w puszce, ketchup albo majonez, sklepowy jogurt czy serek inny niż naturalny (a i to nie zawsze), napoje, choćby to była smakowa woda mineralna, pieczywo sklepowe, gotowe żarło do podgrzania (jakieś pierogi, choćby z kapustą, pyzy czy inny whatever), do odstawienia nawet głupia makrela w sosie pomidorowym, kiełbasa i tysiąc innych rzeczy, bo jak zerkniesz w skład, cukier jest praktycznie wszędzie.
        A jak ktoś nie może cukru to ma zrezygnować z tego wszystkiego, zamiast sobie po prostu zrobić konserwowe ogóry ze słodzikiem zamiast cukru? Bo inaczej będzie, że się oszukuje?

        No nie wiem :D

        Generalnie jest wiele rzeczy, które są niezdrowe właśnie z uwagi na cukier. Jak się go usunie, to nagle stają się całkiem spoko ;)
        • szarlotka_ja Re: stevia 16.07.15, 21:12
          > bo ja kijem nie tknę takiej z cukrem

          Ja z kolei nie tknę słodzonej słodzikiem :>
          A na myśl i aspartamie mam odruch wymiotny :>

          > Wolę kupić naturalny, dodać samodzielnie aromat (lub truskawki) i słodzik

          W ogóle nie rozumiem idei dosładzania owoców czymkolwiek. Owoce są same w sobie słodkie i uważam, że posypywanie je związkami chemicznymi psuje ich smak, ale to jest moje zdanie :P
          Uwielbiam jogurt naturalny, albo maślankę, albo kefir z owocami i nigdy by mi nie przyszło do głowy sypać tam jeszcze cukier :>

          W ogóle uważam, że cukier nie taki straszny, pod warunkiem rozsądnego obchodzenia się z nim.
          A Coli od dawna już nie piłam, jakoś mnie nie ciągnie ostatnio.

          Co do stevii to osobiście nie próbowałam, bo na samą myśl mi się niedobrze robi. Kupuję ojcu, bo wolę żeby słodził stevią niż jakimś innym badziewiem. Chwali sobie.
          Z tymże ja kupuję w Czechach, bo tam o połowę taniej niż u nas można dostać :)
          • tdf-888 Re: stevia 16.07.15, 21:20
            jak dla mnie też. wolałbym zjeść ogórki konserwowe bez słodzika i cukru niż ze słodzikiem ;/
            acz ja i tak konserwowych nie lubię, bo na occie.
            a inne rzeczy słodzone słodzikami.. :O odbija mi się po tym jakimś plastikiem fffeeee....

            a coli ze stewią nie czuć tego obrzydliwego posmaku, no nie ma różnicy chyba albo niemal nie ma.
            ze stewią i cukrem jest też oshee, piłem i też nie stwierdziłem, że jest złe.

            zgadzam się, że cukier taki dosypywany to zuo, więc można go ograniczać. po prostu lepiej jest wypić colę mającą 6g cukru zamiast 10g.
            ale zero czy light... afffeeeee... :(
          • marisella Re: stevia 16.07.15, 22:36
            szarlotka_ja napisała:

            > Ja z kolei nie tknę słodzonej słodzikiem :>
            > A na myśl i aspartamie mam odruch wymiotny :>

            Jak to mawiają na jednym zaprzyjaźnionym forum - co biust, to gust ;)
            Każdemu niech zatem będzie wedle upodobań :)

            > W ogóle nie rozumiem idei dosładzania owoców czymkolwiek.

            Ale przecież ja pisałam o dosładzaniu serka homogenizowanego, a nie owoców :)
            Też lubię naturalny, ale czasem chodzi za mną coś słodkiego i wtedy taki deser z dosłodzonego serka homo, kawy/kakao i paru tam innych drobiazgów mi całkiem dobrze wchodzi, a dupa po tym nie rośnie ;)

            > W ogóle uważam, że cukier nie taki straszny, pod warunkiem rozsądnego obchodzen
            > ia się z nim.

            Tylko właśnie żywiąc się tym co w sklepach, już jest mało rozsądnie, bo jest wszędzie i dużo :)
            A jak ktoś nie może cukru z powodów zdrowotnych na przykład, to dla niego rozsądne obchodzenie się oznacza omijanie szerokim łukiem, niestety :) Czasem trzeba zero-jedynkowo :(
    • marisella Re: stevia 16.07.15, 18:46
      tdf-888 napisał:

      > piję coca colę dosładzaną stewią... dooobrrreeee...
      > dosładzaną, bo trochę 6 gramów cukru i tak ma.

      6 gram w 100 g jak mniemam, więc to i tak daje jakieś 2,5 łyżeczki cukru na szklankę... Normalna ma jakieś 10 g cukru w 100 g jeśli dobrze pamiętam, więc tak po prawdzie, jakoś drastycznie tego cukru nie ujęli..

      > i co wiecie o syropie stewiowym? nie jest to czasem rakotwórcze jak te inne sło
      > dziki?

      Stewia to roślina, więc stewiozydy z niej pozyskiwane to naturalny słodzik. Acz jak dla mnie sama roślina w kwestii słodkości jest tylko ciekawostką - trzymałam sobie w szklarni i pogryzałam listki chodząc podlewać zioła, ale nie powiedziałabym, że jest słodsza od cukru. Do tego, jak to zielenina, ma taki chwastowaty posmak, więc w formie liści jak dla mnie nadawałaby się do słodzenia co najwyżej ziołowych naparów, gdyby ktoś słodził, ewentualnie do lemoniady albo sałatek... Do bitej śmietany bym nie dodała ;)

      Odżałuj 5 zyla i kup sobie w doniczce, w ramach ciekawostki ;)

      A "innym słodzikom" (jakie konkretnie masz na myśli? aspartam? acesulfam K? sacharynian sodu? cyklaminian sodu? ksylitol? erytrytol?) nikt nie udowodnił rakotwórczości, to tylko nośne hasełko :)
    • arogancka_agrafka Re: stevia 17.07.15, 00:18
      Tadek, a Tobie to która planeta patronuje ? ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka