cera

27.01.11, 10:57
Karmię syna 17 mcy i to co się dzieje z moją cerą, to przechodzi ludzkie pojęcie. Wygladam jak nastolatka, a nastolatką już dawno nie jestem wink
Wiem, że jak pójdę do dermatologa to przepisze mi równiez jakieś leki doustne. Na jakie składniki mam w lekach uważać? Mam sie przyznać, że karmię? wink
Cera jest tragiczna! Czy to może być wina hormonów?
    • kamooola Re: cera 27.01.11, 11:25
      Podłączam się pod wątek. Przeżywam to samo.
      Moja cera wygląda naprawdę fatalnie.
      Też zaczynam winić hormony... U mnie brak okresu 18sty miesiąc, ale może coś tam zaczyna szaleć?
      Wizytę u dermatologa odciągam... Może ktoś zna cudowne naturalne sposoby na walkę z wypryskami i to przy cerze generalnie bardzo suchej...??
      • monicus Re: cera 27.01.11, 11:44
        brak slodyczy i witamina b complex. trochu pomoze. dobrze jeszcze unikac wody i myc jakim plynem micelarnym, albo woda mineralna.
        • kamooola Re: cera 27.01.11, 14:22
          Dżizys, brak słodyczy... Nieeeeee....
          Ostatnio mam z tym problem wink a powinnam rzeczywiście odpuścić sobie z tego i jeszcze kilku innych względów.
          Właśnie nie napisałam, że choć naiwnie winię hormony, to moja dieta pozostawia ostatnio wiele do życzenia a i poziom stresu wzrósł.
          B complex zażeram, bo "zajad" się przyplątał.
          • monicus Re: cera 27.01.11, 23:16
            n ooo to powiedz jeszcze czekoladom i spolce bye bye i za jakies 2-3 tyg bedzie lepiej big_grin
    • ata99 Re: cera 27.01.11, 20:32
      Miałam to samo, przeszło po ok. pół roku. Stosowałam krem Acne-derm, trochę pomagało.
    • marghot Re: cera 31.01.11, 09:49
      mam to samo uncertain
      karmię 2 lata i prawie 5 m-cy

      moja twarz od połowy cyklu zaczyan zmieniać się w twarz nastolatki...a jako nastka nei miałam takich problemów jak obecnie
      stawiam ze to tzw trądzik hormonalny, ktory po zaprzestaniu kp zniknie...
    • joasiek.1 Re: cera 31.01.11, 14:43
      Dla mnie problemy z cerą to norma, całe życie je mam. W ciąży było super i przez rok karmienia też. Ale kiedy małej zostało już tylko karmienie nocne, hormony chyba znów zaczęły szaleć i cera znów się spaskudziła i krótko potem pierwszą po ciąży miesiączkę dostałam. Słodycze nasilają objawy, mogę potwierdzić to na moim przykładzie. Ale weź nie jedz słodyczy jak przed miesiączką tak bardzo ich się chce! Zresztą nie tylko przed miesiączkawink
      Lekarzowi przyznaj się, że karmisz, żeby ci jakiegoś leku niebezpiecznego dla dziecka nie zapisał.
      • laoni27 Re: cera 31.01.11, 21:55
        z tego co wiem kwas azelainowy, który jest składnikiem Acne Dermu może przechodzić do pokarmu, więc ja bałabym się stosować kremy z kwasami. Moja cera też pozostawia wiele do życzenia, ale staram się radzić sobie sposobami naturalnymi. Na temat produktów z kwasami stosowanych podczas karmienia zdania są podzielone. Więc ja odpuściłam i nie ryzykuję.
        • kamooola Re: cera 31.01.11, 22:05
          laoni, a zdradzisz coś więcej nt. wypróbowanych przez Ciebie naturalnych sposobów?
          • laoni27 Re: cera 01.02.11, 07:55
            To może najpierw o mojej skórze, żeby ktoś nie zrobił sobie kuku. Mam cerę tłustą, z zaskórnikami, i bliznami po trądziku. Ja jakiś czas temu podczytywałam dziewczyny na wizażu. I stamtąd wybrałam sobie parę sposobów. Rano i wieczorem dokładnie oczyszczam buzie, najpierw micelem, potem żelem do ciała BabyDream, z 4 razy w tygodniu masuję skórę ściereczką z mikrofibry, specjalnie do tego przeznaczonąbig_grin (z mikrofibrą ostrożnie bo to taki mocny peeling). Wieczorem smaruję twarz tonikiem z octu jabłkowego bio (woda i ocet), proporcje trzeba dobrać sobie samemu, śmierdzi to strasznie ale ja to traktuję jak naturalny kwas. Rano coś z wit. C, no i filtr la roche posay (te nie przenikają do mleka). No i jak mam suchą skórę to krem z Babydreama. Z kosmetyków kolorowych tylko minerały na twarz. Efekt jest taki, że zaskórniki mam o wiele mniejsze. Cudów nie należy się spodziewać, ale ja kupując kiedyś zwykłe drogeryjne kosmetyki nie miałam nigdy takiej cery jak teraz. Gdyby jeszcze rzucić czekoladę byłoby super, bo od czekolady robią mi się bolące paskudy, ale ich na szczęście mało. Wydaje mi się, że ryzykuję tylko z octem:d
            • kamooola Re: cera 03.02.11, 09:36
              Dzęki za odpowiedź.
              Ale z moimi suchościami to chyba faktycznie zrobiłabym sobie małe kuku... sad
        • ata99 Re: cera 02.02.11, 19:32
          Niewielka ilość kremu - bez przesady. Może u noworodka bym się zastanawiała, ale u starszego dziecka?
        • kaeira Re: cera 11.02.11, 18:52
          Zobacz tu:
          forum.gazeta.pl/forum/w,570,75368209,75368209,kwas_azelainowy_przy_karnmieniu.html

          (to że coś przechodzi do pokarmu naprawdę zupełnie o niczym nie przesądza - jeszcze ważne jest ile, kiedy, jak i czy ma jakiś wpływ na dziecko. bardzo wiele leków, które "przenikają do mleka" jest dozwolonych przy karmieniu) .
    • k.ant7 Re: cera 04.02.11, 17:05
      Ja polecam mikrodermabrazję. Co prawda po zabiegu i przez jakieś trzy tygodnie jest gorzej albo tak samo, ale potem skóra jest zdecydowanie ładniejsza. Zwłaszcza pory mniejsze i mniej zaskórników
    • joasiek.1 Re: cera 04.02.11, 20:02
      a czy przy ropnych wypryskach mikrodermabrazję można robić? Bo ja zawsze mam obawy, że mi się z jednego czy dwóch wyprysków na całą twarz rozsieje.
    • gyokuro Re: cera 11.02.11, 17:26
      Ja mam tez syf na gębie, i na plecach co chwila coś wyłazi... Było tak w ciąży i przez całe karmienie. Aaa - w drugiej ciąży i przy drugim karmieniu. Bo przy synu takich problemów nie miałam... Dziwne?
      Okres mam, dostałam jak Lu miała jakieś 8 miesięcy, więc dawno. Od tamtej pory regularnie jest, choć cykle krótsze nieco niż przed ciążą.
    • rudzik.2 Re: cera 28.02.11, 22:58
      Ja miałam problemy z cerą prawie całe życie (od okresu tuż przed dojrzewaniem aż do pierwszej ciąży w wieku 32 lat.) Nic nie pomagało. Ani hormony, ani antybiotyki, ani kosmetyczka... Moja pierwsza córka okazała się silną alergiczką i karmiąc ją musiałam zrezygnować z nabiału, zbóż zawierających gluten, jaj, ryb i większości mięs (mogłam jeść tylko królika). Taką ostrą dietę miałam przez 11 miesięcy, potem było już lepiej ,ale bez szaleństw typu nabiał. Zero słodyczy oczywiście (chyba, że słodyczami są suszone jabłka i żurawina).
      Przeżyłam, mało tego... cera w porządku, zęby zdrowe, włosy nie wypadły, figura niezła jak na mnie... Córkę karmiłam do połowy drugiej ciąży w wieku 34 lat. Odstawiłam i zaczęłam "zdrowo" się odżywiać, czyli jogurty, twarożki, chleb, itp. Cera zrobiła się znowu kiepska. Myślałam, że może hormony. Druga córka od 9 miesięcy na piersi. Czasem w towarzystwie pierwszej smile. Znowu odstawiłam cały nabiał, gluten i żywność wysoko przetworzoną. Jest dobrze, tzn. cera OK (są blizny z przeszłości i rozszerzone porysad,
      Nie doradzam nikomu tak restrykcyjnej diety, ale dziewczyny... uważajcie na nabiał. Jestem przekonana, że u mnie odegrał zasadniczą rolę w rujnowaniu cery. Zwłaszcza słodkie mleko i słodycze na bazie mleka. Od ponad trzech lat czytam wszystkie dostępne mi publikacje na temat wpływu wysokiego spożycia mleka krowiego i produktów pochodnych na zdrowie, i znajduję coraz więcej powodów, dla których nawet po skończeniu karmienia, nie wrócę do dawnej diety.

Pełna wersja