Dodaj do ulubionych

Karmienie a dieta

04.05.10, 20:32
Przejrzałam różne wątki n/t diety tutaj i dzięki nim postanowiłam
podejśc do swojej rozsądnie. Tak myślałam. Schudłam jakieś 4.5kg w 4
tygodnie. Chciałabym utrzymać takie tempo bardzo dbam o to co jem,
wydaje mi się, że Aga (mój ssak) tez nie będzie stratna a ja miałam
BMI juz na granicy otyłości i nie chcę tak dłużej.

No ale do sedna. Aga mi od kilku dni tłumaczy, że w prawej
piersi "nie ma nie" i nie chce pić. Z drugiej leci po dłuższym
ssaniu. W ciągu dnia praktycznie nie je. W pracy odciągam i tak jak
wcześniej odciągałam 80 tak od początku diety moja wydajność spadła
do 60ml na pół godziny a dzisiaj po długim weekendzie uciułałam 40ml
w sumie mogłabym zrezygnować ze ściągania w pracy ale kurcze nie
chcę rezygnować z karmienia sad a boję się, że ograniczanie ilości
karmień skończy się ograniczeniem ilości mleka w piersiach...

Do okresu mam daleko więc to raczej nie hormonalne stresów nowych
tez nie mam. Możliwe żeby to przez dietę? i co ja mam zrobić?
Acha mała częściej budzi się w nocy i coś tam podjada ale głównie
ciągnie bez przełykania...

Mam bardzo oszczędny organizm. Młody mój odstawił się jak miał
półtora roku.
Obserwuj wątek
    • marghot Re: Karmienie a dieta 05.05.10, 11:20
      specjalistką nie jestem od spraw żywienia, ale na chłopski rozum
      biroać, to radyklana zmiana diety a w sumie konsekwencja tego, czyli
      szybkie zrzucenie wagi, może miec wpłwy na hormony ergo laktację

      Masz mżłiwość częstszego rpzystawiania dziecka? to powinno pomóc, no
      i może neico wolniej chudnij, sądzę, że 1kg/tydzeń to dużo
      • kosmosik Re: Karmienie a dieta 05.05.10, 14:28
        Masz mżłiwość częstszego rpzystawiania dziecka?

        mam ale dziecko sie nie chce przystawiać kręci głową i mówi "nie"
        albo "nie ma" nawet po pracy tak jak kiedyś rzucała się na mnie tak
        teraz possie chwilę i się wierci a obiadek dostaje taki sam (mały) i
        potem głodna jest jak my siadamy do obiadokolacji. Po prostu nie
        chce jej sie ciągnąć. Zawsze miałam spóźniony wypływ mleka a teraz w
        ogóle kiepsko sad heh myślisz że kg na tydzien to za szybko? No
        może... dzisiaj uciułałam 57ml wink
        • marghot Re: Karmienie a dieta 05.05.10, 14:34
          upatruję problemu w diecie
          wejdź może na forum KP i zadzwoń do Pani będa cej na nim ekspertką -
          moż ecoś podpowie
          trzymam za Was kciuki
    • basiak36 Re: Karmienie a dieta 05.05.10, 15:46
      Przy naglym spadku kalorii moze nastapic zmniejszenie w produkcji pokarmu. Max
      0.7g-1kg na tydzien, wieksza ilosc niestety moze miec wplyw na laktacje.
      Organizm oszczedza.
      Oczywiscie to ze nie bedziesz odciagac nie oznacza ze laktacja wygasnie. Dopoki
      dziecko ssie, bedzie pokarm. Ja w ogole nie odciagalam po powrocie do pracy,
      karmilam spokojnie 2.5 roku.

      > Mam bardzo oszczędny organizm. Młody mój odstawił się jak miał
      > półtora roku.
      Kazdy organizm jest nastawiony na oszczedzaniesmile Dzieci w tym wieku rzadko sie
      odstawiaja (chyba ze dostaja butelke, smoczka, czy inne mleko, wtedy owszem).
      • kosmosik Re: Karmienie a dieta 05.05.10, 20:25
        basiak36 napisała:

        > Przy naglym spadku kalorii moze nastapic zmniejszenie w produkcji
        pokarmu. Max
        > 0.7g-1kg na tydzien, wieksza ilosc niestety moze miec wplyw na
        laktacje.

        OK to zobaczę jak mi bedzie szło jak dodam troche węglowodanów.

        > Organizm oszczedza.
        > Oczywiscie to ze nie bedziesz odciagac nie oznacza ze laktacja
        wygasnie. Dopoki
        > dziecko ssie, bedzie pokarm. Ja w ogole nie odciagalam po powrocie
        do pracy,
        > karmilam spokojnie 2.5 roku.

        A czemu uważasz, że każdy organizm jest jednakowy? Znam dziewczynę,
        która karmiła dziecko na wyłączność mlekiem z piersi ściągając je 3
        razy dziennie do 4 miesiąca życia. Sory ale przy moich warunkach to
        by bylo po prostu niemożliwe.


        Młody mój odstawił się jak miał
        >Dzieci w tym wieku rzadko sie
        > odstawiaja (chyba ze dostaja butelke, smoczka, czy inne mleko,
        wtedy owszem).

        kurde juz tyle razy o tym pisałam. Czemu mi nie wierzycie? Młody nie
        mial butlo, nie pił innego mleka (do tej pory nie pije a ma 4 lata)
        miał owszem smoczek od 6 dnia zycia co jednak wcześniej nie wpłynęło
        na jego ssanie a jednak w wieku 18 miesięcy stracil zainteresowanie.
        Przeciez jak dziecko gryzie, odwraca głowę no i po prostu nie chce
        nie da się zmusić do jedzenia!

        > Kazdy organizm jest nastawiony na oszczedzaniesmile

        tutaj tez mi się wydaje że są ogromne różnice w organizmach zreszta
        było takie badanie zapotrzebowania kalorycznego różnych organizmów-
        wyniki były bardzo zróżnicowane.

        Tak czy siak bardzo chciałabym utrzymac karmienie małej więc zwolnię
        z dietą i zobaczę czy sie poprawi.
        dzięki za wypowiedzi.
        • basiak36 Re: Karmienie a dieta 05.05.10, 21:41
          kosmosik napisała:

          >
          > A czemu uważasz, że każdy organizm jest jednakowy? Znam dziewczynę,
          > która karmiła dziecko na wyłączność mlekiem z piersi ściągając je 3
          > razy dziennie do 4 miesiąca życia. Sory ale przy moich warunkach to
          > by bylo po prostu niemożliwe.

          Ale ja o tym nie piszesmile Nie ma to nic wspolnego z tym czy organizmy nasze sa
          jednakowesmile Po prostu oproznianie piersi z pokarmu powoduje jego produkcjesmile
          Pokarm wtedy nie zanikasmile Ja nie odciagalam, tylko karmilam po powrocie z pracy.
          Nawet karmiac raz dziennie, pokarm bedzie.

          > miał owszem smoczek od 6 dnia zycia co jednak wcześniej nie wpłynęło
          > na jego ssanie a jednak w wieku 18 miesięcy stracil zainteresowanie.
          > Przeciez jak dziecko gryzie, odwraca głowę no i po prostu nie chce
          > nie da się zmusić do jedzenia!

          Smoczek w zupelnosci wystarczy, bo wiaze sie z wczesniejszym zrezygnowaniem ze
          ssania piersi. Po prostu dziecko ma alternatywny sposob zaspokajania potrzeby
          ssania. A jesli dziecko gryzie, to tym bardziej. A smoczki maja to do siebie ze
          i po dlugim czasie uzywania moga nabroic. Mnostwo takich sytuacji pojawia sie na KP.
          Powiem tyle: odstawianie samoistne dziecka przed 2 urodzinami jest rzadkoscia.

          >
          >
          > tutaj tez mi się wydaje że są ogromne różnice w organizmach zreszta
          > było takie badanie zapotrzebowania kalorycznego różnych organizmów-
          > wyniki były bardzo zróżnicowane.

          Ale ja nie mowie ze mamy takie samo zapotrzebowaniesmile Chodzi o to ze organizm
          nie zmierza w kierunku marnowania kaloriismile
          >
          > Tak czy siak bardzo chciałabym utrzymac karmienie małej więc zwolnię
          > z dietą i zobaczę czy sie poprawi.
          > dzięki za wypowiedzi.

          Sprobuj jesc troche bardziej kaloryczne posilki, oczywiscie nadal mozesz w ten
          sposob sie odchudzac, tylko wolniej.
    • budzik11 Re: Karmienie a dieta 06.05.10, 09:03
      Ja też się odchudzam, wprawdzie nie ograniczam ilości kalorii, tylko jem inaczej
      (Montignac). Nie zastanawiam się, ile młody je - to w końcu nie jego jedyny
      pokarm, jak będzie głodny, to zje coś innego, ważne, że pozwalam mu ssać ile
      chce i nie liczę mililitrów, na tym etapie to już nie ma znaczenia, jak nie raz
      przeciwniczki dkp pisały, w tym wieku mleko nie jest już tak ważne ze wzgl.
      pokarmowych, więc jak dziecko zje mniej, nie ucierpi na tym. A póki pozwalasz
      jej ssać, będzie ssała i będzie mleko - czasem mniej, czasem więcej, ale nie
      zaniknie Ci laktacja z powodu diety, jeśli będziesz przystawiać. Ja karmię 2-3
      razy dziennie (głównie rano po przebudzeniu i przed snem, ale czasem jeszcze w
      dzień przed drzemką), nie zastanawiam się, ile mililitrów młody wyciągnie. Też
      czasem mówi, że "nie ma", zmieniamy wtedy pierś, a jak znów mówi, że nie ma
      (oczywiście po kilku minutach ssania), to mówię "no trudno, widocznie wszystko
      zjadłeś".
      • kosmosik budzik 06.05.10, 20:51
        Dzięki za pocieszenie big_grin Ja mówiłam o tych mililitrach bo ściągam w
        pracy więc widzę. No i ja jej proponuję ale ona pustej piersi ssać
        nie lubi. Ale masz rację nieważne w końcu moge tylko podążać za jej
        potrzebami. Ostro odchudzać się nie będę bo to i tak pierwszy krok
        ku pięknemu jojo... A i pamiętam, że to Ty mnie przedstawiłaś p.
        Montignacowi za co będę chyba dozgonnie wdzięczna! ja też go stosuję
        (a właściwie połączenie jego i South Beach) już drugi raz... jakieś
        dwa i pół roku temu zmalałam o prawie 10kg smile potem niestety dwie
        ciąże i tłuszczyk wrócił...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka