IP: *.unl.edu 15.09.04, 15:25
no wlasnie, czy to jeszcze mozliwe ? wiem, wiem, wiem, zaraz sie odezwie kilku
domoroslych doradcow i objawi mi ze I TAK JUZ JESTEM NIKIM ... nie o to mi
chodzi (wy wiecie o czym mowie). Zarejestrowany jestem pewnie w kilkuset
zbiorach: konta baknowe, dokumenty slubow, narodzin, karty kredytow, bilety
lotnicze, historia chorobsk, podania o to i tamto, kary za to i za tamto, z
donosicielami na deser.

Przez bycie NIKIM rozumiem nie tylko anonimowosc, ktora dotyczy dostepnosci
danych o mnie samym, ale przede wszystkim WOLNOSCI w sensie nie przynalezenia
do jakiejkolwiek bazy danych. Nawet po smierci nagrobki przypominaja wszystkim
ze tu lezy pan X, ktory zapewne powiekszyl grono aniolkow, a aniolki
mieszkaja w niebie i juz go maja, od nowa ...
Po co mi moje imie, nazwisko, daty do spamietania, wiedza o ilosc dioptri w
lewym uchu ...
Jak tu byc NIKIM, zwyczjanie byc, a nie FIGUROWAC GDZIES TAM ? Dochodzi do
tego, ze to co wiem o sobie, wiedza i w Waszyngtonie ... a ja tego nie chce.
Im wiecej mnie UDOKUMENTOWANEGO tym mniej mnie REALNEGO ...
Jak tu byc NIKIM ?
Imagine.


Obserwuj wątek
    • j_ar Re: Byc NIKIM 15.09.04, 15:29
      spoko spoko, nie jestes nikim, jestes ktos!, w wielu bazach sa twoje dane,
      ale.. jezeli bys chcial byc nikim...no to czyz nie ma miejsc na swiecie, gdzie
      nikt nigdy nie wpisze ciebie do swojej ewidencji?.. no pomysl...
      • Gość: Imagine Re: Byc NIKIM IP: *.unl.edu 15.09.04, 15:31
        nie ma juz takich miejsc ...
      • Gość: ola Re: Byc NIKIM IP: *.home.cgocable.net 15.09.04, 22:09
        lepiej za duzo o tym nie mysl, jestesmy numerami dla panstwa, ale czlowiekiem i
        dusza dla bliskich. I tyle, co tu duzo sie rozwodzic, mozna zwariowac.
    • aberl Re: Byc NIKIM 15.09.04, 15:31
      nawet bedac nikim i chowajac sie w np. w puszczy amazonskiej
      jestes juz Bytem Udokumentowanym
      ale czy to zmienia cos w Twoim pragnieniu nicosci?

      ja nic nie osiagnalem
      nie boje sie wiec, ze cos pozostawie.
      • Gość: Imagine Re: Byc NIKIM IP: *.unl.edu 15.09.04, 15:33
        wiem ze juz jest za pozno. juz mnie opieczetowali jak krowe w Teksasie.
        • aberl Re: Byc NIKIM 15.09.04, 15:37
          ale to Cie nie dotyczy.

          Tyle Ciebie , ile Ciebie w Tobie (samym)

          a nie w duszach, myslach i dokumntach innych.

          homo populis, czy homo spiritus? - Tego wyboru nikt Ci nie odbierze
          zadne kartoteki.
    • iwan_w Re: Byc NIKIM 15.09.04, 16:04

      musisz zacząć od rezygnacji z pisania na FP...
      • Gość: Imagine Re: Byc NIKIM IP: *.unl.edu 15.09.04, 16:07
        to nielogiczne ... tu czuje sie wlasnie najbardziej NIKIM ...... zreszta witek
        to pewnie potwierdzi, buahahahahahahahahahahaha
        • iwan_w Re: Byc NIKIM 15.09.04, 16:15

          ale pomyśl o tych archiwach, rejestrach, milionach postów, stających się
          własnością Michnik & Co. Kto wie, czy pewnego dnia nie przysłą Ci płatnego na
          konto agory mandatu, nie wiadomo za jakie przewinienie;)
      • mora.l Re: Byc NIKIM 15.09.04, 16:10
        w to, to nie wierze, to zbyt daleko siegajaca projekcja.
        Imigine chetnie chcialby byc NIKIM.
        ale nie NICZYM.
        • Gość: Imagine do mora.l IP: *.unl.edu 15.09.04, 16:13
          nie mozemy byc NICZYM, skazani jestesmy na bycie KIMS albo NIKIM. Substancja z
          jakiej sie skladamy nie zna pojecia NICOSC.
          • mora.l Re: do mora.l 15.09.04, 16:16
            duch zas, mimo, ze zna pojecie: materia, to jest mu ono indyferentne.
            • Gość: Imagine Re: do mora.l IP: *.unl.edu 15.09.04, 16:22
              lubie twoj kompatybilny jezyk z polskim ...
              • mora.l Re: do mora.l 15.09.04, 16:30
                nie pograzajmy sie za daleko w purystyke.

                czy Twoja nie-kompatybilnosc z realnym Swiatem, to celowo, czy pomimo?
                • Gość: Imagine Re: do mora.l IP: *.unl.edu 15.09.04, 16:41
                  doswiadczeniowo-przemysleniowo-zdroworozsadkowo. jak to ladnie ktos to
                  powiedzial: trzyma mnie tu tylko grawitacja.
                  Imagine.
                  • mora.l Re: do mora.l 15.09.04, 16:45
                    to mamy juz jakis punkt zaczepienia, te grawitacje.

                    jak grawituje, a dokladniej krece sie w kolko, to odczuwam to przyjemne
                    dzialanie sily odsrodkowej - ktora mni (wy)rzuca w nieznane.

                    I to jest dowod logiczny na przewage MASY nad DUCHEM.
                    • Gość: Imagine Re: do mora.l IP: *.unl.edu 15.09.04, 16:47
                      zrobie wszystko, by moj duch dostal trzeciej predkosci ucieczki z tej
                      rzeczywistosci.
    • Gość: baba zona Re: Byc NIKIM IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.04, 16:10
      Eeee, Imagine... To sie nigdy nie udaje...
      Pewnie, kazdy by tak chcial, kazdego to kiedys tam dopada...
      No dobra, jest tam jakis ten Brat... Ale sa na niego sposoby ;)
      • Gość: Imagine Re: Byc NIKIM IP: *.unl.edu 15.09.04, 16:11
        jakie ?
        • Gość: baba zona Re: Byc NIKIM IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.04, 16:15
          Idziesz na skroty. Przeciez ja nie wiem, jakie w Twoim przypadku zadzialaja.
          Mam swoje - a to nie wytrychy dla wszystkich.
          :)
          • Gość: Imagine Re: Byc NIKIM IP: *.unl.edu 15.09.04, 16:23
            bujasz. nie mas zadnych.
            • Gość: baba zona Re: Byc NIKIM IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.04, 16:40
              Nie bujam. Ale jak nie chcesz wierzyc, nie musisz. Bierzesz mnie pod wlos,
              co...?
              • Gość: Imagine Re: Byc NIKIM IP: *.unl.edu 15.09.04, 16:41
                to ty nie skin ?
                • Gość: baba zona Re: Byc NIKIM IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.04, 16:44
                  Ty mnie zawsze rozbrajasz, Imagine... :)
                  • Gość: Imagine Re: Byc NIKIM IP: *.unl.edu 15.09.04, 16:49
                    musze sie jakos bronic, co myslisz, w domu codziennie czeka z walkiem nie kto
                    inny, tylko .... baba zona.
                    Imagine.
                    • Gość: baba zona Re: Byc NIKIM IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.04, 16:51
                      No, nie... Tego sie nie spodziewalam... I Ty, Brutusie... ;)
                    • Gość: Imagine Re: Byc NIKIM IP: *.unl.edu 15.09.04, 17:53
                      ty chociaz po historycznemu: ty Brutusie, a ona: ty Brudasie , buahahahahaha
                      • Gość: baba zona Re: Byc NIKIM IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.04, 17:57
                        No bo ja jestem ta BABA ZONA - to dla tych, co nie widza roznicy... ;)
                        Strasznie mi glupio - to poza protokolem :(
    • Gość: lekshey Re: Byc NIKIM to znaczy przekroczyć EGO. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.04, 17:56
      Umrzyj za życia dla swojego Ego.
      Dla swojego lubię, nie lubię moje ja.
      Swoich pragnien i leków.
      Dualizmu na Twój świat wewnątrz i świat zewnątrz.
      Przekrocz samego siebie wtedy dopiero naprawde będziesz CZŁOWIEKIEM NIKT.
      Ten proces wszystkie religie nazywają-DROGĄ.
      Buddyzm naucza,że "poczucie i wiara, że to, co każdy z nas uważa za "ja", za
      siebie samego, jest trwałe i rzeczywiste, to przekonanie stanowi źródło i
      skutek niewiedzy, pragnień i przywiązań. Sprowadza to na nas wszystkich
      nieszczęście i cierpienie. Otaczającą rzeczywistość i ludzi uważamy za coś
      odrębnego od siebie samych. To jest świat naszego "ja", świat skazany na
      całkowite wyobcowanie i samotność, źródło najgłębszego duchowego cierpienia.
      Myślimy o sobie jako o naszym ciele, myślach, opiniach i poglądach, ale to
      wszystko nie jest nami. Dlaczego? Ponieważ to nie jest nasze prawdziwe życie.
      Obecne ciało i fizyczne życie otrzymaliśmy od rodziców, a poglądy i sposób
      myślenia ukształtowały się pod wpływem środowiska i kultury, w której żyjemy, a
      wszystko to są czynniki wobec nas zewnętrzne. W tym wszystkim brakuje jednak
      najważniejszego
      - wskazania na naszą prawdziwą naturę lub inaczej, na źródło naszego życia. W
      ten sposób prawda życia zostaje pogrzebana
      i stajemy się niewolnikami "ja", które uważamy za prawdziwe. Lecz jeśli
      szczerze przenikniemy do dna naszego serca i umysłu, możemy przebudzić się ku
      Prawdzie, że osobne "ja" nie istnieje. Duchowe Oświecenie usuwa całe cierpienie
      i osamotnienie. Poczucie odrębnego "ja" zawsze prowadzi do oddzielenia,
      ponieważ "ja" istnieje tylko w przeciwieństwie do "innych". Gdy przyjrzymy się
      bliżej złudzeniu "ja", to widzimy, że ma ono wpływ nie tylko na los jednostki,
      ale odciska się też na życiu całych narodów.

      Gdy poczucie "ja" znika, widzi się jasno jedność całego życia i związek
      wszystkich istot. Wówczas budzi się miłość i współczucie dla wszystkich, niczym
      dla własnych dzieci. Stąd chęć pomocy i ratowania tych, którzy cierpią z powodu
      niewiedzy. Przypomina to zachowanie kochających rodziców, którzy widząc
      cierpiące dzieci, starają się zrobić wszystko, aby im ulżyć. Oświecone istoty
      stoją ponad życiem i śmiercią, mają wielką moc pomagania pragnącym i szukającym
      tej pomocy."
      www.zen.ite.pl/mb3s/publikacje/buddyzm/buddyzm.htmlpozdrawiam
      MAMU AMIDA BUTSU
      lekshey


      • charmaine Re: Byc NIKIM to znaczy przekroczyć EGO. 15.09.04, 22:11
        Grając na fortepianie słoń przeleciał koło okna.

        Ludzie!!!
        Życie się toczy!
        No, czasami zatacza:)
        • Gość: Imagine Re: Byc NIKIM to znaczy przekroczyć EGO. IP: *.unl.edu 15.09.04, 22:56
          no wlasnie, kiedys to bylo zycie, jak sie z nim razem zataczalem ....
          • Gość: Luty Re: Byc NIKIM to znaczy przekroczyć EGO. IP: *.dialup.mindspring.com 15.09.04, 23:07
            Przekrocz ego i odpowiedz, bo mnie zara szlag trafi...
    • Gość: frustro (nie)stawiając kropki nad i IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.04, 23:05
      można być kimś innym
      • Gość: Renka Re: wzglednosc rzeczy IP: *.home.cgocable.net 16.09.04, 06:07
        Zadaje sobie pytanie; do czego sluzy JA? i mysle, ze do komunikacji z innymi. W
        przeciwnym wypadku byloby zrodlem osamotnienia i frustracji zwiazanej z brakiem
        komunikacji.Ci, ktorzy maja problem ze sformuowaniem swojego JA maja rowniez
        problem z komunikacja z innymi. Czuja sie inni, moze wyobcowani.Zdefiniowanie
        swojego JA jest kluczem.Pewnie, ze definicja ta bedzie zmieniac sie tak jak
        zmienia sie wszystko w przyrodzie. Jest to proces ciagly, JA jest zmienne jak
        wszystko wokol.JA jest energia.Dzisiaj JA jest inne niz wczoraj.Przeciez JA
        podlega oddzialywaniu innych, nie jest zawieszone w prozni, zatem pewnego dnia
        odczuje moze pragnienie niesienia pomocy niewtajemniczonym z powodu niewiedzy.I
        wcale to nie bedzie przeszkadzalo mu w wyrazeniu bezczelnych opinii,
        podwazajacych autorytety uznane za wiodace.
        W zwiazku z powyzszym mysle, ze faktycznie mozna byc NIKIM, kiedy sie
        pozbedzie tego JA, w ktorego produkcji maja udzial miliony generacji przed
        nami..
        pozostajaca w glebokim szacunku dla wiedzy, ktora jest wzgledna,
        Renka :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka