Ada to nie wypada...

IP: 10.128.137.* / *.acn.pl 27.10.01, 18:23
Czy wypada iść do łóżka z facetem na pierwszej randce?
Zapytałam mojej Babci-odpowiedziała:Za moich czasów grzechem było trzymanie się
za ręce.Ja:Ale Babciu mamyXXI wiek , sex jest ważny w życiu.Babcia: Ale co
pomyśli o tobie ten mężczyzna?!
No właśnie COOOOOO? Puszczalska?
    • Gość: Izabela Re: Ada to nie wypada... IP: *.chello.pl 27.10.01, 18:54
      Gość portalu: Ada napisał(a):

      > No właśnie COOOOOO? Puszczalska?

      No właśnie, a jak nazwać takiego mężczyznę?

      • Gość: Kulka Re: Ada to nie wypada... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.10.01, 20:25
        a co cie to obchodzi ,co on pomysli,ważne co ty pomyslisz:)
      • Gość: JK Re: Ada to nie wypada... IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 04.11.01, 00:46
        Gość portalu: Izabela napisał(a):

        > Gość portalu: Ada napisał(a):
        >
        > > No właśnie COOOOOO? Puszczalska?
        >
        > No właśnie, a jak nazwać takiego mężczyznę?
        >

        Proste: kurwiarzem.
      • Gość: dina Re: Ada to nie wypada... IP: 195.116.167.* 09.11.01, 12:08
        Takich facetów nazywam łatwymi.
        al eto tez zależy. Jeden facet powie o tobie, że jesteś puszczalska po
        pierwszej randce, drugi po trzeciej, a kolejny jak stracisz cnotę przed ślubem
        z kołkiem w płocie ( jak to się zdarzyło Jagnie z "Chłopów").
    • Gość: on Re: Ada to nie wypada... IP: *.warszawa.adsl.tpnet.pl 28.10.01, 09:54
      Wszystko terza nabiera szybkości internetu
    • Gość: kitek Re: Ada to nie wypada... IP: *.opole.dialup.inetia.pl 28.10.01, 10:52
      jak masz ochote ada, to wypada,
    • Gość: Sławek Re: Ada to nie wypada... IP: 192.168.10.* / 212.160.66.* 28.10.01, 13:44
      Najważniejsze jest co ty bedziesz o sobie myślała.
      • Gość: aga Re: Ada to nie wypada... IP: 193.227.223.* 28.10.01, 14:41
        tez tak uwazam, bo potem bywa roznie.
        Facet moze Ci sie wogole nie pododobac, bedziesz czakac na jaego telefon. Tylko
        po to aby udowodnic sobie, ze nie jestes puszczalska. Ze to mialo byc cos
        wiecej.
    • Gość: ada Re: Ada to nie wypada... IP: 10.128.137.* / *.acn.pl 28.10.01, 18:36
      Ten facet jes dobrze wychowany.Ale pytanie brzmi tak :czy dobre wychowanie i
      pociąg sexualny idą ze sobą w parze?
      • Gość: kitek Re: Ada to nie wypada... IP: *.opole.dialup.inetia.pl 28.10.01, 18:40
        nie koliduja
    • Gość: kwieto Re: Ada to nie wypada... IP: *.ipartners.pl 29.10.01, 00:14
      Wszystko zalezy od sytuacji

      Mi by cos takiego przez glowe nie przeszlo... Bo jesli cos miedzy wami "iskrzy" to
      krygowanie sie i udawanie, ze nie macie na siebie ochoty jest tylko udawanka - zeby
      konwenansom stalo sie zadosc? Konwenanse sa przyjemne, ale jeszcze przyjemniejsze jest,
      kiedy je znasz i nie przeszkadza Ci to ich od czasu do czasu lamac :")))
    • Gość: Sławek Re: Ada to nie wypada... IP: 213.186.93.* 29.10.01, 00:19
      Każdy facet przed pójściem z tobą do łóżka jest dobrze wychowany. Otworzy ci
      drzwi, poniesie torbę a nawet kupi kwiatek. Niestety duża część facetów po
      wyjściu z łóżka znika na zawsze razem ze swoim wychowaniem.
      • Gość: kwieto Re: Ada to nie wypada... IP: *.ipartners.pl 29.10.01, 00:26
        Ja kwiatek kupie po pojsciu do lozka :"pppp
        • Gość: Sławek Re: Ada to nie wypada... IP: 213.186.93.* 29.10.01, 01:33
          Po ??? Wyrzucona forsa !!! :-)))
      • Gość: gosc Re: Ada to nie wypada... IP: *.dialup.optusnet.com.au 29.10.01, 14:28
        Masz racje Slawus! Moja sytuacja byla nietypowa, ale powiem tylko ze: Bylam
        dziewica. Moj "pierwszy" mezczyzna zaraz potem wstal z lozka i powiedzial ze
        byl jednym z pierwszych. A gdy powtorzylam ze 1szy, odpowiedzial: "tylko sie
        nie przywiazuj, bo kobiety, ktore nie mialy wiele mezczyzn sie bardzo
        przywiazuja. Potem zniknal na zawsze!. A ja na zawsze stracilam resztke
        zaufania do mezczyzn!.
    • Gość: Sara Re: Ada to nie wypada... IP: 213.25.85.* 29.10.01, 08:51
      Niekoniecznie pomyśli o Tobie puszczalska. Ale uwierz mi, ze rozpoczynanie
      znajomości od pójścia do łóżka to bardzo kiepski pomysł. Nigdy nie dowiesz się
      czy mężczyzna spotyka się z Tobą dla Ciebie, czy dlatego, że jesteś dobrą
      kochanką. I jeszcze jedno, idąc z mężczyzną do łóżka ZAWSZE (mniej lub
      bardziej) angażujesz się emocjonalnie (choć możesz nie zdawać sobie z tego
      sprawy) i w momencie kiedy jego zauroczenie Tobą mija to TY cierpisz. Ja
      potrzebowałam wiele czasu żeby to zrozumieć. I dlatego z mężczyzną, z którym
      teraz się spotykam rozpoczęłam współżycie po 1,5 miesiąca znajomości. Nie było
      to łatwe: siebie i jego przekonać, ale warto było. Mam pewność,że nie spotyka
      się ze mną tylko dla seksu.
      • Gość: grizzly Re: Ada to nie wypada... IP: *.wifak.uni-wuerzburg.de 29.10.01, 13:37


        mam 24 lata, ale pewnie z twoja bacia swietnie bym sie rozumial.jesli ona idzie
        ze mna od razu do lozka..owszem, fajnie, tylko ze w tym momencie trace caly
        szacunek do kolezanki, nie mowiac o zaufaniu.takiemu facetowi jak ja trudno by
        zaufac osobnie, ktora gotowa jest pojsc do lozka na 1 randce.
        pewnie ze mozna powiedziec, czasy sie zmianiaja, i kobiety podobnie jak faceci,
        wcale nie musza trzymac sie jakiejs etykiety, "dlaczego ja sie puszczam?
        przeciez ty tez to robisz!".tylko ze jednak przyjmujac
        takie "rownouprawnienie", moze przestan rowniez oczekiwac ze otworze ci
        pierwszy drzwi, przyniose kwiaty, poniose zakupy,itp. itd.
        jak rezygnowac z "bycia dama", to we wszystkim....


        • Gość: kwieto Re: Ada to nie wypada... IP: *.*.*.* 29.10.01, 14:18
          Eeeeetam!
          Jak juz pisalem - wszystko zalezy od kontekstu. Jesli czuje sie swietnie z dana dziewczyna, to
          pojscie z nia do lozka nie zmieni niczego. Ani na gorsze ani na lepsze.
          Jesli dana dziewczyna jest nie dla mnie - to i za piec lat nie pojde z nia do lozka.

          O tym, ze jest puszczalska moglbym pomyslec tylko w jednym przypadku - gdybym na
          pierwszej randce dal jej do zrozumienia, ze nic z tego, a ona by mnie zaczela molestowac.

          Rozumiem, ze dla Ciebie seks z dziewczyna np. przy zapalonym swietle, albo w dzien
          oznacza, ze jest ona nimfomanka?
        • Gość: kwieto P.S. IP: *.*.*.* 29.10.01, 14:20
          Seks na pierwszej randce nijak sie ma do puszczania sie.
          O puszczaniu sie mozemy mowic, kiedy dziewczyna (chlopak) idzie do lozka z KAZDYM na
          pierwszej randce. Albo i bez randki...
          • Gość: grizzly Re: IP: *.wifak.uni-wuerzburg.de 29.10.01, 15:13


            chyba mnie nie zrozumiales, bo jakos nie widze zwiazku z pojsciem do lozka z
            dziewczyna na pierwszej randce, a seksem po ciemku.hahahaha NIE MA CO,
            ROZBAWILES MNIE!!
            poza tym, jesli juz, to ..duzo bardziej wole przy swietle, niz po ciemku.
            i bynajmniej niekoniecznie w lozku.


            • Gość: JK Ale się grizzly rozmarzył. Ręce na stół ! IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 04.11.01, 00:50
          • Gość: JK Re: P.S. IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 04.11.01, 00:48
            Gość portalu: kwieto napisał(a):

            > Seks na pierwszej randce nijak sie ma do puszczania sie.
            > O puszczaniu sie mozemy mowic, kiedy dziewczyna (chlopak) idzie do lozka z KAZD
            > YM na
            > pierwszej randce. Albo i bez randki...

            A jak to rozróżniasz ? Pytasz dzieewczynę: czy ty z każdym i wtedy jak odpowie
            twierdząco to ma etykietke od ciebie ?
            • Gość: kwieto Re: P.S. IP: *.ipartners.pl 05.11.01, 12:35
              Jesli chodzi o mnie - po prostu nie rozrozniam
              Nie zakladam, ze dziewczyna z ktora ide na randke to "puszczalska"
              Moze gdybym sie dowiedzial (i sprawdzil), ze oprocz mnie ma jeszcze pieciu facetow?
              Ale to tylko gdybanie
    • Gość: Smik Re: Ada to nie wypada... IP: 10.1.12.* 05.11.01, 11:19
      Na pewno odpowiedź zależy od indywidualnej psychiki osoby, a także pewnie od "fazy" w życiu.
      Dla mnie seks na pierwszej randce, lub też po prostu seks ze świeżo poznaną osob jest czymś
      bardzo łatwym do osiągnięcia, ale o wiele bardziej fascynujący moim zdaniem, jest seks z kimś kogo
      się zna. Ja jestem tzw. mózgowcem, bardzo dużą wagę przywiązuje do pewnych walorów umysłu (
      oczywiście ciała też - ale tępi mięsniacy odpadają) i praktycznie dla mnie seks z osobą nieznajomą
      jest prawie bez wartości.
    • Gość: muza Re: Ada to nie wypada... IP: 62.148.92.* 07.11.01, 13:28
      Ja poszłam z moim facetem do łóżnka na pierwszej randce - a raczej po jej
      zakończeniu (to był sylwester). Byliśmu po miesięcznej intensywnej przyjaźni,
      ja byłam pewna, że go kocham i że jak nie on to żaden inny. I zdecydpowanie nie
      czułam się jak puszczalska
      To czy jesteś puszczalską (i czy się nią czujesz) zależy od konteksu, jeżeli to
      jest twoja kolejna pierwsza randka odbyta w łóżku, to musisz się zastanowić
      czemu to robisz, a jeżeli robisz to w pełnym przekonaniu, że warto...to rób to.

      Pozdrawiam
    • dark_avenger Re: Ada to nie wypada... 07.11.01, 15:48
      Nie zastanawiaj sie co sobie pomysli facet (a prawda
      jest taka, ze pomysli tak conajmniej polowa, wiem bo
      rozmawialem z niejednym facetem), bo nie ma to
      znaczenia gdyz znaczy to, ze obce jest mu myslenie.
      Nie ma zadnego znaczenie kiedy pojdziecie do lozka, na
      1 czy 10 randce, bo k... (wedlug mnie) to taka ktora
      bedzie zdradzac, wiec to kiedy pojdziemy do lozka jest
      bez znaczenia, wazna jest wiernosc.
      Wogole uwazam, ze to co bylo przed jest bez znaczenia
      wazne jest to co bedzie po, bo jesli mialbym wybor:
      - czy spotykac sie z dziewczyna, ktora do momentu
      spotkania sie ze mna nie "puszczala" sie, a miala by
      sie "puscic" bedac juz ze mna (nawet gdyby tylko raz)
      - czy z "puszczalska", ktora nie bedzie mnie zdradzac
      to nie zastanawial bym sie ani chwili.
      Pzdr
      Dave
      • muzaaa Re: Ada to nie wypada... 07.11.01, 19:21
        Dlaczego taka sie opinia utarla, ze to tylko dziewczynie zalezy na
        kontynuowaniu znajomosci po oddaniu sie w akcie seksualnym? Ze zawsze to one
        czekaja na telefon, umartwiaja sie nad faktem dokonanym i uzalaja sie nad swoim
        parszywym losem wykorzystanej. Ech! dziewczyny, nalezy byc soba i to jak
        postepujesz i jakich dokonujesz wyborow powinno wychodzisz ze zrozumienia
        swoich wlasnych potrzeb i zapatrywan.

        Nie wiem czy dobrze rozumialam pojecie pierwszej randki. Czy to jest mezczyzna
        ktorego jeden raz na oczy widzialas? Spotkalas na ulicy i spedzacie czas? Czy
        jest to juz mezczyzna znany w Twoim towarzystwie, a randka jest pierwszym
        spotkaniem "sam na sam"?
        Musisz wiedziec, ze w dzisiejszych czasach nalezy byc ostroznym w kontaktach
        nie dlatego ze ktos moze o Tobie powiedziec "puszczalska", ale ze moze sie do
        Ciebie przyplatac jakies okropniaste chorobsko ktorego trudno sie bedzie Ci
        pozbyc, albo w ogole. Nie wiem tez ile masz lat Ada:)).

        Ja to mam chyba uraz z dziecinstwa i slowa mojej matki "co ludzie powiedza"
        dzialaja na mnie prowokujaco. To co ludzie powiedza, obchodzi mnie jak
        zeszloroczny snieg, czyli w ogole. Najwazniejsza powinnas byc Ty:))

        Niektorzy faceci maja kompleks. Zeniliby sie z przyzwoita i wstrzemiezliwa
        cnotka, a doznan seksualnych chcieliby doswiadczac z rozwiezla i szalona
        kochanka.

        Dodam tylko, ze pierwsza randka z moim mezem zakonczyla sie szalenie upojnie.
        Puscilam sie maksymalnie:))

        P.S. muza z jednym "a" nie jest mna, ani ja nia:)) ale moze mamy cos
        wspolnego:))
        • Gość: muza Re: Ada to nie wypada... IP: 62.148.92.* 09.11.01, 09:32
          No, czasem mamy jeszcze więcej wspólnego, bo czasem jestem muzą przez 2 a.

          Pozdrowionkia
    • Gość: ADA Re: Ada to nie wypada... IP: 10.128.137.* 23.11.01, 23:47
      Na pierwszej randce dostałam buziaka a na następnych ....oj było już dużo
      więcej.Milutko jest budzić się wtulona w mężczyznę z którym jest mi wspaniale.
      Nie zastanawiam się na razie czy ta nasza fascynacja sobą przetrwa - żyję
      chwilą obecną i jest cholernie dobrze!!!!!!!!!!:)
    • Gość: ADA Re: Ada to nie wypada... IP: 10.128.137.* 23.11.01, 23:49
      To jeszcze raz ja Dzięki wielkie za zainteresowanie i odpowiedzi na moje
      pytanie .
Inne wątki na temat:
Pełna wersja