alekswir
25.10.06, 23:28
Spotykaliśmy się. Było mi bardzo dobrze. Potem on wrócił do swojej dziewczyny.
Przeprosił, że byłam "lekarstwem". Teraz się przyjaźnimy. Przy nim czuje się
komfortowo, bezpiecznie, nie krępuje się zwierzać z problemów, rozmawiać o
wszystkim. On też się przede mną otwiera. Łączą nas naprawdę przyjacielskie
stosunki. Kilka dni temu powiedział mi, że gdyby nie był ze swoją obecną
dziewczyną, to by się ze mną ożenił... Ale wiem, że tamta jest mu bardzo
bliska. Dlaczego mówi mi takie rzeczy podczas gdy ja pragnę, żeby stały się
rzeczywistością......?