Dodaj do ulubionych

samoobsługa?

23.09.04, 08:27
Czy Wasze dzieciaczki też zamiast prosić o możliwość possania piersi same się
do niej dobierają? Czasem budzę się w nocy z przyssaną córcią (śpi z nami
więc nie ma daleko). Oliwka jest specjalistką w odpinaniu klapek stanika,
czasem nawet nie wiem kiedy mi poodpina - nie ma dla niej znaczenia czy
jestem w samym biustonoszu czy w swetrze (może bardzo gruby golf by ją
zatrzymał?wink. Tak właściwie to bardzo mi to nie przeszkadza, ale bywa
krępujące kiedy dzieje się na placu zabaw, w sklepie czy przychodni i trzeba
je później dyskretnie zapiąćwink.
Obserwuj wątek
    • aggrazza Re: samoobsługa? 24.09.04, 08:23
      moja 11- miesieczna corcia co prawda w nocy sama sie nie obsluguje ale w dzien
      bardzo skutecznie potrafi mi sie do dekoltu dobrac. troche to krepujace w
      miejscach publicznych bo jak chce cyca to nie ma "poczekaj". bedzie mnie
      molestowac az dostanie to co chce.
      • mama_kacpra Re: samoobsługa? 27.09.04, 16:27
        Do samoobslugi to nam jeszcze daleko, ale Kacpero (10mies) jak chce cyca
        ciagnie mnie za bluzke i piszczy , czasami probuje sie dossac przez ubranie....
        wtedy nie ma przebacz... wink)))))
    • bczerwin1 Re: samoobsługa? 14.10.04, 22:49
      Moja też sama się obsługuje, no ale z racji wieku (2,5 roku) udaje jej się
      wytłumaczyć, że w niektórych miejscach po prostu jej nie dam. Odpowiada sobie z
      reguły sama, że cycuś będzie w domu. W nocy znowu zaczęła pojadać, dopóki nie
      zje z dwóch nie przekręca się na drugi bok, ale sama się nie dobiera tylko woła
      po cichu "cyca".
      Pozdrawiam
      Beata z Gabrysią
    • b113 Re: samoobsługa? 13.01.05, 18:36
      Hej!
      Moj 21m synek zna kilka "wierszykow", ktore z luboscia powtarza:
      1.na ulicy nie daja cycy.
      2.jak wiesc niesie nie daja cycy na sedesie
      W ten sposob ograniczylam jego zapedy, bo byl czas ze domagal sie siumania
      wszedzie i o kazdej porze.
      Jak go zapytac kogo kochasz najbardziej ns swiecie to odpowiada: cycusie
      Przed chwila podszedl do mnie i zazyczyl sobie: daj cycy na lozeczku.
      udalo mi sie go przekonac do "komputerowego " cycy i teraz siuma mi na rekach,
      a ja moge skonczyc ten post.
      Pozdrawiam wszystkie mamy malych siumakow.
      Basia
      • kajka68 Re: samoobsługa? 14.01.05, 15:16
        ha ha moja 21 miesieczna kobieta te3z własnie ssie na przemian raz z jednej raz
        z dru giej siedzac na moich kolanach...rozbiera mnie wszedzie....nie wystarczy
        jeden cycus musi byc pełna odsłonasmile))))czasem nie jest mi do smiechu....
    • isabelle4 Re: samoobsługa? 22.02.05, 10:50
      Mikołaj też sam dobiera do mleczka. Niestety nawet golf go nie zatrzymuje, bo
      przy bluzkach z dekoltem sięga sobie od góry, przy golfach od dołu. Po
      mistrzowsku wyciąga sobie cycusia. Czasami mnie to złości, bo nawet kiedy nie
      jest głodny, jak przychodzi do mnie przytulić się, to oczywiście natychmiast te
      małe łapki wędrują po swojego ukochanego cycunia. Czasami mam wrażenie, że jak
      już przestaniemy się karmić, to zupełnie nie będę atrakcyjna dla mojego bąbla,
      bo liczą sie tylko cycusiesad
    • elzpuk77 Re: samoobsługa? 22.02.05, 11:47
      Mój Adaś jeszcze nie jest taki spec, ale za to gdy je w dzień jest taki słodki i
      zaczepia mnie uśmiechami.
      W nocy gdy go biorę na ręce to już sam głową szuka i długo nie chce czekać
    • wana Re: samoobsługa? 23.02.05, 13:50
      Julenio przysysa się w nocy sam, a jek nie może trafić, to glera łapkami i
      woła "da!" przez sen. Moja starsza córa, Ula, kiedyś w desperacji przyssałą się
      w nocy do ojcowego nosa, niezły był ubaw wink))
      A czy Wy też macie tak: jak już się przyssie, to druga łąpka wędruje do
      drugiego cyca, aby "zarezerwować" go sobie? Albo chociaż potrzymać?
      Pozdrawiam
      wana
    • enajda Re: samoobsługa? 25.02.05, 23:47
      Moj Mikolaj (19 m.) tez swietnie radzi sobie z wszelkimi bluzkami i zawsze
      znajdzie droge do cycusia. A od dluzszego czasu dodatkowo musi cos byc do
      pomietolenia. Na poczatku byla to pielyszka tetrowa i jej cztery rogi.
      Schowalam wszystkie i myslalam, ze da spokoj. Teraz sa szlufki przy moich
      spodniach, ktorych szuka nawet w nocy przez sen. Skad to sie u dzieci bierze?smile
      Pozdrawiam
      • iwaka_ Re: samoobsługa? 28.02.05, 22:26
        enajda napisała:

        "...pielyszka tetrowa i jej cztery rogi. Schowalam wszystkie i myslalam, ze da
        spokoj."

        A po co? Michał (obecnie kawaler na wydaniu, 12 rok życia) używał dudy* przez
        całe przedszkole, była mu pocieszycielem i naj;epszą przytulanką. Jak chorował
        w 2 klasie tez kazał wyjąc i ze 3 noce z nią spał. Teraz zazdrości Tomowi i w
        sekrecie przytula.

        * duda - pielucha tetrowa mocno przechodzona, w najostrzejszym stadium
        uwielbienia dlań, musiała być nie prana od minimum 10 dni, pachniała mlekiem
        (skwaśniałym!!!) i cycusiem, termin ukuty od pielucha-pieluda-duda, przez Toma
        zwana mamą.

        Iwaka

        • enajda Re: samoobsługa? 28.02.05, 23:52
          Moje dziecko gdy tylko wzielo pieluszke w swoje raczki, od razu bieglo do mnie,
          bo chcialo cycusia i to natychmiast!smile) I wcale nie z glodu, to byl taki
          impuls, a ja bylam oblegana przez niego co pol godzinysmile
    • dzastina2 Re: samoobsługa? 09.03.05, 18:42
      mój trzylatek sam się obsługuje.
    • norga Re: samoobsługa? 10.03.05, 08:58
      Mikołaj lubi ostatnio zmieniać cycunie...pije z jednego, przerywa i domaga się
      drugiego mówiąc: mama, innnny!!!(nawet w nocy przez sen) Wtedy ja muszę go w
      tej samej lini przesunąc do drugiego...Lubi też jeść na stojaco kręcąc w obie
      strony biodrami. Jak wracam z pracy to karze mi siadac na kanapie, "wyprasza"
      wszystkich z pokoju, zamyka drzwi i mamy takie słodkie, mleczne przywitanie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka