Dodaj do ulubionych

brak akceptacji siebie

01.03.17, 22:00
Witam,

jak w temacie. Nie akceptuje tego, jaka droge zyciowa (glownie zawodowa) wybralem. Przez wiele lat utozsamialem sie, interesowalem czyms, co dzis wydaje mi sie niemoje, a co w koncu stalo sie moja praca i z czego sie utrzymuje. Poszukalem i zrodlo tego znalazlem w moim dziecinstwie. Wiadomo, na kazdego z nas najsilniej oddzialywuja wtedy rodzice. Jako mezczyzna poszedlem w slady ojca, jednak teraz czuje, ze popelnilem blad, nie podazajc swoja wlasna droga. W glebi siebie ciagle czuje, ze chcialbym robic inne rzeczy. Jest tylko jeden problem (tak to widze): nie widze na rynku pracy mozliwosci zmiany. To, co mnie kiedys interesowalo i co ciagle w sobie czuje, wymaga lat kompleksowej nauki, specjalizowania sie, wejscia w odpowiednie srodowisko. Mniejsza o to, bo widzac jaki jest rynek, przynajmniej w Polsce, marne szanse na powrot do dawnych zainteresowan w sensie zawodowym. Bardziej zalezy mi, jak sie uporac z tym poczuciem braku akceptacji siebie. On skutecznie r......a mi moje zycie. Dodam, ze ze mnie jest o tyle trudny przypadek, ze jestem maksymalnie malo elastyczny na zmiany, propozycje zrobienia czegos nowego, nie mowiac juz o np. pojsciu do innej, najczesciej zwyklej roboty a zajmowac sie tym, co mnie interesuje po godzinach. Najczesciej reaguje na takie cos z automatu emocjonalnym wycofaniem, stanami apatycznymi i ogolnie pograzam sie w stanie, ktory okreslibym jako ,,nie widze dla siebie niczego, co by mnie interesowalo". jakbym zamknal sie i ciagle przezywal, ze nie zrobilem czegos w dalekiej przeszlosci, zamiast cieszyc sie zyciem. Brzmi banalnie, zyc jest z tymo wiele trudniej.

Dziekuje.
Obserwuj wątek
    • duchswiety6 Re: brak akceptacji siebie 01.03.17, 22:14
      Zaplace ci 50 tys za znalezienie mi pewnej osoby na początek myślę, że starczy nim się zdecydujesz co chcesz robić w życiu. I nie marudzić za bardzo dopóki fizyczne jesteś wydolny
    • duchswiety6 Re: brak akceptacji siebie 01.03.17, 22:22
      A zwykłej roboty ci nie polecam. Zarobisz się jak wół stracisz zdrowie, a w razie choroby zapomnij o opiece medycznej czy świadczeniach socjalnych pozwalających chociażby na przetrwanie. O tym żeby dorobić się własnego kąta że zwykłej pracy też zapomnij. Znam z autopsji niestety.
      • duchswiety6 Re: brak akceptacji siebie 01.03.17, 22:25
        Witamy w polskiej rzeczywistości bucha cha cha cha. I pomyśl o tych 50 tys którymi dysponuje :) i nie będzie mi żal ich wydać aby dorwać k u r w e z multipasko :)
        • duchswiety6 Re: brak akceptacji siebie 01.03.17, 22:28
          I nie piszę tego tylko do ciebie,wszystkich dla których ta kwota jest atrakcyjna
          • duchswiety6 Re: brak akceptacji siebie 01.03.17, 22:46
            Zostawię swój nr tel dla ewentualnych zainteresowanych 882645784 drugi 660359483 wiem,że ta kwota jest atrakcyjna i znajdzie się ktoś kto się skusi i cię liluchna sprzeda jak wy mnie.
            • duchswiety6 Re: brak akceptacji siebie 01.03.17, 23:02
              No i oczywiście wyciąg z konta że dysponuje tą kwotą, nie ma problemu. Za dane nicka z multipasko lila aj przepraszam przez duże L ;) bucha cha cha lub pięknaja no i zdaje się niejaki max13
    • lyzeczka_raz Re: brak akceptacji siebie 03.03.17, 18:07
      Napisales:
      "Nie akceptuje tego, jaka droge zyciowa (glownie zawodowa) wybralem."
      Nie moje:
      "Pamiętaj, że nie otrzymać tego, czego się chce, to czasem wspaniały łut szczęścia.”
      • pkrl5758 Re: brak akceptacji siebie 06.03.17, 10:41
        A jesli nie wie, czego sie chce?
        • duchswiety6 Re: brak akceptacji siebie 06.03.17, 10:49
          Tylko debil nie wie czego potrzebuje w danym momencie, 50 tys dalej aktualne :) mylę że w czasach wyzysku biedy kwota nie do pogardzenia
      • duchswiety6 Re: brak akceptacji siebie 06.03.17, 10:58
        lyzeczka_raz napisała:


        > "Pamiętaj, że nie otrzymać tego, czego się chce, to czasem wspaniały łut szczęś
        > cia.”
        Bla bla bla
    • herakles-one Re: brak akceptacji siebie 06.03.17, 14:03
      Po pierwszee, nie wolno mówić o sobie : "Jestem maksymalnie mało elastyczny", "jestem bałaganiarzem", "jestem gapowaty"," jestem leniwy", "Jestem zamknięty". itp. itd.
      Taka etykietka zwalnia Cię z odpowiedzialności za swoje zachowanie, bo " ten typ tak ma". Jeśli tak myślisz o sobie i mówisz, to sam się w ten sposób definiujesz i sam zachowujesz się w ten sposób, by być spójny z tym, co myślisz i mówisz o sobie. A przecież Twoje zachowanie nie jest Ci narzucone przez kogoś z zewnątrz, tylko to Ty sam wybierasz sposób zachowania.
      Nie wiem; ile masz lat, ale myślę że w każdym wieku można zmienić swoje życie jeśli ktoś tego chce. Te Twoje blokady służą Ci do tego by obwinić rodziców za swój błędny wybór.
      Nie wiem; czy rodzice naciskali na Ciebie, byś takiego wyboru dokonał, czy to Ty sam chciałeś w ten spośób pozyskać akceptację ojca i dlatego poszedłeś w jego ślady? Trzeba sobie powiedzieć: " przed laty dokonałem błędnego wyboru, ale teraz postanowiłem to naprawić". Pewnie będzie to trudne, ale nie niemożliwe. Ty jak widzę, odpowiedzialność za wszystko co Cię spotyka lokujesz na zewnątrz siebie. Takie myślenie jest z jednej strony wygodne i służy Ci do usprawiedliwiania siebie, ale pozbawia poczucia kontroli nad swoim życiem. Brak kontroli na swoje życie jest niesłychanie frustrujący. Chyba nic nie frustruje bardziej człowieka, niż przeświadczenie, że na nic nie ma wpływu, nic od niego nie zależy.
      Polecam książkę amerykańskiego psychiatry-" Pokochaj siebie"- autor Wayne W Dyer- nie tylko przeczytać, ale ćwiczyć wskazane tam zachowania. Jeśli sam nie poradzisz wprowadzić zmian, to skorzystaj z pomocy terapeuty.
      • duchswiety6 Re: brak akceptacji siebie 06.03.17, 15:13
        U mnie za późno nie miałam szansy aby nawet spokojnie się uczyć i nie chce mi się nie mam zdrowia aby fizyczne zapiertalac w Amazonie pa
        • duchswiety6 Re: brak akceptacji siebie 06.03.17, 15:17
          A tu bidak nie może się odnaleźć ha ha ale jaja
        • maly.jasio pelna akceptacja siebie 05.06.18, 21:31
          duchswiety6 napisał(a):
          > U mnie za późno nie miałam szansy aby nawet spokojnie się uczyć i nie chce mi s
          > ię nie mam zdrowia aby fizyczne zapiertalac w Amazonie


          mozesz jeszcze d... zarabiac.
          - jesli ci tak na kasie zalezy.
          tu nie potrzeba ani specjalnego umyslu, ani specjalnej tezyzny fizycznej.
          specjalnej urody - wlasciwie tez nie.
          • aaleksiss Re: pelna akceptacja siebie 05.06.18, 23:29
            Zarabianie dupą, Amazon czy opieka nad osobami starszymi są pożytecznymi pracami w społeczeństwie w przeciwieństwie do trollowania za kasę internetu wyzywając się przy okazji na innych.
            • maly.jasio tesz tak mysle... 06.06.18, 16:11
              aaleksiss napisała:

              > Zarabianie dupą,Amazon czy... są pożytecznymi pracami w społeczeństwie

              - tez tak mysle.

              w przeciwieństwie do trollowania za kasę internetu

              - rowniez tak uwazam, nie wiem wiec - gdzie tu widzisz roznice zdan.
      • pkrl5758 Re: brak akceptacji siebie 04.06.18, 19:00
        Nie było mnie tutaj sporo czasu.

        Problem nadal aktualny. Chyba chodzi tutaj o to, że jako dziecko nie pokierowano mną wystarczająco silnie abym poszedł zgodnie ze swoją drogą. Widocznie rodzice nie umieli wpłynąć wystarczająco na mnie, żebym dokończył to, co zacząłem.

        To jest tak, jakbym w środku ciągle czuł się dzieckiem i chciał wrócić do tego, co robiłem ale to jest przecież niemożliwe.

        Jaka psychoterapię radzicie i co dokładnie powiedzieć terapeucie? Jakie możliwości są tutaj, żebym poczuł się lepiej i pogodził się z tym, że dokonałem w swoim życiu takich a nie innych wyborów i żebym przestał obwiniać się za nie. Bo to obwinianie się skutecznie sabotuje moje wszystkie obecne dążenia, nie mogę niczego dłużej kontynuować bo wcześniej czy później w środku znowu odzywa się to coś i mi mówi, że to nie jest to, bo nie zrobiłem wtedy tego, co chciałem.
        • herakles-one Re: brak akceptacji siebie 04.06.18, 19:11
          Możesz napisać ile masz lat?
          • pkrl5758 Re: brak akceptacji siebie 04.06.18, 19:15
            jasne. 38 na karku.
            • pkrl5758 Re: brak akceptacji siebie 05.06.18, 19:54
              Wiek ma jakieś znaczenie?
              • herakles-one Re: brak akceptacji siebie 05.06.18, 20:34
                Nie, nie ma . Zapytałem, bo się zastanawiałem; czy faktycznie nie możesz jeszcze studiować tego co chciałeś?.
                • pkrl5758 Re: brak akceptacji siebie 05.06.18, 20:44
                  Wiesz, hobbystycznie to może i mógłbym ale po pierwsze, musiałbym słono bulić za semestr a znając układy w Polsce roboty po tym nie ma dla ,,niewtajemniczonych" :(
    • erhuu Re: brak akceptacji siebie 06.12.17, 18:58
      Brak samoakceptacji bardzo utrudnia życie. Sama przez to przechodziłam jeszcze nie tak bardzo dawno i wiem jak jest czasami ciężko. Ale minęło mi to kiedy zdecydowałam się na wizytę u psychologa i psychoterapię :) Polecam takie rozwiązania nie ma co się męczyć ;) tutaj masz namiary na moją Panią psycholog psychologsiedlce.pl/
    • maly.jasio to nie jest w ogole konieczne. 04.06.18, 19:39
      wazne, zebys akceptowal pieniadze, ktore otrzymujesz za te prace
      i zebys akceptowal kochanke (jesli takowa posiadasz)

      - wiecej do spokojnego zycia nie potrzeba.
      • pkrl5758 Re: to nie jest w ogole konieczne. 04.06.18, 22:57
        Uwierz mi, że potrzeba albo inaczej, potrzeba mi innych rzeczy niż większości ludzi ...
        • maly.jasio Re: to nie jest w ogole konieczne. 05.06.18, 21:23
          pkrl5758 napisał(a):
          > Uwierz mi, że potrzeba albo inaczej, potrzeba mi innych rzeczy niż większości ludzi ...


          wierze, ale to masz pecha, bo raczej tego nie dostaniesz

          od czasu, gdy zrozumialem, ze potrzeba mi tylko tyle kasy - by przezyc do pierwszego
          i kochanke ktora jest akceptowalna (nie musi byc kochana)
          - to mam tkzw. Swiety Spokoj.
          • pkrl5758 Re: to nie jest w ogole konieczne. 05.06.18, 22:05
            To współczuję, bo się poddałeś.
            • maly.jasio Re: to nie jest w ogole konieczne. 05.06.18, 23:02
              przeciwnie.
              piva mam tyle ile chce
              jezdzic moge tam , gdzie zechce.
              a na nowe kochanki mnie nie stac
              - ale tylko dlatego, ze nie chce mi sie pracowac.
              gdy koszty /naklad pracy/ przewyzszaja zyski.
          • aaleksiss Re: to nie jest w ogole konieczne. 05.06.18, 23:02
            Mamy podobnie. Tyle kasy abym nie musiała się martwić o podstawowe potrzeby.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka