Serce w plasterkach!

24.09.11, 21:46
Mam ja!
Nasza starsza córa, lat 3 i 2 m-ce, wczoraj poinformowała nas, że ona sobie życzy spać we własnym pokoju! Z tatą! No i dziś śpią.
Na początku radość moja wielka, że mi dziecko dorasta, ale im bliżej było wieczora, tym bardziej mi się serce kroiło! No ale jak to?! Ze niby nie będę w nocy słyszała jej oddechu i czuła jej ciepła? Ze niby nie obudzę się to 10 minut przed nią i nie będę patrzeć jak śpi? Ze co niby? tak bez żalu, po takim czasie, w podskokach wyfruwa sobie z rodzinnego łóżka (dosłownie, bo nas dwoje, dwoje dzieci i moja ciąża) na samotną tułaczkę?!
Ze niby tak sama, bez zachęcania i namów? Nawet słowa w tym temacie nie było, bo ja to bym pewnie ciągnęła do 5 roku życia wink Ej no!
A co powie młodsza siostra jak się obudzi a tu ani taty, ani rodzeństwa....jeszcze mi za nimi poleci kura, no!
Ech...bycie matką jest zbyt trudne po prostu!

Chlip!
    • ciociacesia :) 24.09.11, 23:42
      meza ci zabrala
      • nurfe Re: :) 25.09.11, 23:21
        Ona mnie już dość dawno temu uświadomiła, że to jest jej mąż, a nie mój wink)))
        • ciociacesia moja laskawie sie dzieli 26.09.11, 00:20
          moj narzeczony jest tez jej. no i troche moj
    • klarci Re: Serce w plasterkach! 25.09.11, 00:01
      smile

      heh, no dzieci dorastają smile
    • blaszany_dzwoneczek Re: Serce w plasterkach! 25.09.11, 02:42
      smile
      Moją prawie 4-latkę wprawdzie ja niedawno sama któregoś wieczoru, tak z głupia frant, namówiłam do spania we własnym pokoju, we własnym łóżku, bo już ciasno było niemiłosiernie (jak Wy się mieścicie we czwórkę??). Ona w miarę ochoczo podeszła do tematu: taaaka już jestem duża..., a ja przez jakiś tydzień żałowałam, strasznie się czułam nieswojo. Na szczęście zdarza mi się usnąć u niej podczas wieczornego czytania, więc odwyk idzie łagodnie wink
      Przy okazji mi się przypomniało jak jedna ciotka mi klarowała jak mała miała jakieś 1,5 roku, że to niedobrze, że śpi z nami, no bo się przyzwyczai smile))
      Dorastają te dzieciaki same do wszystkiego, jak się im pozwoli, wszystko samo w swoim czasie przychodzi, intuicja mnie nie zwiodła po raz kolejny się przekonałam. Nie pojmuję tylko dlaczego generalnie rodzice tak się z dziećmi szarpią, spinają o to spanie i inne, no nie pojmuję...
      Nurfe, pozdrawiam i gratuluję smile
    • agnzimka Re: Serce w plasterkach! 25.09.11, 17:50
      Łączę się w "bólu" big_grin
      Natchnęłaś mnie nadzieją wink
    • nurfe Re: Serce w plasterkach! 25.09.11, 21:42
      Dzwoneczku smile))))
      My mamy 2,5 metra powierzchni spania (2 złączone materace), jeszcze niejedno dziecko się zmieści smile)


      Gaba wróciła do sypialni. Nie do końca z własnej woli i ku swojemu niewielkiemu niezadowoleniu. Sprawa jest prosta - mój mąż ma chory kręgosłup, a w pokoju dziewczynek nie bardzo są warunki do spania dla niego. A Gabuś sama nie chce (co mnie nie dziwi). Do tego młodsza wczoraj zrobiła awanturę, bo ona chce w pokoju z siostrą i tatą (wiedziałam!). A póki ją w nocy karmięto na taki układ nie idę!
      Wszystko przez to, że w ogóle się na takie zmiany nie zanosiło! Zainwestujemy w piętrowe łóżko, wygodny materac dla mojego męża i pewnie przed porodem dziewczyny wywędrują do swojego pokoju. A tymczasem Gaba ma obiecane, że od czasu do czasu będzie tam z tatą spać na karimatach wink
Inne wątki na temat:
Pełna wersja