Dodaj do ulubionych

SNY-wierzycie?

12.12.02, 10:54
Obserwuj wątek
    • procesor Re: SNY-wierzycie? 12.12.02, 10:56
      W CO te SNY maja wierzyć?
    • _joe_ Re: SNY-wierzycie? 12.12.02, 10:58
      niechcacy mi sie kliknelo,
      no wlasnie macie jakies doswiadczenia ze snami i objasnienia w slowniku
      komus sie spelnily??

      ja prawie nigdy nie pamietam co mi sie snilo ale wczoraj mialam dosc
      nieprzyjemny sen
      snily mi sie odchody, nie uzywajac innego slowa
      ludzkie, psow i inne cala masa
      szlam tak taka cuchnaca ulica i obudzilam sie nie powiem z niezbyt dibrym
      samopoczuciem. wyczytalam, ze to na pieniadze i kupilam kupon w totku ale
      oczywiscie nic!!!!
      a wy ? przezyliscie cos takiego co sie wlasnie spelnilo?
      • Gość: Alla Re: SNY-wierzycie? IP: *.a2000.nl 12.12.02, 11:10
        Twoj sen jest jak najbardziej pomyslny - odchody snia sie na pieniadze i wcale
        nie musi to byc w totku. Jeszcze nic straconego, pewnie dostaniesz jakas kase
        niespodziewanie od kogos.
        Ja ogolnie w sny nie wierze, ale jest kilka symboli ktore mi sie zawsze
        sprawdzaja. te z odchodami to jedno. Drugie to buty. Jezeli snia mi sie buty to
        niedlugo podroz sie szykuje. Zawsze tak jest. Na klopoty snia mi sie dzieci.
        Poza tym moje sny to raczej rozpamietywanie emocji z dnia codziennego, ale w
        silniejszej formie. Uswiadamiaja mi jakie emocje mna targaja w realu - jak boje
        sie czegos to te leki uwidaczniaja sie w snach tez.

    • _joe_ Re: SNY-wierzycie? 12.12.02, 11:01
      oczywiscie w senniku a nie w slowniku!!
      sory
      • Gość: baccar gówno to dobry znak IP: 213.231.15.* 12.12.02, 11:15
        Tak. To sie sprawdza.Potwierdzam. W podstawówce śniło mi się gówno i na drugi
        dzień okazało sie że nauczycielka jest chora i odwołali lekcję bo nie było
        zastępstwa. A więc tak jak w śpiewniku ( przepraszam senniku); "Gówno we śnie
        zobaczyć - szczęście spotka cię za dnia".
    • wannia Re: SNY-wierzycie? 12.12.02, 12:34
      To zależy od tego, czy Ty w nie wierzysz. Jeśli tak, to powinnaś poszukać
      swojego własnego klucza. Nie ma jednej interpretacji snów dla wszystkich, ale
      jako, że fekalia nie należą do najprzyjemniejszych na jawie, nie sądze, by -
      przenosząc się w sferę Twoich marzeń sennych - miały oznaczać coś fajnego.
      Według mnie obawiasz się albo masz do czynienia z jakąś (nomen omen) kupą
      zmartwień...
      • _joe_ Re: SNY-wierzycie? 12.12.02, 13:33
        oj wanniu!
        gdybys wiedzial(a) jak wielkie g..... mam chwilowo w zyciu!!!
        i gdyby ten sen mial je odzwierciedlac to nie byl by wogole przesadzony
        ale mialam cicha nadzieje, ze bedzie oznaczal jakies pozytywne zmiany
        no nic zobaczymy
    • wannia Re: SNY-wierzycie? 12.12.02, 14:00
      Każdy czasem w coś wdepnie... Wytrzyj buty i idź dalej. Trzymaj się!
      • _joe_ Re: SNY-wierzycie? 12.12.02, 14:05
        dzieki ale moje wycieranie trwa 2 lata i narazie nie da sie isc dalej
        kazdy musi tez widocznie troche w tych "zapachach" zabawic, zeby moze
        potem "oddychac swiezym powietrzem"
        pozdrawiam
    • joanna_1 Re: SNY-wierzycie? 12.12.02, 14:22
      Sny potrafią mnie całkiem nieźle wymęczyć. Średnio raz w tygodniu śni mi się
      wojna. Z kondycją u mnie raczej dobrze, ale ileż mozna biegać po tym froncie?

      Wyśniłam smierć bliskiego mi kolegi, tydzień przed jego samobójstwem. Niech
      szlag trafi te nocne mary!
      Nie chce w nie wierzyć.
    • wannia Re: SNY-wierzycie? 12.12.02, 14:47
      Czasem i dwa lata to za mało. Być może mocno wybrudziłaś te swoje buciki?
      Pamiętaj, że z czasem i tak się dadzą wyczyścić, tylko trzeba się postarać i
      powalczyć. Albo wymienić na nowe ;-)
      • _joe_ Re: SNY-wierzycie? 12.12.02, 15:34
        to nie temat na ten watek ale wiesz wannia!
        czasem nie da sie wyczyscic ani zamienic na nowe
        czasem jest sie bezsilnym i trzeba czekac!
        czekac az zadecyduja za ciebie i to trudne jak i ta walka z tym zwiazana
        ale jak ktos sie decyduje na walke w sadzie to takie sa efekty, niestety
        jakbym wiedziala wczesniej moze wolalabym to male g...
        teraz tylko droga do przodu ale jak juz wiele razy slyszalam kiedys sie skonczy
        ale jak???
        • wannia Re: SNY-wierzycie? 12.12.02, 16:08
          Przeczekanie to też metoda i nie zawsze musi oznaczać bezsilności. Istotne
          jest, co Ty masz w głowie i jak to interpretujesz. Zawsze warto powalczyć o
          swoje czyste buty. Nawet jeśli ta walka nie przynosi oczekiwanych rezultatów.
          ...A jeśli chcesz pogadać, zawsze możesz napisać do mnie na private.
    • Gość: Imagine Rownolegly sen IP: *.unl.edu 12.12.02, 15:50
      To co napisze, moze wygladac jak nie na temat. Ale chyba tylko z pozoru.
      Oczywiscie wszyscy mamy sny, ale mnie interesuje, czy te sny sa tylko wtedy
      gdy spimy, czy moze one, rownolegle do zycia na jawie, pedza swoj zywot
      w tym samym czasie. Mysle, ze terytorium na pograniczu tych stanow, tj.
      rzeczywistosci i snu, sa tzw. sny na jawie, czy moze wszelkie marzenia jakim
      sie oddajemy, bedac fizycznie przebudzonym, a jednak nieobecnym.Tak jak w ciagu
      dnia jasnego wiemy ze gdzies jest noc, tak moze zyjac na jawie powinnismy
      dopuscic mysl, ze zyjemy rowniez gdzie indziej, w snie np. Uwazam od dawna, ze
      zrozumienie snow, to zrozumienie naszego zycia, ze sen to nic innego jak
      zaproszenie, wizytowka, czy przedsmak innego zycia. Sen jest wreszcie
      przedsionkiem zycia w innym wymiarze, do ktorego zagladamy co noc, dziwiac sie,
      co to z nami sie wyrabia i dlaczego.
      Pozdr, Imagine.
      • _joe_ Re: Rownolegly sen 12.12.02, 16:10
        to o czym piszesz ma jak najberdziej cos wspolnego z tematem.
        ale takie wnioski czy wogole rozwazania mozna prowadzic jesli ma sie ze swymi
        snami jakiekolwiek doswiadczenia
        ja snie bardzo zadko a jeszcze zadziej pamietam co mi sie snilo.
        co do snow na jawie to sa to dlamnie marzenia, ktore czesto zaprzataja moje
        mysli i szkoda, ze nie da ich sie przeniesc w swiat snow
        pozdrawiam
        • Gość: Imagine Re: Rownolegly sen IP: *.unl.edu 12.12.02, 17:36
          _joe_ napisała:

          > to o czym piszesz ma jak najberdziej cos wspolnego z tematem.
          > ale takie wnioski czy wogole rozwazania mozna prowadzic jesli ma sie ze swymi
          > snami jakiekolwiek doswiadczenia
          > ja snie bardzo zadko a jeszcze zadziej pamietam co mi sie snilo.
          > co do snow na jawie to sa to dlamnie marzenia, ktore czesto zaprzataja moje
          > mysli i szkoda, ze nie da ich sie przeniesc w swiat snow
          > pozdrawiam
          Tu nie chodzi o przenoszenia z jednej rzeczywistosci do drugiej. Tu chodzi
          o to, ze Twoja swiadomosc egzystuje w roznych wymiarach w tym samym czasie.
          To ze wydaje Ci sie, ze wlasnie teraz jestes tu, w trzecim wymiarze, to jest
          wynikiem dzialania Twoich zmyslow, ktore niestety ale oszukuja nas. W momencie
          zasniecia, gdy wszystkie, bez wyjatku zmysly zamykaja sie w Tobie, swiadomosc
          unosi Cie w inny wymiar, wymiar snu, astralny, czy jakby go tam nie nazwac.
          Ta zapasc zmyslow jest kluczem do zrozumienia. W momencie smierci wlasnie zmysly
          przestaja dzialac i unosimy sie w inna rzeczywistosc. Niektorzy mowia nawet, ze
          umieramy co wieczor, tylko ze na okreslony czas.
          Pozdr, Imagine.
    • Gość: Ścierwo NIE WIERZĘ (no txt) IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 12.12.02, 16:48
      • Gość: Imagine Re: NIE WIERZĘ (no txt) IP: *.unl.edu 12.12.02, 17:39
        Nie musisz. Poza wiara, co do ktorej mam mieszane uczucia, istnieje jeszcze
        gleboka wiedza i przekonanie o czyms. To stawiam wyzej niz sama wiare, chociaz
        ona jest kapitalnym wstepem do jakiegokolwiek poznania, a w szczegolnosci
        poznania pozazmyslowego.
        Pozdrawiam.
        Podoba mi sie twoj nick. Po przeczytaniu "Chlopow" Reymonta chodzilem jak
        opetany bluzgajac na wszystko i wszystkich uzywajac wlasnie slowa scierwo.
        Imagine.
        • _joe_ Imagine 13.12.02, 09:26
          ciekawa teoria i jakby sie w nia bardziej zaglebic...
          moja wiedza na ten temat jest zbyt mala wiec nie jestem partnerem do dyskuscji.
          widocznie interesujesz sie tym -ciekawe zainteresowanie
          a nam przyziemnym pozostaje wiara!!!
          chociaz to chyba najprostrze, jesli nie wie sie na jakis temat zbyt wiele
          zawsze mozna powiedziec: wierze badz nie i juz
          • Gość: Imagine Re: Imagine IP: *.unl.edu 13.12.02, 15:42
            _joe_ napisała:

            > ciekawa teoria i jakby sie w nia bardziej zaglebic...
            > moja wiedza na ten temat jest zbyt mala wiec nie jestem partnerem do
            dyskuscji.
            > widocznie interesujesz sie tym -ciekawe zainteresowanie
            > a nam przyziemnym pozostaje wiara!!!
            > chociaz to chyba najprostrze, jesli nie wie sie na jakis temat zbyt wiele
            > zawsze mozna powiedziec: wierze badz nie i juz
            Witaj joe. Kazdy jest partnerem do dyskusji, ot chocby 11-latka kilka dni temu
            pokazala mi jak duzo mi brakuje do niej. Moja wiedza wynika z wielu lat prob
            odpowiedzi na pytanie I CO DALEJ. Sa trzy drogi jakimi mozna dzisiaj sie
            zajmowac odpowiedzia na powyzsze pytanie. (1) Wiara, ze cos sie dzieje i
            zwyczajne ufanie roznego rodzaju autorytetom,(2) analiza siebie samego przy
            pomocy tzw. zdrowego rozsadku, i tu wlasnie sny jakie mamy wydaja sie
            doskonalym portalem do innej rzeczywistosci oraz (3)relacje innych z tzw. Near
            Death Experience. Dla mnie najwazniejsze sa moje osobiste doswiadczenia i to co
            moge niejako dotknac, to sa wlasnie sny. Uwazam, ze sny sa kopalnia wiedzy o
            nas samych i zrozumienie ich to zrozumienie zycia. Poniewaz nie zrozumiemy zycia
            nie rozumiejac smierci, a sen jest jej namiastka, jest "wylotem" w inne wymiary.
            Jest to nasze laboratorium, do ktorego wchodzimy codziennie (albo conocnie
            raczej). Doszedlem do interesujacej odpowiedzi na pytanie: czym jest i jak
            wyglada NIEBO, o ktorym wszyscy opowiadaja a nikt tak naprawde nie wie z czym
            to sie je. Otoz, owo niebo to nie zadne laki zielone i dziewice grajace na
            poduszkach z chmur. Nasze indywidualne niebo to jest dokladnie to co nas spotyka
            w snach. Jak snimy o lataniu, bedziemy latac, jak gonia nas psy w snach,
            bedziemy gonieni przez psy po smierci, jak snimy o pieknych ogrodach, tam
            wlasnie znajdziemy sie, gdy nasz czas nadejdzie. Dlaczego tak uwazam ? Nie
            wierze w zadne cuda ale w surowa konsekwencje moich czynow, tu i tam i wszedzie.
            Sny daja mi podpowiedz, co jest nie tak z moim postepowaniem ale zeby to
            zrozumiec nie wystarczy czytanie sennikow egipskich czy innych interpretacji.
            Jedna matryca nie zadowoli wszystkich, da tylko obszar w ktorym mamy sie
            poruszac, by cos zmodyfikowac. Mialem jeden sen ktory zmienil moj caly
            swiatopoglad. Stopniowo, nie od razu, ale systematycznie przeradzalem sie w
            osobe otwarta na pozanaukowe, pozazmyslowe poszukiwanie prawdy. Bo prawda nie
            lezy w podrecznikach, w kazaniach, w experymentach. Prawda osiagalna jest tylko
            poprzez intuicyjne poznanie, pozazmyslowe, wlasnie takie jakie daja nam sny.
            Pozdr, Imagine.
            • procesor Re: Imagine 14.12.02, 01:05
              Gość portalu: Imagine napisał(a):
              > Doszedlem do interesujacej odpowiedzi na pytanie: czym jest i jak
              > wyglada NIEBO, o ktorym wszyscy opowiadaja a nikt tak naprawde nie wie z czym
              > to sie je. Otoz, owo niebo to nie zadne laki zielone i dziewice grajace na
              > poduszkach z chmur. Nasze indywidualne niebo to jest dokladnie to co nas
              > spotyka w snach. Jak snimy o lataniu, bedziemy latac, jak gonia nas psy w
              > snach, bedziemy gonieni przez psy po smierci, jak snimy o pieknych ogrodach,
              > tam wlasnie znajdziemy sie, gdy nasz czas nadejdzie. Dlaczego tak uwazam ?
              > Nie wierze w zadne cuda ale w surowa konsekwencje moich czynow, tu i tam i
              wszedzie.

              I co, tak co dzień to niebo sie zmienia jak ktos co noc sni inaczej? :)
              Widze że popierasz Bułhakowa w "Mistrza.." - każdemu będzie dane to w co wierzy?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka