_joe_ Re: SNY-wierzycie? 12.12.02, 10:58 niechcacy mi sie kliknelo, no wlasnie macie jakies doswiadczenia ze snami i objasnienia w slowniku komus sie spelnily?? ja prawie nigdy nie pamietam co mi sie snilo ale wczoraj mialam dosc nieprzyjemny sen snily mi sie odchody, nie uzywajac innego slowa ludzkie, psow i inne cala masa szlam tak taka cuchnaca ulica i obudzilam sie nie powiem z niezbyt dibrym samopoczuciem. wyczytalam, ze to na pieniadze i kupilam kupon w totku ale oczywiscie nic!!!! a wy ? przezyliscie cos takiego co sie wlasnie spelnilo? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Alla Re: SNY-wierzycie? IP: *.a2000.nl 12.12.02, 11:10 Twoj sen jest jak najbardziej pomyslny - odchody snia sie na pieniadze i wcale nie musi to byc w totku. Jeszcze nic straconego, pewnie dostaniesz jakas kase niespodziewanie od kogos. Ja ogolnie w sny nie wierze, ale jest kilka symboli ktore mi sie zawsze sprawdzaja. te z odchodami to jedno. Drugie to buty. Jezeli snia mi sie buty to niedlugo podroz sie szykuje. Zawsze tak jest. Na klopoty snia mi sie dzieci. Poza tym moje sny to raczej rozpamietywanie emocji z dnia codziennego, ale w silniejszej formie. Uswiadamiaja mi jakie emocje mna targaja w realu - jak boje sie czegos to te leki uwidaczniaja sie w snach tez. Odpowiedz Link Zgłoś
_joe_ Re: SNY-wierzycie? 12.12.02, 11:01 oczywiscie w senniku a nie w slowniku!! sory Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: baccar gówno to dobry znak IP: 213.231.15.* 12.12.02, 11:15 Tak. To sie sprawdza.Potwierdzam. W podstawówce śniło mi się gówno i na drugi dzień okazało sie że nauczycielka jest chora i odwołali lekcję bo nie było zastępstwa. A więc tak jak w śpiewniku ( przepraszam senniku); "Gówno we śnie zobaczyć - szczęście spotka cię za dnia". Odpowiedz Link Zgłoś
wannia Re: SNY-wierzycie? 12.12.02, 12:34 To zależy od tego, czy Ty w nie wierzysz. Jeśli tak, to powinnaś poszukać swojego własnego klucza. Nie ma jednej interpretacji snów dla wszystkich, ale jako, że fekalia nie należą do najprzyjemniejszych na jawie, nie sądze, by - przenosząc się w sferę Twoich marzeń sennych - miały oznaczać coś fajnego. Według mnie obawiasz się albo masz do czynienia z jakąś (nomen omen) kupą zmartwień... Odpowiedz Link Zgłoś
_joe_ Re: SNY-wierzycie? 12.12.02, 13:33 oj wanniu! gdybys wiedzial(a) jak wielkie g..... mam chwilowo w zyciu!!! i gdyby ten sen mial je odzwierciedlac to nie byl by wogole przesadzony ale mialam cicha nadzieje, ze bedzie oznaczal jakies pozytywne zmiany no nic zobaczymy Odpowiedz Link Zgłoś
wannia Re: SNY-wierzycie? 12.12.02, 14:00 Każdy czasem w coś wdepnie... Wytrzyj buty i idź dalej. Trzymaj się! Odpowiedz Link Zgłoś
_joe_ Re: SNY-wierzycie? 12.12.02, 14:05 dzieki ale moje wycieranie trwa 2 lata i narazie nie da sie isc dalej kazdy musi tez widocznie troche w tych "zapachach" zabawic, zeby moze potem "oddychac swiezym powietrzem" pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
joanna_1 Re: SNY-wierzycie? 12.12.02, 14:22 Sny potrafią mnie całkiem nieźle wymęczyć. Średnio raz w tygodniu śni mi się wojna. Z kondycją u mnie raczej dobrze, ale ileż mozna biegać po tym froncie? Wyśniłam smierć bliskiego mi kolegi, tydzień przed jego samobójstwem. Niech szlag trafi te nocne mary! Nie chce w nie wierzyć. Odpowiedz Link Zgłoś
wannia Re: SNY-wierzycie? 12.12.02, 14:47 Czasem i dwa lata to za mało. Być może mocno wybrudziłaś te swoje buciki? Pamiętaj, że z czasem i tak się dadzą wyczyścić, tylko trzeba się postarać i powalczyć. Albo wymienić na nowe ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
_joe_ Re: SNY-wierzycie? 12.12.02, 15:34 to nie temat na ten watek ale wiesz wannia! czasem nie da sie wyczyscic ani zamienic na nowe czasem jest sie bezsilnym i trzeba czekac! czekac az zadecyduja za ciebie i to trudne jak i ta walka z tym zwiazana ale jak ktos sie decyduje na walke w sadzie to takie sa efekty, niestety jakbym wiedziala wczesniej moze wolalabym to male g... teraz tylko droga do przodu ale jak juz wiele razy slyszalam kiedys sie skonczy ale jak??? Odpowiedz Link Zgłoś
wannia Re: SNY-wierzycie? 12.12.02, 16:08 Przeczekanie to też metoda i nie zawsze musi oznaczać bezsilności. Istotne jest, co Ty masz w głowie i jak to interpretujesz. Zawsze warto powalczyć o swoje czyste buty. Nawet jeśli ta walka nie przynosi oczekiwanych rezultatów. ...A jeśli chcesz pogadać, zawsze możesz napisać do mnie na private. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Imagine Rownolegly sen IP: *.unl.edu 12.12.02, 15:50 To co napisze, moze wygladac jak nie na temat. Ale chyba tylko z pozoru. Oczywiscie wszyscy mamy sny, ale mnie interesuje, czy te sny sa tylko wtedy gdy spimy, czy moze one, rownolegle do zycia na jawie, pedza swoj zywot w tym samym czasie. Mysle, ze terytorium na pograniczu tych stanow, tj. rzeczywistosci i snu, sa tzw. sny na jawie, czy moze wszelkie marzenia jakim sie oddajemy, bedac fizycznie przebudzonym, a jednak nieobecnym.Tak jak w ciagu dnia jasnego wiemy ze gdzies jest noc, tak moze zyjac na jawie powinnismy dopuscic mysl, ze zyjemy rowniez gdzie indziej, w snie np. Uwazam od dawna, ze zrozumienie snow, to zrozumienie naszego zycia, ze sen to nic innego jak zaproszenie, wizytowka, czy przedsmak innego zycia. Sen jest wreszcie przedsionkiem zycia w innym wymiarze, do ktorego zagladamy co noc, dziwiac sie, co to z nami sie wyrabia i dlaczego. Pozdr, Imagine. Odpowiedz Link Zgłoś
_joe_ Re: Rownolegly sen 12.12.02, 16:10 to o czym piszesz ma jak najberdziej cos wspolnego z tematem. ale takie wnioski czy wogole rozwazania mozna prowadzic jesli ma sie ze swymi snami jakiekolwiek doswiadczenia ja snie bardzo zadko a jeszcze zadziej pamietam co mi sie snilo. co do snow na jawie to sa to dlamnie marzenia, ktore czesto zaprzataja moje mysli i szkoda, ze nie da ich sie przeniesc w swiat snow pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Imagine Re: Rownolegly sen IP: *.unl.edu 12.12.02, 17:36 _joe_ napisała: > to o czym piszesz ma jak najberdziej cos wspolnego z tematem. > ale takie wnioski czy wogole rozwazania mozna prowadzic jesli ma sie ze swymi > snami jakiekolwiek doswiadczenia > ja snie bardzo zadko a jeszcze zadziej pamietam co mi sie snilo. > co do snow na jawie to sa to dlamnie marzenia, ktore czesto zaprzataja moje > mysli i szkoda, ze nie da ich sie przeniesc w swiat snow > pozdrawiam Tu nie chodzi o przenoszenia z jednej rzeczywistosci do drugiej. Tu chodzi o to, ze Twoja swiadomosc egzystuje w roznych wymiarach w tym samym czasie. To ze wydaje Ci sie, ze wlasnie teraz jestes tu, w trzecim wymiarze, to jest wynikiem dzialania Twoich zmyslow, ktore niestety ale oszukuja nas. W momencie zasniecia, gdy wszystkie, bez wyjatku zmysly zamykaja sie w Tobie, swiadomosc unosi Cie w inny wymiar, wymiar snu, astralny, czy jakby go tam nie nazwac. Ta zapasc zmyslow jest kluczem do zrozumienia. W momencie smierci wlasnie zmysly przestaja dzialac i unosimy sie w inna rzeczywistosc. Niektorzy mowia nawet, ze umieramy co wieczor, tylko ze na okreslony czas. Pozdr, Imagine. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Imagine Re: NIE WIERZĘ (no txt) IP: *.unl.edu 12.12.02, 17:39 Nie musisz. Poza wiara, co do ktorej mam mieszane uczucia, istnieje jeszcze gleboka wiedza i przekonanie o czyms. To stawiam wyzej niz sama wiare, chociaz ona jest kapitalnym wstepem do jakiegokolwiek poznania, a w szczegolnosci poznania pozazmyslowego. Pozdrawiam. Podoba mi sie twoj nick. Po przeczytaniu "Chlopow" Reymonta chodzilem jak opetany bluzgajac na wszystko i wszystkich uzywajac wlasnie slowa scierwo. Imagine. Odpowiedz Link Zgłoś
_joe_ Imagine 13.12.02, 09:26 ciekawa teoria i jakby sie w nia bardziej zaglebic... moja wiedza na ten temat jest zbyt mala wiec nie jestem partnerem do dyskuscji. widocznie interesujesz sie tym -ciekawe zainteresowanie a nam przyziemnym pozostaje wiara!!! chociaz to chyba najprostrze, jesli nie wie sie na jakis temat zbyt wiele zawsze mozna powiedziec: wierze badz nie i juz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Imagine Re: Imagine IP: *.unl.edu 13.12.02, 15:42 _joe_ napisała: > ciekawa teoria i jakby sie w nia bardziej zaglebic... > moja wiedza na ten temat jest zbyt mala wiec nie jestem partnerem do dyskuscji. > widocznie interesujesz sie tym -ciekawe zainteresowanie > a nam przyziemnym pozostaje wiara!!! > chociaz to chyba najprostrze, jesli nie wie sie na jakis temat zbyt wiele > zawsze mozna powiedziec: wierze badz nie i juz Witaj joe. Kazdy jest partnerem do dyskusji, ot chocby 11-latka kilka dni temu pokazala mi jak duzo mi brakuje do niej. Moja wiedza wynika z wielu lat prob odpowiedzi na pytanie I CO DALEJ. Sa trzy drogi jakimi mozna dzisiaj sie zajmowac odpowiedzia na powyzsze pytanie. (1) Wiara, ze cos sie dzieje i zwyczajne ufanie roznego rodzaju autorytetom,(2) analiza siebie samego przy pomocy tzw. zdrowego rozsadku, i tu wlasnie sny jakie mamy wydaja sie doskonalym portalem do innej rzeczywistosci oraz (3)relacje innych z tzw. Near Death Experience. Dla mnie najwazniejsze sa moje osobiste doswiadczenia i to co moge niejako dotknac, to sa wlasnie sny. Uwazam, ze sny sa kopalnia wiedzy o nas samych i zrozumienie ich to zrozumienie zycia. Poniewaz nie zrozumiemy zycia nie rozumiejac smierci, a sen jest jej namiastka, jest "wylotem" w inne wymiary. Jest to nasze laboratorium, do ktorego wchodzimy codziennie (albo conocnie raczej). Doszedlem do interesujacej odpowiedzi na pytanie: czym jest i jak wyglada NIEBO, o ktorym wszyscy opowiadaja a nikt tak naprawde nie wie z czym to sie je. Otoz, owo niebo to nie zadne laki zielone i dziewice grajace na poduszkach z chmur. Nasze indywidualne niebo to jest dokladnie to co nas spotyka w snach. Jak snimy o lataniu, bedziemy latac, jak gonia nas psy w snach, bedziemy gonieni przez psy po smierci, jak snimy o pieknych ogrodach, tam wlasnie znajdziemy sie, gdy nasz czas nadejdzie. Dlaczego tak uwazam ? Nie wierze w zadne cuda ale w surowa konsekwencje moich czynow, tu i tam i wszedzie. Sny daja mi podpowiedz, co jest nie tak z moim postepowaniem ale zeby to zrozumiec nie wystarczy czytanie sennikow egipskich czy innych interpretacji. Jedna matryca nie zadowoli wszystkich, da tylko obszar w ktorym mamy sie poruszac, by cos zmodyfikowac. Mialem jeden sen ktory zmienil moj caly swiatopoglad. Stopniowo, nie od razu, ale systematycznie przeradzalem sie w osobe otwarta na pozanaukowe, pozazmyslowe poszukiwanie prawdy. Bo prawda nie lezy w podrecznikach, w kazaniach, w experymentach. Prawda osiagalna jest tylko poprzez intuicyjne poznanie, pozazmyslowe, wlasnie takie jakie daja nam sny. Pozdr, Imagine. Odpowiedz Link Zgłoś
procesor Re: Imagine 14.12.02, 01:05 Gość portalu: Imagine napisał(a): > Doszedlem do interesujacej odpowiedzi na pytanie: czym jest i jak > wyglada NIEBO, o ktorym wszyscy opowiadaja a nikt tak naprawde nie wie z czym > to sie je. Otoz, owo niebo to nie zadne laki zielone i dziewice grajace na > poduszkach z chmur. Nasze indywidualne niebo to jest dokladnie to co nas > spotyka w snach. Jak snimy o lataniu, bedziemy latac, jak gonia nas psy w > snach, bedziemy gonieni przez psy po smierci, jak snimy o pieknych ogrodach, > tam wlasnie znajdziemy sie, gdy nasz czas nadejdzie. Dlaczego tak uwazam ? > Nie wierze w zadne cuda ale w surowa konsekwencje moich czynow, tu i tam i wszedzie. I co, tak co dzień to niebo sie zmienia jak ktos co noc sni inaczej? :) Widze że popierasz Bułhakowa w "Mistrza.." - każdemu będzie dane to w co wierzy? Odpowiedz Link Zgłoś