aslishan
31.12.13, 11:12
Mój synek ma prawie 16 miesięcy. W teh chwili karmię go popołudniami, wieczorem i w nocy. Ostatnio wieczorem przed zaśnięciem albo w nocy, kiedy zaczyna ssać to potrafi ciągnąć przez 2 godziny (ja nie potrafię wtedy spać) i nie da sobie zabrać piersi. Po tak długim czasie ssania czuję, że nic już z piersi nie leci, w dodatku robi się to dla mnie nieprzyjemne. Kilka razy w takiej sytuacji podałam mu kubeczek z wodą - dorwał się i wypił 200ml od razu. Czyli chciało mu się pić - czyli mleka już nie było? Picie z kubeczka (z dzióbkiem z dziurkami, ale nie niekapka - takiego używamy) w łózku o 4 rano zakończyło się tym, że wszystko wokół było mokre, więc to nie jest rozwiązanie. Spróbować z niekapkiem? Butelką? Podawać mu w takiej sytuacji wodę, czy może mm? Dodam, że nie chciałam jeszcze kończyć karmienia, bo znam wszystkie jego pozytywne strony, ale takie noce są dla mnie naprawdę ciężkie. Poradzicie coś?