18.07.05, 10:06
Schizy

przepraszam chyba wiecie za co - za tematyke

Przewidzenia
Zjawy
Duchy
Zmory
Ruszajace sie przedmioty
Migajace swiatla
Twoj swiat plonie...
Wirujace pomieszczenia
Czarne przerazajace postaci
Wywolujace dreszcze
Paniczny strach
Niepewnosc
Zle wspomnienia
Probujace dostac sie do twojego umyslu
Masz pewnosc ze jeszcze do niego nie dotarly
Probujace zlamac twoja psychike
Masz pewnosc ze jeszcze jej nie posiadly
Probujace znalezc twoj slaby punkt
By pozniej uderzyc
I zabrac cie w podroz
Z ktorej nie powrocisz
Ktorej nigdy nie zapomnisz
Histeryczny krzyk
Histeryczny smiech
Histeryczny placz
Czy to juz oblakanie
Szalenstwo opetanie
Rozpacz
Poruszasz sie rzeka umarlych umyslow
NIe ma odwrotu
Czarno zmierzch mrok ciemnosc
Czy twoim przystankiem bedzie cmentarz
Chwyc za noz
Nie boj sie
Zrob to
Zabij powod nie jest wazny
Poczuj wladze w swoich dloniach
Wbij prosto w serce
Nie jedno uderzenie lecz kilkadziesiat
Podetnij zyly
Udus pragnienie zycia
W innych
W sobie
Nie ma zahamowan zadnej kontroli
Swiat przyszlosci i przeszlosci
Zlal sie w terazniejszosc
Czy to deja vu?
Czy za chwile sie stanie?
Wrzask...
Co sie ze mna dzieje?
Zmieniajace sie obrazy
Miejsca w ktorych przebywasz
Ggzie ja tak naprawde jestem?
Kto to powiedzial?
Kto tu jest?
To ja?
Czy juz ktos inny?
Ogladasz film
Klatka po klatce
W kinie pozornej samotnosci
We wnetrzu twojej mrocznej psyche
Bohaterow w nim nie ma
Tylko sniezacy srebrny ekran
Nie ma ciebie
Lecz ty czujesz...
I nie czujesz jednoczesnie
Twoje leki staja sie wyolbrzymione
Psychoza...
Boisz sie bicia wlasnego serca
Moze juz czas by przestalo bic
Moze juz czas przestac oddychac
(Lecz przeciaz czasu nie ma)
Jest sie nad czym zastanawiac?!
To wszystko halucynacje
Jestes pewny?!
Co to za cienie?
To ty jestes cieniem!
Lecz ty czy to ja?!?
Twoje cialo przeszywa zraca substancja
Realnosc czy schiz?
Sam juz nie wiesz
Co jest bardziej prawdziwe
Co jest bardziej prawdziwsze
Tysiace mysli
Czy to juz miliony?
A ile to zer?
Kazda po kolei drazy twoj umysl
I zadaj bol
Nieodwracalny
Czy nie tak?
Tak czy nie?
A wiec jak?
Poruszasz sie w oblednym kole Obledny w swoim obledzie
Urojenia...
Klucie w sercu
Nierowny oddech
Czy wytrzymasz...?
Rozmawiasz sam ze soba
Czy w myslach?
Czy na glos?
Sam juz nie wiesz
Zmory cie przesladuja
Smieja sie z ciebie
Wytykaja cie palcami
Zabij je
To upadek
Upadek uczuc
Upadek ciebie
Upadek innych
Dzien zaglady sie zbliza nieuchronnie
Upodlenie
Dokoncz zadanie
Nie ma juz odwrotu
Widzisz strach w ich oczach?
Na pewno widzisz
To dzieci marionetki
Wskaz im droge
Droge do piekla
Droge w samo sedno
Pustka w glowie
Nieprawda!
W czyjej?
W mojej?
Rozdwojenie jazni
Kto to pisze?
Co jest?
Co mi jest?
Schiz czy co?
Przeciez to tylko wiersz
Ale jak to?
Przeciez nic nie bralem
Co sie ze mna dzieje?
Skad te mysli?
Wmowilem sobie schiza
Schiza w schizie
Co naklonilo mnie do napisania tego wiersza?
Kto?
Nie bylo wiersza
Nie bylo
Nie bylo
Nie bylo
Nie bylo
Nie bylo
Nie bylo
Nie bylo...

insp.schizowaty tydzien
Requiem dla snu
Upadek
Dzien zaglady
Cpun
Las Vegas Parano




Autor: szukam siebie
Obserwuj wątek
    • edytka6 Re: Schizy 18.07.05, 10:14
      ach nawet nie wiesz jakie mi to wszystko bliskie!!!
      • krtysia Re: Schizy 18.07.05, 10:25
        edytka6 napisała:

        > ach nawet nie wiesz jakie mi to wszystko bliskie!!!

        nie wiem czy Tobie jest bliskie,
        ale mnie napewno;)
        pozdrawiam;)
    • xy2 Re: Schizy 18.07.05, 10:15
      dodałabym "trainspotting"
    • eary krtysiu 18.07.05, 10:20
      zły dzień?
      • krtysia Re: krtysiu 18.07.05, 10:27
        eary napisał(a):

        > zły dzień?
        jeszcze nie wiem ,dopiero wstalam...:))
        slonko swieci,a ja pije kawusie;)

        wiersz mi sie bardzo spodobal;)
        a Tobie?
        • eary Re: krtysiu 18.07.05, 10:29
          troche mnie przerazal.. ale dlatego tez i pociagal. ponoc taka mam osobowość :)
          Lubie ciemne uliczki i takie wiersze. i takie filmy :)
          • krtysia Re: krtysiu 18.07.05, 10:33
            eary napisał(a):

            > troche mnie przerazal.. ale dlatego tez i pociagal. ponoc taka mam
            osobowość :)
            > Lubie ciemne uliczki i takie wiersze. i takie filmy :)

            widzisz ,my ludzie, w gruncie rzeczy.. jestesmy bardzo do siebie podobni;)
    • wichrowe_wzgorza za zamkniętymi oczami.... 18.07.05, 10:25
      Myslovitz


      Tylko zamknę oczy, zrobię jak chcesz, strach
      Udaję cały czas
      Tak niezwykle rzadko chce mi się śmiać, strach
      Jeżeli to coś da
      Fantastyczny pomysł na życie mam, strach
      Ty dobrą radę masz
      Sugerujesz "nie", chcę zrobić "tak", strach
      Przez wielką dziurę w drzwiach
      Publikuję wszystko, zobacz to ja, strach
      Po cichu wpadam w złość -
      Już nie mogę dłużej patrzeć i stać, strach, strach
      I znowu szukam słów
      By wykrzyczeć wszystko: "nie lubię was", strach

      • krtysia Re: za zamkniętymi oczami.... 18.07.05, 10:34
        wichrowe_wzgorza napisała:

        > Myslovitz
        >
        >
        > Tylko zamknę oczy, zrobię jak chcesz, strach
        > Udaję cały czas
        > Tak niezwykle rzadko chce mi się śmiać, strach
        > Jeżeli to coś da
        > Fantastyczny pomysł na życie mam, strach
        > Ty dobrą radę masz
        > Sugerujesz "nie", chcę zrobić "tak", strach
        > Przez wielką dziurę w drzwiach
        > Publikuję wszystko, zobacz to ja, strach
        > Po cichu wpadam w złość -
        > Już nie mogę dłużej patrzeć i stać, strach, strach
        > I znowu szukam słów
        > By wykrzyczeć wszystko: "nie lubię was", strach
        >
        ladne to ;)
        • wichrowe_wzgorza Re: za zamkniętymi oczami.... 18.07.05, 10:38
          Oni robią tylko ładne rzeczy, według mnie:)
          Z muzyką brzmi!
        • wichrowe_wzgorza na marginesie 18.07.05, 11:05
          Ten wiersz zmusił mnie do zastanowienia się nad tym, co napawa strachem
          najbardziej? Kiedyś usłyszałam, gdy ktos z moich znajomych powiedział, że ludzi
          należy utrzymywać w strachu przed sobą (znaczy zastraszać należy), bo inaczej
          nie zyska się szacunku i nikt nie będzie się liczył z kimś, kogo się nie boi.
          Jeśli popatrzeć, to chyba właśnie tak to działa - boję się jednego w sumie -
          żeby nie stracić siły i nie sięgnąć po te stereotypowe środki obcowania z
          ludźmi. Najbardziej lubię nie wzbudzać w kimś, z kim przebywam poczucia, ze
          jest gorszy ode mnie, dziwię się zawsze, gdy ktos nowo poznany dowiadując się o
          tym, czym się zajmuję zawodowo - nabiera dystansu, oczekując, iż zacznę
          się "wymądrzać". Po co? Naprawdę tak trzeba robić, czy aż tak jesteśmy
          przywiązani do schematów, iż nawet w wolnym czasie nie potrafimy zapomnieć o
          papierach, obowiązkach, rolach, pełnionych funkcjach...? Przecież to tylko
          dodatki. Z drugiej strony nie uginam się przed ludźmi tylko dlatego, że
          posiadają wysokie stanowiska i urzędy - tego się nie nauczę, bycia uniżonym
          sługą i skakania "w gorączce" przed szychami tego świata, ehehehe:)
          Szkoda, że tak trudno zaakceptować prostą prawdę - każdy jest inny i podąża
          swoją własną drogą. No szkoda, kurdens:)


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka