martusia_25
09.05.11, 10:56
Witajcie. Karmię piersią dwóch synków - jeden prawie 4 lata, drugi 10 miesięcy. Mam problem z tym pierwszym - niechętnie je cokolwiek innego niż moje mleko, prawie w ogóle nie chce nic pić, bez przerwy domaga się piersi. Ostatnio budzi się w nocy lub nad ranem i przychodzi do mnie prosząc o cycusia. Gdy odmawiam, strasznie płacze, krzyczy i próbuje mnie bić. W ciągu dnia co piętnaście minut krzyczy "cycusia!", śpiewa o nim piosenki (!!!), mówi wymyślonym językiem w którym co drugie słowo to cycuś. Normalnie obsesja...
W dodatku w czasie karmienia bardzo chce głaskać moje piersi, mnie to jednak okropnie przeszkadza (co ciekawe, gdy robi to młodszy syn, nie czuję dyskomfortu, ale starszy ma te rączki zbyt silne i zbyt ruchliwe jak na mój gust). Toczy ze mną walkę, przepycha się, byle tylko dostać do piersi. Gdy mówię, że nie wolno szybko cofa rączkę, ale po chwili, ukradkiem znów zaczyna ona wędrować w zakazane rejony.
Nie mam pojęcia jak reagować. Nie mam chęci karmić starego konia co 15 minut, krępują mnie próby wymuszenia mleka w przedszkolnej szatni czy na placu zabaw. Jestem wystarczająco niewyspana karmiąc po nocy młodszego (który przynajmniej ze względu na gabaryty jest dość poręczny, podczas gdy wielkość starszaka uniemożliwia wygodne położenie się z nim i karmienie na śpiąco). Wiem, że kiedy mnie nie ma (np. gdy wyjeżdża na wakacje do babci) to bezproblemowo obywa się bez piersi - sam zasypia, je normalne jedzenie, pije. A gdy ja się pojawiam, zmienia się w malutkiego niemowlaczka. Czy to normalne? Czy przejdzie? Jak do tego podejść? Pozwalać? Zabraniać? Chcę już przestać go karmić, jestem zmęczona tą ciągłą walką... Jestem zdecydowanie gotowa do piersiowego rozstania z nim, ale on nie jest gotowy ani odrobinkę, wręcz przeciwnie. Co o tym myślicie? Macie podobne doświadczenia?