ppaula2
02.06.10, 22:57
Witam.
Mój synek ma 22 miesiąc. Nasze karmienie polegało na usypianiu w
nocy i spaniu przy piersi.
Niestety złapałam fatalną infekcję i dostałam antybiotyk Rovamycine.
Lekarz pod żadnym pozorem nie pozwolił mi karmić przy nim piersią.
A, że nic mi nie pomaga zdecydowałam się na to. Tym bardziej, że mam
trochę problemów ginekologicznych i ginekolog już dawno kazał mi
zakończyć karmienie. Ale, że nie byłam na to gotowa to tego nie
zrobiłam. Dziś umęczona chorobą i braniem leków które można brać
przy karmieniu - bez rezyltatów zdecydowałam się definitywnie
zakończyć karmienie.
Wieczór był ciężki. Synek płakał do 22. Nie dał się przytulić,
pogłaskać po główce, wziąć na ręce, kołysać, nic... W końcu o 22
położył się sam do łóżka i zasnął. No i teraz mam problem gdyż on
budzi się kilkakrtnie w ciągu nocy. Co ja mam robić? Jak pomóc jemu
i sobie też?
Z góry dziękuję za porady i wsparcie z Waszej strony.
Pozdrawiam
Paula