Przykre to jest

09.10.11, 23:35
Ostatnio mama długokarmiąca opowiedziała mi jak zakończyła karmienie. Po prostu - posypała piersi papryką. I obwiązała bandażem czy czymś tam i mówiła dziecku, że cycuś be i takie tam podobne.
Byłam w szoku. Autentycznie. Nie rozumiem, jak można przez kilkanaście/kilkadziesią miesięcy karmić piersią, po czym nagle i niespodziewanie przewrócić dziecku (już nie tak malutkiemu) świat i zacząć wpierać, że to co uwielbiało, jest fuj, be, ble i do kitu.
Wczoraj było cudnie wtulać się w mamę, a dziś ta pierś piecze, jest czerwona i odpycha na kilometr.
No i dziś czytam podobne historie i rady na emamie. I o co kaman? - zdziwienie.
Kurczę, dla mnie koniec karmienia kojarzy się z zakończeniem pewnego etapu, a nie z zaprzeczeniem dotychczasowego życia.
Smutne to dla mnie.
    • mamajej Re: Przykre to jest 10.10.11, 09:21
      Masakra... myślę, ze dla niektórych - jak w filmie "Lejdis" - empatia to "jakaś zupa z Azji" crying
    • kropkaa Re: Przykre to jest 10.10.11, 10:23
      Im więcej czytam tam, tym bardziej zaczynam watpić w przyciąganie ziemskie... Piołum, wyjazdy, ale trzeba być twardym i nie dać się roczniakowi... Na pocieszenie, znów przeczytałam przyszpilony wątek Naturelli i świat jest piękny smile
    • monicus Re: Przykre to jest 10.10.11, 13:32
      masz zdrowie kobieto, zeby sie tam udzielac....
      • sylwkasz Re: Przykre to jest 10.10.11, 14:38
        A jaki jest Twoj sposob na bezbolesne odstawienie cycoholika ? Nie kazdy chce/moze karmic do 4/5 roku zycia... Jesli znasz taki sposob to podziel sie nim prosze.
        • ciociacesia jak dziecko niegotowe 10.10.11, 15:01
          to ciezko zeby bylo calkiem bezbolesnie. ale moze byc humanitarnie. przede wszystkim powoli i stopniowo
          • sylwkasz Re: jak dziecko niegotowe 10.10.11, 15:12
            Probowalam stopniowo i konczy sie to placzem kilka razy dziennie. Dziecko nie wie dlaczego raz moze dostac piers, a raz nie. Probuje zabawiac, wychodzic na spacer, ale jak tylko wracamy lub sobie przypomni to 'nadrabia zaleglosci'. Wiem, ze w naszym przypdku wchodzi w gre tylko odstawienie jednorazowe. Chyba lepiej jak poplacze 2 dni niz takie odwlekanie sprawy. Ehhh nie myslalam, ze to takie ciezkie, juz dawno powinnam odstawic, a ciage z tym zwlekam.
            • dagmara-k Re: jak dziecko niegotowe 14.10.11, 09:51
              to wczuj sie troche w temat i sprawdz ktore karmienia sa dla dziecka naj,mniej wazne, ktore latwiej odpusci i co dzien to samo odejmuj przez jakis czas a potem nastepne a nie raz dostaje a raz nie. tez by mnie wpienilo. ja odstawilam 16m bardzo lagodnie, spokojnie, stopniowo, bez histerii. na kp jest w jakims watku moj dlugi dokladny opis wszystkich zabiegow ktore robilam, moze skorzystasz.
              • sylwkasz Re: jak dziecko niegotowe 14.10.11, 11:40
                dagmara-k napisała:

                > to wczuj sie troche w temat i sprawdz ktore karmienia sa dla dziecka naj,mniej
                > wazne, ktore latwiej odpusci i co dzien to samo odejmuj przez jakis czas a pote
                > m nastepne a nie raz dostaje a raz nie. tez by mnie wpienilo. ja odstawilam 16m
                > bardzo lagodnie, spokojnie, stopniowo, bez histerii. na kp jest w jakims watku
                > moj dlugi dokladny opis wszystkich zabiegow ktore robilam, moze skorzystasz.

                Wiecie, juz mnie to zaczyna denerwowac, jakbyscie nei rozumialy ze kazde dziecko jest inne i inaczej reaguje. A czemu myslisz, ze sie nie wczuwam ? Przeciez nie opisalam tu na forum calego procesu odstawiania jaki probowalam przeprowadzic, napisalam krotka, zdawkowa notke - na tej podstawie nie oceniaj, ze sie "nie wczulam". Wiem, ktore karmienie jest najwazniejsze wiec staralam sie zrezygnowac z tego najmniej waznego, ale dziecko mi na to nie pozwala. Tak latwo przychodzi Wam ocenianie innych, mamy idealne.
                • dagmara-k Re: jak dziecko niegotowe 14.10.11, 21:59
                  wiesz, nie jestem idealna mama dlatego, ze moje dziecko placze czasami. i na szczescie dla niego placze i na szczescie dla niego nie jestem idealem. dzieci czasem placza, szczegolnie jak nie dostaja tego co chca. jak ulegasz bo placze chociaz chcesz odstawic to sie wlasnie nie wczuwasz tylko cos ci przeszkadza to racjonalnie zrobic. im dalej w las tym wiecej drzew, wiec chyba nie na dobre wam wychodzi przeciaganie tego, skoro chcesz odstawic.
        • kropkaa Re: Przykre to jest 10.10.11, 20:56
          Ja też nie chciałam do 4/5 roku, ale nie wyobrażam sobie smarować piersi piołunemuncertain
          Odstawianie wg mnie powinno być procesem stopniowym. Trudno karmienie kilka razy dziennie zlikwidować raz a dobrze, to nie jest operacja ratująca życie.
          Jeśli ktoś karmi kilkanaście miesięcy, to nie wydaje się, by te kilka tyg. w tą czy w tamtą zaważyło na matce. A dziecku na pewno pomoże pożegnanie się z pewnym etapem, a nie musztarda/pieprz/piołun albo znika matka wraz karmieniem.
          • sylwkasz Re: Przykre to jest 10.10.11, 22:18
            kropkaa napisała:

            > Ja też nie chciałam do 4/5 roku, ale nie wyobrażam sobie smarować piersi piołun
            > emuncertain
            > Odstawianie wg mnie powinno być procesem stopniowym. Trudno karmienie kilka raz
            > y dziennie zlikwidować raz a dobrze, to nie jest operacja ratująca życie.
            > Jeśli ktoś karmi kilkanaście miesięcy, to nie wydaje się, by te kilka tyg. w tą
            > czy w tamtą zaważyło na matce. A dziecku na pewno pomoże pożegnanie się z pewn
            > ym etapem, a nie musztarda/pieprz/piołun albo znika matka wraz karmieniem.

            Ale wlasnei tlumacze Ci, ze nie zawsze istnieje mozliwosc, aby stopniowo odstawic. Dziecko wciaz domaga sie piersi i trudno kilkanascie razy dziennie narazac go na placz. Jesli to ma trwac kilka tygodni to juz w ogole porazka. Chyba lepiej wiec odstawic od razu i nie maltretowac dziecka. Akurat 3 moje kolezanki w ten sposob odstawily dzieci (1,5 roku, 2lata 2m i 15 mies). Posmarowaly piersi gorzkim paluszkiem, bo wszystkie inne sposoby zawiodly, a dzieki temu udalo sie w ciagu jednego dnia. To chyba lepsze niz narazac dziecko na kilku tygodniowe placze.
            • kropkaa Re: Przykre to jest 10.10.11, 22:52
              Dla mnie taki radykalny wstrząs kojarzy się z zaburzeniem poczucia bezpieczeństwa dziecka, te piołuny, lakiery, plastry etc. Zabranie po kolei po jednym karmieniu jest o tyle dobre, że można uczciwie powiedzieć - teraz możesz zejść jabłko/biszkopta, a pierś będzie później. Warto też jakoś ucywilizować w pewnym momencie karmienia, właśnie po to, by nie było, że dwulatek co 10 min. wisi na mamie, bo to faktycznie może być męczące. Również dla mamy stopniowa rezygnacja jest korzystniejsza niż nagły koniec.
              • sylwkasz Re: Przykre to jest 10.10.11, 23:01
                kropkaa napisała:

                > Dla mnie taki radykalny wstrząs kojarzy się z zaburzeniem poczucia bezpieczeńst
                > wa dziecka, te piołuny, lakiery, plastry etc. Zabranie po kolei po jednym karmi
                > eniu jest o tyle dobre, że można uczciwie powiedzieć - teraz możesz zejść jabłk
                > o/biszkopta, a pierś będzie później. Warto też jakoś ucywilizować w pewnym mome
                > ncie karmienia, właśnie po to, by nie było, że dwulatek co 10 min. wisi na mami
                > e, bo to faktycznie może być męczące. Również dla mamy stopniowa rezygnacja jes
                > t korzystniejsza niż nagły koniec.

                Masz racje, ale to wszytstko tak pieknie i prosto brzmi tylko w teorii, przynajmniej w moim przypadku.
    • ola4-0 Re: Przykre to jest 10.10.11, 15:42
      szczerze? ja sama mam czasami takie myśli tzn jakby tu odstawić już całkiem starszą bo wiadomo młoda to młoda niech ssie a Ola?
      (gwoli wyjaśnienia od lipca karmie tandem)
      od fajnej sytuacji gdzie, sama zaczeła przesypiać noce, mleko jadła 1-2 razy dziennie-do spania i po przebudzeniu, poprzez nawrót ssaczych nawyków u niej zaraz po urodzeniu sie Ali, potrafiła ssać co chwilkę, samodzielne w miarę zasypianie aż do powrotu do jedzenia nocnego, co szczerze powiedziawszy wykańcza mnie teraz. Bo tak o ile młodsza śpi w miarę to do starszej muszę wstawać 2-3 razy w nocy, każda odmowa, ograniczanie czasu ssania itp wywołuje u niej taką histerię że szok, nie poznaje wtedy własnego pogodnego, radosnego, wiecznie roześmianego dzieckauncertain
      niby wiem, taki wiek do tego idą wstrętne zębiska i najlepsza wtedy jest mama, obecność młodszej pewnie też nie pozostaje bez echa, mimo, że nie widać jawnej zazdrości, ale czasami poprostu mam DOŚĆ np dziś w nocy.
      Ale już w dzień myślę zupełnie inaczej, ona jest taka mała, widać, że jeszcze tego potrzebuje, cholerna egoistko przestań myśleć tylko o sobiewink wytrzymasz, jeszcze tylko troszkę, jeszcze jeden dzień, jedna noc i może będzie lepiej

      pocieszcie i wesprzyjcie bo inaczej zwariujęuncertain
      • monicus Re: Przykre to jest 10.10.11, 17:01
        pocieszam. ale ona za mala na koniec maminego mleka. a spanie kupą?
      • froobek Re: Przykre to jest 10.10.11, 17:08
        Jeśli Cię to pocieszy, to planuję za dwa miesiące podobnie wdepnąć wink
        Tylko mam trochę starszego starszaka (2,5).
        I też mieliśmy już tak mało ssania, że nawet obawiałam się, że kończy (1-2 razy na dobę, czasem wcale), a teraz pije znów częściej, prosi o mleko poza domem (jesień i odporność? przeżywa trzygodzinne pobyty w klubie malucha?). Biorę pod uwagę wszelkie możliwości "regresu" po urodzeniu rodzeństwa, ale na razie jestem baaardzo zmotywowana, żeby pociągnąć jak najdłużej. Jeszcze Ty mnie będziesz pocieszać smile
        • luliluli Re: Przykre to jest 10.10.11, 20:53
          Podczytuję choć mnie nie dotyczy, bo karmię jednego synikawink
          Ale już po raz kolejny gdzieś widzę wpis w rodzaju "mieliśmy już tak mało ssania, że nawet obawiałam się, że kończy" i (absolutnie bez krytyki i ironii pytam, bo jestem fanem DKP) chciałabym zrozumieć, czemu właściwie się obawiacie, mamy, których (już nie niemowlaki, nawet nie dwulatki) dzieci chcą zakończyć KP?
          • ciociacesia bo sie na wydaje ze to jeszcze za wczesnie 10.10.11, 21:16
            bo przeraza nas nieodwracalnosci odstawiania, bo to taka troche obawa troche nadzieja
      • froobek Re: Przykre to jest 10.10.11, 17:11
        > ale czasami poprostu mam DOŚĆ

        Mój synek czasem najpierw sprawdza, jaki klimat: "mamo, masz dościa?" big_grin
      • mad_die Re: Przykre to jest 10.10.11, 22:58
        Powiem Ci tak... ja nie pamiętam już teraz, kiedy dokładnie skończyłam karmić tandem, myślę, że po około siedmiu miesiącach. Musiałabyś odszukać tu na forum moje wpisy i poczytać sobie, jak to zrobiłam, bo teraz nie jestem sobie w stanie przypomnieć, jak to się stało...
        Wiem jedno, metody z emamy sa mi obce wink

        Co ja Ci moge poradzić na teraz? Jeśli czujesz, że jeszcze nie pora odstawić starszą, to żeby lepiej się poczuć, może ogranicz jej karmienie tylko do tych, które dla niej są najważniejsze? Wiem, ze to wymaga sporo pracy i cierpliwości, ale na pewno jest do osiągnięcia.
      • lenka74 Re: Przykre to jest 11.10.11, 16:49
        ja też już padam i resztkami sił karmię synka 2 lata i miesiąc. I planuje radykalne odstawienie w najliższych tygodniach bo inne nie wchodzi w grę. Po prostu po 6 przedudzeniu w nocy uważam, że już należy mi się przesypianie nocy. Ewa
        • mad_die Re: Przykre to jest 11.10.11, 16:58
          Dwulatek zrozumie, że w nocy piersi śpią. I po kilku nocach przestanie się budzić na ssanie. Bedzie sie dalej budzil, jesli taki z niego egzemplarz, ale nie na ssanie już.
          Więc odstawiać radykalnie nie musisz.
      • nurfe Re: Przykre to jest 11.10.11, 22:45
        Kochana!
        Mam taką samą różnicę wieku i karmiłam tandem przez 9 m-cy.
        Początki były straszne, bo jak noworodek nie budził mi się wcale w nocy tak moja starsza córka, przed porodem przesypiająca noce, budziła się po 7-8 razy. Nie miałam godziny przespanej ciągiem przez pierwsze chyba 6 tygodni... Nie pomagało nic, musiało być mleko, do tego ssane tak inaczej niż maluszek i tak denerwująco.
        Wiem i widzę, że fakt karmienia dwójki bardzo u nas złagodził objawy zazdrości. Wiem, że to było odreagowanie po pojawieniu się siostry. W końcu to dziecko przeżywa najtrudniejszy moment, nie my. Chociaż jest nam tak cholernie ciężko!!!
        Myśmy spali "na kupie" i dzięki temu było mi łątwiej.
        Również dzięki karmieniu dwójki udawało mi się je kłaść spać w ciągu dnia w tym samym czasie (obie do piersi i fruuuuu w ramiona Morfeusza) i to było i jest (bo nadal razem śpią) dla mnie zbawienne!!!
        Ja powolutku ograniczałam karmienia. Po pierwszym bodajże 1,5 m-cu zeszłyśmy do 3-4 karmień na dobę. Dużo wcześniej rozmawiałyśmy o tym, przygotowałam Starszą na to. Póżniej stopniowo zeszłyśmy do 1 karmienia na dobę, do spania w dzień. Aż równo 9 m-cy od porodu Starsza mi powiedziała, że jest już za duża na cycusia, ona chce siętylko przytulać do gołego.
        A później to już nie chciała w ogóle nawet gołego, a jeszcze za chwilę "mamo idź sobie, chce spać z tatą" i "mama! Idź na drugą stronę łóżka bo ja chce w nocy spać obok taty". A ostatnio "Rodzice! Ja chcę spać we własnym pokoju!" (po 3 latach i 3 m-cach spania wyłącznie w rodzicielskim łóżku).
        Twoja córa do wszystkiego dorośnie, naprawdę.
        Mnie karmić tandem było bardzo trudno i zaklinałam się, że więcej tego nie powtórze.
        Tymczasem od marca znów będzie tandem-feeding wink
        • ola4-0 Re: Przykre to jest 12.10.11, 10:45
          dzięki dziewczyny za pocieszenie i słowa otuchy, wiem, ze Ola jest jeszcze mała, choć wszyscy dokokoła pomijając mojego męża mówią że za duża na kp ale ja mam to głębokowink
          co do spania razem, odkąd skończyła jakieś 8 miesięcy spała z nami, teraz od 2 miesięcy na swoim łóżku, postawionym pod kątem 90stopni do naszego, śpi na nim chętnie ale mimo to się budzi, nie pomagają dyskusje, tłumaczenie musi być pierś i koniecuncertain to trudno widocznie potrzebuje, sama tego chciałamwink w końcu do osiemnastki nie będę karmićwink
          wczoraj po raz pierwszy przeczytałam też wątek przyszpilony na górze, aż się popłakałam ze wzruszenia, mam nadzieję, ze i u nas ten etap przyjdzie samiostnie i równie lekko jak u autorki
    • luliluli Re: Przykre to jest 10.10.11, 21:13
      Po co ja tam weszłam? To forum jest siedliskiem zimnych bab chyba, aż mi się smutno zrobiło na myśl o dzieciakachsad
      Najbardziej dziwi mnie ton wypowiedzi, jakby wredne rozpuszczone dziecko wymuszało pierś, która przecież do niczego mu nie jest potrzebna, więc niech spada na drzewosad
      • kropkaa Re: Przykre to jest 10.10.11, 22:58
        Po prawie 2,5 latach odkąd nie karmię (a karmiłam niespełna 2,5) wcale mi się nie wydaje, że to było długo. Ten czas, kiedy dziecko jest małe jest taki krótki. Gdy zaczyna się przedszkole, już dziecko idzie w świat, i choć nadal jest małe, jest już w jakimś sensie duże.
        Teraz karmię 1,5 roczniaka i jakoś nie widzę, że mogłabym nagle zniknąć, pozbawiająć malutką siebie i karmienia piersią.
        A to wmawianie, że cycuś be, a jeszcze wczoraj był cacy jest po prostu okropne.
      • alma58 Re: Przykre to jest 31.10.11, 16:07
        Luliluli ja już się nauczyłąm, że lepiej nie wchodzic czytać takich rzeczy, bo później 2 dni siedze i mysle o malych dzieciaczkach.

        Ps. My karmimy sie już 3,5 roku.
        teraz tylko do spania prawie i to niecodziennie, bo Mały wie, że malo mleczka i chyba się nie chce ciągać. Sama jestem zadowolon, że wszystko tak stopniowo idzie.
        Jak się dowiedziała, że przyjdzie taki czas, że mama wogóle nie będzie miała mleka, to powiedział tylko: o kurde.
    • aleksandra1357 Re: Przykre to jest 10.10.11, 23:26
      Mnie też to zastanawia, jak tak można.
      Jak sobie pomyślę, że miałabym tak zrobić mojemu 14-miesięczniakowi, który właśnie zaczyna kumać, co to cycuszki i świadomie jakoś do karmienia podchodzić, jak widzę, jaki radosny się robi na słowo "cycuszek", jaki szczęśliwy, to aż mnie skręca. Jak tak można...?
      • dzikiedzieci Re: Przykre to jest 11.10.11, 22:13
        myślę sobie, że warto mieć jeśli się odstawia dziecko pełną gotowość do tego i odwagę powiedzenia dziecku teraz mam dość
        smarowanie piersi, itp kojarzy mi się z przerzucaniem odpowiedzialności za decyzję na dziecko

        dzieci są różne, niektóre odstawiają się od razu, niektóre zmniejszają ilość karmień, trzeba próbować
        mój syn zanim przestał się karmić jadł chyba z kilkanaście razy na dobę, w dzień i w nocy, aż powiedział jestem duży
        ale nie przestał się wcale budzić w nocy i czasem płakać tylko nie chciał już piersi - to tak a propos nadziei, że odstawienie rozwiąże takie problemy
        • kamooola Re: Przykre to jest 16.10.11, 00:32
          > smarowanie piersi, itp kojarzy mi się z przerzucaniem odpowiedzialności za decy
          > zję na dziecko
          o! i tu się zgadzam
    • nurfe Re: Przykre to jest 11.10.11, 22:48
      To jest po prostu okłamywanie dziecka.Niech się te mamy później nie ździwią, że dziecko okłamuje je.
      • jombusiowa Re: Przykre to jest 12.10.11, 13:03
        A mi jest przykro,że "patent" z gorzkim paluszkiem usłyszałam od mojej mamysad
        mama karmiła nas dosc krótko -taka moda była, choć np babcia ciągle powtarza,ze do 2 lat karmiła każde z dzieci, no ale na moje karmienie -1 rok i 4 miesiące reaguje jakoś nieciekawie. i to jest dosć przykre dla mnie-co tez jej mówię. Dla niej np wyznacznikiem bycia dobra mama jest codzienne/ co 2 dzien gotowanie dziecku zupki-a ja jestem wyrodna, bo zupki sa rzadko, a raczej inne dania i nawet słoiczki.
        Ale jakoś nie umiem się zorganizować.
        Natomiast w ogóle takie coś jak posmarowanie piersi na super pomysł to coś strasznego wg mnie. mały potrzebuje piersi, choć od paru dni wieczorem woli samochodzik i zabawę-ciekawe nie?
    • gosia_i_lenka gorzki paluszek i koniec karmienia na żądanie 14.10.11, 15:58
      Próbowałam ograniczyć karmienie w dzień różnymi sposobami.
      Jedyne co dała sobie Mała wytłumaczyć to, że mleczko będzie w domu i poza domem nie jadła, co nie znaczy, że się nie dopominała. W domu każda próba odciągnięcia w czasie karmienia kończyła się płaczem.
      Użyłam gorzkiego paluszka (nie wiedziałam, że ciężko go zmyć), żeby zredukować liczbę karmień w ciągu dnia. Dziecku powiedziałam, że mleczko jest chore i zaproponowałam inne jedzenie. Sprawdziła, stwierdziła, że mleczko jest be i zjadła coś "dorosłego". Przez kilka kolejnych dni zdarzyło się, że poprosiła o mleczko, powiedziałam, że jest chore i już nie sprawdzała. Nie było też płaczu.
      Karmię rano, w dzień do drzemki, na noc i niezliczoną ilość razy w nocy.
      Wiem, że okłamałam dziecko, ale byłam już tak zmęczona karmieniem nawet co pół godziny, że powiedziałam dość.
      Mała zaczęła więcej jeść. Zdarza się nawet, że sama się domaga "papa" co wcześniej nie zdarzało się.
      Nie demonizowałabym więc tak takich metod. Ja na razie widzę same pozytywy.
      Nie planuje na razie całkowicie odstawiać.
      • anulka_1 Re: gorzki paluszek i koniec karmienia na żądani 17.10.11, 10:20
        Ja w podobny sposób wyeliminowałam karmienia nocne. 2- latek budził mi się od jakiegoś czasu 4-5 razy dziennie w nocy, czasem chciał ssać nawet ok godziny. Żaden próby tłumaczenia, że w nocy pierś musi spać nie pomagały, wszelkie próby odmowy piersi kończyły się ogromnym płaczem, powiązanym z odruchem wymiotnym i mocnym biciem serduszka. Pomogła informacja, że pierś jest chora i mama musi posmarować lekarstwem. Posmarowałam cytryną, i pomogło, synek bez problemu, bez protestu ,bez płaczu zaakceptował to, że zasypiamy bez piersi i w nocy pierś jest niedobra. Teraz nawet wieczorem jak już się napije mleka z piersi to sam mi mówi, "mama idz posmaruj". Zasypia przytulony do mnie. W dzień na razie dostaje nadal na żądanie. Ale jak będę chciała ograniczyć, niewykluczone że zastosuję podobną metodę. W naszym przypadku okazało się to o wiele bardziej humanitarną dla dziecka metodą niż jakiekolwiek tłumaczenia.
        • mad_die Re: gorzki paluszek i koniec karmienia na żądani 18.10.11, 13:51
          Szczerze?
          Nie imponuje mi takie postepowanie...
          • anulka_1 Re: gorzki paluszek i koniec karmienia na żądani 19.10.11, 07:59
            Szczerze, nie musi Ci imponować, nie ma to dla mnie znaczenia. Mi nie imponuje kompletny brak zrozumienia na tym forum, że nie każde dziecko jest takie same.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja