Samoakceptacja

IP: 148.81.118.* 17.08.01, 09:17
Czy mozna samemu sobie poradzic z brakiem samoakceptacji, z brakiem poczucia
wlasnej wartosci? Czy potrzebna jest jednak pomoc specjalisty? Walcze z tym juz
tak dlugo...
    • julianna Re: Samoakceptacja 17.08.01, 10:42
      Musisz znalezc kogos kto ci w tym pomoze jesli sam/a nie dajesz rady. Nie musi
      to byc specjalista czasem wystarczy serdeczny przyjaciel. Mnie pomoglo.
      Powodzenia
      • Gość: est Re: Samoakceptacja IP: 148.81.118.* 17.08.01, 11:26
        julianna napisał(a):

        > Musisz znalezc kogos kto ci w tym pomoze jesli sam/a nie dajesz rady. Nie musi
        > to byc specjalista czasem wystarczy serdeczny przyjaciel. Mnie pomoglo.
        > Powodzenia

        Dzieki.
        Szczesciara z Ciebie...
        • julianna Re: Samoakceptacja 17.08.01, 11:37
          Jesli masz ochote to napisz do mnie, pogadamy :)
          • julianna Re: Samoakceptacja do east !!! 20.08.01, 09:24
            Nie moge odczytac twojego emaila. Sprobuj przeslac go jeszcze raz ! Cieplo
            pozdrawiam
    • Gość: aa Re: Samoakceptacja IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 21.08.01, 22:16
      mialam ten sam problem! wydawalo mi sie ze nic nie umiem zrobic, jestem
      najgorsza na studiach i popelniam naj najgorsze gafy.
      moja propozycja: sprobuj dostrzec drobiazgi to bardzo pomaga - to ze umiesz
      jezdzic na rowerze (samochodem) i przejechalas trase bez wypadku, ze w
      towarzystwie nie siedzisz cichutko w kacie tylko mowisz o nowej ksiazce jaka
      przeczytalas ( a to rzadkosc w spoleczenstwie polskim!) i ze masz najbardziej
      nieprawdopodobne hobby jaskie mozna miec! powodzenia!
      dostrzegaj wszystkie drobiazgi jakie uda Ci sie zalatwic! a nieuprzejama pania
      na poczcie olej - moze juz nigdy jej nie zobaczysz? :)
    • olena# Re: Samoakceptacja 23.08.01, 19:37
      Skąd ja to znam...Jasne, że można. Może dobrze by było i z pomocą specjalisty i
      dobrego przyjaciela czy przyjaciółki.Jakbyś chciała pogadać czy coś, to czekam
      na list. Trzymaj się :-))
      • Gość: AnCuT Re: Samoakceptacja IP: *.rhrz.uni-bonn.de 24.08.01, 01:42
        Samoakceptacja: to slowo "SAMO" mowi za siebie. To twoje sily sa potrzebne, by
        sie z tego wykopac. Inni pomoga ci moze argumentami skierowanymi do ciebie- do
        twoich wad i zalet. Ale czy ty je przyjmiesz lub w nie uwierzysz to twoja
        decyzja. To ty musisz sobie powiesziec "obojetnie, co mowia inni. Ja jestem DLA
        SIEBIE super!". Rob co uwielbiasz i zauwazaj wyniki. Najwazniejsze i tez
        najtrudniejsze jest nie uzalezniac samopoczucia od uwag innych.
    • emi123 Re: Samoakceptacja 24.08.01, 02:36
      Pytanie, jak walczysz? Wiesz, dlaczego i czego u siebie nie akceptujesz? Jakie
      są skutki braku samoakceptacji? Faktycznie, to Ty musisz sobie pomóc, ale
      niekoniecznie sam. Trudno Ci coś poradzić na podstawie tak ogólnego postu. Nie
      wiem, jak bardzo Ci z tym źle. Jeśli to powoduje poważne skutki, specjalista
      nie jest złym wyjściem. Pozdrawiam.
      • Gość: est Re: Samoakceptacja IP: 148.81.118.* 24.08.01, 08:06
        Dzieki wszystkim za rady!!!! Nawiazujac do listu emi: skutkiem jest np.
        potworny stres przy kontaktach z obcymi ludzmi, stres przy dokonywaniu pewnych
        nowych rzeczy, nawet tak glupia rzecz, jak przeskoczenie bariery jezykowej -
        mimo, ze znam jezyk obcy, jezyk staje mi doslownie w gardle, gdy mam z kims
        porozmawiac. Przede wszystkim ciagle przesladujace mysli, czy ja sobie poradze.
        Tak w paru slowach to wyglada... Co z tego, ze mam 25 lat, mlodsza siostre, dla
        ktorej jestem wzorem (jej slowa), gdy trudniej jest mi isc przez zycie od niej.
        Ojej, wyzalilam sie...:))
        • Gość: saga Re: Samoakceptacja IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.08.01, 11:32
          Absolutnie musisz poszukać pomocy u specjalisty! Ja też myslałam, że sobie sama
          dam radę z tym wszystkim, zwłaszcza, ze jestem tzw. kobietą, która zrobiła
          karierę. Powinnam to była zrobić właśnie w wieku, w jakim Ty teraz jesteś
          (objawy miałam jeszcze gorsze!) Teraz mam czterdziestkę i z ciężką depresją
          wylądowałam u psychiatry z psychologiem razem wziętych. Nie zalogowałam się,
          więc w razie czego podaję adres: saga.gs@poczta. gazeta.pl
        • emi123 Re: Samoakceptacja 24.08.01, 15:12
          Wybacz, ale nie zorientowałam się, że jesteś kobietą i używałam formy męskiej.
          Popieram sagę, idź do specjalisty. Jeśli trzeba, prywatnie. Traktuj to jak
          inwestycję w siebie. Powodzenia.
    • Gość: stokrotk Re: Samoakceptacja IP: 157.25.200.* 24.08.01, 13:47
      Najważniejsze to być asertywnym! Naucz się cenić siebie i mówić "nie". Masz
      prawo być takim jakim jesteś, nikt nie powiedział, że musisz być taki jak
      wszyscy. Nie porównuj się z innymi, jesteś niepowtarzalny! A nade wszystko
      zapamiętaj! na kompleks niższości cierpią zazwyczaj niewłaściwe osoby, nie te,
      które powinny!! Głowa do góry,uda się, sprawdziłam, powodzenia, trzymam kciuki.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja