22.06.03, 22:23
A wiec jak na spowiedzi.
23lata, duze miasto, dobre studia, brak paczki, brak dziewczyny.
I'm bardzo niedoskonaly (daleki od normy).
Nigdy nie bylem zakochany (nie spotkalem tej ktorej szukam, to wiem na pewno).
Kompleksy, ulomnosci psychiczne i fizyczne.
Jade na recznym.
samotnosc

Widzicie dla mnie szanse na tym swiecie?
Stan cierpienia trwaly (0-23).
Obserwuj wątek
    • ziemiomorze Re: samotnosc 22.06.03, 22:25
      bombel.online napisał:

      > A wiec jak na spowiedzi.
      > 23lata, duze miasto, dobre studia, brak paczki, brak dziewczyny.
      > I'm bardzo niedoskonaly (daleki od normy).

      Bombel, chlopie - niedoskonaly to nie to samo, co daleki od normy!
      Powiedzialabym, ze w tej rzeczywistosci roznic sie jest lepiej niz byc
      normalnym,

      ziemiomorze
    • Gość: meee:) Re: samotnosc IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.06.03, 22:41
      bombel.online napisał:

      > A wiec jak na spowiedzi.
      > 23lata, duze miasto, dobre studia, brak paczki, brak dziewczyny.
      > I'm bardzo niedoskonaly (daleki od normy).
      > Nigdy nie bylem zakochany (nie spotkalem tej ktorej szukam, to wiem na pewno).
      > Kompleksy, ulomnosci psychiczne i fizyczne.
      > Jade na recznym.
      > samotnosc
      >
      > Widzicie dla mnie szanse na tym swiecie?
      > Stan cierpienia trwaly (0-23).

      o rety, rety!
      po primo: 23 lata to pieeeekny wiek, i jakże jest on młody ;)
      po drugie primo: brak dziewczyny? jak zapomnisz o tym 'ideale', ktory masz w
      glowie i przestaniesz szukać, to się znajdzie kandydatka - tak juz czasem jest
      i to sie nazywa 'ironia losu'. i zobaczysz, ze zakochasz sie w babeczce
      dalekiej od ideału :)
      po trzecie primo: pokochaj swe niedoskonałosci, bo tylko wtedy, gdy zejdziesz
      ze swego ego,bedziesz potrafił pokochać kogos tak naprawde i od serca.
      czyli, ze ogolnie to strasznie duzo pracy przed Tobą, ale cel warty męki!

      a po czwarte primo: zajmij się czymś innym, niż nauka i inne takie: są wakacje,
      wybierz się, nie wiem, na paralotnie się wybierz, bo to piekny sport i daje
      dystans do rzeczywistosci /hmmmm z lotu ptaka sie ziemię widzi w końcu ;) /

      powodzenia zyczę i ściskam Bombla /hmmmm troche lubieżnie to zabrzmiało ;))) /

      • Gość: Tija Re: samotnosc IP: *.ac / 172.16.0.* 22.06.03, 22:59
        a ja do ogolnie madrych i slusznych uwag poprzedniczki dorzuce rade: odpusc
        ten reczny! Dopiero po czyms takim problemy w nawiazywaniu znajomosci z
        dziewczynami moga sie zaczac! A doly, niepowodzenia, problemy to - wierz mi -
        wszyscy maja. Cale zycie wyglada tak, ze jak sie uporamy z jednym problemem,
        to w kolejce czekaja nastepne. Moze malo to pocieszajace, ale prawdziwe i
        trzeba przyjac jako norme. Co nie znaczy, ze dobre i piekne, a nawet
        przepiekne chwile w zyciu sie nie zdarzaja. co to, to nie. Zdarzaja sie i dla
        nich wlasnie warto sie meczyc.
        pozdrawiam
        • Gość: meee:) hę??? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.06.03, 23:04
          no coś Ty? ręczny wspomaga chyba...
          no ja tam nie wiem, zresztą...
          trzeba zapytać szanownych kolegow forumowych.
          hmmm nie wiem dlaczego założyłam, ze jestes babeczką?
          a tak wogle ;) to jak to jest, ze zaden dżentelmen nie wspomoże kolegi dobrym
          slowem, tylko same kobieciny sie tu pocą? ;)
    • cossa Re: samotnosc 22.06.03, 22:55
      cos sciemniasz, ja Cie juz polubilam ;)
    • joanna_1 Re: samotnosc 22.06.03, 23:13
      Stary, jedziesz na ręcznym? To jeszcze nie jest źle, o ile zdąrzysz
      zakontrować :-)
      Ja zaliczam crush testy :(
      Wszystko przed Tobą, jeszcze zdążysz poczuć wiatr w uszach, po ocach też czasem
      musi dawać.
      • Gość: Tija Re: samotnosc IP: *.ac / 172.16.0.* 23.06.03, 01:08
        co to sa crush testy, by the way ?
        • Gość: joanna_1 Re: samotnosc IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.06.03, 01:19
          Tak najkrócej, są to testy, które mają na celu zbadanie jak zachowa się
          samochód w trakcie wypadku. Najczęściej polegają na rozbiciu samoch. o ścianę,
          mierzone sa odkształcenia, prędkości i przyśpieszenia elementów samochodu.
          Między innymi dzięki temu powstały kontrolowane strefy zgniotu, które maja za
          zadanie zmniejszyć przyśpieszenia działające na człowieka w trakcie wypadku.
    • Gość: KOLOP Re: samotnosc IP: *.acn.waw.pl 23.06.03, 00:42
      Cxzlowieniu! Nie martw sie. Brak dziewczyny, samotnosc, duze miasto a ty sam...
      Pomysl lepiej ile dziewczyn nie ma chlopakow i ilu jest chloapkow bez dziewczyn.
      Teraz moze sie madrze ale jestem w takiej samiej sytuacji jak ty.
      Mialem kobiete. Kobiete dla ktorej kazdy oddal by wiele. Ale sie skonczylo.
      Niby nie nawalilem, niby nic nie zrobilem zle. Poprostu nie interesowalem sie
      sztuka tak jak ona. Teraz tez, tak jak ty jestem sam. Nie mam tu w wawie zadnej
      paczki, chociaz studiuje ale wieczorowo. No ale Bloomer to jeszcze nie powod do
      dramatu!!! Wez sie w garsc. Mysl pozytywnie. Nie mysl w kolko o tym jak jest Ci
      zle tylko co mozesz jeszcze zrobic zeby bylo lepiej. Ja u siebie zauwazylem
      niebezpieczny syndrom pracoholizmu, ale to wlasnie zaczyna mnie coraz bardziej
      krecic. Nie martwie sie tym ze nie mam dziewczyny. Staram sie nie myslec o
      mojej ostatniej... (fajna byla strasznie, extra charakter, cudowna osobowosc.
      Zyje dniem dzisiejszym. Pracuje i marnuje czas. i doskonale zdaje sobie z tego
      sprawe. Tak jak ty... Ale sie tym nie przejmuje i mysle pozytywnie!
      Mysl w innym kierunku co by tu zrobic zeby bylo lepiej, a nie ze juz jest tak
      zle ze nic sie nie da zrobic..
      Pozdrawiam i 3 maj sie czlowieczuniu... :)
    • fnoll nie pękaj stary 23.06.03, 03:48
      dobre studia powiadasz? no to może i dobra praca po nich... a jak będzie
      kapusta, to wiesz - seks, dziewczyny, no problemo, i ferajna też się znajdzie,
      no to może byś już teraz gdzieś załapał się na prackę jakąś by czasu nie
      tracić, choćby na saksach, londyn czeka wzywa z daleka

      wiesz, wypchany portfel rekompensuje braki fizyczno-psychiczne, a jakbyś miał
      doła to zawsze pokrzepi cię stylista albo nowa komóra czy co tam chcesz...

      wytrzymaj jeszcze troszkę - świat zmieni się po pierwszej premii :)

      no chyba, że wymyślisz coś po swojemu... ale jak dotąd nie wymyśliłeś to
      wiesz... przygotuj się raczej na korzystanie z ogólnie przyjętych wzorców

      strzałeczka!
    • Gość: Malwina Re: samotnosc IP: *.d1.club-internet.fr 23.06.03, 09:35
      Jakie ulomnosci ?

      bombel.online napisał:

      > A wiec jak na spowiedzi.
      > 23lata, duze miasto, dobre studia, brak paczki, brak dziewczyny.
      > I'm bardzo niedoskonaly (daleki od normy).
      > Nigdy nie bylem zakochany (nie spotkalem tej ktorej szukam, to wiem na
      pewno).
      > Kompleksy, ulomnosci psychiczne i fizyczne.
      > Jade na recznym.
      > samotnosc
      >
      > Widzicie dla mnie szanse na tym swiecie?
      > Stan cierpienia trwaly (0-23).
      • budka-z-piwem zapraszam do siebie 23.06.03, 11:56
        onanizm wzmacnia organizm
    • komandos57 Fnoll 23.06.03, 12:09
      Mylisz sie.Pieniadze to nie wszystko.Jezeli masz pieniadze i widzisz swiat
      przez ich pryzmat jestes slepcem.Mozesz znalezc dziewczyne,szczescie itp.Ale
      nic co jest noromalne i naturalne.A juz myslalem ze jestes madrzejszy!
      • ha-jo Re: Fnoll 23.06.03, 13:19

        o..komandos przeszedl metamorfoze!

        stary,

        otworz sie troche na ludzi, zaryzykuj.to moja rada.przestan ciagle sie
        koncentrowac na sobie, i na tym , jak ci zle.nie porownuj sie.w sumie twoja
        samotnosc to bardziej wplyw spoleczenstwa, niz braku dziewuchy.

        wyluzuj, stary.za 100 lat i tak bedziesz martwy:-)
        z twoich problemow nie pozostanie nic, tak jak i z twoich
        przegranych...bedziesz sie wtedy smial ze swojej wlasnej glupoty, wspominajac
        lata tu na ziemi, i twoje PSEUDO-PROBLEMY.
        nic tak dobrze nie robi na psychike, jak spacer na cmentarz, poczytanie
        nagrobkow.mowie serio.to dziala cholernie kojaco na nerwy.zaczynasz patrzec na
        zycie z innej perspektywy.usiadz przed jakims nagrobkiem, najlepiej kobiety,
        mlodej, poszukaj..moze znajdziesz na nagrobku nawet jakies fajne zdjecie. i
        pogadaj z nia.opowiedz jej o swoich problemach.mowie co stary...jak sie
        wsluchasz, dostaniesz odpowiedz.


        i przestac walic gruche, kolego.ktos tam wyzej ma absolutna racje.jak sie do
        tego za bardzo przyzwyczaisz, kto wie, jak twoj maly zareaguje pozniej na
        cipke, po latach traktowania go raczka.moze nie zareagowac..
    • szewczyk_dratewka Re: samotnosc 23.06.03, 17:18
      Bombel vel Komandos, proponuje na poczatek trochę samokrytyki.
      Potem chwila odpoczynku i jako nowonarodzony obywatel swiata, może coś ci w
      zyciu wyjdzie...
    • Gość: ja Re: samotnosc IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 23.06.03, 21:48

      27 lat. Przystojny i atrakcyjny, nawet nie wiem ile razy to uslyszalem od
      kobiet. Nie gej. Nigdy nie mialem dziewczyny, reczny non stop. Ojciec-alkoholik
      i despota, ktory niczego mnie w zyciu nie nauczyl i zniszczyl moje poczucie
      wartosci wiecznie mi powtarzajac, ze jestem do niczego. Nie wiem co znaczy byc
      mezczyzna bo nigdy nie mialem wlasciwego przykladu. Boje sie kobiet i ich
      oczekiwan, boje sie ze im nie sprostam. Nie wiem jak sie z tego wyrwac.

      Nie jestes sam, ale to marne pocieszenie.
      • Gość: eva07 Re: samotnosc IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 24.06.03, 22:27
        Ojej, a ja myslałam,że takie problemy to się zdarzaja głównie kobietom! Wiecie
        co panowie? POmyslcie sobie o tych niedosiegłych dziewczynach, ze przynajmniej
        niektóre z nich tak samo sie boja jak wy. Najbardziej osmieszenia, odrzucenia,
        tego ze sie nie uda... W znacznej wiekszosci one tez sa ludźmi.
        Padło tu kilka mądrych rad. Warto je powtórzyć: skupianie sie na sobie to
        prosta droga do cierpienia. Wiem, że dla każdego jego własne ja jest okropnie
        ważne. Chocby w negatywnym sensie, jako przeszkoda. Sens zyciu nadaje zajęcie
        się innymi - w dowolnym sensie i w dowolny sposób. Nie ciagle soba. Swoimi
        blokadami. Obawami. Kompleksami.
        Co do bąbla to warto by powiedział jakie KONKRETNE problemy ma ze soba. O jakie
        ułomnosci mu chodzi? Zaś co do "recznego"... Znam wieksze problemy. Słowo daję.
        Byc moze kiedys czasem komus to może sprawiac kłopot w dalszym zyciu
        seksualnym, ale nie kazdemu, niekoniecznie wielkie i mozna je pokonać. Byle z
        niczym nie przesadzac, z tym tez. A najbardziej to juz nie trzeba przesadzac z
        poczuciem winy. Jesteś bracie, jaki jesteś. Takim cie stworzył Bóg jesli w
        niego wierzysz, lub Matka Natura. I naprawde za kilkadziesiat lat kiedy to
        twoje cholernie któtkie zycie bedzie sie chylic ku końcowi zrozumiesz, jak
        bardzo pozorne były twoje problemy, a przynajmniej częśc z nich.
        Pozdrowienia. E.
    • malinax Re: samotnosc 24.06.03, 21:37
      bombel.online napisał:

      > A wiec jak na spowiedzi.
      > 23lata, duze miasto, dobre studia, brak paczki, brak dziewczyny.
      > I'm bardzo niedoskonaly (daleki od normy).
      > Nigdy nie bylem zakochany (nie spotkalem tej ktorej szukam, to wiem na
      pewno).
      > Kompleksy, ulomnosci psychiczne i fizyczne.
      > Jade na recznym.
      > samotnosc
      >
      > Widzicie dla mnie szanse na tym swiecie?
      > Stan cierpienia trwaly (0-23).

      Miałam kiedyś 23 lata. Duże miasto, dobre studia, facet, którego uważałam za
      pierwszą i ostatnią miłość mojego życia oszukiwał mnie jak się dało.
      Kompleksy. Samotność.
      Dzisiaj jestem szczęśliwa. Nie wiem jak to się stało. Może dlatego, że nigdy
      nie straciłam wiary w to, że skoro inni odnajdują szczęście to i ja... Kiedyś!
      Założyłam rodzinę, mam parę bratnich dusz, powolutku wszystko się układa.
      Trzymaj się bombel i uwierz wreszcie w siebie!
    • Gość: meee:) dla samotnych IP: *.MAN.atcom.net.pl 25.06.03, 14:59
      Samotność by Rilke

      Samotność jest jak deszcz.
      Z morza powstaje, aby spotkac zmierzch;
      z równin niezmiernie szerokich, dalekich,
      w rozległe niebo nieustannie wrasta.
      Dopiero z nieba opada na miasta.

      Mży nieuchwytnie w godzinach przedświtu,
      kiedy ulice biegną witać ranek,
      i kiedy ciała, nie znalazłszy nic,
      od siebie odsuwają się rozczarowane;
      i kiedy ludzie, co się nienawidzą,
      spać muszą razem - bardziej jeszcze sami:

      samotność płynie całymi rzekami.

      (tłum. Janina Brzostowska)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka