Dodaj do ulubionych

molesta :)

27.12.14, 17:05
Dziewczyny poradźcie coś smile Wy zawsze macie takie fajne rady i pomysły! Długo mnie nie było na forum, bo ten ostatni kwartał tego roku to był jakiś hardcore i rollercoster smile
No więc się steskniłam a mam problema, więc piszę, do rzeczy:
Mój malatek niedługo kończy 1,5. roku. Jest mega słodziak smile Często podczas karmienia manipuluje łapką przy drugim cycusiu. Wiem, że to normalne, robi tak od dobrych kilku miesięcy. Przerzucił się z drapania pieprzykow, gmerania w mojej buzi, czy nosie i skubania obojczyka smile tamte fazy minęły, przyszła kolejna. Tylko że mnie to tak irytuje, że mam ochotę uuurwaaać muuu łeeeeb smile widziałam wiele zdjęć dzieci z dżungli i z 17- stowiecznych obrazów i tam dzieciaki ssą jednego, a drugiego trzymają sutka w palcach, więc na prawdę rozumiem że to naturalne. Jednakowoż irytuje mnie to przeogromnie. Dawalam do ręki zabawkę, pomaga 1 na 10. Nad ranem karmie leżąc na jednej piersi blokując dostęp do drugiej fizycznie- taką radę tu gdzieś kiedyś wyczytalam, czasem pomaga. Zakrywam skutek ręką- to z kolei budzi bunt. Nie umie zasnąć bez gmeramia, tak się przyzwyczaił, tylko w amoku szczypie, obcinam te małe zyletki regularnie ale odrastaja hahahaha drapie, skubie grrrrrr. Tlumaczylam sobie że może przed okresem, ale po i w trakcie wnerwia też, w ciąży nie jestem. Próbuje tłumaczyć że mamę boli, że mama nie chce, żeby szczypal. Średnio to działa- ej 17 miesiąc ju noł...
pomóżcie
Obserwuj wątek
    • kopiko-lol Re: molesta :) 28.12.14, 11:16
      Ja 99,99% karmien mam druga pierś zasłonięta - stanik, piżama, bluzka. Pozostały procencik cyc odsloniety i wtedy 2 latka tez lapie za sutek. Wiem co czujesz, bo wtedy tez mnie to mega wnerwia smile zasloniecie automatycznie problem rozwiązuje. Tyle ze moja nie jest przyzwyczajona aż tak do gmerania, ale zawsze jak drugi cyc jest odsloniety to lapie za niego.
      Moja rada to odslaniac tylko jedna pierś, najpierw w dzien, później do usypiania a później do pobudek nocnych. Powodzenia smile
      • kota-mota Re: molesta :) 28.12.14, 12:14
        Spać w staniku? W sumie śpię w koszuli, czasem z dekoltem łatwym do sforsowania, czasem nie- to wtedy spryciarz dobiera się od spodu smilesmile łapka do stanika trafia precyzyjnie i w mgnieniu oka, mam małe piersi, młody tak palce przeciskać, pod pachę, i od spodu, żeby choć jednym palcem dotrzeć do cieplutkiej otoczki... Jak np jem obiad i mam zajęte ręce nożem i widelcem, a on siedzi na kolanach, to potrafi w kilka sekund wskoczyć pod bluzkę i stanik. Golfa nie mam ani jednego bo nie lubię. Twoja ma 2 latka powiadasz, no to nie ma co liczyć że szybko mu przejdzie hihihi
        • niunka221 Re: molesta :) 28.12.14, 12:39
          Hej .
          Nie jesteś sama ,moja tez mnie wnerwia bo baardzo interesują ją moje piepszyki ,oczy ,nos itd ...
          Albo niby woła didi a corobi?nie pije a bawi sie lapie puszcza ,łapie puszcza,dotyka sutka i mowi tik,albo bierze didi do buzi i zaczyna machać lepkiem i wychodzi coś w podobie odgłosu tarrana hehe .Widzę że te nasze maluchy mają podobne zachowania ,miejmy nadzieje ze im minie :d
        • fizmedka Re: molesta :) 28.12.14, 13:54
          Kasiu, sprobowalabym zaopatrzyc sie w stanik pancerniksmile taki z waskim obwodem i dobrze dopasowana miseczka. Wytyczne znajdziesz na lobby biusciastychsmile
          Na dzienne karmienia polecam kolorowe plastikowe korale, im wieksze i bardziej kolorowe tym lepiejsmile w nocy nie polecam, bo niewtgodnie spac z czyms takimwink
          Moja od trzech dni dwulatka juz od dawna mnie nie molestuje, przeszlo jej okolo 19 miesiacasmile ale apogeum molestowania bylo wlasnie okolo 17 mcasmile

          Ps jak sie ma mama?
        • kopiko-lol Re: molesta :) 28.12.14, 16:04
          Nie no, sen w staniku jest strasznytongue_out ja mam taki dekold w piżamie ze ledwo wystawie 1 pierś i do drugiej córka nie ma dostępu, ale jak pisałam wcześniej ona nie jest uzależniona od zabawy sutkiem smile piersi tez mam malesmile
    • a_buuuu Re: molesta :) 28.12.14, 17:04
      Mój młody na 20 miesięcy i cały czas się bawi. Jak zasłonię, to jest walka - tylko poza domem jakoś rozumie, że tylko jeden możewink no więc w domu pozwalam mu tego drugiego męczyć, ale pokazuję, jak - że może sobie trzymać albo głaskać. I to działa, przynajmniej na chwilę, a potem znowu łapię go za łapkę i mówię ała, delikatnie i wtedy pogłaska i trzyma sobie spokojnie - znowu zaraz zapomni, ale coraz rzadziej, a nie złościmy się przynajmniejwink
    • mmajcka Re: molesta :) 28.12.14, 18:45
      Ja kiedys filmik nagralam jak Mloda podczas usypiania molestuje mi drugiego cyca, bo maz ani moja mama nie wiedzieli o czym mowie. Gdy to zobaczyli to plakali ze smiechu, mowiac jednoczesnie, ze mam nerwy ze stali, bo to chyba boli. Teraz Mloda jest juz troche delikatniejsza. Przewaznie tylko mnie smyra, choc i sa takie dni, ze chwyci w dwa paluszki i mietosi. I nie daj Boze gdy pazurki nie przyciete! Niestety u nas zaslanianie drugiej piersi nie dziala. To znaczy dziala - pewniak, ze dzieko sie wkurzy smile
    • panizalewska Re: molesta :) 28.12.14, 19:30
      Uuu ja jestem cięta na gmeranie tongue_out Gmerania serdecznie nienawidzę i to jest na równi z alergiami mój wróg w KP nr 1. Starsza trafiła mi się taka niewyżyta manualnie, trzymałam łapkę, odganiałam, potem tłumaczyłam, żeby nie gmerała. O ile szarpanie za ubranie jako dobieranie się do mleka zdusiłam w zarodku i dziewczę kulturalnie o mleko prosiło, o tyle gmyranie, dłubanie, wiercenie stopami w udach zostało praktycznie do końca karmienia. Tłumaczenie itp działało tylko na chwilkę. Gdyby nie to, pewnie pokarmiłabym dłużej. Teraz starsza się ładnie przytula, ale często też brutalnie na nas wskakuje, rzuca się i obłapia z biegu znienacka, co też wkurza. Taki typ, wiele się nie poradzi, można tylko czekać i ograniczać własne straty.
      Młodszy na szczęście nie ma takich zapędów
      • amiralka Re: molesta :) 29.12.14, 21:23
        Podepne sie, przepraszam kota-mota, jak droga pani Zalewska zalatwilas ciaganie za bluzke? Co by mi syn na dzentelmena wyrosl?wink
        • panizalewska Re: molesta :) 30.12.14, 08:17
          Bardzo nieładnie i niewychowawczo. Tłumaczyłam kilka razy, aż w końcu szarpnęłam za jej bluzkę i spytałam się, czy fajnie tak być szarpanym. No nie było fajnie. Powiedziałam, że zamiast szarpania może poprosić, "mamo chcę mle(ko)” i od tamtej pory prosiła werbalnie, karmiłyśmy się tylko w domu, u rodziny, u znajomych nigdy.
          Nie namawiam do powtórzenia tego na swoim dziecku. Nie jestem z tego rodzaju postępowania dumna, żeby nie było. W naszym "zespole karmiącym" w pewnych kwestiach po prostu byłyśmy bardzo nie zgrane. Ja absolutnie nie akceptuję pewnych rzeczy, córa, jako małe dziecko absolutnie musi wciąż coś powtarzać i za 20 sekund nie pamięta, że tak nie wolno / ja tak nie chcę. Nie mam cierpliwości do dzieci, swoich też tongue_out
    • fizula Re: molesta :) 29.12.14, 19:10
      Mnie szczególnie denerwowało gmeranie, jak miałam pod sercem maleństwo.
      Wypróbowałam wtedy korale, dużo korali, wisiorki, broszki. Stopniowo uczymy dziecko bawić się czym innym, nie od razu Kraków zbudowano.
      • paulinas07 Re: molesta :) 30.12.14, 00:57
        Mój syn, 16 mies, jakieś 3 tyg temu zaczął właśnie dobierać się do drugiej piersi podczas karmienia, nie gmera ale ją odkrywa, ja nieswiadoma raz, drugi pozwolilam i teraz nie ma spokojnego karmienia z jednej, musi mieć obydwie na wierzchu, raz ciągnie z jednej raz z drugiej i sobie zmienia kiedy chce. Przejdzie mu? smile aż tak mi nie przeszkadza, troche mocno ciągnie bo się wierci no i karmienie przy kimś odpada bo niezłe widowisko smile
        • kota-mota Re: molesta :) 30.12.14, 19:53
          no nie wiem jak mój mąż sie będzie zapatrywał na stanik - pancernik? może rozwód? smile już jego serce i lędźwie są mocne zszargane próbą czasu hahahaha półtora roku seksy na weekendy- jak Bóg da, bo wystarczy jakieś weekendowe ząbkowanie lub gorączka i już są 2 tygodnie posuchy smile
          Korale - to będę wypróbowywać, bo mam pełno, kolorowych i dużych zwłaszcza, nawet takie co sobie sama z filcu kulałam przed ciążą ( ach jak ja miałam wtedy mnóóóóstwooooo czasu smile) Ale zrezygnowałam po porodzie z naszyjników itp, szczególnie sie bałam o wisiorki i łańcuszki, ze młody mi je zerwie i korale padły ofiarą tej eliminacji - czas je wprowadzić w życie na nowo - to jest myśl - Dzięki Aniu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka