joy30
11.01.04, 14:15
Nie w modzie jest sie przyznawac do pesymizmu.
Niewygodny jest on w zyciu.
Dopada mnie falami/szczegolnie w niektorych dziedzinach zycia/.
Czastki optymizmu nadal mam w sobie -słabe....
Przaklada sie na realne zycie - widze ze nie jest on nieuzasadniony.
Nie da sie go łatwo wykluczyc - przestawic uczuc,mysli...
Jak zmienic to?
Czytac poradniki??
Isc do psychologa??(nie bardzo wierze ze to cos pomoze)
A Wy jacy jestescie???Pesymisci-optymisci