problem z krwawiacymi brodawkami

27.01.11, 13:56
witam drogie mamy.
moja koleżanka od kilku tygodni boryka się z powyższym problemem.
synek ma przeszło 3 miesiące.
od urodzenia karmiony wyłącznie piersią bez większych problemów (kilka dni bodaj nakładki na tzw"płaskie brodawki")
smoczek uspokajacz do zasypiania.
butelka podana jednorazowo jak miał niecałe2 miesiące
3 tyg. później mówi, ze ma problem bo brodawki bolą i krwawią.
pytam czy podaje butelkę-odp:herbatkę raz dziennie, ale od tygodnia już nie...(ręce opadają, tłumaczyłam, żeby nie zaczynała...)
męczyła się 2 tyg krzycząc przy karmieniu, w końcu decyzja-lekarz zobaczy cycki, na czas gojenia mm a później próby przystawiania.
pytałam o pleśniawki-brak, bo koleżanka mówi że techniki ssania nie zmienił, tylko pierś jest jakby obtarta i krwawiąca. mimo różnych kątów przystawiania rana pojawia się w tym samym miejscu.
lekarz przepisał antybiotyk i przeciwgrzybiczną.
po 3 dniach udana próba cyckowa bez problemów. butelka pożegnana...na kolejne 3 dni, bo problem wrócił.
proponuję jej mimo wszystko spotkanie z dobrym doradcą żeby ktoś obiektywnie z boku ocenił technikę.
uspokajacz mimo, ze doradzicie odstawienie go chyba szkód nie zrobił takich jak butelka.
koleżanka wspomniała też, że ból zaczął sie jednak na jakiś czas przed pierwszą butelką, więc moze jedank uspokajacz też, z butelka doprawiła...
ja mimo wszystko odstawiłabym uspokajacz i sprawdziła technikę u doradcy.
a może to również wina czegoś na piersi?
macie podobne doświadczenia że ssanie ok, smoczków żadnych a rany się pojawiały bo jakaś grzybica czy inne cholerstwo?
po jakim czasie dziecko zapomina o butelkowym ssaniu?
proszę również o namiary do porządnego doradcy lakt. z Poznania.

    • rooms Re: problem z krwawiacymi brodawkami 27.01.11, 14:21
      Z własnego doświadczenia - u nas smoczek zepsuł technikę ssania. Dałam go jak córa miała 5 tygodni i potem miałam problemy z karmieniem. Udało się je pokonać. Ale prawda jest taka, że i butelka i smoczek powodują problemy w karmieniu piersią. Teraz nikomu bym nie poradziła smoczka.
Pełna wersja