Dodaj do ulubionych

Insynuacje

11.01.03, 15:16

Nie jestem w stanie wytrzymac tego, ze rodzina meza mnie nienawidzi i nie
akceptuje. Wmawiaja mi ze jestem wielbladem, a nie jestem i nikt inny oprocz
nich nie wmawia mi bycia wielbladem. Tesciowa na moj temat ma urojenia -
wmawia mezowi, ze chce go zamordowac i zgarnac po nim ubezpieczenie. Jak to
uslyszalam to mnie zatkalo z wrazenia. Tesciowa ma wiecej roznych urojen, ze
mam faceta na boku (a nie mam), ze jestem wredna zmija ktora wysysa soki z
jej synka, ze zle mu zycze, plus 1000 innych idiotyzmow, ktore nigdy nie
przyszlyby mi do glowy. Sama wierzy we wlasne insynuacje i na ich podstawie
mnie nienawidzi. Nie wiem skad jej to przychodzi do glowy i coraz czesciej
mam wrazenie ze jestem w jakims horrorze psychologicznym, gdzie wmawia mi sie
rozne insynuacje, ktore nigdy nie byly i nie sa prawda. Czuje ze jeszcze
troche i dam sie oglupic do konca. Nie wyobrazam sobie dalszego zmagania z
tym problemem dlatego chce zakonczyc to malzenstwo, bo jestem u kresu
wytrzymalosci. Nie sypiam, w sercu mnie kluje, wpadam czesto w depresje, nie
mam sily ani motywacji do zycia. Naprawde wszystko mi zbrzydlo i nic mnie w
tym zwiazku juz nie cieszy.
Obserwuj wątek
    • Gość: mła Re: Insynuacje IP: *.ostroleka.sdi.tpnet.pl 11.01.03, 16:38
      Podstawowe pytanie: z kim brałaś ślub? Przecież nie z rodziną męża. Nie pisałaś
      nic co mąż na te insynuacje skądinąd urojone. Wydaje mi się że to mąż jest w
      tym momencie istotną osobą i jego podejście do tematu powinno Tobie pomóc.
      Pogadaj z nim szczerze i nie daj się zwieść słowom że to twoja chora
      wyobraźnia. Wiem jak to jest z tym zaszczuciem całoklanowym strategicznie
      ustawianym przez "Mamuśkę". W tym temacie to nawet bierność nie pomoże bo
      zrodzi kolejne chore klimaty. Trzymaj się i najważniejsze bądź sobą. Przy
      jawnych atakach poproś o dowody Teściową Szerlocka (najlepiej przy świadkach).
      Mam nadzieję że nie mieszkacie pod jednym dachem i że masz oparcie duchoew w
      swojej części rodziny. O teściowych to temat rzeka, poszukaj sobie w archiwum
      tam są dobre analizy.
      • Gość: Malwina Re: Insynuacje IP: proxy / *.w.club-internet.fr 11.01.03, 21:41
        najlepszym sposobem jest dokarmianie cudzego delirium (przynajmniej to ty
        jestes za kierownica poprawia humor )- opowiadaj jej najgorsze bzdury,
        potwierdzaj co mowi - bedziesz miala powod do smiechu (moze nawet scenariusz
        jakis napiszesz) a ona w pewnym momencie sie zorientuje ze z niej kpisz. I da
        ci spokoj.
        Kilka lat temu w pracy lecialy aluzje co to ja z kim musialam robic zeby dostac
        to czy tamto, zlapalam jedna taka dlugojezyczna i z wielka emocja opowiedzialam
        jej jak to jestem juz od trzech lat kochanka szefa . Ale sie uspokoili ;-)
        • Gość: Maryla Re: Insynuacje IP: *.opole.sdi.tpnet.pl 11.01.03, 22:39
          A co twój mąż na to? tez tak uwaza? z tego co zrozumialam to tesciowa
          mowi to wszystko jemu ,a Ty skad wiesz? od niego? hm... mam jeszcze
          jedno pytanie po co powtarza Tobie te bzdury?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka