tabo03
13.02.07, 10:55
Witam.
Postanowilam napisac, bo nie umiem sie pozbierac ... Otóż odszedł ode mnie
mąż, tzn ja powiedziałam mu że ma sie wyprowadzac, jak odkryłam, że ma
inna "narzeczoną".Przed tym zdązłym mi jescze poweidzieć, a raczej podać
powody dla których ma inną: nie akceptował we mnie niczego ani jak wyglądam,
ani jak sie ubieram ani jak sie zachowuje i mówie itd itp. No i stało sie:
doszło do tego że i ja nie akceptuje w sobie niczego. Nie znosze siebie. Nie
moge na siebie patrzeć. Do tego stopnia, że oglądając zdjęcia ze slubu
koleżanki nie poznałam sie na nich. Zapytałam: a kto to? wskazując na sama
siebie... Nie mogłam uwierzyć że jestem az tak .... brzydka, nieciekawa,
okropna... I nie chodzi tu tylko o zewnętrzny wysląd. Wydaję sie sobie
ogólnie mało interesująca... Bardzo ciężko mi ze sobą... Może jak sie wyżalę
to mi choc trochę ulży?