Dodaj do ulubionych

żegnam się z Gazetą wam mówię do zobaczenia

IP: *.future-net.pl 23.01.04, 10:36
ponieważ dość mam już przyglądania się temu jak Gazeta traktuje swoich
klientów zdecydowałem się na emigrację z tego portalu...W związku z tym
wszystkim,którzy mnie dostrzegli chcę z głębi serca podziękować za uwagę i
uwagi, a przede wszystkim okazaną życzliwość i troskę... Ponieważ likwiduję
wszelkie więzi z Gazetą pragne poinformować,że najprawdopodobniej będę
pojawiał sie w sieci pod dotychczasowymi nickami na innych stronach
(portalach), a moja skrzynka pocztowa klakiernet@gazeta.pl aktywna będzie
tylko do końca tygodnia, chyba,że znów coś będzie szwankować...Z wyrazami
szacunku Klakiernet uwidaczniający sie najczęściej w postaci Frustro,
Maratończyk, Qmpl,Qm a ty ?
Obserwuj wątek
    • Gość: b Re: żegnam się z Gazetą wam mówię do zobaczenia IP: 80.51.194.* 23.01.04, 10:59
      Ponieważ sama ledwo bywam nie zatrzymuję Cię, ale wiesz jak to jest w zyciu -
      wsiadasz w autobus i nagle widzisz, że ten przystanek wygląda znajomo;)
      OK, tylko jeden cytat od Ciebia - baaaardzo mi się podobał:

      • Lin Yu-t'ang IP: *.future-net.pl
      Gość: frustro 22.12.2003 19:48 odpowiedz na list


      "oprócz szlachetnej sztuki robienia tego,co trzeba zrobić-jest jeszcze
      szlachetniejsza sztuka nierobienia tego, czego robić nie trzeba"

      No to trzymańsko:)
      Z wyrazami
      B


      • Gość: frustro Re: żegnam się z Gazetą wam mówię do zobaczenia IP: *.future-net.pl 23.01.04, 23:02
        a ja tu trochę czasu spędziłem, więc bardziej mi żal wysiłków mojej
        pracy,które zostały wyrzucone do kosza...pisałem dziś o tym na forum o
        forum... klakiernet
    • procesor "wam mówię do zobaczenia" - i tak trzymac 23.01.04, 12:48
      Portal portalem ale mógłbyś czasem wpaść w odwiedziny..
      Więszość nie wytzrymuje i choć raz na pare miesięcy wpada..

      Trzymaj sie.
      • Gość: frustro Re: "wam mówię do zobaczenia" - i tak trzymac IP: *.future-net.pl 24.01.04, 01:06
        zapraszam do siebie...nikt nie bedzie przeszkadzał rozmawiać nam
    • qw5 Re: żegnam się z Gazetą wam mówię do zobaczenia 23.01.04, 13:48
      Gdybyś obraził się na Komandosa, to bym zrozumiała... ale portal ? cóż, chociaz
      niki miałeś - co tu dużo mówić beznadziejne :), to jednak byłeś/jesteś taką
      widoczną, inspirującą osobą, z dużą kulturą osobistą.

      Trzymaj się ciepło :(
      • Gość: frustro do Komandosa nic nie mam, bo to jest gość IP: *.future-net.pl 24.01.04, 01:23
        w przeciwieństwie do portalu,który jest gospodarzem (nie)szanującym swoich
        gości...dlatego,że myślą inaczej? czy (nie)estetyczne wypowiadanie jest gorsze
        niż wątków kasowanie... nawet jeśli przez przeterminowanie?
    • j_ar Re: żegnam się z Gazetą wam mówię do zobaczenia 23.01.04, 13:56
      hihihi....to ty byles maratonczykiem? niezle sie ubawilem;).. no trudno...
      • Gość: frustro ja też n/t IP: *.future-net.pl 24.01.04, 01:25
    • Gość: Oleńka a co, jak ja się nie zgadzam??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.04, 14:42
      Wiem, mogę sobie gadać :(((((

      Czy mozna prosić o nie likwidowanie klakierneta?
      no nie daj się kobiecie długo prosić... ;)
      • Gość: frustro Re: a co, jak ja się nie zgadzam??? IP: *.future-net.pl 23.01.04, 22:49
        nie ma co prosić... kazali mi się wynosić... a w zasadzie skasowali mi(bez
        ostrzeżenia)wątki bo takie tu są porządki... nie podali jasnej
        przyczyny,powołując się na regulaminy...kto tak klienta traktuje?...prędzej
        czy później splajtuje...dziś przeszkadzało im prywatne forum(nowe pomysły)
        moje... byc może jutro Twoje...
        • kwieto Jesli dawno nie uzywane... 23.01.04, 22:51
          ...bylo to forum, to usunac mogl je automat. Kasowane sa wszystkie fora na ktorych byl przestoj
          dluzszy niz (chyba) miesiac.
          Zatem nie tyle przeszkadzalo, co maszyna pociela
          • Gość: frustro a jesli tak,czy każde wejście zostawia ślad? IP: *.future-net.pl 23.01.04, 23:23
            dziś klient chce ( i chyba warto)by był traktowany indywidualnie a nie
            instrumentalnie...więc nawet amatorzy,którzy mają odrobinę szacunku dla cudzej
            pracy(własności) przed podjęciem decyzji o pozbyciu się majątku partnera dają
            znać np.: słuchaj stary robimy porządki na swoim podwórku zabieraj swoje
            zabawki do jutra, bo jak nie to "to a tamto" itp. W zasadzie to ja nie wiem z
            jakiego powodu skasowano moje forum, bo kiedy dostałem wiadomość(już po fakcie)
            nie zadano sobie trudu by podac rzeczywistą przyczynę...lecz kilka powodów do
            wyboru... jak Ci sie podobają takie relacje,to baw sie dalej, ja wolę nie
            przyzwyczajac sie do kogoś kto tak traktuje swojego partnera... na forum
            psychologia można dopatrzyć się różnych analogii...czym tego typu związki sie
            kończą...
            • kwieto Re: a jesli tak,czy każde wejście zostawia ślad? 23.01.04, 23:32
              Wejscie nie, napisanie posta.
              Co do dzialania Wyborczej - moim zdaniem wynika ze zwyklego braku profesjonalizmu, niestety.
              Juz sam sposob wprowadzania adminow spolecznych jest cokolwiek dziwaczny i tworzy duze
              cisnienie (wystarczy zerknac co sie dzieje na Aktualnosciach).
              Smutna prawda jest taka, ze raczej nikomu nie zalezy na jakosci, a raczej na ilosci osob ktore tu
              zagladaja. A to sie raczej wyklucza.
              • Gość: frustro ...sie taki nie urodził co by wszystkim dogodził IP: *.future-net.pl 24.01.04, 00:50
                dlatego warto ustalić po co ten portal zrobiono i dla kogo? jeśli to ma być
                stara forma gazety bezpapierowej,to lepiej zamknąć odbiorcom buzie na
                kłódkę,niech słuchają prawd głoszonych przez redakcję...(osobiście uważam,że
                przy współczesnych standardach komunikacji międzyludzkiej to przeżytek)...
                jesli ma to być nowa forma gazety opierającej się na dialogu z odbiorcą i
                udostępnieniu mu swoich łam, to niestety należy znieść ograniczenia, a
                kwestie programowe niech reguluje rynek...bo forum jest jak burza mózgów: nie
                ma złych wypowiedzi i każda tak samo powinna sie liczyć... jesli pojawią sie
                jakieś bla blaki,frustraci czy osoby o złych intencjach,trudno... z czasem
                bądź sami sie wyeliminują bądź przestaną być odbierani przez (nie)
                zainteresowanych... redakcja oprócz roli administratora(nie mylic z cenzorem)
                ma wtedy pole do popisu w inicjowaniu,polemizowaniu czy komentowaniu spraw
                rozgrywanych w portalu...i ewentualnym ustawianiem tematów tych co maja być w
                czołówce i tych na marginesie... Co do jakości to faktycznie trudno ją
                pogodzić z ilością... choć osobiście nie znam mediów,które przetrwały na
                rynku "idąc na jakość"... poza tym jakość to takie abstrakcyjne pojęcie dla
                mnie...
                • kwieto Re: ...sie taki nie urodził co by wszystkim dogod 24.01.04, 09:43
                  No i brak profesjonalizmu o ktorym mowie wyraza sie wlasnie brakiem dialogu. Administratorzy
                  robia czestokroc to co im sie "wydaje" ignorujac kompletnie potrzeby forumowiczow.
                  Przy czym dzialanie jest czysto uznaniowe - tam kogos wytna, tu kogos nie wytna, i nie zalezy to
                  od jakichs kryteriow obiektywnych (nawet netykieta bywa rozciagana jak guma), ale od widzi-mi-
                  sie admina. Zarazem kontakt miedzy np. adminami spolecznymi a forumowiczami nie istnieje.
                  Nasz admin nawet sie nie przedstawil, admin na Aktualnosciach zaczal dzialac z pozycji
                  "nieomylnego-wszystkowiedzacego".
                  Z drugiej strony, portal GW jest jednym z najlepiej rozwiazanych graficznie, nie znalazlem jak na
                  razie drugiego polskiego portalu, ktory bylby tak dobrze czytelny (zwlaszcza jesli idzie o forum).

                  Jesli zas idzie o jakosciowe media - Sa takie ktorym udaje sie zachowac pewien balans miedzy
                  iloscia a jakoscia - np. Discovery channel, National Geographic, platne telewizje typu HBO.
                  • Gość: frustro człowiek potrzebuje by z nim rozmawiać,a nie tylko IP: *.future-net.pl 24.01.04, 10:38
                    by do niego mówić...i sądzę,że w tym tkwi największy problem twórców Gazety...
                    albo wciąż tkwią w dawnej epoce albo bardzo im do niej tęskno...(nie)raz
                    odnoszę wrażenie,że wiele inicjatyw Gazety to tylko fasada... stronę graficzną
                    mają opanowaną, technicznie można sobie poradzić, najsłabszym ogniwem jest to
                    co powinno być w gazecie najmocniejsze -komunikacja z "czytelnikiem"...
                    oczywiście interaktywna... ja tu widzę dwie drogi: albo postawic na żywioł i
                    nie przeszkadzać, albo być aktywnym uczestnikiem dyskusji... gazeta wybrała
                    moim zdaniem drogę nijaką... masz rację z tymi kanałami tematycznymi typu
                    Discovery, płatne kanały typu HBO to jakby inna sprawa i sądzę,że one stawiają
                    jednak na ilość nie jakość...
                    • kwieto Re: człowiek potrzebuje by z nim rozmawiać,a nie 24.01.04, 15:22
                      Zgadza sie.
                      I podstawowe braki w umiejetnosci w komunikacji wylaza na kazdym kroku.
                      Moze gdyby sobie jakiego rzecznika sprawili, albo co? Kogos odpowiedzialnego za kontakty z
                      forumowiczami?
                      Bo teraz czesto jest tak, ze zglaszasz jakis problem na FOF (patrz: problemy z wyszukiwarka) i nie
                      wiesz czy zostales olany, czy nie przeczytany czy cos jeszcze.
                      A wystarczyloby male "dzieki za info, zajmiemy sie tym problemem". Takie teksty pojawiaja sie
                      bardzo, bardzo rzadko.

                      Odnosze wrazenie, ze administracja portalu sili sie na nieomylnosc - dziecinne to troche.
                      • Gość: frustro najlepsze systemy padają, przez ludzi IP: *.future-net.pl 24.01.04, 19:43
                        bo albo człowiek jest najsłabszym ogniwem,wydawałoby się sprawnie
                        zaprogramowanej machiny...albo nie potrafi docenić dobrodziejstwa jakie mu ona
                        daje...mnie zastanawia jak to jest,że Gazeta,która tak wspaniale wychwytuje
                        przejawy arogancji i ignorancji niemalże na każdym kroku, jakoś nie dostrzega
                        takich zjawisk na własnym polu...nie zauważyłem żadnej wypowiedzi typu: tak
                        wina jest po naszej stronie, przepraszamy... a Ty widziałeś coś
                        takiego?
                        • kwieto Re: najlepsze systemy padają, przez ludzi 25.01.04, 00:04
                          Nie, nie widzialem, a nawet wrecz przeciwnie - widzialem trzymanie sie "swojej wersji" ("jestesmy
                          genialni") nawet gdy udowodniono jej calkowita blednosc.
                          A jeszcze inna sprawa jest brak konsekwencji, ktory wprowadza dodatkowy ferment
                          • Gość: frustro Re: najlepsze systemy padają, przez ludzi IP: *.future-net.pl 25.01.04, 00:29
                            ja tu widzę konsekwencje: w zrażaniu do siebie klientów... no cóż może gazeta
                            bedzie pierwszym przykładem komercyjnego przedsięwzięcia,który swój sukces
                            zawdzięcza pokonaniu klientów...bo adminów mają mężnych...i mocne
                            regulaminy...
                            • kwieto Re: najlepsze systemy padają, przez ludzi 25.01.04, 00:38
                              Uhm, i admini sie meznie do mocnych regulaminow nie stosuja :"P
                              Co do Gazety - chyba przeniose sie na jaka liste usenetowa, albo co.
                              Tyle ze... no kurcze, sentymentalny jestem, bo wracam...
                              • Gość: frustro Re: najlepsze systemy padają, przez ludzi IP: *.future-net.pl 25.01.04, 00:48
                                ale to chyba sentyment do gosci a nie gospodarzy... jak tak dalej pójdzie nie
                                bedzie do kogo wracać... dobranoc
                                • kwieto Re: najlepsze systemy padają, przez ludzi 25.01.04, 10:55
                                  Zgadza sie. Niestety.
          • p.a.d.a.l.c.o.w.a Re: Jesli dawno nie uzywane... 24.01.04, 19:18
            kwieto napisał:

            > ...bylo to forum, to usunac mogl je automat. Kasowane sa wszystkie fora na
            ktor
            > ych byl przestoj
            > dluzszy niz (chyba) miesiac.
            > Zatem nie tyle przeszkadzalo, co maszyna pociela
            >
            Moje zostało skasowane po trzech dobach.......

            • Gość: frustro Re: Jesli dawno nie uzywane... IP: *.future-net.pl 24.01.04, 20:23
              i w tym tkwi istota problemu... ktoś zdecydował o zdjęciu tematu z afisza...
              nie wiadomo kto i dlaczego...dostałes jakieś konkretne uzasadnienie? nie
              wiadomo kto to zdążył przeczytać i zarejestrować i jaki z tego później zrobi
              użytek...to jest bardzo niebezpieczny mechanizm kontroli...państwowa cenzura
              przynajmniej była pod nadzorem organów państwa...
        • Gość: Oleńka Re: a co, jak ja się nie zgadzam??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.04, 22:58
          moje już nie raz im przeszkadzały, ale ja nie przywiązuję do tego wagi :))

          no pliz - zmień zdanie :)))))
          co mam zrobić,żebyś zmienił?

          :)
          • Gość: frustro miła jesteś Oleńko i bystra IP: *.future-net.pl 23.01.04, 23:50
            nie widzę jednak potrzeby bym tutaj zostawał,jeśli mnie gospodarz wyrzuca...a
            i ja potrzebuję innej Gazety...właśnie założyłem sobie konto w Onecie
            (frustro@op.pl), spróbuję nowych doświadczeń... gdzieś Ci rozczarowani klienci
            muszą się bawić... a może ktoś robi miejsce na nowy biznes?
            • Gość: Oleńka Re: miła jesteś Oleńko i bystra IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.04, 23:53
              na onecie była kiedyś cenzura prewencyjna, nie wiem jak teraz

              dlaczego jesteś taki uparty?
              jak osiołek ;))

              naprawdę jestem głęboko rozczarowana takim obrotem spraw :(
              • Gość: frustro Re: miła jesteś Oleńko i bystra IP: *.future-net.pl 24.01.04, 01:03
                z dwojga złego wolę cenzurę prewencyjną... jak już przejdzie tekst przez sito
                to się uchowa...najgorszy jest partner nieobliczalny,bo nigdy nie wiadomo jak
                się zachowa...czy ma jakieś zamiary czy boli go głowa?
    • Gość: az Re: żegnam się z Gazetą wam mówię do zobaczenia IP: *.magtel.net.pl 24.01.04, 01:21
      No to masz problem, jeśli jesteś klientem GW.
      Jestem tutaj wolnym strzelcem, bez konta. Gościem portalu. Nie narzekam na
      gospodarza, a nawet kilkakrotnie stawałem w jego obronie.
      Nie byłem Twoim wiernym czytelnikiem, ale kilkakrotnie podziwiałem Twoje gry
      słowne.
      Tu czy tam, 3m się :-)
      • Gość: frustro ten mój problem się skończył IP: *.future-net.pl 24.01.04, 01:38
        bo właśnie przestaję być klientem Gazety... gdyż tak rozumiałem swoje relacje
        z portalem...i nie ma tu co bronić ani atakować...to się samo skończy...
    • jmx znowu...? ;-) 24.01.04, 01:54

      Nie bądź taki, zostań :-). Tyle osób ładnie prosi (ja też!) :-))

      A z onetem śmieszna sprawa, to były moje początki forumowania. Ale "obraziłam
      się" i opuściłam tamtejsze gościnne progi, na rzecz gazety, właśnie za cenzurę
      a nic takiego strasznego nie pisałam, ostatnio tez napisałam coś na temat
      Balcerowicza (oczywiście dobrze ;-)) i wypowiedź nawet nie ujrzała światła
      dziennego. Więc chyba "wszędzie dobrze gdzie nas nie ma"?
      • Gość: frustro Re: znowu...? ;-) IP: *.future-net.pl 24.01.04, 10:04
        "...jeśli nie uda ci się poprawić świadczonych ci usług,stajesz wobec
        wyboru.Możesz dojść do wniosku,że sprawa nie jest warta uwagi,wzruszyć
        ramionami i iść dalej własną drogą.Możesz też zdecydować,że nie chcesz, by
        twoja pobłażliwość sugerowała komukolwiek,iż popierasz niewłaściwe
        zachowania"...(Sam Horn) Najwyżej będę wiecznym wędrowcem albo z podobnymi
        sobie wybuduję wirtualny dom by się zatrzymać... i zaprosić gości...
        • jmx :-) 25.01.04, 02:19
          Gość portalu: frustro napisał(a):

          > "...jeśli nie uda ci się poprawić świadczonych ci usług, [...]

          "Jeśli"... Może jak takich jak Ty będzie więcej to coś drgnie? Coś się zmieni,
          poprawi? A jak pójdziesz to wszystko zostanie po staremu - nie będzie
          motywacji do zmian.
          • Gość: frustro Re: :-) IP: *.future-net.pl 25.01.04, 21:59
            mnie nie odpowiada rola akompaniatora...a motywacja do zmian jest potrzebna
            gazecie nie nam...
            • l.af ALE MY CIĘ TU CHCEMY!!! 25.01.04, 22:05
              we wszystkim masz rację, tylko że my Cię ładnie prosimy (by nie powiedzieć:
              żądamy ;)), żebyś został :))))

              z czysto egoistycznych pobudek zresztą :D
              • Gość: frustro Re: ALE MY CIĘ TU CHCEMY!!! IP: *.future-net.pl 25.01.04, 22:26
                a reguła konsekwencji? już sobie założyłem nową skrzynkę pocztową i kupiłem 7
                książek dla zabicia myśli...
                • l.af co to za reguła bez wyjątków? ;) 25.01.04, 22:32
                  felerna jakaś ;)

                  zrób wyjątek! pliz :D
                  • Gość: frustro Re: co to za reguła bez wyjątków? ;) IP: *.future-net.pl 25.01.04, 22:37
                    może się podszyję pod jakiegoś admina,mnicha lub nicka?
            • jmx Re: :-) 26.01.04, 00:47
              Gość portalu: frustro napisał(a):

              > mnie nie odpowiada rola akompaniatora...a motywacja do zmian jest potrzebna
              > gazecie nie nam...

              A skąd ją wezmą, jeśli niezadowoleni odejdą zamiast mówić co im nie pasuje?
              Musisz zostać i czuwać na straży dobrej jakości gazety, w myśl hasła: "nam nie
              jest wszystko jedno" ;-)
          • Gość: frustro e-obiekty bez twarzy IP: *.future-net.pl 26.01.04, 22:01
            nie przeceniałbym mojej roli,jestem tylko jednostką,jedną z wielu... ale to
            poszczególne jednostki składają się na wirtualny tłum...cenzura,która dopiero
            się rozwija w sieci, tłumiąca indywidualność wypowiedzi sprawi,że tłum będzie
            jeszcze bardziej szary, niż mógłby być, gdyby nie narzucać
            etycznych,politycznych, religijnych i diabli wiedzą jeszcze jakich
            ograniczeń... W realnym świecie ludzie rozpoznają się przede wszystkim po
            twarzach...w wirtualnej rzeczywistości tą twarzą, która pozwala rozróżniać
            poszczególne jednostki są głównie słowa...a nie szaty w postaci nicków lub
            innych substytutów tożsamości...każdy z nas może występować pod różnymi
            nickami... ale to dopiero słowa określają naszą sylwetkę i pozwalają
            przyjacielowi lub wrogowi zidentyfikować dany obiekt...pod jednym warunkiem,że
            nikt nie będzie ingerował w to co wypowiadamy...do czasu aż technika nie
            upowszechni bardziej rozwiniętych form komunikacji w sieci...
            • Gość: Oleńka Re: e-obiekty bez twarzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.04, 22:12
              co masz na myśli pisząc, że cenzura dopiero się rozwija w sieci?
              ktoś kiedyś pozwalał pisać na dużym portalu whatever? oj, hiba nie...

              i czy cięcia są bardziej restrykcyjne niż rok czy 2 lata temu? oj, hiba nie...

              :)
              • Gość: frustro nie chcę tu powielać wątku ***Archimedesa***ale IP: *.future-net.pl 26.01.04, 22:23
                jeśli sieć się rozwija, a cenzura w sieci jest faktem ,to i ona musi się
                rozwijąć wraz z nią... nie powiesz chyba ,że mamy tu niedorozwiniętą cenzurę
                • Gość: Oleńka Re: nie chcę tu powielać wątku ***Archimedesa***a IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.04, 22:35
                  tak, mamy niedorozwiniętą cenzurę, hihihihi ;)
                  wielokrotnie mieliśmy tego dowody :DDD
                  • Gość: frustro dobranoc Państwu n/t IP: *.future-net.pl 26.01.04, 22:43
    • Gość: Richelieu* Frustro, bój się boga !! IP: 213.77.25.* 24.01.04, 18:34
      Tyś był maratończyk, klakiernet
      jezu
      nie uciekniesz, nie zdematrializujesz się, wciągnęło Cię na amen
      nie wciągnęło? znaczy tak mało Cię interesujemy? buu
      dlaczego

      a za chwilę zadzwonisz nowym wspaniałym ickiem, który nie będzie łamał języka
      ani spierał się z GF, za to czymś zupełnie nowym zaskoczy.
      szkoda mi Frustra bo bez Frustra noc takapustra
      • Gość: frustro Re: Frustro, bój się boga !! IP: *.future-net.pl 24.01.04, 20:12
        wciągnęło mnie a jakże...i lubię bywalców tego forum... i gości...i
        tematy...nie podoba mi się jedynie stosunek Gazety do jej klientów...jakoś
        metody działania nie pasują mi do upozowania...a wiesz jak będą wyglądać
        spotkania ze znajomymi u gospodarza,który jest (nie)przychylny swoim
        gościom...może (nie)wszystkim, tylko wybranym...według (nie)jasnych
        kryteriów... ja tu nie wrócę pod żadną postacią bo nie o nicki tu chodzi...w
        Internecie nie da się mówić szeptem, a mnie nie odpowiada mówienie pod
        dyktando...
        • r.richelieu Re: Frustro, bój się boga !! 24.01.04, 20:35
          nie da się w necie mówić szeptem? Nie da się, ale jest różne natężenie tych
          szeptów, w niektórych miejscach prawie szeptem da się mówić.

          co do gospodarza.. w tym sęk, że admin tutejszy to nie gospodarz. To my,
          przepraszam, My jesteśmy gospodarzami. Wytnie czasem coś okazując swoją
          głupotę tym, no, ale jest mnóstwo dróg pobejścia adminowych nożyczek. Szkoda
          mi będzie Ciebie Frustro, czego nie mogę powiedzieć o maratończyku ;)

          bo się pogniewam
          • Gość: frustro kabaretnet IP: *.future-net.pl 24.01.04, 21:20
            co, szeptem w necie? będzie sie robić kabaret, by w pole wywieść cenzurę...?
            a frustra nie żałuj, jak nie potrafił dorobić się drugiego człona
            czyli ...racji; a poza tym nickami niezasępionymi są wypełnione wirtualne
            cmentarze... módlmy sie lepiej o Gazetę,by błądzić przestała i ludziom więcej
            wiary dała...bo znacznie więcej osiągnąć można kreując postać mentora zamiast
            cenzora...
    • Gość: ryb Re: żegnam się z Gazetą wam mówię do zobaczenia IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 24.01.04, 21:52
      Mam nadzieje ze ktoregos dnia sie naucza. Przed zamknieciem Twojego forum
      wystarczylby jeden email ze nosza sie z takim zamiarem, poniewaz...bla, bla,
      bla, czy maja za malo miejsca na disku. Zagrywki typu jakie opisales tylko
      potwierdzaja fakt, ze za bardzo duma i pycha ich rozpiera. Z grzecznoscia tez
      cos na bakier, co potwierdza odpowiedz na Twoj post na FoF. A nie tedy droga
      do kienta. Tak dla porownania, to powiem Ci ze moj stary ISP zamyka mi juz
      moje stare konto 6 miesiac (konto jest za darmo pod warunkiem ze laczysz sie z
      nimi modemem), bo widza ze email jest bardzo czesto uzywany i co chwile
      wyslylaja mi maila, dajac mi kolejne 2 tygodnie, delikatnie sugerujac ze jak
      ja tego nie zrobie, to oni beda zmuszeni to za mnie zrobic. Dzisiaj dostalem
      nastepne 2 tygodnie na zastanowienie...W koncu bede musial to zrobic, bo juz
      mi jest glupio. Ale, w ostatnich 6 miesiacach polecilem ich 3 moim znajomym i
      nadal to bede ich polecal.
      • tea_time Mam nadzieje, ze rozwazysz raz jeszcze 24.01.04, 22:25
        decyzje swoja, i mnie zal byloby wiecej Cie tu nie zastac.

        Pozdrawiam serdecznie
        Tea
        • Gość: frustro Re: Mam nadzieje, ze rozwazysz raz jeszcze IP: *.future-net.pl 24.01.04, 22:57
          decyzja jest przemyślana...nie wydaje mi się zbyt bezpieczne pisanie na forum
          w sytuacji gdy administrator portalu żongluje postami...regulamin jest
          niejednoznaczny i daje duże pole do wypaczeń... jedne wypowiedzi pozostają,
          inne znikają i nie wiadomo co się dalej z nimi dzieje...część czytelników
          czytała inna nie...i później nie wiadomo "on ukradł rower czy jemu ukradli" a
          na forach chociażby takiej psychologii ludzie zwierzają się jak u lekarza czy
          na spowiedzi...jesli informacja przedstawia az taką wartość,że ktoś decyduje
          sie ją kasować, to znaczy,że kontrola nad jej emisją nie może być
          przypadkowa...a jest jak sie okazuje przynajmniej dla autora
          tekstu
      • Gość: frustro Re: żegnam się z Gazetą wam mówię do zobaczenia IP: *.future-net.pl 24.01.04, 22:26
        no właśnie...tak się robi dziś biznes jak Twój stary ISP...z takim partnerem
        żal się żegnać, a nawet jeśli, to zawsze jest do czego wracać...bo jakiś
        przyczółek zostanie, jeśli nie na dysku, to w sercu... no cóż mądry Polak po
        szkodzie... klientów straconych drożej sie odzyskuje, jeśli kiedykolwiek
        będzie co odzyskać... a marketing szeptany(z ust do ust)to silny instrument
        komunikacji,który w konsekwencji może odebrać klientów Gazecie niemalże z dnia
        na dzień, jeśli ona natychmiast nie zmieni swojego stosunku do
        odbiorców
    • Gość: Richelieu* klakiernet! IP: 213.77.25.* 25.01.04, 00:56
      i poza tym chyba nie zrezygnujesz z działalności jaką za prezentował tu
      klakiernet, a z którym miałam okazję (hm) I co Twoim forem

      do diaska, dopiero teraz widzę tego klakierneta, że to Ty


      i jeszcze
      czy opuściłbyś tych, których lubisz tylko dlatego, że między nimi siedzi dureń
      i robi zakłócenia?
      • Gość: frustro Re: klakiernet! IP: *.future-net.pl 25.01.04, 12:00
        no trudno, w życiu trzeba dokonywać wyborów... okazało się ,że postawiłem na
        kulawego konia,który nie dość,że nie zawsze nosił mnie w tę stronę,którą mu
        wskazywałem, to jeszcze na koniec mnie zrzucił...a ja ufałem Gazecie do tego
        stopnia,że(traktując tu moją obecność jako formę inwestycji na przyszłość)
        założyłem sobie w jej portalu forum prywatne (nowe pomysły, w kategorii różne)
        gdzie opisywałem różne autorskie pomysły jakie przychodziły mi do głowy(całe
        szczęście,że tylko te mniej moim zdaniem udane)nie mniej jednak byłem do nich
        przywiązany i nie chciałem ich stracić... administracja gazety bez
        wcześniejszego powiadomienia mnie o swoich zamiarach, skasowała nagle moje
        forum przysyłając mi zawiadomienie już po fakcie z informacją,że w związku z
        regulaminem kasuje forum...i podając całą masę powodów...jednak nie określając
        właściwie,który z nich spowodował takie zachowanie... Znalazłem sie w
        sytuacji,że owoce mojej pracy są nie do odzyskania... i teraz nie wiem czy
        czasami,którys z pomysłów za jakis czas nie wypłynie pod szyldem gazety albo
        jednego z jej zawodników...uważam,że w sytuacji kiedy ma się zamiar skasować
        czyjąś pracę stanowiącą intelektualne dobra osobiste autora, należy
        bezwzględnie poinformowac o tym zainteresowanego i postawić do jego dyspozycji
        tekst,który on przesłał do emisji w portalu... w przeciwnym razie możemy mieć
        doczynienia z nadużyciami... Teraz nadal sądzisz Richelieu*,że w takiej
        sytuacji powinienem zostać w portalu? Przecież Gazeta dla mnie stała się
        poprostu niewiarygodna i jako partner do współpracy... i jako medium(pisałem
        już w polemice z Oleńką w poście Komandosa pt.:Adminie,że moim zdaniem media
        nie powinny naprawiać rzeczywistości przez kasowanie faktów, a w tym portalu
        wciąż się kasuje to co się komuś nie podoba w redakcji)...
    • otryt Żegnam kierowcę rajdowego :-) 25.01.04, 23:22
      • otryt Re: Żegnam kierowcę rajdowego :-) 25.01.04, 23:26
        Gnanie z ułańską fantazją po bezkresnych przestrzeniach na śliskiej nawierzchni
        jest cudowne.

        Pozdrawiam:)
      • Gość: frustro Re: Żegnam kierowcę rajdowego :-) IP: *.future-net.pl 25.01.04, 23:27
        dlaczego?
        • r.richelieu Re: Żegnam kierowcę rajdowego :-) 25.01.04, 23:32
          właśnie, wynocha
          jeśli jesteś przekorny to powinno pomóc w Twoim tu zostaniu
          ;)
          • Gość: frustro chcę ale nie muszę... n/t IP: *.future-net.pl 25.01.04, 23:41
            • monscheri Przekonać przekonanego 26.01.04, 16:01
              Z góry przepraszam, ale będę szczera, aż do bólu, w tym co napiszę.
              Primo - zachowujesz się Frustro, jak panna na wydaniu, która obraża się z byle
              powodu, tak, ten powód nie jest wart gniewania się na forum. A to forum to
              przecież my wszyscy
              Secundo- krygujesz się, kokietujesz, straszysz odejściem, bo lubisz, aby Cię
              prosić o pozostanie z nami.A może tylko chcesz wysondować, co, kto o Tobie
              myśli?
              Tercio- czy można,tak bez żalu, odejść i zostawić osamotnionych "wirtualnych
              przyjaciół"?
              PS.wiadomość odebrałam, jednego adresu nauczyłam się na pamięć, innych już nie
              będę. Pozdr.G.lub A.
              • Gość: frustro Re: Przekonać przekonanego IP: *.future-net.pl 26.01.04, 18:46
                ja na szczerość do bólu nie mogę sobie pozwolić, bo jestem już mało odporny na
                ból...szczególnie szczery... ale: dziękuję Ci Gabi za tych kilka słów
                refleksji płynących(jak się domyślam) z głębi serca(wybacz,że pozwalam sobie
                nazwać Cię po staremu,ale to Twoje nowe wcielenie jakoś mniej mi odpowiada).
                Wbrew temu co sądzisz nie gniewam sie na forum, bo gdyby tak było bywalcy
                forum jako pierwsi by się o tym dowiedzieli...nie gniewam się również na
                Gazetę,to przecież z faktów wynika ,że jest dokładnie odwrotnie...myślę,że nie
                ma potrzeby kolejny raz powtarzać co mi się tu przytrafiło i nie podobało,gdyż
                dobitnie to już wyraziłem...mogę tylko dodać,że wszystko pozostałe mi się
                podobało i to bardzo...oczywiście przykro mi się żegnać z uczestnikami
                forum...zwabiła mnie tu potrzeba nieskrępowanego dialogu z ludźmi...chyba
                opacznie zrozumiałem ofertę...kiedy się zorientowałem,że w grze chodzi nie o
                swobodną wymianę myśli,lecz o akompaniament dla czyjejś chwały, postanowiłem
                odejść...i nie dlatego,że jestem nie mniej łasy na oklaski,ale dlatego,że nie
                lubię mówić pod czyjeś dyktando...PS. adresów nie warto sie uczyć, ale w ogóle
                uczyć sie warto...na cudzych błędach,bo taniej...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka