Dodaj do ulubionych

Megaoszustwo NLP

23.01.08, 09:14
"NLP daje niestety pewne teoretyczne uzasadnienie dla takiej postawy – głosi,
że nie da się popełnić błędu, bo "nie ma błędów, są tylko doświadczenia". Tym
samym cokolwiek byś zrobił, zrobisz dobrze. Jeśli krzywdzisz innych, to nie
jest to błąd, jesteś przecież skuteczny oraz wszyscy wzbogaciliśmy się o nowe
doświadczenie."

Dla nieświadomych postawy megaoszustwa psychopaty z Santa Cruz.
pl.wikipedia.org/wiki/Programowanie_neurolingwistyczne
Obserwuj wątek
    • tom-77 Dzięki za kolejny argument za koniecznością 23.01.08, 09:55
      oczyszczenia psychologii z paranauk. Obawiam się jednak, że
      prowadzący studia płatne nie będą za, bo którego licealistę
      zainteresują takie nudy jak naukowa psychologia? Tyle naczytał się
      fascynujących książeczek z empiku, a tu nudny podręcznik, definicja,
      twierdzenie, klasyfikacja...
      Psychoanaliza jest następna w kolejce do odstrzału.
      • shangri.la Re: Dzięki za kolejny argument za koniecznością 23.01.08, 09:59
        Chcesz zabić Freuda?:))))

        P.S. Ten wątek ma być przestrogą dla naiwnych, którzy uwiedzeni mnożącymi się
        ostatnio reklamami, uwierzyli, że życie można sobie "przeprogramować" jak kompa.
    • shangri.la Re: O proszę.... 23.01.08, 13:29
      www.pst.edu.pl/?gclid=CMS_h-etjJECFQuuQwodUzdmGw
    • shangri.la Re: Kolejne brednie ze znakiem NLP 23.01.08, 16:31
      www.fastlanguages.org/
    • shangri.la Re:Tabu? 28.01.08, 08:40
      Czy NLP jest na tym forum tematem zakazanym?
      Przecież mnóstwo ludzi korzysta z tych pseudonaukowych technik , aby "ulepszyć"
      swoje życie, zapomnieć o dramatycznych wydarzeniach z przesżłości, stać się
      sprzedawcą i uwodzicielem "doskonałym".
      Ofiary nieuczciwych psychologów stosujacych kontrowersyjne i nieakceptowane
      przez naukę techniki z hipnozą włacznie, szerzą zło; oszukją , kłamią ,
      wykorzystują, manipulują, niszczą.
      Każdy z Was może być kolejnym poszkodowanym.
    • zlotyswit shangri.la 28.01.08, 10:18
      monotematyczna
      z poczuciem misji
      siewca defetyzmu
      piewca wolności uwieziony w klatce
      wzgardzony mesjasz
      Kasandra
      • shangri.la Re:złoty 28.01.08, 14:49
        Pochlebiasz mi:)
        • zlotyswit Re:złoty 28.01.08, 22:53
          zależy od interpretacji
          • shangri.la Re:złoty 29.01.08, 07:06
            Jak to dobrze, że forum pod tym względem daje takie ogromne pole do popisu:)

            A teraz serio. Wypowiadam się tutaj tylko na tematy w których posiadam
            merytoryczną wiedzę i /lub doświadczenie ,a ponieważ pracuję wolontariacko na
            rzecz organizacji walczącej z wszelkimi przejawami psychomanipulacji, w tym
            miejscu jedynie upubliczniam pewne aspekty powyższego zjawiska .
            Jeśli chociaż jedna osoba uchroni się przed cierpieniem, jakie ktoś kiedyś mi
            sprawił, Ty sam możesz sobie kliknąć na "niewidoczny"
            Pozdrawiam i wciaż zachęcam do nauki latania:)
            • fantastic-lula Re:złoty 29.01.08, 09:07
              o co chodzi z tym 'niewidocznym' bo nie rozumiem?

              • shangri.la Re:złoty 29.01.08, 09:20
                Jeśli nie masz ochoty czytać postów podpisanych danym nickiem, masz taką opcję.
                To udogodnienie forum i należy z niego korzystać w przypadku fobii:)
                • fantastic-lula Re:złoty 29.01.08, 09:24
                  acha, juz rozumiem
                  dzieki za wyjasnienie

                  ale ja w ogole malo czytam postow ;)
                  no tak, ale to nie do mnie byly te poprzednie ;)

            • zlotyswit Re:złoty 30.01.08, 21:21
              shangri.la napisała:

              > Pozdrawiam i wciaż zachęcam do nauki latania:)

              A ja zachęcam do mówienia o lataniu, chociaż to może wymagać zmiany twojego
              podejścia do tego forum.
              • shangri.la Re:złoty 30.01.08, 21:36
                Fajnie...:)
                A potem przemianujemy je na Forum AwioNetka;)))
                • fantastic-lula Re:złoty 31.01.08, 08:13
                  przepraszam ponownie, ale o co chodzi z tym lataniem, bo nie
                  rozumiem?
                  • shangri.la Re:złoty 31.01.08, 08:41
                    Filozofia chrzescijańska wyróżnia trzy postawy ludzi. Człowiek "mocno stojący na
                    nogach", który kieruje się rozumem. Człowiek "stojący na głowie", który kieruje
                    się uczuciami i człowiek "pełzajacy", dla którego doczesne przyjeności są
                    priorytetem.

                    Ale są również ludzie, którzy w życiu "latają". Dają się ponieść uczuciom ,
                    toczą wojny z namiętnościami, przemieszczają się w czasie i przestrzeni. Żyją
                    wbrew racjonalizmowi, któremu hołdują, ale jest dla nich zbyt suchy i
                    skostniały, aby trzymać się go kurczowo. Dlatego całe życie unosza się parę stóp
                    nad ziemią, popełniają szaleństwa i walczą z wiatrakami. Kiedy kolejne
                    nieszcześcia rzucają nimi o ziemię przeżywają to głęboko, ale otrzepują się z
                    kurzu i znów zrywają do lotu. Nie boją się wyzwań, bo tylko tacy jak oni są w
                    stanie im sprostać.
                    JPII mówił o nich "boży szaleńcy"....upokarzani, odtrącani, nieakceptowani, bo
                    nierozumiani przez pełzajace poczwarki i chodzących z głową w chmurach
                    przesadnie ambitnych.
                    Nauczyć się latać to rzucić wyzwanie życiu , ale też nie bać się upadku, wierzyć
                    w swoją siłę i opiekę boską. Zaufać i unieść się w przestworza;)
                    • zlotyswit Re:złoty 31.01.08, 22:35
                      Masz rację, życie potrafi być zbyt brutalne, a biblie można interpretować na
                      wiele sposobów. Każdy bierze z tej nauki to co mu się podoba, jedni latanie
                      drudzy pełzanie. Latający wznoszą się euforią pod niebiosa skrzętnie sterowani
                      nakazami i przypisami czekając na nagrodę od Wielkiego Lichwiarza, z wysokości
                      obserwują to czego czysta ich stopa dotknąć się nie waży, bo grzechem jest dla
                      nich to co ziemskie. Pełzacze obserwują Jego dzieło z bliska nie boją się ani
                      Boga ani tego co stworzył, ponieważ Bóg jest im bliższy. Pełniej i wyraźniej go
                      widzą ocierając się całym swym jestestwem o jego dzieło. Chłoną je w pełni
                      widząc w nim harmonię i piękno, ceniąc je ponad wszelką inną ułudę. Nie pragną
                      egoistycznie życia wiecznego lecz doceniają to które im dane. Chcą by ten który
                      pokazał im drogę ku wolności ocenił ich za to jakimi są a nie za to jakimi on
                      chciałby żeby byli. Jeśli okaże im wzgardę oni odpłacą mu tym samym i żaden z
                      nich nie będzie zabiegał o okruch z jego stołu bo głód wolności który czują nie
                      można zaspokoić jałmużną.
                      • fantastic-lula Re:złoty 01.02.08, 08:10
                        to w koncu lepiej, jak tam mowicie: latac czy pelzac
                        zdecydujcie sie
                        nie ma jakiegos zlotego srodka???
                        a dlaczego nie piszecie nic o tym stapaniu po ziemi czy jak mu tak ?
                        • shangri.la Re:Lula..... 01.02.08, 15:09
                          Lepiej....to pojęcie względne i wybór należy do Ciebie.
                          Wolna wola.....
                          Ważne, aby żyć "po swojemu", ale z pełną świadomością konsekwencji.
                      • shangri.la Re:złoty 01.02.08, 14:34
                        Ech, jaka szkoda Złoty, że nic a nic nie zrozumiałeś:(
                        Nie pisałam nic o Biblii a tym bardziej o moherach.
                        Natomiast usiłowałam Ci wyjaśnić na czym polega życie człowieka wolnego.
                        Wolnego, ale nie w sensie samotności lub anarchii, nie w sensie singlostwa (
                        sorry za neologizm:) , ani też abnegacji zasad moralnych.
                        Być wolnym , to latać jak ptak w swoim życiu. Ufać i odrywać się od ziemi we
                        wszystkim, co czynimy. To kreować swoje życie na własną miarę nieprzeciętności,
                        bo każdy z nas jest jednostką jedyną , niepowtarzalną , a więc nieprzecietną.
                        Naucz się latać i przeczytaj mój poprzedni post raz jeszcze:)
                        Powodzenia:)
                        • zlotyswit Re:złoty 01.02.08, 20:21
                          Znowu muszę przyznać Tobie rację (dawno tak zgodny nie byłem),
                          nic a nic nic rozumiem. Latanie nie ma nic wspólnego z rzeczywistością to stek
                          ideałów albo banałów. Co gorsza sama do nich nie przystajesz.
                          Zaufanie - jak ktoś kto ma manię na pkt manipulowania może komuś ufać ?
                          może chodzi o zaufanie do siebie ?
                          sugerujesz mi pełzanie a sama ledwie się ślizgasz po mieliźnie swoich frazesów,
                          nie ma tam żadnej drogi jest tylko kierunek bardzo prosty do wskazania a
                          niemożliwy do wykonania, czy tak wygląda mądrość twojego życia?
                          Mądrość płynąca z twojego doświadczenia?
                          Śmiałością i ślepą wiarą przypomina to lot kamikadze.
                          Ja dziękuje za takie latanie.

                          ---
                          www.wrzuta.pl/audio/4e10NdjMOO/
                          • shangri.la Re:złoty 03.02.08, 17:42
                            Kto Cię tak strasznie skrzywdził, Złoty?:(
                            • zlotyswit Re:złoty 03.02.08, 21:28
                              shangri.la
                              • shangri.la Re:złoty 04.02.08, 08:15
                                zlotyswit napisał:

                                > shangri.la


                                Ech, coś Ci się pomyliło, Złoty....
                                Ta oryginalna, mityczna jest krainą szcześliwości a ta forumowa, realna jest
                                uosobieniem dobroci.
                                Szukaj winnych gdzie indziej, być może w sobie samym...(?)
                        • nangaparbat3 Ja latam. 01.02.08, 21:15
                          Na miotle. Serio.
                          • fantastic-lula Re: Ja latam. 02.02.08, 09:12
                            nangaparbat3 napisała:

                            > Na miotle. Serio.

                            o,o! ja tez raz po raz

                    • zlotyswit Re:złoty 04.02.08, 12:13
                      shangri.la napisała:

                      > Filozofia chrzescijańska wyróżnia trzy postawy ludzi

                      a filozofia jo wyróżnia inne.
                      ludzi jeżdżących po bandzie
                      w ogóle nigdzie nie jeżdżących
                      a po środku są ci którym się nudzi

                      przed chwilą to wymyśliłem, fajne nie ?
                      • shangri.la Re:złoty 04.02.08, 16:08
                        Wiesz co?
                        Może jednak zajmiesz się nauką latania?
                        Chłopskich filozofów ci u nas dostatek:)
                        • zlotyswit Re:złoty 05.02.08, 00:21
                          może jednak lepiej nie.
                          • shangri.la Re:złoty 05.02.08, 06:43
                            zlotyswit napisał:

                            > może jednak lepiej nie.

                            Szkoda, nie cierpiał byś tak bardzo i dla innych był byś sympatyczniejszy:)
                            • fantastic-lula Re:złoty 05.02.08, 08:30
                              shangri.la napisała:

                              > zlotyswit napisał:
                              >
                              > > może jednak lepiej nie.
                              >
                              > Szkoda, nie cierpiał byś tak bardzo i dla innych był byś
                              sympatyczniejszy:)


                              nie zauwazylam, zeby zlotyswit byl niesympatyczny
                              jest absolimą bąbą ;DDD
                              • shangri.la Re:złoty 05.02.08, 08:34
                                Chcesz powiedzieć , że jest niesympatyczny tylko wobec mnie?
                                No cóż, kilka postów wyżej napisał, że to ja go tak skrzywdziłam straszliwie.....:)
                                • fantastic-lula Re:złoty 05.02.08, 08:40
                                  wybacz mila shangri.la, nie pamietam, nie chce mi sie czytac
                                  wszystkich postow, ale nie odnioslam wrazenia zeby byl
                                  arcyniesympatyczny ;)
                                  macie odmienne zdanie i nie potraficie znalezc consensusu- tyle ;D
                                  • shangri.la Re:złoty 05.02.08, 09:54
                                    Mnie się też nie chce czytać wszystkich postów Złotego.
                                    Widocznie dlatego nie miałam okazji zauważyć, żeby był sympatyczny.
                                    Natomiast robi wrażenie człowieka nieszcześliwego na złośliwy sposób i dowala
                                    mi, kiedy tylko może.
                                    • zlotyswit Re:złoty 05.02.08, 10:54
                                      shangri.la napisała:

                                      > Mnie się też nie chce czytać wszystkich postów Złotego.
                                      > Widocznie dlatego nie miałam okazji zauważyć, żeby był sympatyczny.
                                      > Natomiast robi wrażenie człowieka nieszcześliwego na złośliwy sposób i dowala
                                      > mi, kiedy tylko może.


                                      przepraszam, już będę grzeczny ^^
                                      • shangri.la Re:złoty 05.02.08, 10:57
                                        Bóg zapłać:)
                                        Może z czasem nauczysz się latać...?:)
                                        • zlotyswit Re:złoty 05.02.08, 11:03
                                          shangri.la napisała:

                                          > Może z czasem nauczysz się latać...?:)

                                          a ty dalej swoje, ehh
                                          chyba najpierw bym musiał doznać iluminacji
                                          • shangri.la Re:złoty 05.02.08, 11:05
                                            Więc módl się o nią!:)))
                                            • zlotyswit Re:złoty 07.02.08, 10:19
                                              cały czas się modlę
                                              www.wrzuta.pl/audio/wKOJFWoFKL/
                                              • gadagad Re:złoty 07.02.08, 11:27
                                                www.youtube.com/watch?v=vbRMf7Wkc4A&feature=related dzięki
                                                ,tego szukałam
                                              • shangri.la Re:złoty 07.02.08, 17:57
                                                To akurat jest mantrowanie:)
                                                Bardzo niebezpieczne praktyki.....
                                                • zlotyswit Re:złoty 07.02.08, 22:59
                                                  odprawianie różańca także jest mantrowaniem.
                                                  • shangri.la Re:złoty 08.02.08, 05:55
                                                    Różaniec się ODMAWIA.
                                                    ODPRAWIA się posłów greckich i innych niepożądanych gości:)
                                                  • zlotyswit Re:złoty 08.02.08, 10:20
                                                    tak wiem, ale zorientowałem się dopiero po wysłaniu posta a że edytować nie
                                                    można i wydawało mi się że spłycić tej rozmowy bardziej się nie da postanowiłem
                                                    to zostawić :)
                                                    ps
                                                    poza tym odprawia się także rytuały tj modły też tj różaniec też
                                                    ps2
                                                    myślę że wyczerpaliśmy temat
                                                  • shangri.la Re:złoty 08.02.08, 14:12
                                                    No cóż, Złoty.....jak się nie chce , to gorzej , jak się nie może, nieprawdaż?:)))
    • facettt Co to jest Blad.? - Abstrahujac od NLP: 29.01.08, 13:39
      Zgadzam sie z teoria, ze nie da sie popelnic bledu.
      Gdyz kazde dzialani (poza chorymi wyjatkami autodestrukcji) zmierza
      do osiagniecia jakichs korzysci. Jezeli nie dla ogolu (badz
      partnera) to przynajmniej dla siebie.

      Nikt nie wybiera (swiadomie) drogi gorszej, gdy moze wybrac lepsza.
      Sta blad to jest cos stwierdzone EX POST.
      Ze ni uwzglednilo sie jakiegos czynnika umozliwiajacego wybor innej,
      lepszej drogi.

      zaznaczam: pisze to w oderwaniu od NLP.
      ta kwestia mnie nie interesuje.

      • szarylemur Re: Co to jest Blad.? - Abstrahujac od NLP: 29.01.08, 18:00
        istnieje takie niebezpieczenstwo, ze " slaby moralnie " czlowieczek uniesiony
        przekazem o nieistnieniu bledow, zachecony do realizowania wlasnych zamyslow i
        czerpania satysfakcji z wlasnej mocy sprawczej, bedzie realizowal swe pomysly i
        napawal sie moca sprawcza kompletnie pomijajac kwestie swego (potencjalnie lub
        realnie) negatywnego wplywu na zycie innych, a na kazdy wyrzut w tym temacie
        zastosuje neofickie wyjasnienie papugi " ze nie ma zlych ni dobrych skutkow, sa
        tylko doswiadczenia"

        przeciwnicy nlp zarzucaja nlp wlasnie to pominiecie wartswy moralnej czynow,
        przesuniecie wagi na skutecznosc dzialania.
        nlp nie uczy cie moralnosci a tylko skutecznosci, a moze wlasnie uczy cie
        skutecznosci dzieki pominieciu moralnosci.

        nie jest to zaden osad nlp ani przeciwnikow nlp, jest to tylko moj glos w tej
        dyskusji.
        • facettt Re: Co to jest Blad.? - Abstrahujac od NLP: 29.01.08, 18:26
          znakomita uwaga.
          tylko nie wiem, po co podpisales ja pode mna ?
          zaznaczylem wyraznie, ze pisze to w oderwaniu od NLP.

          naturalnie to kwestia filozofii zyciowej i dylematu:

          moralnosc - czy skutecznosc?

          ale to temat ZNACZNIE wykraczajacy poza kwestie NLP.

          pozdrawiam.

        • shangri.la Re: "Pominięcie warstwy moralnej...." 29.01.08, 20:11
          ....prowadzi do upadku. Najpierw pada twoja ofiara , póżniej ty sam.
          W praktyce wygląda to jeszcze inaczej....sprowadzasz ofiarę do własnej pozycji
          pełzajacej, bo jesteś wprawdzie człowiekiem, ale pozbawionym kręgosłupa.

          P.S. Proszę powyższych słów nie odbierać personalnie. Mają one jedynie
          zilustrować następstwa błędów , wyznawców kultu NLP.
          • facettt skutecznosc w oderwaniu od moralnosci nie ... 29.01.08, 20:34
            nie istnieje...

            w kazdym razie, nie na dluzsza mete...

            ale tu mi jakis post znicknal... :)
            • shangri.la Re: skutecznosc w oderwaniu od moralnosci nie ... 29.01.08, 20:41
              Owszem, ale piewcy praktyk NLP są odmiennego zdania.
              Korzyść jest priorytetem, czyli takie nowomodne "cel uświęca środki"
            • nangaparbat3 Re: skutecznosc w oderwaniu od moralnosci nie ... 01.02.08, 21:19
              facettt napisał:

              > nie istnieje...
              >
              > w kazdym razie, nie na dluzsza mete...

              No i właśnie.
              Wszystko zależy od perspektywy, z jakiej patrzymy na.
              Ostatnio zaczęło mi sie wydawać, ze najodpowiedniejsza jest perspektywa dnia
              ostatniego - podobno kiedy umieramy, widzimy wszystkie zdarzenia naszego zycia,
              ktore miały jakis bardzo wyraźny znak moralny. (Jakiś - znaczy jeden z dwóch).
              Mam wrażenie, ze o to chodzi wszystkim wielkim religiom. Też.
            • osiolek113 Re: skutecznosc w oderwaniu od moralnosci nie ... 01.02.08, 23:10
              Nie wiem jak tam ze skutecznością w oderwaniu od moralności, ale skuteczność
              wbrew moralności istnieje, ma się dobrze i przyjemnie się jej żyje :)
              • nangaparbat3 Re: skutecznosc w oderwaniu od moralnosci nie ... 01.02.08, 23:31
                osiolek113 napisał

                ale skuteczność
                > wbrew moralności istnieje, ma się dobrze i przyjemnie się jej żyje :)

                u Osiołków (sie jej zyje przyjemnie:)))
                • osiolek113 Re: skutecznosc w oderwaniu od moralnosci nie ... 01.02.08, 23:43
                  > u Osiołków (sie jej zyje przyjemnie:)))

                  Aha :)
                  • gadagad Re: skutecznosc w oderwaniu od moralnosci nie ... 01.02.08, 23:48
                    W oderwaniu od jakiej moralności?Skuteczność też jest rodzajem moralności.
                    • nangaparbat3 Re: skutecznosc w oderwaniu od moralnosci nie ... 02.02.08, 00:00
                      gadagad napisała:

                      > W oderwaniu od jakiej moralności?Skuteczność też jest rodzajem moralności.
                      ???????????
                      • osiolek113 Re: skutecznosc w oderwaniu od moralnosci nie ... 02.02.08, 00:02
                        > ???????????

                        No właśnie miałem napisać, że wypiłem albo za mało, albo za dużo żeby zrozumieć
                        gadgada.
                        • nangaparbat3 Re: skutecznosc w oderwaniu od moralnosci nie ... 02.02.08, 00:44
                          osiolek113 napisał:

                          > > ???????????
                          >
                          > No właśnie miałem napisać, że wypiłem albo za mało, albo za dużo żeby zrozumieć
                          > gadgada.
                          >

                          To jest widocznie jeszcze wieksza tajemnica, bo ja nie piłam i ani dudu :(((
              • facettt Re: skutecznosc w oderwaniu od moralnosci nie ... 05.02.08, 01:02
                osiolek113 napisał:

                > Nie wiem jak tam ze skutecznością w oderwaniu od moralności, ale
                skuteczność wbrew moralności istnieje, ma się dobrze i przyjemnie
                się jej żyje :)

                napisalem wyraznie: na krotka, co najwyzej na srednia mete.
                tak jak skonczyl Hitler i Stalin, skonczyli wszyscy im podobni.

                na dluga meta nie da sie budowac domkow z piasku...
                kiedys sie rozsypia.

                • fantastic-lula Re: skutecznosc w oderwaniu od moralnosci nie ... 05.02.08, 08:28
                  facettt napisał:

                  >
                  > na dluga meta nie da sie budowac domkow z piasku...
                  > kiedys sie rozsypia.


                  wlasnie ! :)
                  >
        • szarylemur Re: Co to jest Blad.? - Abstrahujac od NLP: 30.01.08, 03:27
          a tak jakos, bezsensownie raczej
    • shangri.la Re: Kolejny przykład 31.01.08, 19:32
      www.nlppolska.pl/?gclid=CLHK7ruNoZECFQxKQgodDghyPA
      Biorąc pod uwagę życiorys Bandlera , powoływanie się na jego przychylną opinię
      zakrawa na farsę.
    • shangri.la Re: Zawód ; utrzymanek. 03.02.08, 17:59
      Coraz więcej mężczyzn w przedziale wiekowym 20-30 lat wybiera ten najstarszy
      zawód świata, "udoskonalając" swoje wątpliwe walory za pomocą technik NLP.
      Zjawisko powszechne, moralnie poniżające dla obu stron lecz zgodnie z zasadmi
      Bandlera SKUTECZNE. Skuteczny sposób na życie hmmmm...panów(?), kosztem pań.

      P.S. Forum to sprawdzony, znakomity teren ich polowań z nagonką.
      • gadagad Re: Zawód ; utrzymanek. 03.02.08, 18:12
        Jeżeli są nieskuteczni,to rzeczywiście poniżające dla obu stron.
        • gadagad Re: Zawód ; utrzymanek. 03.02.08, 18:24
          Moralność jest zmienna,warunkowa,obiegowa.Skuteczne częściej jest moralne,a
          nieskuteczne działanie,pomimo dobrych chęci,okazuje się niemoralne.
          A latać można.Byle nie mylić światów.











      • aroden ??? 03.02.08, 21:46
        pachnie mi to feministyczna propaganda :)

        1. To znaczy jezeli techniki NLP stosuja panie - to zle?
        A jezeli panowie - to zle?

        2. A kto broni Paniom szerzej stosowac to, o czym piszesz?
        • shangri.la Re: ??? 04.02.08, 09:27
          Feminizm, jak i każdy inny ekstremizm jest mi obcy.
          I nie uprawiam tutaj żadnej propagandy, tylko sygnalizuję zjawiska społecznie
          szkodliwe, amoralne i niebezpieczne.
          • aroden bzdury :) 05.02.08, 00:25
            gdyz przypisujesz meskiej plci zjawiska, ktore sa - w istocie
            - od plci niezalezne.
            • shangri.la Re: bzdury :) 05.02.08, 06:47
              Ja znam typ wyszkolonego przez NLP utrzymanka z autopsji.
              Jeśli ty znasz ernestinę.wampirzycę, pisz o tym.....:)
              • fantastic-lula Re: bzdury :) 05.02.08, 08:33
                shangri.la napisała:

                > Ja znam typ wyszkolonego przez NLP utrzymanka z autopsji.
                > Jeśli ty znasz ernestinę.wampirzycę, pisz o tym.....:)

                brrrr.... dlugo dalas sie tak wykorzystywac?
                zarabiasz wystarczajaco duzo czy trafilas na niewymagajacego,
                szukajacego po prostu dachu nad glowa?
                • shangri.la Re: bzdury :) 05.02.08, 08:39
                  Zarabiam tyle , ile przeciętny nauczyciel ( nie mylić z propagandowymi stawkami
                  prezentowanymi przez MEN)
                  Dałam się wykorzystywać , bo byłam zakochana.....każda kobieta zrobiła by to samo.
                  On potrzebował nie tylko "wiktu i opierunku", ale polował na moje mieszkanie.
                  Ocknęłam się , kiedy z jednej strony uzyskałam bezsporne dowody jego zdrady, z
                  drugiej on zaczął mówić o naszym ślubie, którego ja nigdy nie brałam pod uwagę.
                  • fantastic-lula Re: bzdury :) 05.02.08, 08:45

                    shangri.la napisała:

                    > Zarabiam tyle , ile przeciętny nauczyciel ( nie mylić z
                    propagandowymi stawkami
                    > prezentowanymi przez MEN)
                    > Dałam się wykorzystywać , bo byłam zakochana.....każda kobieta
                    zrobiła by to sa
                    > mo.
                    > On potrzebował nie tylko "wiktu i opierunku", ale polował na moje
                    mieszkanie.
                    > Ocknęłam się , kiedy z jednej strony uzyskałam bezsporne dowody
                    jego zdrady, z
                    > drugiej on zaczął mówić o naszym ślubie, którego ja nigdy nie
                    brałam pod uwagę.

                    nie wiem jakie sa te propagandowe stawki MENu, nie sledze tematu
                    szczegolnie


                    mylisz sie, ja bym sie nie dala wykorzystac

                    swoja droga jednak musial byc zdesperowany ;)

                    najwazniejsze shangri.la ze masz to za soba :) ciesz sie tym, co jest
                    • shangri.la Re: bzdury :) 05.02.08, 09:48
                      Ty się ciesz, że nie spotkałaś takiej kanalii(!)
                      Ciesz się, ale nie bądż zarozumiała i zbyt zadufana w sobie.
                      Los bywa przewrotny....nawet nie wiesz jak bardzo:)
              • aroden rzycze sukcesow 05.02.08, 11:12
                Ze Zlotym Switem
                (prosze nie poprawiac pisowni: zycie w rzycie - to jest to :)

                Moje sprawy laskawie pozostaw mnie.
                • shangri.la Re: rzycze sukcesow 05.02.08, 11:23
                  Zazdrosssssssssssssssny?:)))
                  • aroden Re: rzycze sukcesow 05.02.08, 11:54
                    O Lutego?
                    chyba zartujesz.
                    nie jestem homo.
                    powiem wiecej.
                    trzymam kciuki :)))

                    nie sie zajmuje tymi, ktorzy go kochaja:)
                    • aroden korekta: 05.02.08, 11:55
                      Mialo byc:
                      niech zajmuje sie tymi, ktorzy go kochaja :)
                      • aroden korekta2: 05.02.08, 12:14
                        aroden napisał:

                        > Mialo byc: niech zajmuje sie tymi, ktorzy go kochaja :)

                        Korekta2: - Niech sie zajmuje tymi, KTORE go kochaja :)))
                        • fantastic-lula Re: korekta2: 05.02.08, 12:48
                          jestescie piep*****ci jak nic z tym luto-pso-owczarkopodobnym-
                          zlotousto-arodeno-switem :D
                          ale i tak czasami lubie te glupoty czytac
                          • aroden pomylka 05.02.08, 15:16
                            swity, nawet zlote, mnie kompletnie nie interesuja

                            wole glebokie noce.
                            • shangri.la Re: pomylka 05.02.08, 18:10
                              A to co? Świtofobia?
                              Psychogie zaraz Ci zleci terapię za cieżkie pieniadze;)))
                              I znów ten mityczny Luty......?!
                              Ten facet istnieje tylko w głowie takiej jednej pani, a niemal wszystkie
                              pozostałe wpadają w obłęd na dźwięk tego słowa....śmiechu warte.
                              A Ty na przykład to kto? Hansi? Czy też Baskervill-wieszatiel?
                              I wciaż nie wiem, dlaczego wampir do Ciebie wysyłał kopie maili z przekleństwami
                              , które słał do mnie....duście się państwo we własnym sosie razem z tłustym
                              kaszalotem od ciucholandów.
                              Nie paskudzić mi tu poważnego wątku:)
                              • gadagad Re: pomylka 05.02.08, 23:44
                                Wszystkim pogryzionym przez króliczki,którym techniki wmówiły,że są
                                drapieżnewww.youtube.com/watch?v=I-rlW3W-5mw&feature=related
                              • aroden Re: pomylka 06.02.08, 08:48
                                1. Nikt mi niczego nie wysylal.
                                niestety...
                                2. Luty istnieje - naprawde.
                            • fantastic-lula Re: pomylka 06.02.08, 08:17
                              aroden napisał:

                              > swity, nawet zlote, mnie kompletnie nie interesuja
                              >
                              > wole glebokie noce.

                              ach ten forumowy patos...patosik...
                              • aroden Re: pomylka 06.02.08, 08:50
                                fantastic-lula napisała:

                                ach ten forumowy patos...patosik...

                                jak go zwal, tak go zwal.
                                byleby sie dobrze mial, prawda?
                                • fantastic-lula Re: pomylka 06.02.08, 08:57
                                  patosik...paaaa......p

                                  • aroden Re: pomylka 07.02.08, 18:07
                                    fantastic-lula napisała:

                                    > patosik...
                                    dodaj do tego patosiku jeszcze winiaczek i bigosik
                                    i wyjdzie pyszna kolacyjka przy swieczuszkach i cycuszkach :)
                                    • shangri.la Re: pomylka 07.02.08, 18:10
                                      Dość prymitywna kolacyjka....bigosik to można sobie na polowaniu zajadać, ech....
                                      • aroden Re: pomylka 07.02.08, 18:18
                                        shangri.la napisała:

                                        > Dość prymitywna kolacyjka....bigosik to można sobie na polowaniu
                                        zajadać,

                                        Czy ja wiem?
                                        To chyba jednak wlasciwa kolacyjka dla polujacych mysliwych
                                        i ich ofiar? :)))

                                        No dobrze...
                                        zamiast winiaczku moze byc czerwone wineczko...
                                        do bigosiku tez pasuje :)
                                        • shangri.la Re: pomylka 07.02.08, 18:21
                                          Taaa....bigosik, flaczki, kaszaneczka:(
                                          Widać , że prywykłeś do BYLEJAKOśCI, ech......
                                          • aroden Re: pomylka 07.02.08, 18:25
                                            To sie zgadza.
                                            Lepiej standardowo, a pewnie, niz niestandardowo i ryzykownie.

                                            PS. uwazaj na pestki. Dentysci sa coraz drozsi :)
                                            • shangri.la Re: pomylka 07.02.08, 18:29
                                              Pestki w czym?
                                              Ja na romatycznych kolacjach jadam schab pieczony w sosie cytrynowo-ziołowym lub
                                              Strogonoffa....
                                              Radzę podnieść poprzeczkę, bo nie będziesz rozumiał pojęcia "kolacja przy
                                              świecach";)
                                              • aroden Re: pomylka 07.02.08, 18:34
                                                pragne przypomniec, ze kolacja byla nie przy swiecach, lecz przy
                                                swieczuszkach i cycuszkach
                                                - podlug zyczenia Loli do tego bigosiku z patosikiem :)

                                                nie bede Ci juz jednak zawracal glowy detalami,
                                                bo nam Lola zglodnieje :)
                                                • fantastic-lula Re: pomylka 07.02.08, 18:37
                                                  Lula czyli ja -nie lubie zarowno patosu a tym bardziej patosiku przy
                                                  swiecach czy swieczuszkach
                                                  patosik jest twoj, zostaw go sobie i zjedz na zdrowie, wraz z
                                                  pestkami
                                                  • aroden Re: pomylka 07.02.08, 18:40
                                                    nie dziekuje, nie jadam patosikow, co najwyzej paszteciki :)

                                                    w podziece rewanzuje sie zajacem pieczonym w miodzie pitnym :)))
                                                    cycuszki lizac :)))

                                    • fantastic-lula Re: pomylka 07.02.08, 18:28
                                      > fantastic-lula napisała:
                                      >
                                      > > patosik...
                                      > dodaj do tego patosiku jeszcze winiaczek i bigosik
                                      > i wyjdzie pyszna kolacyjka przy swieczuszkach i cycuszkach :)


                                      przeslanie bylo zgola inne, tak myslalam, ze go nie odkryjesz
                                      • aroden Re: pomylka 07.02.08, 18:36
                                        nie mialem nawet najniejszego zamiaru :)

                                        gdy patosik nie kojarzy ci sie z bigosikiem - to mozesz zawsze
                                        wpisac sie, Zloza Lolu, do Shangrii na ten schab pieczony
                                        w sosie burgundzkim :)
                                        • fantastic-lula Re: pomylka 07.02.08, 18:39
                                          "Zloza Lolu"
                                          co to jest w ogole zloza?
                                          • aroden Re: pomylka 07.02.08, 18:42
                                            Zloza Lola - to jest Lola zlozona bolesciami po zjedzeniu
                                            patosiku :)))
                                            • fantastic-lula Re: pomylka 07.02.08, 18:45
                                              idz poobserwuj lepiej loszke swiniodzika z mlodymi w naturze, to
                                              takie prostolinijne, odechce ci sie serwowac patosik na prawo i
                                              lewo, bo widac od przybytku jednak to ciebie glowka boli :)
                                              • aroden jednak kotlecik? 07.02.08, 18:53
                                                Widze, ze dysponujesz sporym nadmiarem wolnego czasu, skoro ciagle
                                                do tego patosiku chce sie ci jednak wracac, drogie dziewcze?

                                                Proponuje jednak zapisac sie do shangrii na ten kotlet schabowy
                                                w sosie burgundzkim, to w koncu bardzej wyszukane danie, tylko radze
                                                to zrobic ze sporym wyprzedzeniem, gdyz Zloty Swit ma napiete
                                                terminy :)))
                                                • fantastic-lula Re: jednak kotlecik? 07.02.08, 18:59
                                                  pan komisarz ds. wykorzystania wolnego czasu na posterunku forum jak
                                                  co dzien :)
                                                  nie stac cie na bardziej wysublimowane albo w ogole chociazby -
                                                  riposty?
                                                  • aroden Nie dosc, ze pasztecik, to jeszcze i cycuszek??? : 07.02.08, 19:08
                                                    Moje paszteciki, drogie dziewcze, w zupelnosci odpowiadaja poziomowi
                                                    twoich patosikow.

                                                    pisze jasno, czy uproscic?

                                                    PS. cycuszki lizac :)
                                                    pyszny.blox.pl/html/1310721,262146,14,15.html?9,2006
                                                  • fantastic-lula aroden- nudnawe posty pozostawiam bez odpowiedzi 08.02.08, 06:57
                                                    bye
                                                  • aroden I najzupelniej slusznie :) 08.02.08, 19:10
                                                    Rozmwawiam tylko z kobietami , ktore maja szanse na "aklimatyzacje"
                                                    dopoki ty jej nie wykazesz - to po co sie meczyc ? :)))
                                                  • aroden I jeszcze : nie uderzam w konkury :))) 09.02.08, 11:16
                                                    1. "Nie uderzam w konkury" - bym musial sie starac
                                                    wypisywac do Cie, dziewcze, posty, sprawiajace Ci przyjemnosc :)
                                                    Pisze takie, ktore sprawiaja przyjemnosc mnie :)))
                                                    2. Nie wchodz na moje uwagi skoro sa "nudnawe" - dobrze?
                                                    Oszczedzisz sobie czasu i atramentu, jako i ja czynie w stosunku
                                                    do nieciekawych wypowiedzi.
                                                    3. Dodatkowo dziekuje za te uwage.
                                                    Lubie miec tkzw. "Ostatnie Slowo".
                                                    4. Trzymaj sie zapodanej wyzej obietnicy.
                                                    Licze wszakze na Twoja niestalosc :)
                                                • shangri.la Re: jednak kotlecik? 07.02.08, 19:01
                                                  O sorry....przy świecach jadają u mnie tylko wyjątkowi mężczyżni, czytaj pogięte
                                                  umysłowo małolaty, ech.....
                                                  Lula nie ma szans, bo jestem wylącznie hetero, a Złotyświt też nie ma szans bo
                                                  nie serwuję wirtualnych kolacji dla mitycznych postaci forumowych , ale dla
                                                  mężczyzn z krwi i kości:)
                                                  • facettt Nie Swiruj z tym "Marcem" 10.02.08, 11:22
                                                    gdyz zblizaja sie powazne rocznice, typu 40-ta rocznica Marca 68...

                                                    A Marzec naprawde istnieje :)
                                                    Ma sie (co prawda) kiepsko, ale mozesz mu pomoc :)
                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=49056&w=75486082
    • sterlitz Re: Megaoszustwo NLP 05.02.08, 08:09
      A ja muszę przyznać, że nie wiem o co ta burza. Przeczytałam ostatnio kilka
      ksiązek (Adler, O'Connor), nie interesują mnie pozycje typu wielki podryw czy
      manipulacja. Zgadzam się z wieloma założeniami tej teorii, dopatrzyłam się wielu
      swoich pętli myślowych, które mnie usadzały nisko przy gruncie, miały zły wpływ
      na moje relacje z innymi. Zawsze wychodziłam z założenia, że dobre jest wszystko
      to co pomaga, nawet placebo.
      Nikt z nas nie linczuje p. Curie-Skłodowskiej za wynalezienie pierwiastków
      radioaktywnych, chociaż jej odkrycie zabiło setki tysięcy ludzi. Tak jest z
      NLP... nie odrzucajmy techniki, która pomaga jednym tylko dlatego, że inni robią
      z niej potępienia godny użytek. Zresztą... uważam, że ten kto sięga po techniki
      manipulacyjne nie ma pojęcia o założeniach NLP (w każdej książce znalazłam
      wezwanie do skonfrontowania swoich celów z dobrem otoczenia, na zasadzie
      niemożności zbudowania swojego szczęścia na krzywdzie drugiego człowieka).
      Z lektury książek o NLP wyniosłam model człowieka twardo stąpającego po ziemi,
      przyjmującego porażki na klatę, bez zbędnego rozpaczania nad wylanym mlekiem, za
      to traktującego je jako dobrą nauczkę na przyszłość. Nie widzę w tym jakiejś
      przesadnej egzaltacji czy popadania w nieuzasadnioną euforię, ot dbanie o swoją
      higienę osobistą, ale tą wewnętrzną.
      I powiedzcie mi - co w tym złego???
      • shangri.la Re:Co w tym złego? 05.02.08, 08:18
        Nieszczęscie , jakie sprowadzasz na drugiego człowieka. Jego krzywda, jego łzy ,
        jego rozpacz to zło, o którym nie masz pojęcia, a raczej nie obchodzi cię, kiedy
        stosujesz NLP.
        Bandler był psychopatycznym mordercą i ćpunem, czy to dla Ciebie wzór godny
        naśladowania?
        • sterlitz Re:Co w tym złego? 05.02.08, 08:54
          jakie nieszczęście?? jakie łzy drugiego człowieka?? a o Bandlerze nic nie
          wspominałam, bo same tytuły mnie odrzuciły... a czytałaś w ogóle mojego posta??
          • shangri.la Re:Co w tym złego? 05.02.08, 09:50
            Twój post jest apologią NLP, więc również Bandlera.
            • sterlitz Re:Co w tym złego? 05.02.08, 10:28
              Qrcze, chyba poczytam tego Bandlera, to mi się pogląd na ten temat rozjaśni.
              Tylko jedna uwaga - wszystkie uogólnienia są niebezpieczne.... nawet to jedno ;)
      • fantastic-lula Re: Megaoszustwo NLP 05.02.08, 08:36
        nlp jest jak noz...to haslo/slogan czesto powtarzany ma swoj gleboki
        sens
        mozesz uzywac noza do krojenia chleba albo podstepnie zaczaic sie z
        nim w bramie/ zabic w afekcie zone/ itd itp
        • sterlitz Re: Megaoszustwo NLP 05.02.08, 08:55
          o to to !!!
    • gadagad Re: Megaoszustwo NLP 08.02.08, 22:16
      Zapewne cię ucieszy na wp. reklamują
      NLPkobieta.wp.pl/kat,49400,wid,9638274,wiadomosc.html?serwis=poczta&element=rss&rssname=wp-kobieta&url=http%3A%2F%2Fkobieta.wp.pl%2Fkat%2C49400%2Cwid%2C9638274%2Cwiadomosc.html
      • shangri.la Re: Megaoszustwo NLP 12.02.08, 19:45
        Ograniczenie niektórym ludziom dostępu do Internetu było by przysłowiowym
        zawracaniem kijem Wisły, ale czasem kusi mnie taka wizja:)
    • pjd1 Re: Megaoszustwo NLP 13.02.08, 05:33
      nie mylmy mega oszustwa z wypaczeniami, czy naduzyciami;

      nie jestem fanem NLP, ale wiem, ze daje rezultaty w leczeniu fobii.

      Prace Robbinsa tez mnie przekonują...


      pzdr

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka