marghot 05.11.09, 10:58 wypadały nagminnie, około 9 m-cy po porodzie sprawa się unormowała teraz (córka ma 14 m-cy) znów wypadają, zalamka... macie jakiś cud specyfik? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
domiel6 Re: włosy, włosy.... 05.11.09, 13:17 Ja przy wypadaniu bralam witaminy.Niestety cud specyfiku nie znam Odpowiedz Link
marghot Re: włosy, włosy.... 05.11.09, 13:28 zaczełam łykać jakieś witaminy, ale córka miała po nich albo wzdęcia albo uczulenie, wiec zrezygnowałam... pewnie jakby cud-specyfik istnial, to łysych by nie było Odpowiedz Link
987ania Re: włosy, włosy.... 05.11.09, 17:19 polecam skrzyp do parzenia (nie woreczki). I do łykania drożdże. Odpowiedz Link
frida_a Re: włosy, włosy.... 05.11.09, 19:28 Mnie też wypadają mały wyciąga wszystko łykam feminatal ale co z tego Odpowiedz Link
agnieszka_i_dzieci Re: włosy, włosy.... 07.11.09, 12:00 skrzyp,żeby zadziałał na włosy(a przy okazji np. na naczynia) musi wydzielić z siebie krzemionkę. Aby zadziała najlepiej należy gotować go na lekkim ogniu przez 10 min. A potem pić kilka razy dziennie. Uwaga: do wchłaniania krzemionki potrzebuje sporych ilości wit.b,więc należy zadbać o jej zwiększoną ilość w okresie picia skrzypu Odpowiedz Link
ph78 Re: włosy, włosy.... 08.11.09, 22:53 Ja również polecam skrzyp do gotowania i drożdże - też do zaparzania, nie koniecznie w tabletkach. Na razie jestem 2 miesiące po rozwiązaniu, więc to działanie prewencyjne i efekty ocenię, gdy nadejdzie pora tracenia włosów... Odpowiedz Link
ewela38 Re: włosy, włosy.... 07.11.09, 22:10 Jest taka odżywka w aptece Vax. To jest woski pszczeli. Często poleca się ja ludziom po chemii na szybszy odrost wlosów. Jest na prawdę bardzo dobra. Nie oczekuj jednak efektów od razu. Zarówno odżywki jak i witaminy podziałają za około dwa miesiące. Jak nie będzie lepiej możesz iść do dermatologa. Przepisze zastrzyki z wit B6. Na pocieszenie takie intensywne wypadanie włosów nie prowadzi do łysienia. Włosy odrosną. Rano możesz sobie wyczesać włosy na wanną. Nie patrz ile poleciało tylko spłucz wodą. W ciągu dnia nie będą Cię denerwowały wypadające bez przerwy włosy i wpadające do obiadu itp bo słabsze wyczesz rano. Stres tutaj nie pomaga. Odpowiedz Link
ewela38 Re: włosy, włosy.... 08.11.09, 10:28 A zapomniałam jeszcze jak nie możesz preparatów witaminowych na włosy to nawet dobrze. Hoduj sobie kiełki. Są pyszne i super poprawiają kondycje całego organizmu w tym włosów. Podejrzewam, że są dużo skuteczniejsze niż preparaty chemiczne. Odpowiedz Link
mania2347 Re: włosy, włosy.... 08.11.09, 14:46 A mi trochę pomogła odżywka dove hair fall control tak przez przypadek dostałam ja w swoje łapki i o dziwo pomogła ale bez cudów Odpowiedz Link
marghot Re: włosy, włosy.... 09.11.09, 07:08 dzięki dzieczyny za wszystkie pomysły i rady drożdże u mnie odpadają, bo Córka ma po nich wzdęcia. Kupiłam szampon Neril, mam nadzieję, że coś się po nim ruszy. Waxem też się zainteresuję, pozdrawiam Odpowiedz Link
asia889 Re: włosy, włosy.... 09.11.09, 17:11 Mi pomogła "belissa". Ma w składzie dużo skrzypu, witaminy i L-cysteinę. Jak dla mnie to cudowny specyfik . Odpowiedz Link
viki0 Re: włosy, włosy.... 09.11.09, 22:53 Mi też znowu strasznie wypadają karmie 18-ty miesiąc. Jak zażywacie te drożdże? świeże czy jakieś w tabletkach? ten napar ze skrzypu ma byc mocny czy słaby i czy nie zaszkodzi ssakowi? Pozdrawiam! Odpowiedz Link
myrtille Re: włosy, włosy.... 11.11.09, 17:55 Karmię 28 mc, włosy miesiąc temu tak potwornie zaczęły mi wypadać, że też szukam czegokolwiek co pozwoli choć zahamować wypadanie. Tylko, że u mnie nie wiem czy to tylko karmienie, czy wciąż rozszalała tarczyca, czy chemia Amelowa, którą wdycham już prawie rok Eh Odpowiedz Link
marghot Re: włosy, włosy.... 12.11.09, 13:07 na pierwszy ogien poszedł szampon Neril minusem jest to, ze trzeb amysc wlosy dwukrotnie, przy czym za drugim razem szampon na glowie trzmac 3-4 minuty mam nadzieje, ze choc ciut wzmocnie wlosy... Odpowiedz Link
ewela38 Jak się trzymacie z Amelką? 12.11.09, 21:21 Często o Was myślę i cały czas trzymam kciuki! Odpowiedz Link
myrtille Ewela 18.11.09, 13:40 Różnie to z nami bywa. Ogólnie Amelka z jednej strony szczęśliwa bo w domu, z drugiej trochę smutna bo ani nie możemy nikogo odwiedzać, ani nikt do nas nie wpada. Widzę, że brak Jej ludzi, dzieci. W grudniu i styczniu jak nic złego gratisowo nie będzie się działo to czekają nas tylko 2 pobyty szpitalne, poza tym chemia w domu codziennie. Pojawił się też problem ze znamieniem, które ma od urodzenia, ale teraz coś nieładnie zaczyna wyglądać. Więc i chirurgia pewnie nas czeka. Eh, byle do wiosny. Dziękuję za kciuki Odpowiedz Link
987ania Re: Ewela 18.11.09, 21:30 a Wy we Wrocławiu się leczycie? Dobrze, że u Was dobrze. Pozdrawiam z córeczką i trzymam kciuki za dalsze leczenie. Dzieci mają niewyobrażalną zdolność regeneracji. Odpowiedz Link
ewela38 Re: Ewela 18.11.09, 21:43 Teraz to już macie z górki, najgorsze za Wami. Często się zastanawiam skąd u dzieci biorą się takie choroby i dlaczego. Na szczęście wyleczalność jest bardzo wysoka. Może dobrze, ze teraz zima to nie widzi dzieci bawiących się na podwórku. A wiosną będzie lepiej.Lekarze zaakceptowali już, że Amelka pije jeszcze mamine mleczko? Trzymajcie się cieplutko, będziemy Was dalej wspierać i trzymać kciuki! Odpowiedz Link