Dodaj do ulubionych

Pomóżcie - jak ograniczyc?

06.10.09, 22:28
Witam! Mam prawie 1,5 rocznego synka który uwielbia cycusia i tylko
przy nim zasypia. Chciałabym ograniczyc karmienia w dzień do minimum
i pozostawic karmienie wieczorne i całą noc jak do tej pory. Synek w
dzień najbardziej potrzebuje cycusia do drzemki (jest już tylko
jedna), w pozostałych sytuacjach da się go zagadac itp no chyba że
jest jakiś marudny lub chory. Gdzieś na forum wyczytałam że jedna z
dziewczyn wpadła na pomysł by zakleic brodawki plasterkami i podobno
to przyniosło szybki sukces bez zbytniego opłakiwania a nawet jej
dziecko smiało się z owych nalepek - co sądzicie o tym pomyśle?
Pozdrawiam!
Obserwuj wątek
    • mad_die normalnie 07.10.09, 14:28
      Zajmujesz czymś syna, dajesz inne jedzenie, picie. I ustalasz, że pierś będzie
      do drzemki tylko i po kąpieli, czy jak tam sobie chcecie.
      Dziecię już duże, więc zrozumie.
      Plasterki wg mnie są tak samo głupie, jak sypanie solą piersi....
      • basiak36 Re: normalnie 07.10.09, 14:45
        > Plasterki wg mnie są tak samo głupie, jak sypanie solą piersi....

        Zgadzam sie co do plasterkow. Co do soli, to mi sie kojarzy zwyczajnie z
        robieniem dziecku krzywdy. Nawet ilosc soli w tym wieku dla dziecka moze byc
        zwyczajnie szkodliwa.
        • viki0 Re: normalnie 07.10.09, 20:50
          Tyle tylko, że mam problem tego typu, że synek sypia w dzień o
          nieregularnych porach... raz jest już padnięty przed dziesiątą a
          czasami dopiero po 13.00 zasypia... tak więc często nie wiem czy ta
          pierś, o którą mu chodzi to ma byc do zasnięcia czy tak tylko chce
          possac, a nie raz jest tak, że strasznie padnięty ciągnie cyca i już
          prawie ma zasnąc i raptem zeskakuje z moich kolan na równe nogi i
          leci się bawic.... i tak czasem pół dnia mija na dawaniu cyca co
          chwila bo niby ma iśc spac;-(... synek często w dzień walczy ze
          snem. Może go codziennie przetrzymywac np do 13.00 z piersią i wtedy
          dopiero dawac?... ale czasem są takie dni, że on naprawde jest tak
          zmęczony że musi wcześniej zasnąc bo strasznie marudzi... Dlatego
          chciałam zupełnie w dzień zrezygnowac z karmienia i zacząc jakoś
          inaczej go usypiac do drzemki. Czy da się tak zrobic żeby
          przyzwyczaic dziecko do zasypiania w dzień bez piersi a wieczorem i
          w nocy przy niej? jaki ma to wpływ na psychikę i emocje małego
          ssaka? w dzień nie pozwalac tak zasypiac a wieczorem folgowac?
          pomóżcie doświadczone mamuśki bo ja już mam mentlik w głowiesad
          • mad_die Re: normalnie 08.10.09, 12:18
            Wg mnie nie namieszasz mu w głowie, jeśli właśnie pierś będzie przed spaniem.
            W dzień musisz uregulować drzemki, ale jeśli widzisz, że synek senny robi się
            wcześniej, to go nie przetrzymuj zbytnio, bo to daje odwrotne efekty. Jeśli
            sądzisz, że chce iść spać, daj mu pierś. Widzisz, że nie zaśnie - zabierz i
            powiedz, że będzie pierś jak będzie szedł spać, przed spaniem. Kilka dni takiego
            tłumaczenia i synek zrozumie, że albo ssie i śpi, albo nie ssie i nie śpi.
            Uwierz w to.
            Wieczorem podobnie - możecie po kapieli czytac książeczki, słuchać bajek,
            śpiewać kołysanki a jak już dziecię będzie miało dość, to wtedy podasz pierś i
            zaśnie w mig.
            W nocy możesz pierś ograniczyć lub w ogóle nie karmić - no chyba że lubisz wink Ja
            zlikwidowałam karmienia nocne, bo ciąża i tak już mnie wystarczająco obciąża wink
            Córka co prawda nadal śpi z nami, ale przesypia pięknie noc smile
            A jeśli nie chcesz w ogóle karmić w dzień, to musisz znaleźć sposób na uśpienie
            do drzemki dziennej. Mi najprościej było podać pierś, bo i sama przy okazji
            wtedy odpoczywam smile
            • 1axa Najlepiej od razu napisać, że to głupie 08.10.09, 13:16
              Witajcie, ja jestem pomysłodawczynią tych plasterków.Najlepiej od razu napisać,
              że to głupie. Dziewczyny, ja piszę o własnym doświadczeniu. U mnie się to
              sprawdza. Córcia nie ssie tych plastrów, więc to nie to samo, co sól. Szarpie mi
              bluzkę, wtedy pokazuję jej pierś, ona patrzy, uśmiecha się i idzie. A gdyby
              zobaczyła brodawkę, to chciałaby ssać cycusia. Sprawdziłam już wszystko - karmie
              15 m-cy. Córka da się zabawić, tak jak piszecie, ale tylko do pewnego momentu. A
              potem przychodzi, ciągnie bluzkę i szuka pod nią cycusia. Wieczorem i w nocy
              córcia ma pierś do dyspozycji i wtedy jest jak dawniej, czyli usypia przy cycu i
              w ciągu nocy prawie non stop.
              • basiak36 Re: Najlepiej od razu napisać, że to głupie 08.10.09, 19:09
                Nie przejmuj sie, przeciez nie musimy sie zgadzac w tym ze plasterki sa fajnesmile
                Ja na dzien dzisiejszy uwazam ze nie sa, ale roznie bywa, juz nie raz musialam w
                roznych kwestiach zdanie zmieniac.
                Byle nie truc dziecka sola, jak ktos gdzies wspomnial sad
            • viki0 Re: normalnie 08.10.09, 21:36
              ..."Jeśli sądzisz, że chce iść spać, daj mu pierś. Widzisz, że nie
              zaśnie - zabierz i
              powiedz, że będzie pierś jak będzie szedł spać, przed spaniem. Kilka
              dni takiego
              tłumaczenia i synek zrozumie, że albo ssie i śpi, albo nie ssie i
              nie śpi."...

              no właśnie cały problem w tym, że ja daje pierś i widzę że on usypia
              (normalnie prawie odlatuje, oczka błądzą już pod powiekami) i tu
              nagle następuje zryw na równe nogi! .... tak więc jak mam zabrać
              pierś skoro synek widać że zasypia? i tak czasem potrafi pare razy
              takie numery wyciąć w ciągu jednego dnia. Męczy mnie takie usypianie
              bo ile można podawać pierś bo niby chce spać a tu guzik... Dodam, że
              ta walka z usypianiem to tylko w dzień bo wieczorem synek pięknie
              zasypia przy piersi punkt 20.00 i nie mam żadnych problemów poprostu
              dostaje cycusia i zasypia.

              Mad_die a jak zlikwidowałaś te karmienia nocne? ile miało wtedy
              twoje dziecie?

              Mi też najprościej dawać pierś do uspienia ale te numery jakie synuś
              czasem wykręca w dzień poprostu mnie dobijają bo siedze jak głupia
              pare godzin bo wygląda na zmęczonego i chce cycy a ze snu nici... to
              strasznie męczy i denerwuje mnie bo nie wiem czy w końcu zaśnie czy
              olać to i zmęczonego wyciągać z domu np. na zakupy lub spacer. A
              wiadomo że jak padnięty to potem awantury robi i często muszę go do
              domu nieść a lekki już nie jest;-( i tak kochane dziecko mnie czasem
              irytuje, momentami czuje sie bezsilnasad
              • mad_die Re: normalnie 08.10.09, 22:45
                Ja czesto zanim Marysia zasnie mowie do niej, ze juz koniec ssania i wtedy ona
                puszcza piers, odwraca sie i idzie spac. Albo przytula sie do mnie i tez zasypia.
                Na Twoim miejscu bym przerwala mu ssanie, jak juz widzisz, ze odlatuje. Zasnie -
                ok. Nie zasnie - idziemy cos robic.
                Ja dzis tak mialam, bo Marys zwykle kolo 12-13 zasypiala mi normalnie, a tu od
                wczoraj niby chce isc spac, ale wariuje na lozku. Wiec jak ona nie przejawia
                ochoty na spanie, to ja wstaje i mowie, ze idziemy zrobic pranie/obiad/zjesc
                cos/pobawic sie itp. Dzis przed 15 byla ewidentnie padnieta, wiec wzielam ja na
                kolana i zaczelam czytac forum (wiem, okropna jestem wink) a ona mi na tych
                kolanach zasnela bez marudzenia. Odnioslam ja na lozeczko i spala mi na nim do
                17. Jak dla mnie ok.

                Karmienia nocne zlikwidowalam jak miala 15 czy 16 mscy, moze ciut pozniej - nie
                pamietam, bo stalo sie to bardzo szybko. W zasadzie z dnia na dzien MArys
                przespala mi noc i tak juz jej zostalo. Tzn budzi sie nadal, ale wtedy
                przychodzi do nas do lozka, przytula sie i spi dalej. Poczatek wiadomo, byl
                trudny, ale jakos to przeszlam. Musialam, bo zmeczona chodzilam w dzien, spiaca
                jak mops i chociaz w nocy chcialam sobie pospac... Po prostu powiedzialam
                MArysi, ze cysie spia w nocy i juz. Kilka razy pojeczala, poplakala, wyrazila
                swoj smutek i zal, ale od tego czasu nie domaga sie piersi w nocy. Tylko do
                drzemki i po kapieli.

                JA tez sie chwilami bezsilna czuje, wiec to chyba normalne wink I chociaz Marysia
                najcudowniejsza pod sloncem jest, to jak mi ryczy ze zmeczenia ale spac
                wczesniej nie chciala, to mnie cos trafia wink
                Dzis wlasnie tak bylo - pora drzemki minela, ja obiad gotuje dla niej i dla nas,
                a ona mi sie kreci pod nogami. Kazalam jej naznosic zabawek do kuchni, na chwile
                pomoglo wink Potem chciala chrupek (czyli platkow sniadaniowych) - nie dalam jej,
                bo co ma sie zapychac? (wczesniej zjadla ogorka kiszonego i chleba troche wink).
                No to ona w RYK. Ja wlaczylam opcje "ignore" wink Zarzadala drugiego ogorka -
                dalam. Nagryzla i mi oddala. Schowalam do sloika. Zawolala ciasteczka.
                Powiedzialam, ze nie zjadla ogorka, to nie bedzie ciasteczka, bo glodna nie
                jest. RYK. Ignore. I tak jeszcze ze 2 razy bylo. W koncu wzielam ja na gore i mi
                na kolanach zasnela smile
              • malgos_30 Re: normalnie 08.10.09, 22:56
                Spróbuj uregulować drzemki. W miarę powtarzalny plan dnia pozwoli Ci lepiej
                zorganizować to wszystko. Moje dziecię również zasypia przy piersi. Nam
                dodatkowo pomaga płyta z muzyką, którą puszczam wyłącznie do spania zarówno
                wieczorem, jak i w dzień. Moje dziecię miało problemy z zasypianiem ze względu
                na nadmierne napięcie mięśniowe i gdyby nie te powtarzalne rytuały (muzyka,
                osobny pokój, zaciemnione okna), to byśmy zwariowali chyba. Trochę to trwało,
                zanim mój brzdąc nauczył się rozluźniać i zasypiać, ale dało się to zastosować i
                to jest najważniejsze smile

                Jeszcze jedno przyszło mi do głowy. Może powodem tego, że Twój synek nie zasypia
                mimo, że oczka mu się kleją, jest to, że ma za dużo bodźców? Zasłoń okna, jak
                będziesz go usypiała. U nas to zdecydowanie pomaga.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka