Byc moze czesc z was pamieta moje posty na temat jedzenia/niejedzenia mojej coreczki. Fakt faktem jutro rano moje dziecko konczy rok, a my co a my karmimy sie dalej

. Wlasciwie to pijectylko moje mleko - nigdy nie zjadla jeszcze stalego posilku tzn dostaje jedzonko, ale bawi sie nim i cos tam polize. Mloda wazy okolo 10300-10400 - przybiera pomalutku. Od kilku miesiecy zdrzemie z piersia w buzi i tak zajada. W nocy nie mam pojecia ile razy sie budzi badz nie bo spimy razem. Corcia zaczela wrescie upominac sie o piers z czego bardzo sie ciesze nawet udalo mi sie jej dac piers kilka razy na spacerze

- rok czasu czekalam na to zeby zjadla na lawce w parku

Mimo wielu klopotow i problemow ciesze sie, ze ja karmie - chce karmic jeszcze bardzo dlugo. Prawdziwym testem jej milosci piersiowej jest nasz wyjazd na wakacje - mam badzieje, ze corka nie bedzie sie bardzo rozpraszac i nie spedze urlopu w hotelu

Mam pytanie do was czy jest jakis sposob zeby karmic tak spore dziecko w chuscie itp - pytam bo usypianie na noc trwa bardzo dlugo, a na wakacjach chcialabym moze cos wieczorkiem pospacerowac i mysle, ze to moze bylby sposob? Ciesze sie, ze moge pelnoprawnie do was dolaczyc